Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no i zgadzam sie z Zofia-ja pracuje z psami od grzdyla.jestem tez za tym zeby zaczac prace jak najwczesniej.to jest wlasciwie modelowanie popedow z onem,podstawy wspolpracy z czlowiekiem i podstawy do uzaleznienia emocjonalnego ona do przewodnika ktore tak podkreslam zawsze w pracy i na ktore czasem serdecznie narzekam u swoich psow.:roll: .

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AM napisał(a):

Zarówno mój ONek jak i dobermanka zaczęły szkolenie od 7 tygodnia życia. Owczarek dodatkowo zaczął w wieku 10 tygodni obrone z pozorantem ;)
witaj w klubie meczacych dzieciatka AM:loveu:

Posted

Pyros-Aga napisał(a):
kontakcik wzrokowy utrzymujemy, nie :diabloti::B-fly:
eeee tam pokazuje ze nie ma kolcy:cool3: :evil_lol: [wyyypluj,nooo wypluj mamuska nagrodke:roll: :evil_lol: ]

Posted

ja bardzo przepraszam ze powtorze to zdjecie ale muuuusze -oto bu i kontakt wzrokowy z glonkiem ktory ow kontakt przerwal[kkoooocham to zdjecie:loveu: ]

Posted

ayshe napisał(a):
witaj w klubie meczacych dzieciatka AM:loveu:


ayshe,
:loveu: :loveu: :loveu: uwielbiam męczyć psie dzieciątka :diabloti:
Kiedyś przechodząca kobieta opieprzyła, że męcze psa i zabieram mu dzieciństwo :lol: (uczyłam malucha, że opłaca się iść przy nodze - na żarcie i naprowadzałam go na siad - żarciem) Sadycha ze mnie...:evil_lol:

Posted

[quote name='AM']ayshe,
:loveu: :loveu: :loveu: uwielbiam męczyć psie dzieciątka :diabloti:
Kiedyś przechodząca kobieta opieprzyła, że męcze psa i zabieram mu dzieciństwo :lol: (uczyłam malucha, że opłaca się iść przy nodze - na żarcie i naprowadzałam go na siad - żarciem) Sadycha ze mnie...:evil_lol:

Taaa, mnie kiedyś taka jedna "mundra" zapytała, dlaczego to robię, przecież "on ma jeszcze na to co najmniej rok czasu, żeby go szkolić". Wermi miał wtedy niecałe 3 miesiące, kicał sobie z przypiętą linką, co jakiś czas go przywoływałam i ćwiczyłam jakieś proste siad, waruj czy noga na żarcie. No to jej powiedziałam, że przede wszystkim dlatego, żeby za ten rok mieć jeszcze psa. :evil_lol: Usłyszałam: "No jak to?" No to odpowiedziałam: "No tak to - jak go nie nauczę przychodzić na komendę teraz, kiedy jeszcze jestem w stanie go dogonić, to za rok, jak już żadną siłą nie będę go mogła dogonić i nie będzie umiał przychodzić na wołanie, to może mi radośnie pobiec na ulicę i wpaść pod samochód." No i tym zamknęłam babie usta.

Rymonka, jeszcze drobna uwaga do Ciebie - jakbyś zaczęła szkolić psa w wieku 2 miesięcy, nie miałabyś tych problemów, które miałaś w wieku 8 miesięcy. A Twoi treserzy, no cóż... :cool3: Tak jak tu już napisano wyżej - są różni treserzy. I wiesz, masz pecha, w tym wątku paru treserów się udziela i to naprawdę dobrych. Tudzież parę osób "pozytywnie zakręconych" w temacie szkolenia swoich psów. I zwróć uwagę, że wszystkie te osoby uważają, że psa się szkoli od momentu, gdy trafia do nowego domu, a podwaliny pod to szkolenie są kładzione jeszcze w hodowli - oczywiście w dobrej hodowli. :loveu: I powiem Ci jeszcze więcej, tylko sobie dobrze usiądź, żebyś nie spadła z krzesła - wiesz, szkolenie to nie jest coś do odfajkowania "od do". Psa się szkoli całe psie życie, a już na pewno owczarka. :evil_lol:

Posted

sory że się w ogóle odezwałam... chyba nie potrzebnie bo mnie zadziobałyście już na maxa,.....ja nie miałam całe życie owczarka.... mam swojego od już 4 lat.. miewa się bardzo dobrze i życ trudno mi bez niego.... nie jest "przykuty do ziemi " i nie paja strachem że ktoś mu scoś zarzuci że źle zrobił..... nma beztroskie spokojne życie i tak zostanie... zna podstawowe komndy które powtarzamy i ich nie zapomniał... i cieszę się ... ja trafiłam na jednego tersera... a tu widzę sami tacy.... nie będę się z Waszym zadniaem spierać.. bo to nie o to chodzi...
wyraziłam... tylko swoje doświadczenie....sorki raz jeszcze....


