Sarah Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Anastazja bardzo mądrze piszesz. Podzielam w 100% Twoje zdanie. Ludzie nie szukają psów z rodowodem tylko psów odpowiednich pod każdym względem wg. własnego gustu. Oczywiście bardzo szkoda, że nie szukają ich w hodowlach uczciwych oraz które posiadają psy z rodowodem. A stwierdzenie, że skoro ja jej nie kupię to kupi ktoś inny to zgadzam się jak najbardziej, bo wszystkim ludziom się nie przetłumaczy, a skoro już ten piesek czy suczka jest, żyje, istnieje to napewno będzie sprzedany to czemu któraś z nas miałaby go nie kupić? Lepiej żeby trafił do jakiś rozmnażaczy, którzy będą tą biedną psinkę katować kolejnymi porodami? Skoro ona już urodziła się w pseudohodowli to niech jej już lepiej będzie u nas. Ja teraz też szukam suczki tylko z rodowodem, ale wczoraj byłam w jednej hodowli, która podobno ma psy z nejlepszych hodowli w Europie i to co tam zobaczyłam przeraziło mnie. Ci ludzie (mąż i żona) mają chyba z 30 psów Yorków, zaniedbanych, włosy wcale nie uczesane, a co najlepsze te psy nie mieszkają z nimi w domu tylko koło domu mają taki boks i tam są wszystkie małe i duże. To było straszne. Szczeniaki były w domu i pani pokazywała mi rodowody i na moje oko się chyba wszystko zgadzało i w domu było pełno pucharów i medali. Nie kupiłam tej suni, bo powiedziałam, że muszę sie zastanowić i byłam tylko tak obejrzeć to wieczorem nawet dzwoniła do mnie powiedzieć, że ktoś tam do niej dzwonił z Niemiec i daje jej 300zł więcej za tą suczkę i żebym szybko podejmowała decyzję, bo ona nie wie co robić a nie chce być nie wporządku wobec mnie. Powiedziałam, że rezygnuję. Pytałam też tych ludzi czy tym psom tam nie jest zimno, bo latem w dzień to rozumiem, ale nie zimą to powiedziała, że to są teriery, bardzo silne psy pomimo swojego wyglądu delikatnego i że one tam mają kocyki. Quote
pa-ttti Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Sarah, warunki w jakich trzymane są psy nie zależą od tego czy to psy z rodowodem czy nie, tylko od tego, w czyich są rękach. możesz podać nazwę tej hodowli? jak nie tu to na priv, tak z ciekawości i jako przestrogę na przyszłość, chciałabym wiedzieć co to za hodowla. Quote
bluerat Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 ja też poproszę o nazwę tej hodowli na pw Quote
*Agnieszka* Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 I ja jeśli można bo bardzo jestem ciekawa.. Quote
Anastazja&Aleksander Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 no wiecie ja też ciekawa jestem zwłaszcza ze ciągle rozglądam się za psiakiem. Quote
paulina200 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Mam pytanie. Dlaczego nie można rozmnażać małych suk takich np. do 1,5kg ? Czym to grozi ? To co w takim razie mają "powiedzieć" psy typu Chihuahua czy nawet te karłowate ratlerki (pinczery karłowate) ? Proszę o odpowiedź. Quote
Martens Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 paulina200 napisał(a):Mam pytanie. Dlaczego nie można rozmnażać małych suk takich np. do 1,5kg ? Czym to grozi ? To co w takim razie mają "powiedzieć" psy typu Chihuahua czy nawet te karłowate ratlerki (pinczery karłowate) ? Proszę o odpowiedź. Po pierwsze, przeznaczone do rozrodu chihuahua też nie ważą kilogram; podobnie znacznie od nich większe pinczery miniaturowe (taka jest poprawna nazwa rasy). Nie myl ich z radosnymi produktami pseudohodwli, takimi jak skarłowaciałe wspomniane "ratlerki" z jajowatą głową i trzęsącymi się badylkami zamiast nóg. To są karykatury zwierzęcia stworzone dla ludzkiej uciechy i nie