Anetka83 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Witam Od kilku dni w naszej okolicy (podgórze-hotel forum) błąka się psiak. Kundelek niewysoki ze sterczącym ogonkiem i uszkami. Biały z ciemnym pyszczkiem. Napewno nie jest młodziutki ale wiek trudno rozpoznać. Ma na sobie szeleczki i jest bardzo ufny do ludzi. Wygląda na to że komuś uciekł (mam nadzieję że nikt się go nie pozbył). Zrobiłam mu zdjęcie (jako tako go na nim widać) i czekamy na Anashara żeby je wkleił. Może ktoś go rozpozna??? Quote
Anetka83 Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 mam nadzieje że Anashar zaraz sięobudzi i umiesci zdjątko:) ja postaram sie jeszcze zrobić mu jakieś jak go zauważę Quote
AniaB Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 słabo go widac..:-( a w jakiej czesci osiedla go widziałas? u mnie raczej taki nie biegał...:shake: ja mieszkam na słomianej.. Quote
Anetka83 Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 na słomienej tak jak pisałam w innym wątku byliśmy u weta Quote
AniaB Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Anetka83 napisał(a):na słomienej tak jak pisałam w innym wątku byliśmy u weta o boze nie!!!!:crazyeye: :crazyeye: :mad: nie chodźcie tam nigdy, nigdy, nigdy, przenigdy!!! byliście w pawilonie - po schodach na góre? ta wetka to rzeźnik!! nikt z osiedla do niej nie chodzi.. suni znajomej przy szczepieniu wbiła igłe w szyjny rdzen kregowy - sunie sparalizowało.. znam ze cztery przykłady jeszcze ale nie bede juz tu pisać Quote
Anashar Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 AniaB napisał(a): suni znajomej przy szczepieniu wbiła igłe w szyjny rdzen kregowy - sunie sparalizowało.. znam ze cztery przykłady jeszcze ale nie bede juz tu pisać Kto jej dal pozwolenie na wykonywanie zawodu weta?:crazyeye: A kolezanka powinna ja podac za to do sadu... Quote
AniaB Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 chyba byłao cos w sadzie, nie wiem.. ale sunie uspili..:-( niewazne - w kazdym razie nie chodźcie tam prosze.. Quote
Anashar Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Biedna sunka... :( Glupota ludzka jednak nie zna granic. Quote
Anetka83 Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 My bylismy u pana weta.... Łoj...:( Quote
AniaB Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 to moze ten pan sie już zamienił z ta pania... moze pani juz nie ma.. mam nadzieje... to w takim razie nie wiem - pana nie znam - moze być dobrym lekarzem ostrzegam natomiast przed pania..:mad: a co z naszym bohaterem? ja go nie widziałam w naszej czesci osiedla być moze ze on po prostu mieszka gdzieś w okolicy... z reguły jakos tak jest ze psiaki z róznych części osiedla nie mieszają sie - raczej okupuja swój teren dlatego ja znam tylko swoich sasiadów, których spotykamy na spacerze... Quote
kasia_777 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Co z tym pieskiem bo on tu pod moim blokiem czesto biega i dolatuje do mojej suni i strasznie jest napalony!!! Piszczy i płacze żeby sie dobrać do każdej suni. Ma szelki na sobie!!! Moge go złapać ale co dalej??? ulica kutrzeby, przy kalwaryjskiej obok przychodni. Dzisiaj znowu był tu o 8.15 jest troche przybrudzony już. Powinien być wykastrowany to by tak nie uciekał w tany Jest niegroźny i miły Quote
Anashar Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Ale jeśli to domowy psiak, to pasowałoby coś zrobić. Może ktoś go szuka. Albo wyrzucił... Może na początek mógłby ktoś zrobić porządne zdjecie, to zrobilibyśmy plakaty i rozwiesili? Trzeba szukać domku... Quote
kasia_777 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 No tak tylko dzisiaj goniłam kolejnego małego ok. rocznego kundelka ktory sie zgubił komuś nad wisłą leciał przez ulice do parku potem z parku wyleciał znow na ulice i ulicą przedwiośnie biegł nie dogoniłam i zniknął mi z oczu może ma ok. roku mały, jasnobrązowy z ogonkiem troche zawinietym jak u świnki miał obroże taką grubszą i co chwila sie zatrzymał zawył i dalej leciał. Na pewno szukał pana. Niech ludzie zaczną wreszcie przypinać adresówki!! Nie mogę być hyclem i łapać każdego napotkanego pieska :-( Zrobiło sie ciepło, ludzie spuszczaja psa i wystarczy chwila nieuwagi i znika z oczu pies i nie ma go. To już trzeci pies w ciągu tygodnia którego chciałam złapać w tym dwa na pewno czyjeś i jeszcze całe. Taki ruch na drogach i bardzo łatwo o wypadek i potrącenie. Jednego goniłam z urwaną chyba nogą i raną otwartą na głowie niestety nie udało mi sie go złapać a potem szukałam i już go nie było. Czy łapiecie każdego napotkanego psa bez właściciela?? Bo ja już chyba albo oszalałam, albo jestem nadwrażliwa, bo coraz cześciej napotykam na takie pieski. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak łatwo o nieszczeście i spuszczają swoje psy ze smyczy i nie mają nad nimi kontroli. Chyba każdy powinien byc odpowiedzialny za swojego psa. Co z tym białym kundelkiem? Quote
Anetka83 Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 ja go dzisiaj widziałam rano na ul. przedwiośnie... tutaj mieszkamy Quote
Anashar Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 A wyglada na zadbanego? Czy coraz brudniejszy? Quote
kasia_777 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 znowy rano biegal pod blokiem na ul. Kutrzeby, widzialam z okna go tylko wiec nie wiem czy brudny, nadal napalony na suczki to pewne :-), Mogłabym go złapać ale potem zostane z problemem sama, dlatego na razie obserwuje jak zobacze go zabiedzonego to złapie. No ale nie widze zeby ktos szukal tego pieska i rozwieszal ogloszenia dlatego mozeon ma takich opiekunow co to psa puszczaja na calodzienny spacer samemu Quote
Anetka83 Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 ja też go dzisiaj widziałam. wydaje mi sie że jest coraz brudniejszy. Ale może rzeczywiscie ktos go tak puszcza samopas Quote
Anetka83 Posted May 1, 2007 Author Posted May 1, 2007 już sama nie wiem czy ma właścicieli czy nie Quote
Anashar Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 A napewno nikt go nie puszcza samopas? Moze by tak zrobic plakaty i pooglaszac. Boi sie ludzi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.