no prosze.. nie było ani jednego wpisu od wczoraj.... a tu nagle 4 strony...

zostawiam Was w Waszym świecie onkowym.... są inne problemy i to poważniejsze....pa

Posted

powiedz po co?
ja jestem jedna.. a was wiele....
naprawdę nie chciałam aby to że założyłam kolczatkę psu kilka razy do nauki... poszło w takim kierunku jak to juełyście... nie o to chodziło...:shake:
przykro mi... i dzięki za rady.. sznuje je..naprawdę...
pozdrawiam

Posted

Rany, ale zescie natlukly tych postów!!! :crazyeye: Czlowiek sie na chwile nie moze oderwac od komputera, zeby potem nie miec do przeczytania kilku stron :evil_lol:

Rymonka, nikt Cie nie chce zakrzyczec, tylko pokazac, ze mozna pracowac z psem niekoniecznie kolcami i w kazdym wieku :lol:

Posted

Rymonka napisał(a):
sory że się w ogóle odezwałam... chyba nie potrzebnie bo mnie zadziobałyście już na maxa,.....ja nie miałam całe życie owczarka.... mam swojego od już 4 lat.. miewa się bardzo dobrze i życ trudno mi bez niego.... nie jest "przykuty do ziemi " i nie paja strachem że ktoś mu scoś zarzuci że źle zrobił..... nma beztroskie spokojne życie i tak zostanie... zna podstawowe komndy które powtarzamy i ich nie zapomniał... i cieszę się ... ja trafiłam na jednego tersera... a tu widzę sami tacy.... nie będę się z Waszym zadniaem spierać.. bo to nie o to chodzi...
wyraziłam... tylko swoje doświadczenie....sorki raz jeszcze....


no prosze.. nie było ani jednego wpisu od wczoraj.... a tu nagle 4 strony...

zostawiam Was w Waszym świecie onkowym.... są inne problemy i to poważniejsze....pa
Rymonka-mysle ze zamiast sie obruszac na to ze nikomu sie u twoj pomysl na takie rady nie spodobal po prostu przemysl to.nie sadze zebys "chciala"zle ani nie zauwazylam zeby cie ktos "zadziobywal"[swoja droga....co my wrony,kruki czy ...wrooble:evil_lol: ].
i nie chodzi o spieranie sie bo przeciez masz prawo do wlasnego zdania.akurat problem jest taki ze tu wiekszosc pracuje ze swoimi psami albo zajmuje sie szkoleniem zawodowo i pracuje ze swoimi psami albo hoduje ,szkoli i pracuje ze swoimi psami itd....ja wyobrazam sobie ze mozesz czuc sie urazona-napewno radzilas ze szczerego serca i absolutnie nie sadze ze wiedzialas iz to co piszesz jest tak kontrowersyjne.jednak ton tej wypowiedzi jest juz troche dziecinny[nie podoba mi sie w tej piaskownicy-nikt sie ze mna nie zgadza,same znawczynie z boszszej wolki to zabieram zabawki i ide se].i oczywiscie ze sa wazniejsze rzeczy na swiecie ale o tych akurat tutaj nie rozmawiamy.;) .smutne ze zamiast rozmawiac-zachowujesz sie jak dziecko.nie jest mile jak sie czlowiek myli-zapewniam cie ze to uczucie nie jest nam obce:cool3: :evil_lol: .kazdy chyba mylil sie,myli lub bedzie sie mylil:diabloti: .nie bylo wpisow bo radzenie przez net jak szkolic psa jest ...no...wybitnie ryzykownym zajeciem.to tak jak leczenie na odleglosc.bezsensu.

Posted

agis napisał(a):
Rany, ale zescie natlukly tych postów!!! :crazyeye: Czlowiek sie na chwile nie moze oderwac od komputera, zeby potem nie miec do przeczytania kilku stron :evil_lol:

Rymonka, nikt Cie nie chce zakrzyczec, tylko pokazac, ze mozna pracowac z psem niekoniecznie kolcami i w kazdym wieku :lol:

no co?:oops: .a wyobraz sobie ze ja bylam z tesciem w modlinie i na cwiczaku jeszcze:cool3: :evil_lol: .poza tym ...no temat pt.tresura jest kontrowersyjny juz i przez sama nazwe:cool1: a zaczal sie lekko ....hmmm.....no z grubej rury.
przeczytaj Rymonka druga czesc wypowiedzi agis-tylko o to chodzi a nie o to zebysmy se dzioby krzywily na tobie:razz: :evil_lol: .

