Axusia Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Nicka - wiesz czasem 3 mies nie wystarcza aby nauczyć właściciela .. Ruda - dziękuje pięknie :loveu:;) Kurcze tylko szkoda, że nie ma po pl jeszcze ... Quote
Eve-linka Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 [quote name='Nicka*']Mam wrażenie, że nie czytacie tego co pisze.... Po tych 3 tyg treser uczy właściela. Jak jeszcze mało to można iść za darmo na grupowe... Ja jednak "zaryzykuje"..... Oby nie skończyło sie tak: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=825&page=15 Quote
marmara_19 Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Nicka* napisał(a):Mam wrażenie, że nie czytacie tego co pisze.... Po tych 3 tyg treser uczy właściela. Jak jeszcze mało to można iść za darmo na grupowe... Ja jednak "zaryzykuje"..... treser pokazuje wlascicielowi na jakie komendy slwone/optyczne poeis reaguje i jak je egzekwowac.. a nie jak nauczyc psa.. a to ejst spora roznica!! Quote
14ruda Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 [quote name='Axusia'] Ruda - dziękuje pięknie :loveu:;) Kurcze tylko szkoda, że nie ma po pl jeszcze ... Oj.puściłam nie to co trza.Plosem:) http://www.uwsp.edu/psych/dog/languag2.htm Quote
Axusia Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 [quote name='14ruda']Oj.puściłam nie to co trza.Plosem:) http://www.uwsp.edu/psych/dog/languag2.htm Dziękować ślicznie :loveu: :modla: :calus: Quote
14ruda Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Uff!Chyba jesteśmy na dobrej drodze:roll:.Wieśniak wraca z piłka i bawi sie nia w pobliżu.:multi:Co prawda jest na lince,ale juz jej nie ruszam(wtedy była blokada).Zachecam do przyjscia w pobliże i kiedy sucz podbiega łapie sznurek i sie przeciagamy.Kiedy podbiega i puszcza piłke natychmiast turlam drugą ,ale na bliską odległość i znów zachecam do powrotu.W między czasie kiedy puści-piłka na klate i równamy,siad zostań,do mnie,do nogi-takie króciutkie sesyjki między zabawą.:razz:To chyba jej sie podoba-tak myśle:roll: Może mi ktoś wytłumaczyc łopatologicznie jak wykonac ta "sztuczke" z wyrzutem piłki miedzy nogami?:oops:Kiedy ma to nastąpic i co pies ma dokładnie zrobic?Aicha podbiegała i mijała mnie w ostatniej chwili.A piłke wyrzucałam naprawdę albo trzymałam za sznurek. Quote
Axusia Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 14ruda napisał(a): Może mi ktoś wytłumaczyc łopatologicznie jak wykonac ta "sztuczke" z wyrzutem piłki miedzy nogami?:oops:Kiedy ma to nastąpic i co pies ma dokładnie zrobic?Aicha podbiegała i mijała mnie w ostatniej chwili.A piłke wyrzucałam naprawdę albo trzymałam za sznurek. Hehe, ja też tak miałam, że przebiegała obok. Kilka razy ja "siłą":oops: nakierowałam, że ma przebiec pomiędzy nogami i teraz przebiega między nimi ;) Quote
asher Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 14ruda napisał(a):Może mi ktoś wytłumaczyc łopatologicznie jak wykonac ta "sztuczke" z wyrzutem piłki miedzy nogami?:oops:Kiedy ma to nastąpic i co pies ma dokładnie zrobic?Aicha podbiegała i mijała mnie w ostatniej chwili.A piłke wyrzucałam naprawdę albo trzymałam za sznurek. Łoj, ja też mam z tym problemy, choć na szczęście juz coraz rzadsze. U mnie przede wszystkim musiałam pilnować, żeby dobrze stanąć, tzn. tak, żeby pies biegł po torze zblizonym do prostej. Po drugie na początku nie odsuwałam się zbyt daleko od psa (zostawiałam go w pozycji siad/waruj i sama odchodziłam), ale też na tyle daleko, żeby zdołał się