Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ayshe napisał(a):
LAZY-jak deprecha?zawszec z wlasnego psa cus czlowiek "wycisnie".no i przede wszystkim z siebie.;)


Kochana...z psa jak z psa, ale z siebie! Ja wiem, że moje diable w rękach takiej np.TY byłaby super extra, ale w rękach takiej niemoty jak ja...to :angryy:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja tam kombinuje jak koń pod górke, zeby cokolwiek jeszcze wykrzesać z tej mojej suni i przekazać jej o co mi biega, ale my dwa takie niemoty, to juz w ogóle masakra :diabloti: Prowadził slepy kulawego :lol:

Ayshe, dzieki za fimik! Na koncu była metoda poprawiania. Tylko nie wiem, jakos cos mi w głowie podszeptuje, ze jak moge tak ostro karcic suke za coś, czego nawet nie kojarzy. Już nie chodzi mi o sama dosyc brutalna perswazje tylko czy ja tak bede umiała jasno sie określic o co mi chodzi, by ciołek załapał :roll: No ale spróbowałam z krótkimi szarpnieciami bez podwieszania i latania. Efekt taki, ze suka dostawia mi pysk i slini płaszczyk, a dupsko dalej dwa kilometry dalej :diabloti: Chyba powazniej pomysle nad jakims kursem :lol:

Posted

ayshe napisał(a):
no to witaj w klubie bo ja tyz niemota:evil_lol:


Tyle tylko, że klub klubowi nierówny...Hihihi...ten mój jakby nieco bardziej młotkowaty jest:diabloti:

Posted

nanami-filmiki sa po prostu z innymi psami.kazdy pies potrzebuje modulacji .nie wolno kopiowac zachowan tylko je dostosowac do popedow wlasnego psa.ja np.wogole nie uzywam korekt u chity bo nie sa mi potrzebne.tj.wole z nia pracowac inaczej zwlaszcza ze ona ma pergekcyjnie dizalajacy wlacznik pracy i wylacznik.ona szybko kuma od ostatniego czasu i wystarczy ze nagrodze ja dokladnie i mam juz kroczek do prozdu.:p

Posted

No Paulinka,a widziała ty mojego z aporcie wodnym:diabloti::grin::mdleje:????????To jest dopiero Młotkowo:evil_lol:Zara załaduje filmy jak go dziś ćwiczyła na zostawanie bo ma od zawsze z tym problem,a po kastrowanku jak miał przerwę to juz wogle mu się wyjec włączył co było widać na szkoleniu w sobotę i niedzielę:shake:

Posted

Dzisiaj Ida przeszła sama siebie! Ja wiem, ze ona kocha kije...ale jak ona wyla jak Marcin z mega drągiem łaził a ona miała usiedzieć w spokoju! nic nie działało! Jak na prochach! Mam pojebanego psa! Ona za kija to by mnie sprzedała:angryy:

Posted

[quote name='ayshe']marmara-
pierwszy filmik
nie pozwalaj mu na ruszenie bez kontaktu,zerwal i potem dopiero poszedl,pilnuj tego bo potem jak dojdzie rozproszenie to zlapie kontakt jak bedzie chcial.kontakt jet obowiazkowy.
nie pokazuj reka obejscia,jesli zrobi cos zle to korekta ,powotrka-motywator jak zalapal o jakie ci dokladnei wykonanie chodzi.nagradzasz tylko dobra prace nei dopuszczasz do bylejakosci.
ja wiem ze to trudne.;)
pierwsze obejscie jest za szerokie-wejscie w tryb pracy od niechcenia,pies jest nienakrecony.po porstu robi cos tam-nie ma robic cos tam,nie ma wykonywac polecen.to za malo.
wiem ze masz smycz ale smycz na obejsciu musi byc puszczana albo rob na razie same nawroty w tyl jesli masz problem z "logistyka":evil_lol:.
nie mozesz dbac o przelozenie smyczy -przekladasz smysz ewent.juz po obejsciu .nie zaciskaj dloni na smyczy.dlugosc "manewrowa"smyczy ustalasz plynnie "w palcach"tak jak...hmmm...wodze na koniu.
nie cofaj sie na do mnie-to po to masz motywator zeby przyspieszyc psa.pies nie przyspiesza na koncowce i tak i tak wiec to bezsensu.
dostawiaj psa w do mnie na zajaca,pies ma dostawiac zad a nei naskakiwac na ciebie-pies nie kuma za co dostaje motywator.do tego smycz dolem na korekte dosuniecia.niek uma ze chodzi o bliski siad wiec albo skacze albo siada i tak daleko.wytlumacz psu o co ci dokladnei chodzi i za to nagradzaj.
noga-wolno,bez kontaktu z przewodnikiem.jestes bez mozliwosci korekty bo pies "zawisl"na smyczy w bok-korekta-krotkie,baaardzo krotkie szarpniecie/pukniecie tym co ma na szyi[a nie widze co ma:evil_lol:].dopoki nie masz timingu-a na razie nie masz-to pracuj na lancuszku ale nie na zacisk tylko zapietym na obwod szyi psa +2-3 cm luzu.
wolne siad,pies wooolno wchodzi w tryb pracy-motywacja!.cwicz o wiele krocej za to dbaj o drive'a psa.
zaczynasz kolejna sekwencje pracy z psem ktorego motywujesz podczas pracy a masz ciagnac motywacje ktora osiagnelas nakrecajac drive'a przed wejsciem w sekwencje pracy.
nanami-to typowy trening posluszenstwa.korekty dolem i gora.
http://www.youtube.com/watch?v=WTlBbBSYd8U
uff dzieki za rady: jak psialam danwo neic wiczylsimy.. a i tak cud, ze lapal jakis kontakt ze mna w takich rozproszenaich.. to wskakiwanie na mnie przy "do mnie" to moja wina bo nagradzalam psa tak, ze wyskakiwal na mnie pod brode po pilke.. tak go wczesniej wyuczylam i wiem o tym:( on ma rogzowa obrozke taka jaka ma Shado;)

ze smycza "ciwczymy" tlyko w takim parku.. bo boje sie go jeszcze puscic na pelen looz.. rady poczytam jeszcze ranoi "na trzezwym umysle -jestem po 10 godz pracy) pokaze to wszystko co napsialas znajomemu bo w pt planujemy spotkanie i cwiczenia.. i powiem mu, zeby mnie "upominal";)

jeszcze raz dziekuje za bardzo dobre rady:D i postaram sie cwiczyc na luzie i krotko itp a nie w parku bylejak;p

Posted

Ja mam problemy z komendą "do mnie "
W domu zawsze przyleci i siada przede mną.
Ale na dworzu... tylko jak mam takie smakołyki na które ma ochote, na i to jeśli jest blisko, na chrupki nie przyjdzie. ( dzisiaj np. Przyszła ładnie, jak zobaczyła że mam suchą karme to za następnym razem nie przyszła wogóle )
Jak jest daleko to uciekam przed nią, biegnie do mnie, ale mnie odrazu mija...
Staram się jej nie brać na smycz, jak do mnie podejdzie. Ona zawsze ma coś ważniejszego... i często skręca. Jak ją"zmusić" do bezwzględnego wykonywania polecenia ? Jak sprawić, żeby mnie nie omijała ? Jak skupić jej uwage ?
Może za dużo od niej wymagam bo ma dopiero 4 msc, ale nie chce się obudzić po roku, ze świadomością że nie daje sobie z nią rady...
Z góry bardzo dziękuje za odpowiedzi i rady...
Pozdrawiam.
.......