Posted

ayshe napisał(a):
no co?:oops: .a wyobraz sobie ze ja bylam z tesciem w modlinie i na cwiczaku jeszcze:cool3: :evil_lol: .

Boszsz, ile Ty masz w sobie energii :evil_lol: Ja to juz bym dawno padla :cool1:


ayshe napisał(a):
poza tym ...no temat pt.tresura jest kontrowersyjny juz i przez sama nazwe:cool1: .

No tak, temat niefartowny troche. Zalozycielka tematu, raczej miala na mysli rozne metody szkolenia chyba, przynajmniej tak napisala w pierwszym poscie. Tylko w tytule dala "Tresura"

Posted

[quote name='ayshe']agis-nie znasz sie:evil_lol: .dlaczego go nie wyszarpalas na kolcach jak booorak chcial ciagnac?:roll: :evil_lol: .
agis i max[na pierwszym planie,bo potem lara,josh i timon]

http://img154.imageshack.us/img154/5369/aamb6.jpg
i jeszcze raz-max czyli ex de-bes i agis

http://img87.imageshack.us/img87/7661/aaahf5.jpg

uwaga uwaga, Ci co stoją niech siądą i trzymają sie mocno,alantani zadaje kolejne pytanie:evil_lol::evil_lol: czy mnie sie wydaje, czy wszystkie psiaki na zdjeciu wpatruja sie w swioch przewodnikow z niezmierna wprost fascynacja?? jesli mi sie nie wydaje, to bym kciała sie dowiedziec, jesli to oczywiście nie jest "tajemnica tresera", co je tak kręci - czy przewodnicy trzymaja w drugiej, wolnej łapce jakis smakołyk?? i czy to on powoduje to radosne podążanie piesów przy nodze przewodnika jakby były do tej nogi przyklejone?? ostatnia pani na pierwszym zdjeciu niesie w rece jakiegoś potwora, nie wyglada to na nic jadalnego, a pies mimo to jak zaklety wpatruje sie w jej buzie.....???????????????

Posted

hiehie chodza tak bo czekaja na wyrzut skads tej pilki/wyplucie nagrodki z ust przewodnika itp.saJo ci wytlumaczy na zajeciach.chyba wiekszosc tak uczy bo to proste,mile i przyjemne:evil_lol: a i jak wtedy pies cos sknoci i kolcami oberwie to oczek nie oderwie tylko szybciutko poprawi i siup pileczke dostanie:evil_lol: :multi: .na nagrode w buzikach chodzi bu[bernenka] i pyros.reszta lazi na pilki pokamuflowane pod roznymi czesciami ciala:razz: :evil_lol: .aaaa eddiii nasza formumowa[ta ostatnia pani:)]z timonem to ma pilke pod lewa pacha:):).a w reku trzyma koziolek do aportowania bo cwiczenie dot.dynamiki aportu wiec wszyscy mieli aporty.to ta metoda na lupe:):).josh[3 pani:)]jak zauwazysz pracuje na gryzak wystajacy zza dekolciku bluzy kolezanki ewy-jo:):).

Posted

alantani napisał(a):
uwaga uwaga, Ci co stoją niech siądą i trzymają sie mocno,alantani zadaje kolejne pytanie:evil_lol::evil_lol: czy mnie sie wydaje, czy wszystkie psiaki na zdjeciu wpatruja sie w swioch przewodnikow z niezmierna wprost fascynacja?? jesli mi sie nie wydaje, to bym kciała sie dowiedziec, jesli to oczywiście nie jest "tajemnica tresera", co je tak kręci - czy przewodnicy trzymaja w drugiej, wolnej łapce jakis smakołyk?? i czy to on powoduje to radosne podążanie piesów przy nodze przewodnika jakby były do tej nogi przyklejone?? ostatnia pani na pierwszym zdjeciu niesie w rece jakiegoś potwora, nie wyglada to na nic jadalnego, a pies mimo to jak zaklety wpatruje sie w jej buzie.....???????????????


Na tym etapie szkolenia przewodnicy już nic nie muszą trzymać w łapce. Psy już są nauczone chodzenia na kontakcie (niektóre mają to nawet same z siebie bez uczenia). :evil_lol: A ostatnia pani na pierwszym zdjęciu niesie w ręce to samo, co pierwsza pani pod pachą - czyli koziołek do aportowania. :cool3:

Posted

ayshe napisał(a):
hiehie chodza tak bo czekaja na wyrzut skads tej pilki/wyplucie nagrodki z ust przewodnika itp.saJo ci wytlumaczy na zajeciach.chyba wiekszosc tak uczy bo to proste,mile i przyjemne:evil_lol: a i jak wtedy pies cos sknoci i kolcami oberwie to oczek nie oderwie tylko szybciutko poprawi i siup pileczke dostanie:evil_lol: :multi: .na nagrode w buzikach chodzi bu[bernenka] i pyros.reszta lazi na pilki pokamuflowane pod roznymi czesciami ciala:razz: :evil_lol: .

