Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agamewa napisał(a):
No właśnie,to był by chwyt reklamowy..po Bakaracie...

Ale ile byś zarobiła na tych lewych kryciach! Piorunem by Ci się zwróciło za kupno repa. Ty normalnie nie wiesz co tracisz. Idiota kupi długowłosą mysz za 2900 i będzie trzepał forsę aż miło, żeby mu się szybko zwróciło, a Ty czekasz na ładną zdrową suczkę, żeby potomstwo było udane i tracisz. Nie umiesz robić interesów.;))

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No pewnie że nie heh..tracimy tyyyyle kasy ojej:(

No niestety taka jest rzeczywistość,nie którym zależy na szybkiej kasie a nie którym na ładnym potomstwie,które mogło by prezentować tą piękną rasę...

Posted

dorotan napisał(a):
1416557263 Miniaturka. Mole ją wygryzły czy co?


mole to wygryzły zapewne włosy :). ale tak na poważnie to ten pies przypomina mi psa którego poznałam poprzez ogłoszenie gdy sprzedawałam ciuchy po psach. wyglądał podobnie, i była to mieszanka yorka z pinczerem czy czymś takim, miał mniej włosów tych dłuższych a sierść pod spodem czarna i sztywna, komicznie to wyglądało ktoś tej pani powiedział ze ma toya rosyjskiego.

Posted

Dziewczyny ja się zaraz zabije, właśnie miałam kolejny telefon o mojego robala i wiecie o co pan spytał jak tylko odebrałam? Czy ogłoszenie aktualne i czy on by się nadawał do krycia. Spytałam 'to znaczy?". A on : " No żeby dopuszczać na suczki"...

Posted

Nie :D Mam setery i miałam małą przygodę z yorkami (2 mioty). No ale ten ostatni miot kończy tą przygodę, bo znaleźć odpowiedni dom dla yorasów to masakra. Współczuje wszystkim hodowcom tej rasy. Drżeć za każdym razem czy dzieciak nie trafi do rozmnażaczy...

A to ten mój 7 miesięczny robalek :
[IMG]http://lh5.ggpht.com/_LrEHBvsLE0k/TUWU1KPTUqI/AAAAAAAACyc/1BeiqNwoLRw/s512/2.JPG[/IMG]

Posted

ja hoduję yorki...tzn mam 2 suczki tej rasy. na szczęście udaje mi się znajdować im dobre domki, a jeśli mam jakies wątpliwości, to w umowie dodaję zakaz rozmnażania psa/suki poza zk. Mam nadzieję że to coś daje...

Posted

Też mam zawsze w umowie taki zakaz, ale zawsze się zastanawiam nad tym czy to działa. Kiedyś myślałam nawet o jakimś dodatkowym zapisie np że w razie złamania tego zakazu właściciel zobowiązany jest wpłacić na wybrane schronisko albo na jakąś psią fundację równowartość ceny szczeniaka. Ale jakby było z wyegzekwowaniem czegoś takiego to już nie wiem...

Posted

[quote name='Kaladan']Też mam zawsze w umowie taki zakaz, ale zawsze się zastanawiam nad tym czy to działa. Kiedyś myślałam nawet o jakimś dodatkowym zapisie np że w razie złamania tego zakazu właściciel zobowiązany jest wpłacić na wybrane schronisko albo na jakąś psią fundację równowartość ceny szczeniaka. Ale jakby było z wyegzekwowaniem czegoś takiego to już nie wiem...[/QUOTE]
witam
jestem właśnie w trakcie sprzedawania suczki, za każdym razem wspominam o takiej umowie (rozmnażanie tylko z uprawnieniami) i wtedy zwykle słyszę :"to się jeszcze zastanowimy"
a jeżeli kupujący się zgodzi to jaką moc ma taka umowa?