mają nic wspolnego z hodowlą zdrowych małych psów. Po drugie. Pies nie jest chomikiem, cała budowa jego układu kostnego, narządów, metabolizmu jest przystosowana do organizmu o rozmiarach psa średniej wielkości, powiedzmy takiego 10-20 kg. Każde odchodzenie od tego planu matki natury w którąś ze stron okupowane jest zwiększonym ryzykiem najróżniejszych wad dziedzicznych i rozwojowych, czy po prostu problemów fizjologicznych. Konkrety: - zmiany proporcji ciała, wielkości głowy i związane z tym multum problemów stawowych, karłowatość, słabowitość, ogólny niedorozój fizyczny - wyłupiaste oczy narażone na urazy - niedrożność kanalików łzowych - problemy z uzębieniem, braki zębowe, przetrwałe zęby mleczne, kamień nazębny i utrata zębów nawet w wieku 2-3 lat - wypadanie rzepek kolanowych - niezarastanie ciemiączka na głowie, które powoduje, że najmniejszy uraz głowy może skończyć się urazem mózgu i śmiercią - ogromne ryzyko komplikacji przy porodzie (płody za duże w stosunku do matki), a także komplikacji w połogu, rzucawki poporodowej ze względu na problemy metaboliczne i niewystarczającą ilość wapnia w organizmie matki (często niezależny od suplementacji w pokarmie). Polecam to do przemyślenia wszystkim wielbicielom cherlawych piesków do torebki - może naprawdę lepiej kupić mysz, zamiast wspierać krzywdzenie zwierząt i robienie z nich żywych schorowanych zabawek. EDIT: Zapomniałam, dochodzi jeszcze do tego za duża powierzchnia ciała w stosunku do wagi i szybkie wychładzanie organizmu w zimnej porze roku, skłonności do przeziębień, zapaleń płuc. Można tak dopisywać w nieskończoność. Naprawdę nikt dla fanaberii nie wymyślił sobie, że pies do rozmnażania nie może być mniejszy niż 1,2 czy 1,5 kg. Poniżej po prostu nie hoduje się już psów, tylko produkuje kaleki. Quote
paulina200 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Aha, a myślałam, że po prostu rodzą przez cięcie cesarskie i to jest jedynym ryzykiem. Przecież ludzie też są więksi i mniejsi i jakoś rodzą dzieci :) Quote
Balbina. Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Brawo Martens!Wkońcu została napisana prawda:multi:Mam nadzieję ,że da to do myślenia hodowdom i nie tylko skrarłowaciałych, wyłupiastych stworków które nie mjaą nic wspólnego z terrierem.mówię oczywiście o yorkasach:p Quote
Martens Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 paulina200 napisał(a):Aha, a myślałam, że po prostu rodzą przez cięcie cesarskie i to jest jedynym ryzykiem. Przecież ludzie też są więksi i mniejsi i jakoś rodzą dzieci :) Tak, ale normalnie zbudowani (nie otyli i nie wychudzeni) ludzie ważą powiedzmy 45-90 kg. Różnica masy niechby dwukrotna. A psy doprowadzono do stanu, w którym jeden waży 2 kg, a inny 120. Konsekwencje zdrowotne muszą być; wyobraź sobie zdrowie człowieka ważącego 300 albo 12 kg. Gdyby to było takie proste, mielibyśmy np. owady wielkości słonia, czy słonie wielkości myszy. Owady nigdy nie osiągną takich rozmiarów, bo mają szkielet zewnętrzny, który już przy wadze 1 kg z hukiem by się zarwał - słoń ma tak powolny metabolizm, że zmniejszenie go do rozmiarów myszy zabiłoby go wychłodzeniem i zagłodzeniem - czysta fizyka, nie byłby w stanie wyprodukować takiej ilości ciepła i energii do takiej masy i powierzchni ciała (a więc oddawania ciepła). U psów może efekty nie są aż tak drastyczne, bo aż tak powiększyć/zmniejszyć psów jeszcze się nie da, ale hodowanie psów poniżej kilograma to już podążanie w stronę produkowania dosłownie mutantów niezdolnych do normalnego życia. Quote
