ayshe Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 zarabisty gosciu...:razz: :evil_lol: no fakt...apetyt rosnie zwlaszcza ze praca sportowa z psami jest suer i to niekoniecznie Sportowa.po prostu jest to wciagajacy i naprawde niezly sposob na spedzanei wolnego czasu. Quote
ayshe Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 KasiaR-jak tam po zajeciach z dorplant?pozdrow ja ode mnie:cool3: . Quote
KasiaR Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Właśnie dziś o tobie rozmawiałyśmy :cool1: same dobre rzeczy ofkors ...i .... nie wiem co ty na to ale siem do ciebie wybrać zamierzamy;) oczywiście pozdrowię. A na zajęciach ... byłam skonana... Kanto był najbardziej ciągnącym parowozem, czyja wina - moja :oops: zaczęłam stosować sie do wskzówek i jest lepiej... tylko przydałaby mi się takam smycz skórzana miękka bardzo, zupełnie inne czucie psa i trzymanie, ale podobno w Polce ciężko takom znaleść... ledwo wróciłam do domu... Quote
KasiaR Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Właśnie dziś o tobie rozmawiałyśmy :cool1: same dobre rzeczy ofkors ...i .... nie wiem co ty na to ale siem do ciebie wybrać zamierzamy;) oczywiście pozdrowię. A na zajęciach ... byłam skonana... Kanto był najbardziej ciągnącym parowozem, czyja wina - moja :oops: zaczęłam stosować sie do wskzówek i jest lepiej... tylko przydałaby mi się takam smycz skórzana miękka bardzo, zupełnie inne czucie psa i trzymanie, ale podobno w Polce ciężko takom znaleść... ledwo wróciłam do domu... Quote
KasiaR Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 ale juz się nie moge doczekac jutrzejszego spotkania :multi: Quote
ayshe Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 KasiaR-fajnie ze bylo fajnie:p .zapraszam jakby co.:loveu: Quote
ayshe Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 nooo .szkoda tylko ze na moje grube dooopsko nie dziala:placz: . Quote
KasiaR Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 a jak na moje chude doopsko tak będzie działać to wyschnę do cna :evil_lol: no ale jak nabiore mięśni to będe jak rasowy ONek ihihihihhihhi Quote
lisica Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Mam pytanko do j/w, mój psowy ma problemy z zostawaniem na odległość, szczególnie z pozycji "siad", bydle stadne jest, o pozostawieniu go np. pod sklepem nie ma mowy, zajojczył by sie na śmierć:-(.Pragnę poinformować że jest typem dominującym, a ja przez swoją ciapowatość i nadopiekuńczość, rozpusciwszy go niemiłosiernie, postawiłam psa w hierarchii dość wysoko:oops:. Zdaniem mojego szkoleniowca pies z popendami, temperamentny,lekko nadpobudliwy o mocnej psychice. Generalnie zna polecenia, czasami wykonuje chętnie,czasami, ospale, jak by mówił- no dobra niech Ci będzie:mad:.Jak z takim psem pracować. Wstawiam filmik, był robiony 1,5mieś temu http://video.google.pl/videoplay?docid=-7612884324890808178 Acha i jeszcze reaguje na strzał furią, sprawdziliśmy, jak by miał możliwość to zamordował by, nie jest to agresja ze strachu, muszę go wyciszyć bo pracować na rękawie ma sportowo a nie jak terminator, narazie rękaw odpuszczamy,i jeszcze czy warto aby własciciel pracował z psem na rękawie, bo wtedy to traktuje jak zabawę ,z obcym jak walkę Quote
saJo Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 1. zdejmij kolce i zaloz zwykla obroze. kolce nie sluza do nauki. 2. pies nie rozumie polecenia zostan. daj komende, odejdz na krok, wroc nagrodz, odejdz na dwa kroki, wroc nagrodz. Bez sensu zostawiac go na 10 krokow, skoro rusza sie z miejsca po dwoch krokach 3. powtarzasz polecenia, daj komende, jesli robi cos zle, powiedz mu zle (fe, nie, co tam uzywasz) i pomorz mu przybrac zadana pozycje, najlepiej naprwadzajac zarciem. gdy bedzie dobrze, pochal, ale nie dawaj nagrody, nagroda jest za dobre wykonanie polecenia, a nie za poprawianie 4. ani razu przez dwie minuty nie nagrodzlas psa 5. za malo dynamiki, ruszasz sie jak mucha w smole, rozbudz tego psa, pokaz ze ty tez dobrze sie bawisz praca z nim, ciesz sie, ze cos dobrze zrobil 6. przy zostawaniu dobrze jest nagradzac zabawka rzucana ZA PSA, wtedy pies nie ma potrzeby podchodzenia do ciebie, bo nagroda bedzie z nim 7. robisz polecenia, na duza odleglosc,a on tego nie potrafi, zrob to na dwa, trzy kroki, jak zrobi dobrze natychmiast nagroda 8. stale "podtrzymujesz" psa w danej pozycji swoim gadaniem. daj polecenie, pochwal i ucisz sie, ie mozesz cale zycie do psa gadac, jesli zostanie w odpowiedniej pozycji 4 sekudny bez twojego gadania, pochwal To tak z grubsza co mi sie rzucilo w oczy. Generalnie moja rada: powrot z psem do pracy od podstaw, wiecej dynamiki, wiecej nagradzania, motywacja, motywacja, motywacja. Quote
