Anastazja&Aleksander Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/189485-Psie-piek%C5%82o-na-Martenowskiej-w-STARACHOWICACH.-Jest-nas-10.POM%C3%93%C5%BB!/page29 Quote
pa-ttti Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 na proporcje nie zwróciłam uwagi. york powinien być w kwadracie. wiedzą to nie którzy z nas, hodowcy lub ludzie naprawdę interesujący się rasą. przeciętni ludzie szukający yorka tego nie wiedzą. dla nich "krótkie nóżki" to wielka zaleta u yorka...... Quote
Balbina. Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 raczej z kontekstu zdania wynika ,ze to zwykła damska torebka.Bo w TORBIE dla psów to nawet mój 3,5 kilowy pies się mieści,choć ja zdecydowanie wolę transporter.Owszem,waga może być zaniżona ale wymiary...10 cm ?Czy to jest jakaś kpina?Świnka morska ma tyle... Zupełnie nie rozumiem po co płacić za jakiegoś karła 2500zł jak można mieć równie kochanego psiaka ze schroniska za free? Ja bardzo żaluję kupna Franka za 800 stów ale staram się pomagać schroniskom-wszelkie akcje,zbiórki,kalendarze wspomagam, intensywnie myślę nad wolontariatem...Znam osobę która oddała przybłąkanego kundelka do schroniska a za 2 miesiące pojechała i kupiła za 2tyś cavalierka...Boże,jacy my jesteśmy snobistyczni-czubek własnego nosa i nic poza tym...Ważne ,zeby był cavalierek-piękny,mądry,zdrowy,reprezentacyjny.A najgorsze jest to,że jak powiesz komuś,że idziesz kupić karmę dla schroniska to kręcą kółka na czole a jak powiesz ,ze kupiłaś yorkusiowy nowe buciki/czapeczke/sukieneczkę etc.to przyklask i super-bo maleństwo tititi musi mieć.A kundel-po co...bo to kundel...Świadomość jest na poziomie zerowym...:roll: Quote
pa-ttti Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 ja jestem bardzo wyczulona na punkcie zwierząt...często to psów bardziej mi szkoda niż ludzi...jak oglądam filmy historyczne, to bardziej żałuję tych koni na bitwach niż ludzi....ale może jestem dziwna... każdego psa traktuję tak samo, nie ważne czy kundel czy rasowy. kundelka mieliśmy, sunię uśpiliśmy w te wakacje, miała już 16lat... prowadzę hodowlę psów rasowych, kocham moje psiaki. nie mam tych malutkich yorków i chihuahua ze snobizmu, ale z miłości do rasy która mnie fascynuje. oddawać psa do schroniska żeby na jego miejsce kupić rasowca-brak serca... Jak widzę jakiegoś zabłąkanego psiaka w okolicy, to łapię i szukam nowego domu albo właściciela któremu się zgubił. jak się za bardzo boi i nie da złapać, to karmię chociaż. Psy powinni mieć ludzie kochający zwierzęta, a nie snoby którzy chcą pieska pasującego do mebli, modnego, albo takiego "do torebki". NIGDY nie napisałabym w ogłoszeniu dotyczącego moich szczeniąt, że są to zabaweczki, odpowiednie dla dzieci, pod choinkę, na prezent, czy do torebki. Nie kupiłabym też z takiego ogłoszenia psa, bo mam pewne wątpliwości czy sprzedawcy zależy na tym żeby trafił on w dobre, odpowiedzialne ręce... Quote
Balbina. Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Zgadzam się z tobą w 100%!A piesek którego Ci państwo kupili był pod choinkę dla dziecka 7 letniego...Brak słów...A zapytani dlaczego 'a bo to kundelek,jeszcze jakiś chory albo by dziecko ugryzł...' tak,a rasowiec napewno nie ugryzie i napewno będzie zdrowy...kurde jak mnie coś takiego wkurza-jest chory to go wylecz a nie oddawaj do schroniska...Ja też mam chorego psa i kosztuje mnie to miesięcznie blisko stówy + raz na 3 miesiące EKG i ECHO serca i nie narzekam.Wolę mieć chorego psiaka który ma zapewnione świetne warunki, miłość i całe moje serce niż cavalierka za 2000...Ale może ja też jestem dziwna...A psów też mi bardziej zawsze szkoda bo człowiek powie ,ze coś nie tak a pies