pa-ttti Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 trzeba jednak zauważyć jedną rzecz: waga suki nie zawsze idzie w parze ze skłonnościami do łatwych porodów itd. na przykładzie yorka: czasem sunia o wadze 2kg będzie rodziła łatwiej niż ta o wadze 3,5kg. Reguły nie ma. podobnie jak nie ma reguły na liczność miotu ja jestem zdania natomiast że suczka ta druga, czyli 3,5kg, wychowa miot powiedzmy 4 szczeniąt dużo łatwiej, i nie będzie to dla niej aż tak męczące jak dla suczki 2kg. NAJCZĘŚCIEJ też (bo nie zawsze!!!) mniejsze szczenięta-o niższej wadze urodzeniowej, po mniejszych suniach, rodzą się wadliwe, słabe, ich śmiertelność jest wyższa. Quote
Martens Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 pa-ttti napisał(a):trzeba jednak zauważyć jedną rzecz: waga suki nie zawsze idzie w parze ze skłonnościami do łatwych porodów itd. na przykładzie yorka: czasem sunia o wadze 2kg będzie rodziła łatwiej niż ta o wadze 3,5kg. Reguły nie ma. podobnie jak nie ma reguły na liczność miotu ja jestem zdania natomiast że suczka ta druga, czyli 3,5kg, wychowa miot powiedzmy 4 szczeniąt dużo łatwiej, i nie będzie to dla niej aż tak męczące jak dla suczki 2kg. NAJCZĘŚCIEJ też (bo nie zawsze!!!) mniejsze szczenięta-o niższej wadze urodzeniowej, po mniejszych suniach, rodzą się wadliwe, słabe, ich śmiertelność jest wyższa. Ale regułą jest już to, że suka 40 kg znosi ciążę lepiej i rodzi o niebo łatwiej niż 4 kg (pomijając rasy wielkogłowe). Zawsze im mniejsza sunia, tym większe w stosunku do niej szczeniaki, tym większy wysiłek organizmu i trudy porodu. Są jakieś wahania osobnicze, ale generalnie przy sukach różnej wielkości tak to wygląda. I masz rację - te najmniejsze sunie to często osobniki zwyczajnie słabowite - jak one ledwo dają radę same żyć i nawet nie wyrosły jak trzeba, to jak one mają "wyprodukować" i odchować zdrowy silny miot? Quote
Martens Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 pa-ttti napisał(a):trzeba jednak zauważyć jedną rzecz: waga suki nie zawsze idzie w parze ze skłonnościami do łatwych porodów itd. na przykładzie yorka: czasem sunia o wadze 2kg będzie rodziła łatwiej niż ta o wadze 3,5kg. Reguły nie ma. podobnie jak nie ma reguły na liczność miotu ja jestem zdania natomiast że suczka ta druga, czyli 3,5kg, wychowa miot powiedzmy 4 szczeniąt dużo łatwiej, i nie będzie to dla niej aż tak męczące jak dla suczki 2kg. NAJCZĘŚCIEJ też (bo nie zawsze!!!) mniejsze szczenięta-o niższej wadze urodzeniowej, po mniejszych suniach, rodzą się wadliwe, słabe, ich śmiertelność jest wyższa. Ale regułą jest już to, że suka 40 kg znosi ciążę lepiej i rodzi o niebo łatwiej niż 4 kg (pomijając rasy wielkogłowe). Zawsze im mniejsza sunia, tym większe w stosunku do niej szczeniaki, tym większy wysiłek organizmu i trudy porodu. Są jakieś wahania osobnicze, ale generalnie przy sukach różnej wielkości tak to wygląda. I masz rację - te najmniejsze sunie to często osobniki zwyczajnie słabowite - jak one ledwo dają radę same żyć i nawet nie wyrosły jak trzeba, to jak one mają "wyprodukować" i odchować zdrowy silny miot? Quote
paulina200 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Pytam dlatego, że ciekawią mnie np ogłoszenia, w których jest napisane, że "SUCZKA WAŻY ZALEDWIE 1kg. A JEJ WYSOKOSĆ WYNOSI TYLKO 15cm.! SUNIA JEST GENETYCZNIE ZMINIATURYZOWANA,GDYŻ JEJ RODZICE SĄ TYPOWYMI MINIATURKAMI,MATKA WAŻY 1.5kg.A OJCIEC 1.2kg". Czyli jej rodzice też są miniaturkami i matka potrafiła ją urodzić i odchować. W Internecie jest wiele takich ogłoszeń. Po prostu mają małe suki i psy i dlatego rodzą się jeszcze mniejsze. Po prostu takie geny. A przecież York z wagą 1,2kg np. też może mieć rodowód i wysokie noty. Czyli nie jest to wina hodowcy, że urodzi mu się takie maleństwo. No chyba, że jest ewidentny zakaz rozrodu psów poniżej 2kg. Quote