marmara_19 Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 ja jeszzce sie wtrace:oops: moze by tak na smyczy go meic.. kazac mu usiasc.. wydac komende.. np zostan.. i trzymajac smycz obchodzic psa w okolo.. wrocic do pozycji wyjsciowej.. i nagrodzic psa.. no i swietnie tez sie sprawdza wlansie to rzucanie np pilki za psa jako nagroda... rowniez mozna by jakies haslo zwalniajace wprowadzic.. np cekin ma "dobrze" i czasem jak ma zostan a rzuce pilke.. zceka na ta komende zwalniajaca.. badz tez wcezsniej msui wykonac jakies inne komendy.. ktore wykonuje piszczac zbey jak anjszybciej miec ta pilke:D Quote
AM Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 lisica, Ja podpisuję się pod tym co napisała saJo plus jeszcze dodam to, że powinnać się bawić z psem aportem. On dobiega do Ciebie, odbija w bok bo wcale nie ma ochoty Ci go oddawać. Albo to zrób na lince i wołaj psa wesoło cofajac się. Jesli podbiegnie blisko to złap aport i się poprzeciągaj ale nie zabieraj mu od razu. Daj mu wygrac w przeciąganiu. Potem możesz próbować wymienić na żarcie albo na druga zabawkę. Pies bedzie bezstresowo oddawał w nadzieji, że zawsze coś dostanie. I co masz na mysli pisząc czy warto by właściciel pracował z psem an rękawie? Jesli masz mu zamiar pozorować to lepiej odpuść sobie bo zepsujesz psu chwyt. Trzeba umieć podawać rękaw a to nie takie proste. Ci pozoranci, których znam sami pozoruja na etapie nauki techniki chwytu pzez psa. Potem dopiero ćwiczą z obcymi pozorantami a sami zostają przewodnikami dla swego psa. I nie widziałam zaburzeń w relacjach między nimi a ich psami. PS. Twój kudłacz to GIGANCIOR :-o :loveu: Quote
saJo Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 I jeszcze jedno; ubierz sie porzadnie!! Pozadne spodnie, najlepiej bojowki, zeby moc schowac do kieszeni gryzak, pilke, smakolyki. Quote
lisica Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Dzięki dziewczyny,będę się stosować:loveu: jeśli chodzi o rękaw to psiochowy z pozorantem jest agresywny, wręcz terminator,a chodzi o sport a nie psa bojowego, dlatego przyszła mi do głowy taka myśl że może najpierw z przewodnikiem, co by mu zapędy mordercze utemperować, bo ma ich w nadmiarze a przy tem masie to :crazyeye:nie wiem który by przażył. Ten prawie wieczorowy strój :oops:to dlatego że to był mały spacer ale postanowiłam go przećwiczyć,przeważnie to jestem na obdarto,:cool3: acha i czy może go szkolić mąż i ja, czyli np monsz idzie z nim na szkolonko, oczywiscie w mojej skromnej obecności,a ja jak wychodzę z nim na długi spacer, to też ćwiczonka? Słyszałam że jeden powinien szkolić!?! Quote
lisica Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Niesforny pies ma taki pęd że on zawsze pierwszy, ale chodzenie bez smyczy przy nodze jakoś idzie, nie jest to co powinno być ale takiego nadpobudliwca opanować. Jak coś żle to poproszę:lol: http://video.google.pl/videoplay?docid=7629907957266499015 Quote
lisica Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Bieganie też jest w programie, znaczy przy nodze http://video.google.pl/videoplay?docid=3011253983071356621 Ostatnio go zostawiłam pod przychodnią i był cicho nie jojczył, oczywiście w kagańcu, bo podejście do niego w takim stanie obcemu grozi pacyfikacją klienta, i wcale mi się to nie podoba, bo świadczy o nerwowości,:shake: Quote