nie...poza tym nasze społeczeństwo ma jeszcze zamierzchle poglądy typu 'to tylko pies,jego miejsce jest w budzie' a kontrastuje to z parishiltonowymi panienkami wydającymi kilka tyś. na wózek dla pieska czy nową kanapę-przy okazji patrząc z odrazą na inne psy.Dzisiaj właśnie miałam taką sytuację- 2 pudle z pomponami dosłownie obsiadły mojego psa a pan ok. 40 l. zaczął mnie wyzywać od p**d i k*** które mają zapchlone kundle warczące na jego pudelki- Jacsona i Elvisa.W dodatku mój pies ubrudził pudelki bo miał obłocone łapki...paranoja:roll: Quote
Yorkomanka Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 twój zapchlony kundel pudelki ubrudził?:angryy: Powinnaś pilnować żeby nic pudelkom nie zrobił:mad::lol: mój pies ciągle jest przez inne brudzony i nie narzekam:lol: Quote
Balbina. Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 tak mój zapchlony kundel pobrudził pudelki bo miał brudne łapki!Facet nie miał wszystkich po kolei - darł się na mnie przed sklepem wyzywając bo mój pies warknął(też bym warczała jakby obsiadły mnie białe stworzonka z pomponami-jeden wąchal go po karku a drugi pod ogonem-cud miód)na Elviska i Jacsona! A miał takie brudne łapki... Myślałam ,ze zaraz mu powiem,że mój pies jest przynajmniej normalny-bo jego już się do niego upodobniły(facet mial czarne lakierki,włosy wysmarowane brylantyną i nieco przykrótkawy garniturek)albo-o zgrozo-odwrotnie.Ale dobra-opanowałam się.Wymamrotalam tylko,że jak ktoś nie ma gdzie zaistnieć to robi to pod monopolowym i poszłam... Quote
Anastazja&Aleksander Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 facet jest fanem dwóch Królów :-) Quote
Kaladan Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Przeczytałam to co pisaliście o tej kruszynce bez papierów za taką wielką sumę i wcale mnie to nie dziwi... W tej chwili mała waga to jest najbardziej pożądany "towar". Mam u siebie jeszcze 6,5 miesięcznego chłopaczka i każda rozmowa z potencjalnym nowym domkiem zaczyna się tak samo : ile waży i ile będzie ważył. Ludzi nie interesuje socjalizacja, charakter, rodzice, tylko waga :D Kurde nawet nikt się nie pyta o zgryz, uszka, jądra... Quote
bluerat Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Jak pierwszy raz Suzi wpadła mi w oko na allegro, miała ważyć 1,6kg (wiek 16 mies.), w kolejnym ogłoszeniu miała 1,8kg. Po zakupie okazało się że waży 2,0kg a teraz po porządnym odkarmieniu osiągnęła wagę 2,5-2,6kg i to jest jej dobra waga! Na wystawie jak miała 2,1kg sędzina kazała ją podtuczyć z 0,5kg. Ludzie chyba specjalnie głodzą yorki żeby miały mniejszą wagę :( ps. Kaladan - jak pisałam do kilku hodowców yorków (w lutym/marcu jeszcze jako całkowity yorkowy laik), pytając o szczeniaka wystawowego i podkreślając sprawę socjalizacji to jeden kazał mi szukać szczeniaków zagranicą, drugi poczuł się urażony i odpisał co ja sobie wyobrażam, u niego szczeniaki są członkami rodziny a nie np w klatkach, trzeci nie odpisał, itp itd - wklejałam odpowiedx jednego w wątku hodowla Oskar Żelechów. Tak jakby pytanie o socjalizacje yorka było czyms nie na miejscu. Dodatkowo szukam teraz psa w starym typie - czyli bez pasemek na głowie i nie wełnistego (yorki niestety idą w kirunku shih-tzu :( ) więc jak będę pisać czy dzwonić do hodowców to znowu sie nasłucham :D Quote
*Agnieszka* Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Dziewczyny z tą wagą to jakaś plaga!!!,wystawiłam swojego psa jako reproduktora,to ludzie jak dzwonią czy piszą to nie pytają o samego psa..tylko jaką ma wagę!!!dziwne:roll: Edit:i w dodatku propozycje krycia suczek bez rodowodowych... Quote