paulina200 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 A co do suk np. 40kg, że lepiej znoszą ciążę niż te małe to się nie zgodzę. Mała suczka rodzi np. 1, 2 szczenięta a duża rodzi ich nawet i 10. Także obie mają tak samo ciężko . Ilość szczeniąt rośnie wraz z wagą suki, czyli im większa tym więcej szczeniat rodzi (nie zawsze oczywiście i nie jest to regułą, ponieważ w grę wchodzą także geny itd., ale przeważnie). Quote
pa-ttti Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 paulina200 napisał(a):Pytam dlatego, że ciekawią mnie np ogłoszenia, w których jest napisane, że "SUCZKA WAŻY ZALEDWIE 1kg. A JEJ WYSOKOSĆ WYNOSI TYLKO 15cm.! SUNIA JEST GENETYCZNIE ZMINIATURYZOWANA,GDYŻ JEJ RODZICE SĄ TYPOWYMI MINIATURKAMI,MATKA WAŻY 1.5kg.A OJCIEC 1.2kg". Czyli jej rodzice też są miniaturkami i matka potrafiła ją urodzić i odchować. W Internecie jest wiele takich ogłoszeń. Po prostu mają małe suki i psy i dlatego rodzą się jeszcze mniejsze. Po prostu takie geny. A przecież York z wagą 1,2kg np. też może mieć rodowód i wysokie noty. Czyli nie jest to wina hodowcy, że urodzi mu się takie maleństwo. No chyba, że jest ewidentny zakaz rozrodu psów poniżej 2kg. zauważ, że te ogłoszenia w przeważającej ilości dotyczą psów bez rodowodu. dlaczego? bo trudno jest zrobić uprawnienia hodowlane psu z wagą 1,2kg! na wystawach wygrywają raczej yorki o normalnej wadze. poza tym, takiemu pseudo łatwiej jest oszukać. nikt go potem nie będzie za nic ścigał, nie musi bać o dobre imię swojej hodowli i przydomka, bo go po prostu nie posiada. może więc oszukać że rodzice ważą 1kg i 1,2kg, nawet jeśli w rzeczywistości ważą 3kg i 4kg, kto go sprawdzi? nikt. może pokazać jako "rodziców" dowolne yorki, np te najmniejsze jakie ma, a rodziców tych prawdziwych zamknąć gdzieś na ten czas. myślicie że ludzie się poznaja? W ŻYCIU. częsć ludzi nawet uwierzyłaby że pokazana matka waży 1,5kg, nawet gdyby w rzeczywistości ważyła 3kg, ponieważ nie mają pojęcia i wyobrażenia o wadze, o tym jak wygląda tak mały pies. Quote
bachar Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Zdecydowanie jest różnica przy porodzie w przypadku suk dużych ras (30-40 kg) i ras miniaturowych. W tym pierwszym przypadku szczenię waży średnio 500 g (raczej bez względu na wielkość miotu lub różnice te są niewielkie), natomiast sunia 2,5 kg rodzi szczenię o wadze ok. 100 g. Różnica w stosuku procentowym wagi matki do wagi szczeniaka jest kolosalna. Quote
pa-ttti Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 niestety przy małych suczkach jest ryzyko nielicznego, nawet pojedyńczego miotu, i wtedy takie szczenię jest często za duże, żeby mogło się urodzić samo. moje sunie rodzą przeważnie szczenięta o wadze około 100gram. zdarzają się takie malizny jak 50-60gram, o niewielkich szansach na przeżycie aczkolwiek niektóre udaje mi się wychować. raz miałam przypadek,że sunia-yorczka właśnie, o wadze 2,3kg, urodziła 2 szczenięta o wadze 280 i 290gram. niestety pierwsze szczenię rodziło się długo, w końcu wet musiał interweniować(obyło się ledwo bez cesarki), i maluszek odszedł po kilku godzinach. Tej suni zdecydowałam się nigdy więcej nie rozmnażać, bo było to dla niej bardzo męczące i zapewne bolesne doświadczenie.... Quote
