Maron86 Posted January 26, 2013 Posted January 26, 2013 A no mam, u nas to nie dosc ze ludzie biora psy 'z moda' (dalmatynczyki, pitbulle/amstaffy, yorki, labradory/goldeny) to jeszcze psy niczego nienauczone/szczute na inne psy + bezmyslnie puszczane... Naprawde w tej okolicy dobrze wychowac psa to cud :( Juz naprawde stwierdzilam ze wole azeby bali sie mojego psa, niz zeby biedak byl po futrze gryziony przez te 'paszczury'... A co do kaganca to wiem ze tez moze zmiazdzyc takiego malucha zamym wcisnieciem do ziemi, tylko kto jest wtedy winien pies na smyczy+w kagancu, czy glupi wlasciciel spuszczonego psa - szkoda ze do ludzi to nie dociera (tak jak do pani powyzej, co psa 'po calym miescie' luzem puszcza) Quote
Nakasha Posted February 6, 2013 Posted February 6, 2013 le jeśli pies chodzi bez smyczy i kagańca to oznacza, że jest psem zrównoważonym tak ? Nie. Świadczy to za to o głupocie i braku wyobraźni właściciela. Nawet zrównoważony pies może się wystraszyć, albo za czymś/kimś pogonić i np. wpaść pod samochód lub uciec. Tak samo może, wystraszony, kogoś ugryźć. Oczywiście są psy, co do których można mieć absolutną pewność, że nikogo nie ugryzą - to są psy bez zębów lub w dobrze założonych i dopasowanych kagańcach. Pies powinien być na smyczy, każdy pies, nawet mały... są miejsca gdzie pies może się wybiegać, reguluje je uchwała gminy. A to, że czasem trzeba ruszyć zadek, aby do takiego miejsca dotrzeć, cóż, taki urok posiadania psa. Quote
mainstream Posted February 22, 2013 Posted February 22, 2013 Bardzo proszę o interpretację art.77 kodeksu wykroczeń. Od zawszepomagam zwierzętom. Niedawno zmieniłam miejsce zamieszkania i oczywiścienatychmiast pojawiły się u mnie dwa bezdomniaki. A skoro nie zostałyprzepędzone, miejscowy lud, nie dopuszczający myśli, że istnieją ludziewrażliwi na los zwierząt, wytłumaczył tosobie w następujący sposób: dostaje jakieś dofinansowanie ( mówi się o kwocie500 zł na jednego psa[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT]),bo inaczej nie kupowałaby jedzenia przybłędom. Pieski zaczęły przeszkadzać, jakżadne dotąd. Wychodzę z nimi wieczorami,pojedynczo, spuszczam ze smyczywyłącznie w kagańcach, a i tak jestem ciągle nękana jakimiś pomówieniami, choćnagminny jest widok zwierząt biegających samopas i jakoś nikomu nieprzeszkadzają. Na przykład niedawno pojawił się jakiś mężczyzna, twierdząc, żemoje psy zagryzły mu 11 królików, podczas gdy tego dnia jeszcze w ogóle niebiegały. Teraz dostałam wezwanie na policję w tej sprawie, w którym powołano sięna wykroczenie ze wspomnianego artykułu. Jak mam się bronić? Czy ktoś może mnieukarać mimo iż nie przyznaję się do winy? Quote
Beatrx Posted February 22, 2013 Posted February 22, 2013 nie przyznawaj się do winy. oni muszą Ci udowodnić, ze to Ty, a na to muszą mieć dowody w postaci chociażby zdjęć Twoich psów goniących te króliki. nie daj się w nic wrobić. Quote
MusliStracciatella Posted May 31, 2013 Posted May 31, 2013 troszkę odswieze temat, żeby skierowac Wasza uwage na nasz Szczecin :) http://www.mmszczecin.pl/428137/2012/10/8/sad-w-szczecinie-nie-wpuscil-psa-na-sale-rozpraw-wideo?category=news http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120513/SZCZECIN/120519872 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.