mimoza Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 lisica, na obu filmach z chodzeniem/truchtaniem przy nodze mąż rzuca na końcu w nagrodę piłkę. Dalej film się urywa. Czy pies przynosi tę piłkę, czy tak, jak z tobą próbuje ominąć męża? Mi się wydaje, że większą nagrodą dla psa byłoby przeciąganie na wesoło piłeczki, a nie rzucanie. No i w, tak zwanym miedzyczasie, dałabym jakieś nagrody spożywcze, bo on długo pracuje bez motywacji. A żarcie to żarcie - psy z reguły nie odmawiają... :lol: Quote
lisica Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Po rzuceniu piłeczki, jest albo aport czyli przyniesienie, albo przerwa, po komendzie biegaj. http://video.google.pl/videoplay?docid=6899532172259815381 Żarełko odpada bo je olewa, woli piłeczkę:crazyeye: To co widać jest wałkowane od kilku miesięcy, bo był problem z pozostawieniem na miejscu, chodzeniem przy nodze. Zaczęliśmy jak pisała sa-jo z dwoma zabawkami, omal nie dostał fioła bo chciał mieć dwie,w przypadku dwóch takich samych. Jak miał dwie różne to zawsze sobie wybierał jedną ulubioną zabawkę,a tą drugą olewał To co mąż robi to odwracanie uwagi, i próba czy zostanie na miejscu, bo udawać że się rzuca i pozostawić go na miejscu graniczyło z cudem http://video.google.pl/videoplay?docid=-8535095741032387260 Quote
ayshe Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 lisica-on koszmarnie glamie-wez te pilki sobie odloz np.na wybieganie psa albo na cus lajtowego a zacznij od poczatku prace na gryzak bo bedizesz miala problem z trzymaniem aportu ,juz neim owie o chwycie na rekawie przy wyciszaniu przez pozoranta i pozniej przez ciebie.wydaje mi sie ze nei przepracowalas chwytu.on az podrzuca pilke w paszczy.zacznij cos z tym robic bo potem spedzisz mnostwo czasu na odkrecaniu tego.co do reszty sie nie wcinam bo nie znosze tego[nooo chyba ze to ktos na ktorego ja pokrzykuje to wtedy insza inszosc:cool3: ].wydaje mi sie ze macie tez troche problemow z zarzadzaniem lupem tj z przejsciami target-lup. Quote
Nanami Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 A to i ja mogłabym prosic o porady? Ja sie u nikogo nie szkole, bo u mnie wiocha, wiec sama wszystko wyczytuje i próbuje wprowadzac w zycie :cool3: W koncu sie zawziełam i stwierdziłam, ze naucze te moje bydlątko chodzenia dynamicznego przy nodze by na mnie patrzyła i wybrałam metode na piłke pod pacha i nagły jej wyrzut. Ogólnie ona nie jest z tych, co spontanicznie patrza na twarz, a smakołyki nie robią na niej wiekszego wrazenia. Tu filmik z drugiego takiego mini-treningu pod tym kątem. http://pl.youtube.com/watch?v=V8kVtl7ZEeQ Teraz z tydzien tak trenowałysmy codziennie po 15 minutek przeplatając z innymi komendami i chyba jest lepiej, tylko zakapowała, ze moze podskoczyć lekko i pociagnac za sznurek by piłka szybciej spadła oraz dooopsko jej odstaje i nie kapuje, ze zeby poprawic dorównanie do nogi mozna sie cofnac lekko tyłek, a nie znów mnie okrązac :shake: I co z tym fantem zrobić? Quote
ayshe Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 po pierwsze ...wprowadzanie psa w tryb pracy.za dlugo,za daleko od siebie.mozesz robic przebioegi miedzy nogami ciach ciach i blokujesz lup na target i dawaj krotki schemacik4-5 krokow na wprost i ze dwa zwroty.pilka leci w dol-nie wyrzucaz jej przed siebie-separujesz psa.tutaj najwazniejsza jest likwidacja separacji od "sciany"przewodnika.nie klikaj dobrze jesli nie konczysz sekwencji-jak pies zrozumie roznice miedzy targetem[zaraz wypadnie i napiecie uwagi w zwiazku z tym oraz dynamika] a lupem[wypadlo,wspolne zagryzanie lupu,wygrala,aus,jesli jest konflikt to procedura wyciszania]mozesz wykorzystac dobrze do wejscia w tryb pracy-wtedy lup moze byc niewidoczny juz ale pies wie ze jest gdzies[choc np na zawodach go nie ma;) ]. popatrz jak wylatuje lup-im wiekszy ruch przewodnika tym wieksze zauczenie ruchu.pies nie moze wiedziec po tobie ze zaraz wyleci.lepiej uczyc tak od razu chociaz ja krzycze na swoich a to i tak g... daje. http://www.youtube.com/watch?v=0MlhLs56-2A Quote
ayshe Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 mozesz ja prostowac awersyjnie lae jak bedzie zmotywowana lub praca z bambusikiem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.