Martens Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 paulina200 napisał(a):Mała suczka rodzi np. 1, 2 szczenięta a duża rodzi ich nawet i 10. Także obie mają tak samo ciężko . Ilość szczeniąt rośnie wraz z wagą suki, czyli im większa tym więcej szczeniat rodzi Przecież to nielogiczne. Jak obie mogą mieć tak samo ciężko? Masz dzieci? Wyobraź sobie, że tym samym otworem rodzisz jedno ważące 8 kilo, albo 8-mioro ważących po 1 kilogramie. Które rodzą się łatwiej? Im mniejsza suka, tym PROPORCJONALNIE do jej masy szczenięta są większe. Przyjrzyj się kiedyś, jeśli będziesz miała okazję miotowi po urodzeniu u suki dużej rasy, i małej. Przy suce bernardynce nowo narodzone młode są jak szczurki. Przy yorczce jej nowo narodzone młode wyglądają proporcjonalnie w porównaniu z tamtymi jak kilkutygodniowe psiaki. I jeszcze raz pomyśl, którym łatwiej jest przejść przez kanał rodny? I czy bardziej męczy się suka wyciskając z siebie kilka czy kilkanaście maluszków, czy dwa, których rodzenie przypomina przeciskanie parówki przez ucho igielne i często kończy się na stole operacyjnym? paulina200 napisał(a):Pytam dlatego, że ciekawią mnie np ogłoszenia, w których jest napisane, że "SUCZKA WAŻY ZALEDWIE 1kg. A JEJ WYSOKOSĆ WYNOSI TYLKO 15cm.! SUNIA JEST GENETYCZNIE ZMINIATURYZOWANA,GDYŻ JEJ RODZICE SĄ TYPOWYMI MINIATURKAMI,MATKA WAŻY 1.5kg.A OJCIEC 1.2kg". Czyli jej rodzice też są miniaturkami i matka potrafiła ją urodzić i odchować. W Internecie jest wiele takich ogłoszeń. Po prostu mają małe suki i psy i dlatego rodzą się jeszcze mniejsze. Po prostu takie geny. A przecież York z wagą 1,2kg np. też może mieć rodowód i wysokie noty. Czyli nie jest to wina hodowcy, że urodzi mu się takie maleństwo. No chyba, że jest ewidentny zakaz rozrodu psów poniżej 2kg. I czego dowodzą takie ogłoszenia? Zakładając oczywiście, że podana waga rodziców jest zgodna z prawdą? :cool3: Ano to, że komuś się udało, suka urodziła (z mniejszą lub większą pomocą) i młode póki co żyją. A znasz odsetek tych przesadnie miniaturowych suczek, które rodzą martwe mioty, idą na cesarkę albo w ogóle nie przeżywają prób rozmnożenia? A odsetek szczeniąt ze wspomnianych przez Ciebie ogłoszeń, które w nowym domu po kilku miesiącach okazują się mieć ciężkie wady wrodzone, jak choćby niezarośnięte ciemiączko, różnego rodzaju wady serca lub naczyń krwionośnych, problemy z metabolizmem? Tego z ogłoszeń się nie dowiesz, więc obawiam się, że allegro to dość kiepskie źródło wiedzy na całość tematu. Tego zalecenia z niedopuszczaniem do rozrodu zbyt małych suczek nikt nie wymyślił dla hecy, ani po to, zeby zrobić na złość i żeby ktoś nie mógł mieć yorka wielkości ryjówki, "bo tak". Zostalo ono wprowadzone, bo próby hodowania takich psów są okupione mnóstwem płacących za to życiem suk, martwych szczeniąt, młodych z ciężkimi wadami rozwojowymi, które umierają przed ukończeniem roku czy dwóch. Troszkę za wysoka cena za spełnienie zachcianek nastolatki chcącej mieć pieska mieszczącego się w piórniku. Zdarza się, że nawet po psach nie tak maleńkich rodzi się zwierzak znacznie mniejszy od rodziców - ale po pierwsze bardzo często osobnik taki jest mały, bo jest zwyczajnie słabowity i ma jakieś wady wrodzone. Jeśli jednak nie jest - pojawia się ryzyko, że powstaną wspomniane problemy przy próbach rozmnożenia go (jeśli to sunia), a z pokolenia na pokolenie ryzyko wystąpienia negatywnych skutków miniaturyzacji będzie coraz większe i bardzo szybko okaże się, że większość zwierząt w większym lub mniejszym stopniu te wady posiada, aż dojdziemy do produkcji potworków. Tak malutkie pieski jak już się urodzą owszem, można sprzedać na kolanka, ale nie są to psy ani wystawowe (bo wbrew temu co piszesz żaden sędzia kynologiczny nie premiuje na wystawach psów mogących urodzić przyszłe kaleki), ani psy do rozrodu, z przyczyn wałkowanych wyżej. Jak czytam Twoje posty, dochodzę do wniosku, że tak, powinien być kategoryczny zakaz rozmnażania psów poniżej 2 kg, bo niektórzy na wiedzę naukową i korzystanie z czyichś doświadczeń są bardzo odporni. Quote
