Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='ayshe']tutaj najwazniejsza jest likwidacja separacji od "sciany"przewodnika.

Czy kazdy trener tak po chińsku tłumaczy? :razz: Wczesniejsze skumałam, tylko tego fragmentu ni w ząb. Chodzi o to, by pies sie przykleił do nogi? Dzisiaj Kaza zamiast odstępu ode mnie miałam zgoła inny problem: tak na mnie napierała, ze mi pod nogi wpadała :evil_lol:

Prostowanie awersyjne = krótkie pociągniecie na kolczatce? Jesli tak, to wczoraj zaeksperymentowałam i noo pomogło i własnie zaowocowało tym, ze az mi wpada pod nogi dziewcze. Choc na sam bodziec pozornie olewa, dalej patrzy do góry i radosnie drepta.

Czy mógłby mi ktoś dać definicje "trybu pracy"? :lol: Oraz wyciszenia, kiedy sie stosuje i jak sie stosuje. Ale chyba Kazie nie trzeba, bo ona sama sie ładnie wycisza, poprzeciagam sie z nią piłeczka, puszczam to ona stoi jak kołek no boo Pancia nudno tak samej, czasem "zagryzie" i oddaje mi.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jesooo no co wy?:roll: :evil_lol:
nanami-wiesz ze dla kazdego psa przewodnik jest rodzajem sciany?przed nia sie hamuje na przyjsciu,to ona konczy ruch,sciana warunkuje pozycje psa na fuss czy statyce[sitz,platz,stehr..]zeby pies robil dynamiczne dojscia[rowniez bez konfliktu zwalniania do sciany ]zapobiegasz wystepowaniu owych konfliktow pracujac nad tym zeby pies respektowal pozycje ale nie zwalnial przed wykonaniem komendy,czy podczas wprowadzania psa w tryb pracy.zeby to osiagnac pracujesz np.w trakcie nakrecania psa schematami likwidujacymi sciane,np standardowe do mnie dynamiczne z przerzutem lupu miedzy nogami[swoimi],czy noga przyspieszajace okrazanie[pies bez tego zwalnia wchodzac w obejscie bo przeca i tak bedzie blokada na siad].jak nakrecasz psa lupem zanim wprowadzisz go w tryb pracy[lup chowasz i pies czeka na wyrzut]to nie lupem odsuwajacym psa czyli blisko .
nathaniel-jak zacyznasz trening psa to zaczynasz go od sekwencji lupowej[nakrecasz psa]a pozniej od slowa oznaczajacego ze bedzie lup za prace.np u mnei to standardowe slowo dobrze-to juz dalej nie musze mowic-fuss bo pies juz jest na kontakcie-po prostu jak to powiem to oznacza ze gdzies mam lup.to jest wejscie w tryb pracy.to jest slowo jak klik.klikam slowem.klik-nagroda.odsuwam nagrode w czasie po slowie "kliknieciu".pies jest wtedy napiety a ja nie musze miec widocznego lupu.to prosty mechanizm ale wymagajacy na treningu skupienia i konsekwencji.najtrudniejszy jest moment kiedy pies nie widzi juz lupu a wierzy ze jest bo zauczony jest owego wprowadzenia w tryb pracy slowem-kliknieciem ktore w sumei daje mu gwarancje lupu.czy chocby wyplucia nagrody.
jfk-standardowe wyciszanie to aaa wygrales,chwila przebiegniecia albo jesli pies nie glamie od razu dlugie przesuwanie spokojnymi ruchami po bokach pyska-glowy,od dolu,od gory po kufie,wprowadzenie statyki z trzymaniem lupu bez jego poprawiania na chwycie i jednym konczacym aus.aus jest zawsze bezwarunkowe i trzeba pracowac nad jego czystoscia.

Posted

nanami-olewa bodziec awersyjny bo jest zmotywowana.prawidlowa awersja przyspiesza wykonanie komendy i jej precyzje.caly czas balansujesz miedzy podkrecaniem dynamiki a nie straceniem/dopracowaniem precyzji.to warunek zastosowania awersji.lup nie jest po to zeby pies radosnie kical li tylko wylacznei.motywuje psa ale nie zwalnia go z precyzji.poslugujac sie motywacja dopracowujesz precyzje.wpadanie wyeliminujesz przez zwroty w miejscu czy ze zmianami tempa w lewo i nawrotami w tyl w lewo.

Posted

No oki kumam o co iddzie z wyciszniem pracujemy nad tym ....tylko że on mi glamie tą pilkę:mad: mówię niei zamykam mu dłońmi pysk i chwile jest spokój a jak puszcze to dalej glamie ....