rozpędzić. No i wyrzut piłki między nogami musiał nastąpić dosłownie w ostatniej chwili, tak, żeby biegnący w moim kierunku Bugajski już nie zdążył mnie ominąć. To własnie było najtrudniejsze - wyczuć moment, kiedy mam wyrzucić piłkę... Nam bardzo pomogła nauka slalomu i takie sobie chodzenie razem, kiedy Bugajskiego mam między nogami. Oba te ćwiczenia niuniek bardzo polubił no i przyzwyczaił się do tego, że fajnie jest się panci między nogami plątać ;) I w końcu powoli załapał o co chodzi z tym gonieniem za piłką, jak pancia ją pod sobą rzuca. Pomogło też nakręcanie go na piłkę w chwili, kiedy już do mnie biegnie - pochylam się lekko i kręcę piłką młynki, raz, że go to dopinguje do szybszego biegu - bo chce dopaśc piłkę, dwa - droga do piłki pode mną jest najkrótsza, więc zamiast kombinować i omijać, leci mi między nogami ;) Oczywiście ciągle zdarza mu się pobiec bokiem. Wtedy natychmaist go odwołuję, żeby nie zdążył dopaść piłki. Wykorzystuję wtedy tę sytuację do poćwiczenia z nim różnych rzeczy (chodzenie przy nodze, zmiany pozycji itd) i skupiania się na mnie, mimo jego świadomości, że piłka leży i kusi ;) A potem próbujemy znowu. Takie ćwiczenie przyspiesza i dynamizuje przywołanie. Jak już pies ci przeleci między nogami, to ma dopaśc piłkę no i się nią z tobą pobawić. Quote
14ruda Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 asher napisał(a): Takie ćwiczenie przyspiesza i dynamizuje przywołanie. Jak już pies ci przeleci między nogami, to ma dopaśc piłkę no i się nią z tobą pobawić. O własnie o to mi chodzilo.I kiedy już bedzie perfekcyjnie zapindalać do mnie wtedy mozna doskonalic komende?A jak przejsc do tego etapu?Jak ja wyhamowac zeby jej nie zniechęcic? Quote
asher Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 14ruda napisał(a):O własnie o to mi chodzilo.I kiedy już bedzie perfekcyjnie zapindalać do mnie wtedy mozna doskonalic komende?A jak przejsc do tego etapu?Jak ja wyhamowac zeby jej nie zniechęcic? Ja ćwiczę i tak i tak, tzn. i z wyrzutem piłki między nogami i klasycznie. Ćwicząc "klasycznie" też różnie nagradzam, czasem jest to wyplucie smakołyka, czasem skok na mnie po piłkę, czasem wyrzut piłki w prawo za siebie, czasem od razu po przywołaniu daję kolejne komendy i nagradzam dopiero po wykonaniu całego cyklu. Potwornie sie boję tego, żeby mi się Bugajski nie wyuczył schematów, bo na codzień właśnie mam do czynienia z odkręcaniem pewnych wyuczonych nawyków. To dużo trudniejsze, niż uczenie psa świeżego, jeszcze bez złych nawyków... Jeśli jeszcze w ogóle nie macie opanowanego przywołania, to może na razie ćwicz siadanie przed tobą na kontakcie bez przywołania, tzn. w sytuacji, kiedy psa masz blisko siebie - naprowadź Aichę targetem na tę pozycję. A oprócz tego ćwicz właśnie dynamiczne przybieganie do ciebie z wyrzutem piłki między nogami? Quote
14ruda Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 asher napisał(a): Jeśli jeszcze w ogóle nie macie opanowanego przywołania, to może na razie ćwicz siadanie przed tobą na kontakcie bez przywołania, tzn. w sytuacji, kiedy psa masz blisko siebie - naprowadź Aichę targetem na tę pozycję. A oprócz tego ćwicz właśnie dynamiczne przybieganie do ciebie z wyrzutem piłki między nogami? No własnie ćwiczymy samo siadanie przede mną.I w domu i na dworze.Tylko,że wtedy ona często siada krzywo.jak ją poprawić?Próbowałam ja na siebie wciągac na piłce i jak ja opuszczam wtedy siedzi pieknie,blisko na kotakcie.Tyle,że to bardzo trudne,bo ona często zaczyna wyrywac mi piłke i sie wije:mad: No nic.Dziękuje za porady.Mam teraz chociaz jakis obraz tego jak bedziemy pracowac. Mysle,żeby zmienic komende.Do mnie ona kojarzy ze zwykłym przybiegnieciem w poblize lub do mnie np.w lesie.Chce to odróżnic od sportowego "Do mnie" zeby wtedy bezbłędnie siadała przede mna na kontakcie.Dodam,że "do mnie" z "zostan" wykonuje prawidłowo ale flegmatycznie dosyc.Ale jej namieszałam w głowie:oops: Quote