na pewno wytłumaczy, ale ja jestem niecierrrrrrrrrrrrrrrpliwa i bym już chciała wiedzieć :evil_lol::evil_lol: pierwsze zajecia mamy w czwartek - bedzie to szczeniaczkowo w grupie dwuosobowej, ze szczególnym naciskiem na budowanie więzi miedzy psem a mamcią i nauka skupiania psiej uwagi na mamci:p:loveu:a na spotkaniu organizacyjnym w sobote saJo kazała kupić piłki ze sznurkiem i powiedziała że jest to szkolenie łupowe i sie zaczeła gupio bardzo smiać:cool3::mad::mad:

Posted

Jeszcze dodam parę słów na temat tego patrzenia i nagradzania. Na początku nauki pies nagrodę widzi (bo skąd by inaczej wiedział, że opłaca mu się coś robić? :cool3:) A potem się wie, że nagroda będzie, ale nie nie wie, kiedy i skąd się pojawi. Niektóre psy mają tak, że patrzą tam, skąd spodziewają się nagrody i wtedy jak się chce osiągnąć patrzenie na twarz przewodnika, to albo smakol w ustach albo piłka pod brodą czy pod pachą. Niektóre mają tak, że nawet jak przewodnik trzyma nagrodę w ręce, to i tak nie patrzą na nią, tylko na twarz przewodnika. Generalnie takie samoistne patrzenie w facjatę przewodnika mają belgi, w każdym razie te, które znam. Jak już załapią, że w ogóle mają patrzeć, to od razu patrzą przewodnikowi w oczka. :loveu:

Posted

alantani napisał(a):
i sie zaczeła gupio bardzo smiać:cool3::mad::mad:

zacznij się przezwyczajać :cool3: już tego nie zapomni... :diabloti: u nas tez za kazdym razem na tropieniu jest: "a może poszukamy rowu z wodą?" :evil_lol:

Posted

[quote name='BeataG']Na tym etapie szkolenia przewodnicy już nic nie muszą trzymać w łapce. Psy już są nauczone chodzenia na kontakcie (niektóre mają to nawet same z siebie bez uczenia). :evil_lol: A ostatnia pani na pierwszym zdjęciu niesie w ręce to samo, co pierwsza pani pod pachą - czyli koziołek do aportowania. :cool3:
czyli tego, że skupiaja swoją uwagę na przewodniku, tak?? tego że tak intensywnie obserwują, jakby chciały przewidzieć i wyprzedzić to co sie za chwile stanie?? nieziemsko to wygląda, gapią sie na was jak zaklęte:p:p

Posted

BeataG napisał(a):
Jeszcze dodam parę słów na temat tego patrzenia i nagradzania. Na początku nauki pies nagrodę widzi (bo skąd by inaczej wiedział, że opłaca mu się coś robić? :cool3:) A potem się wie, że nagroda będzie, ale nie nie wie, kiedy i skąd się pojawi. Niektóre psy mają tak, że patrzą tam, skąd spodziewają się nagrody i wtedy jak się chce osiągnąć patrzenie na twarz przewodnika, to albo smakol w ustach albo piłka pod brodą czy pod pachą. Niektóre mają tak, że nawet jak przewodnik trzyma nagrodę w ręce, to i tak nie patrzą na nią, tylko na twarz przewodnika. Generalnie takie samoistne patrzenie w facjatę przewodnika mają belgi, w każdym razie te, które znam. Jak już załapią, że w ogóle mają patrzeć, to od razu patrzą przewodnikowi w oczka. :loveu:

Rozumiem, dziekuje bardzo za wyjaśnienia. To my chyba pobiegniemy na spacerek:painting::p

Posted

alantani
Na szczeniaczkowie (ani na grupowym szkoleniu) takiego chodzenia przy nodze nie bedziecie robic. Kontakt wzrokowy, owszem, ale chodzenie przy nodze troche inaczej. To co jest na fotkach, to jest sportowe chodzenie przy nodze, na codzien troszke klopotliwe (moj pies potrafil zleciec ze schodow, gdy jeszcze nie rozroznial chodzenia cywilego i chodzenia sportowego i gapil sie non stop na mnie). Tlumaczylam wam w sobote na czym polega ta roznica.
Jesli masz ochote, jutro o 8:00 jest grupa sportowa, mozesz przyjsc popatrzec, a w niedlugim czasie nawet do nich dolaczyc. Z tym ze spotykamy sie na podgroziu, na przeciwko hotelu kopernik.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...