Posted

Wczoraj miałam wrzucić filmiki ale mi coś internet świrował
Zostawiłam go na "waruj" ,no i nie wytrzymał zerwał się
http://pl.youtube.com/watch?v=p9rTrgdIyo0
W innym miejscu na siad mu wyszło
http://pl.youtube.com/watch?v=y0-2kgjA0Pk
Potem znów na waruj,chciał się zerwać,ale chyba mi sie udało zapanować,a wcześniej robiłam ciasne kółeczka i nie kazałam podchodzić tylko sama podłaziłam,no i czasami wychodziło,prawie:oops:
http://pl.youtube.com/watch?v=v9zqwnZpNx0
http://pl.youtube.com/watch?v=LwA-O2ziVHo

Posted

A co do tych linek to mi się stary kawał przypomniał,jeszcze z czasów komuny,jak odnowa wchodziła i reformy
"Przyjechał reporter na wieś zrobić reportaż jak tam przebiega odnowa i pyta chłopa
-Chłopie a jak u Was ta odnowa przebiega,widać jakie zmiany?
A chłop na to wściekły
-A panie szlag by trafił,przez te odnowę to mie się pies o budę zabił
-Jak to zabił?-pyta reporter
-Ano tak,bo w Gieesie to panie o niczym nie gadajom ino odnowa i odnowa,to się sklepowa pomyliła i zamiast łańcucha to mi sprężynę sprzedała

Tak że ja patrzę co kupuję czy aby to nie linka taka co się na niej z mostu skacze i ona sie wyciąga a potem wciąga,bo ja ważę 48kg a mój Młotkowy 42,5kg a jak się rozpędzi to ani chybi, ja bym była tą dolatującą,bo on na czterech po podłożu chodzi a ja na dwóch i jeszcze mam giczał niestabilny w kolanie,to on ma lepszą przyczepność

Posted

Lisica, Młotkowski najwyraźniej nie jest jeszcze gotowy na tak długie zostawanie, nie do końca rozumie tę komendę. Jedna z nalczelnych zasad w szkoleniu: nie powtarzać komendy, tylko nie dopuszczać do wyłamania. Inaczej zauczasz psa, że na "waruj" może sobie zawarować, albo nie, itd...
Cofnij się o kilka kroków w szkoleniu - zostawiaj go na krócej, odchodź bliżej.
Po drugie zastanów się za co nagradzasz psa? Za to, że nie wyłamał zostawania, czy za zmianę pozycji z waruj na siad? :cool3: ;)
Po trzecie - rzuciło mi się bardzo w oczy, że traktujesz go dośc ostro, a nagradzasz dośc skąpo - w ogóle nie okazujesz psu radości, że wykonał komendę jak należy. Moduluj trochę głos, jak go nagradzasz, daj mu odczuć, że się cieszysz ;)
To takie dośc ogólne uwagi, w szczegóły niech specjaliści wchodzą ;)

Posted

Nicka*
Spokojnie, to jeszcze dziecko, mysle, ze bez problemu dasz rade bez linki. Duuzo baw sie ze szczeniatkiem w berka: ty uciekasz, maluch cie goni, jak cie zlapie samolyk, albo zabawka ale nie rzucaj! baw sie w przeciaganie zabawki tuz obok siebie! fajan zabawa ma byc obok ciebie, a nie gdzies tam daleko, gdzie wyladuje zabawka! No i skoro nie masz psa nauczonego wracania do ciebie, tym bardziej pewnie nie wroci z zabawka! Smakolyk jest nagroda dla psa, jesli pies nie chce tzn ze nagroda nagroda nie jest! Zmien smakolyki! Ja wiem, ze latwiej jest nabrac garsc chrupek, ale pies nie robi niczego co mu sie nie oplaca! Kup watrobke czy nerki wieprzowe, zoladki, serduszka drobiowe, obgotuj, pokroj na malutkie kawaleczki (doslownie wielkosci duzego zirna grochu maks! ) i zobaczysz, ze zacznie chetnie przychodzic. Pies nie robi nic z milosci do nas (no wiem, brutalna prawda!) robi to, co mu sie oplaca, wiec musisz miec taka nagrode, zeby mu sie oplacalo! Ciesz sie, jak goopek, ze do ciebie przybiegla! Nagroda nie ma byc zarcie!! Nagroda masz byc TY!! (bo masz zarcie, bo masz zabawke, bo jestes fajna, ale TY, nie samo zarcie! I spokojnie, 4 miesiace to troszke malo na linke. Nie mozna karcic psa za to, ze nie wykonuje polecenia, ktorego nie rozumie.