asher Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 14ruda napisał(a):No własnie ćwiczymy samo siadanie przede mną.I w domu i na dworze.Tylko,że wtedy ona często siada krzywo.jak ją poprawić?Próbowałam ja na siebie wciągac na piłce i jak ja opuszczam wtedy siedzi pieknie,blisko na kotakcie. Wciągasz na piłce, tzn. sucz ma ją w zębach i tak nią kierujesz? Nie robiłabym tak, no bo nagradzasz wtedy Aichę zanim jeszcze masz za co ;) 14ruda napisał(a):Tyle,że to bardzo trudne,bo ona często zaczyna wyrywac mi piłke i sie wije:mad: A może spróbuj naprowadzania smakołykiem? Bugajski też ma problem z krzywym siadem, albo z zza dalekim siadem ode mnie. Dlatego ja wciąż ćwiczę i w ten sposób, że go naprowadzam z bliska. Jak nam nie wyjdzie, to się przesuwam i próbujemy jeszcze raz - ale robię to bez komendy, w ogóle nie używam glosu w naprowadzaniu, tylko gestów i cmokania. Nagradzam tylko za poprawny siad. 14ruda napisał(a):Mysle,żeby zmienic komende.Do mnie ona kojarzy ze zwykłym przybiegnieciem w poblize lub do mnie np.w lesie.Chce to odróżnic od sportowego "Do mnie" zeby wtedy bezbłędnie siadała przede mna na kontakcie.Dodam,że "do mnie" z "zostan" wykonuje prawidłowo ale flegmatycznie dosyc.Ale jej namieszałam w głowie:oops: Hehehe, a jak ja Bugajskiemu namieszałam! :lol: Tyle, że mój ma już... 11 lat :evil_lol: Wyobraź sobie, jak trudno mi swoje zaniedbania odkręcać :lol: Zmiana komedny u nas niewiele dała, bo... Bugajski ma wdrukowany schemat danego zachowania, który uruchamia się poprzez skojarzenie kontekstu, niezaleznie od komendy słownej (czyli np. siad przy nodze z obejściem mnie jest dla niego zawsze tym samym, mimo, że zmieniłam komendę i próbowałam uczyc od nowa...) :roll: ;) Jeśli dodać do tego, że błędy popełniam ciągle i, że ćwiczymy nieregularnie, to domyślasz się, co nam z tego wychodzi ;) Acha i nie sugeruj się tak bardzo tym, co ja piszę, poczekaj na bardziej doświadczonych w szkoleniu ;) Quote
14ruda Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 asher napisał(a):Wciągasz na piłce, tzn. sucz ma ją w zębach i tak nią kierujesz? Nie robiłabym tak, no bo nagradzasz wtedy Aichę zanim jeszcze masz za co ;) A może spróbuj naprowadzania smakołykiem? Jestem kretynem do potęgi:flaming::grab:.Przecież to takie oczywiste.A ja sie dziwie,ze ona mi piłke z reka wyrywa"Dałas nagrode to daj sie nia pobawic!!!!" Ze smakolami to jest także w domku bardzo chętnie,ale na dworze jak jest piłka to ona nie bardzo chce zarcie. Kiedy zle usiądzie i sie cofnę żeby mogła to poprawic wtedy jedzie tyłkiem bokiem i dostawia sie do nogi:mdleje: Dobrze,że Aicha jest młoda,bo mamy duuzo czasu na odkręcanie tego co posułam:diabloti: Quote
asher Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 14ruda napisał(a):Kiedy zle usiądzie i sie cofnę żeby mogła to poprawic wtedy jedzie tyłkiem bokiem i dostawia sie do nogi:mdleje:No to daj jej komendę "zostań" ;) Odsuń się, dosłownie kawałeczek - i próbuj naprowadzić raz jeszcze. Jak tylko ci się uda - nagródź i już potem już nie rób tego od razu po raz kolejny. Ważne, żeby zakończyć wtedy, jak nam ćwiczenie wyjdzie. Tylko od czasu do czasu nagródź ją i za samo zostawanie ;) I nie zawsze po zostawaniu zaczynaj naprowadzać na siedzenie przed sobą, bo wdrukujesz Aichy schemat. Quote