Kaladan Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Ja rozumiem, że ludzie chcą mieć jak najmniejsze pieski, ale zaczynają przesadzać. Wolą kupić miniatureczkę bez papierów za kosmiczne pieniądze. Tymczasem nie mogę znaleźć domu dla mojego maluszka mimo że dałam z nim ogłoszenie za niewygórowaną jak na yorasy ceną, bo wszyscy mówią: "o matko jaki wielki" jak informuję że moim zdaniem będzie ważył ok trójki w przyszłości. No fakt jest jeszcze taki, że wybrzydzam w potencjalnych domach :D Ogólnie to nigdy nie będę mieć już yorasowych szczeniąt. Znaleźć im na prawdę dobre domy to tragedia. Hoduję setery i tutaj jednak zgłaszają się ludzie bardziej zrównoważeni, tacy którzy wiedzą czego chcą. Nie ma telefonów w stylu "a bo mam dwie suczki i potrzebuje pieska do krycia". Seter ma być po prostu przyjacielem, a york? A dla dziecka, a bo ma włosy, a bo się zmieści w torebce, bo może nosić kokardki i ubranka, no i oczywiście do rozmnażania. Quote
shanon Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Kaladan napisał(a):Ja rozumiem, że ludzie chcą mieć jak najmniejsze pieski, ale zaczynają przesadzać. Wolą kupić miniatureczkę bez papierów za kosmiczne pieniądze. Ogólnie to nigdy nie będę mieć już yorasowych szczeniąt. Znaleźć im na prawdę dobre domy to tragedia. z przykrością potwierdzam... większość telefonów zaczyna się pytaniem o wagę, a później "czy nie ma mniejszej albo ile można utargować" Mam w tej chwili taką właśnie miniatureczkę i zainteresowanie jest spore, ale jak narazie też nie znalazłam wystarczająco wiarygodnej i odpowiedzialnej osoby dla takiej kruszynki :( Quote
*Agnieszka* Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 A jak myślicie z kąd się wziął ten show na miniaturowe yoreczki?..z niewiedzy.Ludzie nie znający się na rasie podążają za modą,a bo malutkie to zaraz fajniutkie..niestety sama taka byłam jak zaczęła się moja przygoda z yorkami..szukałam yorka tylko miniaturowego..ba,trafiłam nawet do pseudo hodofli "York w jesionce"bo tam właśnie była produkcja takich piesków,na szczęście 2 prawdziwe hodowle do,których trafiłam,wytłumaczyły mi co to znaczy york miniaturowy..i przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak york miniaturowy,to człowiek stworzył miniaturyzację ...dobierając małych rodziców..no i wykład został w głowie i nie żałuję że wybrałam tak a nie inaczej.Tym ,którzy kochają miniatureczki przydałby się porządny wykładowca tak jak mnie;) Quote
Kaladan Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Ja od razu szukałam normalnego yorka. Solidnej budowy, zrównoważonego, takiego który będzie dzielnie towarzyszył seterom na spacerach i odnajdzie się w plątaninie ich łap. Moja Di nie jest duża bo ma 21 cm w kłębie, ale waży ponad 3 kg. Nie jest gruba - ma super rozwiniętą masę mięśniową i solidną kość. A swoją droga to nie wiem czy ludzie nie mają jakiegoś fałszywego wyobrażenia o yorkach. Przez to że większość hodowców zaniża wagę swoich psów. Ludzie którzy widzą moją Di nie wierzą mi że waży "tak dużo", mówią że to niemożliwe, bo znają wieksze yorki i one ważą mniej :evil_lol: Quote
Yorkomanka Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Dodatkowo szukam teraz psa w starym typie - czyli bez pasemek na głowie i nie wełnistego (yorki niestety idą w kirunku shih-tzu :-( ) więc jak będę pisać czy dzwonić do hodowców to znowu sie nasłucham :-D jak to czytam to się tak zastanawiam ile ja będę szukać swojego szczeniaka (za ok 10 lat:lol:) mam nadzieje że moda na yorki się już skończy i zostaną tylko dobre hodowle z dobrymi psami ale co jeśli nie? Mój D jest uważany przez ludzi którzy się napatrzyli napatrzyli na wyrośnięte mutanty za miniaturkę chociaż ma 24 cm w kłębie i jakby ważył tyle ile powinien miałby od 2,5kg↑ Quote