Posted

Dziękuje, chyba za dużo od niej wymagałam jak na taki wiek, ale to przez to, że nasz drugi pies nie jest wogóle posłuszny, bo nikomu nie chciało się go uczyć.
Bawie się z nią, że często znikam jej, za murki, za drzewa i ona mnie szuka, rzuci też wszystko, żeby za mną pobiec jak jej uciekam, ale nie wraca prosto do mnie, tylko jest w pobliżu. Najlepiej pracuje się z nią z kawałkami mięsa ( kurczak, królik, wołowina ) lub za kijka.
Próbowałam z flexi zablokowaną i rozciągnietą do maximum, i po lekkim pociągnięciu szła do mnie, i siadała, i mam nadzieje że wyrobi się jej taki odruch. Na każdym spacerze, pod koniec troche się bawimy...

Posted

To czekaj, az do Ciebie przyjdzie. Miesko musisz miec zawsze, ona jest za mala, zeby nagodki odstawiac, nagrodka ma buyc zawsze, skoro biegnie za toba, ale nie wraca az do ciebie, tzn ze w jakis sposob ja zniechecilas do podchdzenia. Jesli biegnie, pokaz, ze masz nagrodke, powiedzx wesolo, masz jedzonko, czy co tam mowisz, cos co kojarzy jej sie z jedzeniem i przyjdzie. Jak przyjdzie pzytrzymaj ja chwie przy sobie, ale spokojnie, to ma byc cos fajnego, pzytrzymaj ja za obrozke, chwal, wesolo z nia rozmawiaj, pobaw sie zabawka, daj nagrodke i dopiero pusc spowrotem go ganiania. Za chwile zabawa od nowa. Takie chowanie jest dobre, bo uczy psa, ze musi sie pilnowac pzewodnika, ale musisz ja przekonac, ze fajnie jest nie tylko biec za Toba, fajnie jest tez przyjsc do Ciebie. Na przymus moim zdaniem jest za wczesnie. ONa nie jest za mloda, zeby wymagac przychodzenia, tak naprawde szczenie jest przez matke nauczone pzychodzenia na wolanie (w naturze od tego zalezy zycie szczeniecia), to my psujemy to, co matka wpoila szczenietom. Szczenie samo z siebie chce za nami isc, a duzo osob je odtraca, denewuje sie, ze szczenie placze sie pod nogami, ze nie chce biegac, a szczenie samo proboje nawiazac kontakt z czwoiekiem, samo chce wspolpracowac, a czlowiek takie szczenie odtraca :/ w leprzej syytuacji nie odtraca, ale tez nie utrwala takiego zachowania i...po jakims czasie psiak wybiera elna przygod zabawe na wlasna lape i chec podazania za czlwoiekiem wygasa,i dopiero jak szczenie juz super potrafi sie bawic bez czlwoeka budzimy sie"haloooo, ale dlaczego ty do mnie nie przychodzisz szczeniaku?" no jak to dlaczego...nie chciales mnie wczesniej, to nie...

Posted

A no fakt, jak była malutka, to chodziła krok w krok ze mną, ale z czasem świat stał się ciekawszy.
Naprawde strasznie dziękuje za rady.
Mam nadzieje że się uda...