Posted

[quote name='slawi']witam
jestem właśnie w trakcie sprzedawania suczki, za każdym razem wspominam o takiej umowie (rozmnażanie tylko z uprawnieniami) i wtedy zwykle słyszę :"to się jeszcze zastanowimy"
a jeżeli kupujący się zgodzi to jaką moc ma taka umowa?[/QUOTE]

a nie można np zmienić zapisu na obowiązek sterylizacji po ukończeniu określonego wieku?
Hodowcy kotów tak robią, że jeżeli kociak na kolanka, to jest obowiązek sterylizacji, i po wykonaniu zabiegu nowy właściciel otrzymuje rodowód, albo metryke, juz teraz nie pamietam

Posted

[quote name='olico']a nie można np zmienić zapisu na obowiązek sterylizacji po ukończeniu określonego wieku?
Hodowcy kotów tak robią, że jeżeli kociak na kolanka, to jest obowiązek sterylizacji, i po wykonaniu zabiegu nowy właściciel otrzymuje rodowód, albo metryke, juz teraz nie pamietam[/QUOTE]
można, ale jak dzisiaj mi pani powiedziała ,że na rodowodzie jej nie zależy, bo już jedną ma bez rodowodu i jest zadowolona ?
obawiam się, że jak ktoś jest nieuczciwy to obieca wszystko a potem i tak zrobi swoje,
dlatego zastanawiam się na ile takie zapisy są formalnie wiążące i jakie możliwości hodowcy jeżeli nowy właściciel nie wywiąże się z umowy

Posted

[quote name='slawi']można, ale jak dzisiaj mi pani powiedziała ,że na rodowodzie jej nie zależy, bo już jedną ma bez rodowodu i jest zadowolona ?
obawiam się, że jak ktoś jest nieuczciwy to obieca wszystko a potem i tak zrobi swoje,
dlatego zastanawiam się [B]na ile takie zapisy są formalnie wiążące i jakie możliwości hodowcy jeżeli nowy właściciel nie wywiąże się z umowy[/B][/QUOTE]
Wydaje mi się że te zapisy nic nie znaczą i że każdy i tak zrobi co chce. Trzeba byłoby zapytać o to prawnika.
Poza tym założenie sprawy z powództwa cywilnego kosztuje i pewnie mało który hodowca podjąłby się takiej walki o przestrzeganie zapisów w umowie.

Moim zdaniem jedyne wyjście żeby pet pozostał petem i nie został rozmnożony to kastracja/sterylizacja jeszcze przed sprzedażą.

Jako lekarz weterynarii mam do czynienia z wieloma ludźmi - zwykłymi właścicielami, pseudohodowcami, prawdziwych hodowców nie znam niestety zbyt wielu - zazwyczaj interesuję się pochodzeniem zwierzęcia, wypytuję, a jak ktoś kupuje rodowodowego zwierzaka to najczęściej sam się tym chwali.
Jedna pani ma sunię po rodowodowych rodzicach ale bez papierów bo kupiła ją w hodowli gdzie jeden miot idzie na ZK a drugi na lewo taniej.
Inny kupił brytyjczyki kuzynostwo i mimo że podpisał umowę zobowiązującą do kastracji, to wahał się z tym bardzo aż kocur pokrył kotkę. Urodziło się chyba 6 kociąt, poszły po 800zł/szt a pan zwęszył interes, dokupił kocurowi rodowód, dokupił 2 czy 3 kolejne kotki i dawaj, hodoffla.
Inna pani po stracie ukochanego maine coona poszukiwała kolejnego, również z rodowodem ale również na kolanka - nie chciała się zgodzić na kastrację przed zakupem - nazwała to pozbawieniem kocięcia płci ;) więc zrezygnowała z zakupu w tej hodowli.

Takich opowieści są tysiące :(

Posted

Ale nie chodzi o umowę dotyczącą peta. Owszem, w przypadku peta zależy nam na tym żeby nie był rozmnażany nigdy i wtedy zobowiązanie do sterylizacji jest najlepsze.
Chodziło o zabezpieczenie żeby pies nie był rozmnażany poza Związkiem Kynologicznym - czyli zarówno bez uzyskania uprawnień jak i lewe mioty czy lewe krycia.