No ja jestem bardzo wyraźną ścianą dla Kanto bo niestety zwalnia przy do mnie, żeby to zmnienić ćwiczymy z wyrzutem piłki między nogami albo z przywołanem z dużej odległości przy dodatkowym pobudzeniu głosem i ruchem piłki ..... a jak ta ścianę likwidować w przypadku komendy "noga" jak ćwiczyć by pies nie zwalniał jej wykonia ?

Posted

Szira/Gosia napisał(a):
A nie byłoby łatwiej uczyc wyciszania na gryzaku:lol: wiem po Szirze że piłkę to ona chyba zawsze bedzie glamać:lol:


a na gryzaku tego nie robi?

Posted

gryzak jest po prostu lepszy.pilka to naturalny glamacz:evil_lol: .czesciej tez powoduje pojawienei sie roznych konfliktow-jest za to bardziej dynamiczna w nakrecaniu psa-latwiejsza po prostu.

Posted

niekoniecznei choc jest rzeczywiscie najlatwije miec taka motywacje.ale mozesz tez pracowac na zarcie targetujac najpierw na lewa reke a potem zmieniajac target,podwyzszajac go i nagradzajac psa wypluwaniem nagrody z ust.czesto laczy sie te dwie rzeczy lae po prostu pies w pierwszym targetowaniu jest dymamiczniejszy aczkolwiek trzeba uwazac zeby nie byl mniej precyzyjny.
tu masz przyklad pracy poczatkowej tj targetowaniu z dzieciakami
mudi-na prawa,ale pies napewno byl robiony na starcie na lewa-teraz na prawa bo prawa daje lepszy efekt kontaktu
http://www.youtube.com/watch?v=qm80ogLsvts
robienie onka-aczkolwiek on jeszcze ma klopoty z lapaniem z ust-przewodniczka troche pomaga mu utrzymac skupienie na targecie[wklada do ust i wyjmuje reka,potem juz pluje ale za wyraznie.generalnie jednak o to chodzi.pies jest uczony lapania z plucia wiec ruch jest wyrazniejszy.

http://www.youtube.com/watch?v=jh86tcO0n1Y

Posted

KasiaR napisał(a):
Czy mój kanto może ćwiczyć na jutowym gryzaku, twardym czy miękkim,... na szmacie ma ładny , stabilny chwyt
to zalezy od decyzji prowadzacego cie szkoleniowca.nie tylko od psa to zalezy ale i od "gotowosci"przewodnika.

Posted

KasiaR napisał(a):
No ja jestem bardzo wyraźną ścianą dla Kanto bo niestety zwalnia przy do mnie, żeby to zmnienić ćwiczymy z wyrzutem piłki między nogami albo z przywołanem z dużej odległości przy dodatkowym pobudzeniu głosem i ruchem piłki ..... a jak ta ścianę likwidować w przypadku komendy "noga" jak ćwiczyć by pies nie zwalniał jej wykonia ?



no i co z tym zrobić?

Posted

Odnoszę dziwne wrażenie , że na drugim filmiku (onek i babka w czerwonej koszulce) pies jets przygaszony, jakby dla niego to za długo było. Najpierw dynamicznie, a pod koniec smętnie.

Ale ciekawa taktyka z pluciem smakołykami, wypróbujemy napewno.

Posted

ayshe napisał(a):
bo generalnie to nuuudne jest:evil_lol: .po prostu pilka/gryzak jest dynamiczniejsza.:evil_lol:


Ale na smaka też można iść dynamicznie (taki mój smętek naprzykład, jedyna zabawka jaka go interesuje to pluszowy miś i to tylko w domu ).
;)

Spróbujemy się ponakręcać na coś.

Posted

wiesz...po prostu....hmmm....jakbys miala psa nakreconego na lup to wtdy widac roznice:evil_lol: .a moze to moja osobista preferencja?jak pies jest lupowy to naprawde fajnie sie pracuje.zarlo...no faaajnie...a gdzie ten gryzak bo nudnawo sie robi mamuska:razz: :mad: :diabloti:

Posted

ayshe napisał(a):
wiesz...po prostu....hmmm....jakbys miala psa nakreconego na lup to wtdy widac roznice:evil_lol: .a moze to moja osobista preferencja?jak pies jest lupowy to naprawde fajnie sie pracuje.zarlo...no faaajnie...a gdzie ten gryzak bo nudnawo sie robi mamuska:razz: :mad: :diabloti:


Pewnie jakby był nakręcony to różnice bym widziała

Posted

Mój na nagródki chodzi...
...dopóki nie zobaczy rękawa. Wtedy nagródki są bleee.
Ewentualnie weźmie nagródkę PO rękawie lub klinie jako kropkę nad "i". Generalnie nagrodą jest zawsze łup, ale dlaczego miałbym olać nagródkę, jak można mieć jedno i drugie, he? :p :p :p