Posted

A to nasze "wypociny":roll::evil_lol:

http://pl.youtube.com/watch?v=iA2PfKGNsRs

Rady baaardzo mile widziane:loveu:

Już sama zauważyłam po obejrzeniu tychże nagrań, że...
1. Gdy zostawiałam Młodą na waruj to komendę powiedziałam tak jakoś... Ciszej, jakby nudniej i... Efekt tego taki, że Młoda zamiast zawarować ładnie (a wiem że potrafi:razz:) to mi się poskładała do snu i "do mnie" później zrobiła na "odwal się":roll: Cóż, moja wina:placz:
2. Jest jedno chodzenie przy nodze z "tył zwrotem" kiedy to Mysza ma czarna postanawia zagapić się w dal i nie pilnować. Wtedy też ja drobię truchcik przez co ona mnie dogania, łapie kontakt, zatrzymujemy się, nagradzam ją... Się zastanawiam czy to dobre rozwiązanie było? Co wtedy robić?
3. Ciężko znaleźć mi Łosia:razz: co to szedłby za nami i przy komendzie "siad" w marszu Młodą "zatrzymał" smyczą... Czy takie zwalnianie i korekta (ogólnie to chodzimy na obroży, na ćwiczenia zakładamy łańcuszek jakoś tak ostatnio, a i kolczatka Młodej jest znana, ale póki co rzadko używana) jest dobre póki co? Czy lepiej jakoś inaczej?

Pewnie jest maaaasaaa innych błędów, za których wskazanie mi i radę w zwalczaniu będę ogromnie wdzięczna:loveu: :Rose: Bom totalna miernota i nie wszystko potrafię wyłapać:oops: Coś mi tam nie halo, a nie do końca wiem co :niewiem:

Z góry dziękuję:loveu::loveu::loveu:

Posted

a ja mam inne pytanie.. chodzi o mojego Osko (ma juz 8 miesięcy) i ciągnie na smyczy jak najęty :shake:. Przez jakiś czas już ładnie chodził, ale teraz to... jak idziemy jednym tempem to idzie ale niech tylko coś zobaczy to tak się wyrywa, że ledwie trzymam smycz :-( proszę o rady...

próbowałam go jak ciągnie szarpnięcie i do tyłu go... taa... ale on się cieszy i taktuje to jak zabawę i ciagnie jeszcze bardziej :(

Posted

Człowiek to sie ciągle uczy jednak i stąd moja kolejna enta wątpliwośc.

Pisałam,że mam problem z "do mnie" ,bo jest dystans pomiedzy nami.
Wymysliłam sobie,ze zamiast katowac ciagle do mnie ,które i tak sie nie poprawia robie teraz inaczejCwiczymy na smyczy 1,7 m.Gdy aicha odejdzie n wyciagnieta smycz wołam do mnie.kiedy jest blisko cofam sie do tyłu powolutku z płka pod szyja,czy smakolem czy lisciem(listki sa super!)i wtedy ona ładnie siada blisko i wtedy nagroda.
pozwalam tez na siebie wskakiwac i pracujem nad zjazdem z panci do ładnego siad.tlko czy ona sie potem oduczy opierania sie o mnie i zrobi samo siad przede mna?
bardziej premawia do niej to cwiczenie na smyczy.chce najpierw to wypracowac a potem próbowac z łupem.Bo skoro zepsułam to tera mam 3 razyw wiecej roboty.kombinuje jak kon pod górke.

A z łupem to jest tak,że cwiczymy na lince i kiedy upoluje to ja lonzuje.po kilku próbach zauwazyłam,że ona zawęża kółko(bez przymusu,przyciagania) i zdarza jej sie podbiegac.
Moze ja za szybko wymagałam przyniesienia łupu?W koncu to nie zabawa w aport tylko nagroda,która trza upolowac i sie nia chwile nacieszyc zanim odda sie pańci.
Nie wiem czy dobrze wymysliłm,ale czekam na rady.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...