Posted

jedyna możliwość to sprzedaż psa już po kastracji, takie umowy można dosłownie wsadzić sobie w kieszeń, najprostszy przykład, czy ktokolwiek z was sprzedających będzie jeździł i sprawdzał co pól roku te psy, wątpię.
sprawa cywilna ok 600 zł wiec jedyne wyjście to ciąć i później sprzedawać a nie pisać umowy których nikt przestrzegac nie bedzie.

tak poza tym tematem, uważam ze ludzie którzy nie robią masówek ale kochają swoje psy są lepsi niż ci co szczycą się jakie to wystawowe psy maja a co 2 miot na lewo lub podstawiają szczeniaki od innych suk, tacy są po stokroć gorsi bo wiedza co robią i robią to z premedytacja
Jednak wszedzie sa skrajne przypadki a widzę to oglądając codzie n ogłoszenia z psami, na zdjęciach widać dużo a z opisu tez można dużo wywnioskować.

Posted

U nas w seterach szkockich jest lepiej. Psów jest stosunkowo mało, wyłapujemy mioty, jesteśmy w stanie określić skąd jest matka, ojciec. Od razu wiadomo jak ktoś kryje na lewo.

I po raz kolejny podkreślam - jeśli sprzedajesz psa wystawowego, to nie możesz go wykastrować.

Posted

[quote name='Kaladan'] I po raz kolejny podkreślam - jeśli sprzedajesz psa wystawowego, to nie możesz go wykastrować.[/QUOTE]
Zgadza się.
A odchowane peciki ciachać przed sprzedażą i obowiązkowo wpisywać do metryk "niewystawowy, nie do hodowli", tylko, że przyjdzie je sprzedawać naprawdę za grosze.
Miałam kilka lat temu 5-letnią sukę innej rasy do adopcji. Ludzie jej już nie chcieli bo urodziło im się dziecko. Wzięłam, wysterylizowałam i zaczęłam szukać domu. Suczka czysta, ładna, zadbana, z rodowodem, posłuszna, znała podstawowe komendy, ładnie chodziła na smyczy. Wiecie co słyszałam od ludzi? Pierwsze pytania to były ile ona ma lat i czy może jeszcze mieć szczeniaki? Jak mówiłam, że ma 5 lat i jest po sterylce to słyszałam odpowiedź: "eee to ona jest już nic nie warta". Szlak mnie trafiał i w końcu dałam sobie spokój z szukaniem jej domu. Sukę wzięła po paru miesiącach osoba z mojej rodziny, która straciła własnego psa.

Posted

oto jak ludzie znoszą krytykę, nawet bardzo delikatną
[quote name='mecha8']
[COLOR=#5d6929]Jak coś ci się nie podoba "psica" to nie wchodź na mojego psa i się odczep!!! [/COLOR] [/QUOTE]
[SIZE=1]cytat pochodzi z szarika[/SIZE]
a ja tylko napisałam że r=r:lol:
a tak psie wygląda
[IMG]http://www.szarik.pl/wasze/wasze_15007.jpg[/IMG]

[IMG]http://www.szarik.pl/wasze/wasze_15010.jpg[/IMG]

Posted

Cześć. Czy może mi ktoś odpowiedzieć czy ta sunia ma rodowód, bo takiej właśnie szukam [URL]http://allegro.pl/york-suczka-super-miniaturka-7mies-1kg-i1437330716.html[/URL]

Posted

[quote name='Sarah']Cześć. Czy może mi ktoś odpowiedzieć czy ta sunia ma rodowód, bo takiej właśnie szukam [URL]http://allegro.pl/york-suczka-super-miniaturka-7mies-1kg-i1437330716.html[/URL][/QUOTE]
Ja Ci powiem, że jak zadzwonisz do osoby która wystawiła aukcję, to na pewno odpowie na to pytanie. My możemy tylko gdybać.
Numer tel jest w aukcji więc nic prostszego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...