14ruda Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Bede ja katowac:evil_lol:A dla rozrywki uczymy sie slalomu miedzy nogami:pnarazie w domku króciutkimi sesjami na kotleta TZa:diabloti: EDIT:Poniedziałek. Zaciągnełam TZa na trening i mam kilka filmików z naszej pracy.Aicha pracowała i wczoraj i przedwczoraj i dziś nie bardzo mogłam ją skupić. Spróbuje umieścic tera filmiki w necie.Czekam na opinie. W ogóle pierwszy raz widze siebie z boku i sama widze kilka błędów.Jednak praca z psem to prawdziwa sztuka. Edit:mam pierwszy.Równanie.Moj sukces-pies na mnie nawet patrzy:) http://pl.youtube.com/watch?v=sa25wScGvb8 Filmik 3-zostan-domnie.Pies usiadł daleko i został pochwalony.To źle? Na nastepnych filmikach juz ja poprawiam. http://pl.youtube.com/watch?v=Dw9VVjmBf6E Edit: Film przedstawia kicanko-czyli co mi zrobisz jak mnie złapiesz.To robi jak ma cos w paszczy.Kica wokół az musze złapac linkie.Czy moze byc to spowodowane zabawami w berka w szczeniectwie?TZ gonił a ona zwiewała.Żeby podbiegła musze ja zupełnie zignorowac. Wczoraj było wiele lepiej bo podbiegała blisko i mogłam sie nia bawic piłkami w moim zasiegu,koło mnie.Ale często jest tak.Co robic?Wy na pewno wiecie;) http://pl.youtube.com/watch?v=8kvHghWi9pw Filmik 4 Zostan-do mnie(aach ten pęd szalony...) http://pl.youtube.com/watch?v=_BJDz5gfNdA Filmik 5 Zostan-do mnie.Dupa przykleiła sie do podłogi wiec obeszłam ja i zawołałam jeszcze raz.powinnam ja nagrodzic po pierwszej korekcie?Teraz widze,ze za długo to trwa. http://pl.youtube.com/watch?v=mmleRzG69SI Quote
ara Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='14ruda']Bede ja katowac:evil_lol:A dla rozrywki uczymy sie slalomu miedzy nogami:pnarazie w domku króciutkimi sesjami na kotleta TZa:diabloti: EDIT:Poniedziałek. Zaciągnełam TZa na trening i mam kilka filmików z naszej pracy.Aicha pracowała i wczoraj i przedwczoraj i dziś nie bardzo mogłam ją skupić. Spróbuje umieścic tera filmiki w necie.Czekam na opinie. W ogóle pierwszy raz widze siebie z boku i sama widze kilka błędów.Jednak praca z psem to prawdziwa sztuka.[/quote] Jak zobaczyłam EDIT, to spodziewałam się informacji, że kotlet TZta "się skończył";):lol: Quote
Axusia Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Zobaczcie jakie zdanie o szkoleniu psów ma Pani "Hodowca" z PKPR, trafiłam tam przez przypadek. Wilcza Elita Quote
14ruda Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Boszsz jestem tak beznadziejna,ze nikt mnie nie kce skomentowac:cry::helo: Quote
ayshe Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 ruda-ja ci moge troszke pomoc komentarzem ale na pw ,jesli cie to interesuje.:p ps.axusia ..przecyztalam tylko poczatek i mi wystarczy...nie bede sie wnerwiac...papiloty proponuje jeszcze i td.kompletna porazka.zalosne.tylko to mi jako komentarz przychodzi do glowy. dla aviok mam ogromny szacunek za decyzje w sprawie isy. Quote
mch Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 jessuu: ,,,,A dla mnie pies wyszkolony to taki ,który był szkolony w szkole z papiepami i umie to co psy na wystawach w FCI. " " ,,Zabawa w ciągnięcie szmaty jest odradzanym sposobem zabawy ze szczenięciem, gdyż zamiast uczyć samokontroli i opanowania, uczy mocnego gryzienia" ,,Jeśli pies ma doskonałe wyniki na wystawach i stabilna psychike to czy musi byc poddawany szkoleniom?Chyba tylko dla zaspokojenia ego własciciela." :evil_lol: , ale dają :evil_lol:. Quote