Anastazja&Aleksander Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 http://allegro.pl/york-yorkshire-terrier-krycie-reproduktor-rodowod-i1452107755.html nie wiedziałam ze jest polska księga rekordów :P Quote
shanon Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Martens napisał(a): Tego zalecenia z niedopuszczaniem do rozrodu zbyt małych suczek nikt nie wymyślił dla hecy, ani po to, zeby zrobić na złość i żeby ktoś nie mógł mieć yorka wielkości ryjówki, "bo tak". Szkoda tylko, że to zalecenie jest jedynie umowne :( Myślę, że warto by było wprowadzić do wzorca dolną granicę wagi psa wystawowego/hodowlanego. Quote
vikiii Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 [quote name='Anastazja&Aleksander']http://allegro.pl/york-yorkshire-terrier-krycie-reproduktor-rodowod-i1452107755.html nie wiedziałam ze jest polska księga rekordów :P Psiak jest zarejestrowany w PKPR . Ma rodowód tego związku, ale dlaczego ta Pani nic nie pisze czy maluch ma hodowlankę? Przecież każdy wie, jak łatwo u nich uzyskać prawa hodowlane i..... nawet tego nie chciało jej się zrobić? A do tego to ogłoszenie - wszyscy narzekamy na ZK , ale ..... gdyby ktoś z ZK wstawił takie ogłoszenie i zostało by to zgłoszone do związku to hodowca mógłby mieć kłopoty. Quote
vikiii Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 shanon napisał(a):Szkoda tylko, że to zalecenie jest jedynie umowne :( Myślę, że warto by było wprowadzić do wzorca dolną granicę wagi psa wystawowego/hodowlanego. Zgadzam się z Tobą w 100%! Nadzieją jest to że na ringach najczęściej małe psiaki dostają niskie lokaty - czasami wręcz od razu "wylatują" z ringu. W Polsce chyba nie ma championa Pl o wadze poniżej 2kg - jeśli się mylę naprostujcie. Chodzi mi o championa PL - nie o championa np. Mołdawii, Litwy itd Quote
pa-ttti Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 ja w ogóle nie uznaję żadnego PKPR. to dla mnie "pic na wodę", świetna alternatywa dla leniwych ludzi, i dla oszustów którzy chcą kupującym wciskać kit że to "pies z rodowodem", a dzięki temu większą kasę brać za szczenięta. takie moje zdanie.... Quote
Sarah Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Nie chcę podawać nazwy tej hodowli. Ja nie chcę mieć problemów. Tylko powiem, że jest to blisko granicy Polsko - Słowackiej. Nawet teraz spotkałam się z czymś takim, że jak chce suczkę z rodowodem to muszę dopłacić 400zł to jej rodowód pan może zrobić jeżeli nie chce to mogę brać ją odrazu bez rodowodu i za niższą cenę. On mi mówił, że rodowód to nie problem. Nie wiem co to oznaczało, ale zrezygnowałam. Mam okazję praktycznie za darmo wziać 2 Yorki - suczkę i psa. Ale niestety z wadami. Pies ma przodo zgryz i jedno jądro i waży 1,7kg a suczka jest bardzo mała, bo waży 1,1kg, ale jest strasznie mała i szczeniak np. 3-4 miesięczny jest od niej wiekszy. I ta pani chce oddać w dobre ręce tylko do kochania i żeby były razem, bo to jest rodzeństwo - 1 roczne. I nie wiem teraz co robić. A widziałam te psy i są cuuudnneee. Ja jak się nie znam na wzorcu to bym powiedziała, że są śliczne tylko nienaturalnie małe. Ale liczę sie że mogą chorować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.