Posted

A moj jakis przygłupawy :evil_lol: - na zarcie oki, jak przeszlismy na piłke to faaaajnie a teraz na komende "dobrze, suuuper pies" prawie leje po gaciach chłop ze szczescia z tym ze zaraz po tym wywala sie brzucholem do gory i dostaje głupawy jak szczenior :roll: :diabloti: a potem gonitwa plus ta głupawa - na tym zostalismy, bo piłke nie zawsze moglismy wykorzystywac (zwłaszcza na smyczy przy wyskokach do psow co dawno były :mad: ) dziwnie to pewnie wygląda :roll:

Posted

Ostatnio będąc na spacerku z suczyskiem zauważyłam grupkę ludzi stojący w kole a w środku jakiś facet z magafonem. Myślę sobie ...pewnie szkolenie. Zatrzymałyśmy się by bliżej sie temu przyjżeć. Moja sucz jedyne co widziała to....tyle piesków do zabawy! Na daną chwilę pięknie mogła by im zdezoragnizować tę cała imprezę. A na moje oko to to wszystko było takie jakieś nijakie. Właściciele stali w miejscu psy na komendę siad owszem siadały, ale każdy w innym miejscu...jeden przed, drugi obok a jeszcze inny tyłkiem do właściciela. Myślałam będzie jakaś korekta, ale gdzie...ten ze środka kazał wszystkim odejść na dwa kroki a w między czasie dać komendę zostań. Na 20 psów został jeden. A ten ze środka wydaje dalsze polecenia...teraz przywołajcie psy do siebie komenda do mnie. Tylko jak oni mieli przywoływać psy, które już były koło nich? Ogólna panika wśród właścicieli...odprowadzanie na to miejsce gdzie wcześniej siedział, odwrót a pies...idzie za właścicielem. Niektórym ewidentnie puszczały nerwy, tym bardziej, że ten ze środka wydawał kolejne polecenia zupełnie nie zwracając uwagi, że tylko jeden pies za tym wszystkim nadążą. Stałam tam 45 minut i te biedne psiaki wciąż robiły to samo, tyle tylko, że nie tak samo jak życzył by sobie właściciel. Potem była przerwa więc postanowiłam się dowiedzieć co to jest to co dzieje się na tym placu. Pan mnie poinformował, że to szkolenia organizowane przez ZK.Z resztą jedyne w tym mieście więc mam sie spieszyć z zapisaniem pieska bo za 5 dni będzie już kolejne, bo te pieski już kończą. Byłam w ciężkim szoku! Chciałam zapisać moją sucz na szkolenie, ale na szkolenie a nie na róbta co chceta. Chciałam sie nauczyć jak np. gdy mówię zostań sunia została na miejscu dłużej niż minutę i nie zrywała sie za mną gdy oddalam się na odległośc większą niż np. 10 metrów. Na dwa kroki to zostawała jak miała coś około 10 tygodni. Wtedy też reagowała na do mnie. Fakt, że w ręce był przysmak, ale reagowała.Faktem jest też, że gdy podbiegała do mnie to noskiem automatycznie dotykała dłoni a teraz nie ma dłoni , czegoś jej brakuje więc hmm...nos mi wtyka w ...w. Sunia z panem chciała sie przywitać na zasadzie...pokaż jak smakuje twój nos.Na moje pytanie jak sie pozbyć takich zachowań pan odpowiedział...proszę przyjść na szkolenie. Mnie niestety takie szkolenie nie satysakcjonuje. Przecież facet miał grupę i nawet raz nie podszedł do kogoś by dać mu jakąś radę.Połowa właścicieli wyglądała jak na minutę przed wylewem a psiaki ewidentnie wykazywały znudzenie. Powiedziałam, ze jeszcze się zastanowię i poszłyśmy na ciąg dalszy spacerku. Po 1,5 godziny wracałysmy tą samą drogą i z daleka było slychać ...prosze wydać komende siad, a teraz zostań itd a psiaki wykonywały polecenia jeszcze gorzej niż 2,5 godz wcześniej. Nie miałam pojęcia, że tak wygląda szkolenie. A to już chyba czas najwyższy dla suni by w końcu zacząć się profesjonalnie czegoś uczyć.No i mam dylemat. Nie pójdę nie dowiem się jak wyeliminować błedy. Pójdę to w głowie już mam,że to strata czasu bo mam jedną głowę i dam ja sobie obciąć, że moje suczysko, gdy usłyszy po raz 40 siad zostań po prostu brzydko mówiąc mnie oleje.
Nie ma jakiś szkoleń eksternistycznych?;)

Posted

szkolenia eksternistyczne?no fajnie by bylo lae to niemozliwe.jeszcze w oparciu o filmiki to mozna komentowac proste bledy.ale tak naprawde trzeba to wszystko widziec bo pies i przewodnik to tandem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...