ayshe Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 po prostu lekki szok:lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:.cytaty zarabiste...ubawilam sie jak norka zwlaszcza ostatnim....:evil_lol:..no tak praca z onkiem to wynik chorego ego wlasciciela ale wystaiwanie go to juz nie..buahahaha:evil_lol:.no i dlaczego ja warcze na hodowle psow w zwiazkach nie przestrzegajacych reg.hod.sv?no lwasnei ldatego ze zal tylek sciska jak sie cos takiego czyta ..a najgorsze jest to ze to nei jest science fiction:shake:. Quote
lisica Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Sie czepiacie:evil_lol:,bo to ma być proste jak budowa cepa,a nie jakiś tam cel hodowlany,toć to trzeba przez literaturę fachowa przebrnąć,a tak wystarczy zapamiętać czołówkę VA i po ptokach. A ja dociekliwa małpa jestem i lubię wiedziec kto ów sie udziela, i co wyczytałam w podpisie wydawało by się jedynej normalnej? Owczarek niemiecki długowłosy jest bardziej opanowany niż owczarek niemiecki krótkowłosy, co czyni z niego bardzo dobrego psa rodzinnego, oczywiście potrzebującego konsekwencji i zdecydowania w prowadzeniu, szybko się uczy i nie sprawia problemów wychowawczych, jest doskonałym psem do towarzystwa i obrony, pod warunkiem, ze właściciel zastosuje dyscyplinę, konsekwencje i nie wykaże uległości wobec psa.A ja myślałam że nie ma czegoś takiego jak owczarek krótkowłosy:cool3:, o tym opanowaniu to nie wspomnę Głowa owczarka długowłosego różni się od głowy owczarka krótkowłosego, jest bardziej wyrazista, z mocniejszym przełomem nosowo - czołowym, krótszej i mocniejszej kufie.:crazyeye:a ja myśleć że to owczar , ino ma ten gen kłaczaty,a co to ma do kształtu czaszki to ja nie wiedzieć,Dorte, ty mieć kłaczaka to czy on ma inną czachę od rodzeństwa? Okrywa włosowa. Długa prosta z obfitym podszerstkiem, tworząca dużą kryzę wokół szyi, długie włosy na podbrzuszu, obfite i długie portki, ogon powinien przypominać okazałą lisią kitę. Na przednich kończynach (tylnej stronie przedramienia) obfite "pióra". Na kończynach tylnych (tylna strona śródstopia) obfita szczota na całej długości. Po bokach ciała sierść nieco krótsza, przechodząca w dłuższą na udach i lędźwiach. W obecnej chwili trudno spotkać typowo długowłose owczarki, większość to psy i suki o lekko przedłużonej sierści.No to mamy stopniowanie,np.kłaczaty,bardziej kłaczaty,najbardziej kłaczaty Sa i inne kwiatki na stronie hodowli, generalnie po poczytaniu mimo iz mam kłaczaka to się muszem co nieco doedukować, bo głupia chyba jestem, kurde a myślałam że nie:evil_lol: Quote
Axusia Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Ja to wczoraj czytajac to miałam taki al'a kabaret :evil_lol: Na dobranoc w sam raz, no ale na poczatku niestety były nerwy, pozniej czysty śmiech. :lol: Zal mi tych ludzi, zal mi ludzi ktorzy kupią od nich psa nieswiadomi. I bałagam niech nikt mi nie mówi, ze w PKPR są normlani ludzie bo pozabijam !! :angryy::placz: Quote
arrakis Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9247974&postcount=1120 Kurcze, najpierw myślałam że sobie jaja robicie, ale okazuje się że nie:p. Idę schować się pod dywan ze wstydu,bo mam " niezaspokojone ego" i sukę szkoleniem męczę.:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.