shanon Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 W wakacje miałam taką sytuację - idę sobie z moją sunią (sunia 3 kg, hodowlana zaznaczam..) na spacerek. Za mną idzie kobieta z małą dziewczynką i mała krzyczy: "Mamo york!" A kobita na to: "Nie, na yorka jest za duży"... Quote
shanon Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 agamewa napisał(a):..i przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak york miniaturowy,to człowiek stworzył miniaturyzację ...dobierając małych rodziców.. To prawda, ja też zawsze tłumaczę, że nie nie ma oddzielnej rasy czy odmiany "york miniaturowy", ale ponieważ to określenie funkcjonuje w społecznej świadomości, więc ja jako miniaturkę określam po prostu nadmiernie małego szczeniaka. I nie zawsze miniaturki się rodzą z kojarzenia małych rodziców, moja mała o której pisałam wcześniej jest po standardowych rodzicach i to po nawet dość dużej mamuśce. Quote
Kaladan Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 oj funkcjonuje, nawet wśród ludzi którzy powinni być nieco bardziej zorientowani, mieliśmy ostatnio dyskusję na ten temat na studiach (weterynaria), tłumaczyłam jak się dało ale chyba nie zrozumieli że nie ma czegoś takiego jak york miniaturka Quote
bluerat Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Suzi chodzi ze mną do pracy=lecznicy, ludzie zawsze pytają jak ja to robię że ma taki ładny włos. Staram się najdelikatniej jak umiem odpowiedzieć że tak właśnie wygląda włos prawdziwego=rodowodowego yorka. Mieliśmy panią z wełniastym jamniczkiem na cesarce (długie na krótkich nóżkach yorkopodobne cuś ważące 1,8kg a przed cesarką 2,9kg) i pani dwa razy mi powiedziała "o ja widze że p.dr ma takiego yorkopodobnego pieska" - za trzecim razem nie wytrzymałam i dosyć ostro dałam jej do zrozumienia że tak właśnie wygląda prawdziwy york a nie ten jej wełniany jamniczek. Pani rozmnożyła swoją "miniaturkę" bo bardzo jej się podobają takie małe pieski. Suka żadnym cudem nie byłaby w stanie urodzić sama. Mam nadzieję że te miniaturki wyszły pani bokiem. Quote
Balbina. Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 a ja się ostatnio spotkałam z dość dziwną,nie powiem sytuacją.Idę z F. a zza rogu wychodzi pani i do mnie -o, fuj, jaki duży. Franek waży 3,6.W kłębie 27,długość 28.Normalnie. Quote
Litterka Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Chyba, z tego, co wiem, jest ociupinkę, o jakieś 10 dag większy, niż przewiduje wzorzec. No ale żeby zaraz duży? U mnie po osiedlu chodzą dwa rodzaje yorków - albo takie małe, że strach wziąć do ręki, albo jakieś wyrośnięte kundle, które kiedyś tam miały yorkami zostać. Ehhh :( Quote
*Agnieszka* Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 A u mnie to z kolei takie chude heh:)25.5 cm.wzrostu..raczej chyba standard co?? Quote
Balbina. Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 tak,nieco wykracza poza wzorzec ale bez przesady.Poza tym to,ze pies ma 10 dag w tą czy wew tą chyba nie oznacza ,ze jest jakiś obrzydliwy a tak to odebrałam słysząc ,ze mój pies jest 'fuj' ;) Quote
Kaladan Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Balbina mnie to wcale nie dziwi, bo jak już wspomniałam kompletnie nie mogę sprzedać dzieciaczka bo według ludzi będzie za duży. Mały ma 19-20 cm wzrostu (i juz mu sie nie rusza od 2 miesięcy), a ważył będzie ok 3 kg. Jest drobniejszej kości niż jego matka (wzrost 21, waga ok 3,2). Robal jest uroczym chłopczykiem, chcę go sprzedać tanio moim zdaniem jeśli się trafi dobry domek ale się nie trafia ze względu na jego wagę właśnie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.