xandra22 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Witam wszystkich i proszę o pomoc. Od 6 lat mamy psa- przygarniętego, wiek wtedy ok. 1-2 lata, najprawdopodobniej pit bull, amstaff na pewno nie. Pies był grzeczny, ułożony, uwielbiający się bawić, od roku wszystko się zmieniło- wiem, że zabrzmi to źle, ale pies jest do zniesienia, nie słucha, nie wykonuje nawet podstawowych poleceń, mimo, że je rozumie, nie daje się nawet przekupić ulubionymi przekąskami; piszczy cały czas, czy jesteśmy w domu czy nas nie ma (donoszą sąsiedzi), sika w mieszkaniu- wcześniej mu się to nie zdarzało, teraz jakby robił to specjalnie, niszczy rzeczy- nie robił tego wcześniej. Jest zdrowy, mimo, że mało je, weterynarze nie stwierdzili żadnych chorób. Mam wrażenie, że siadła mu psychika; nie dajemy sobie z nim w ogóle rady, najgorsze jest to, że nie słucha nikogo, np., że koniec zabawy i ma się położyć, wcześniej nie było takich problemów. Nie wiemy gdzie szukać pomocy; coraz częściej myślimy nad oddaniem psa; schroniska mnie jednak przerażają, a nie mamy gdzie indziej- nikt z rodziny go nie chce, jeżeli go zostawimy z kimś na chwilę to jest to maksymalnie 5 minut, bo ludzie obcy dla niego, czyli nasza rodzina, sobie z nim nie radzą. Nie pomagają na jego zachowanie żadne metody- mówienie spokojnie, krzyk, użycie gazety, przekupstwo smakołykami. Bardzo proszę o rady, jak rozwiązać tą sytuację. Quote
MARI0121 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Nic nie piszesz o spacerach, jak wyglądają spacerki? Pies chodzi na smyczy czy tylko wychodzi na siku do ogrodu? Jeśli dorosły pies sika w domu a wcześniej tego nie robił, to najprawdopodobniej jest chory - pęcherz, nerki? Czy nie zmieniło się coś w życiu psa odkąd zaczął się tak źle zachowywać? Coś, co mogło wpłynąć na jego psychikę - na przykład przeprowadzka, odejście kogoś z rodziny czy coś takiego? Quote
MARI0121 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Moja sunia ma 8 lat i nigdy , aż do zeszłej jesieni nie załatwiła się w domu, żeby nie wiem co... aż tu nagle po prostu sikała nawet przez sen - po wielu przypuszczeniach weta, udało mi się do słoiczka siuśki złapać i po zbadaniu ich okazało się, że miała ostre zapalenie pęcherza. A ja myślałam, że to po sterylce uboczność... Psy, zwłaszcza takich ras jak pitbul, czy doberman czy tez amstaf mają bardzo wysoki próg bólu i nie sygnalizują dolegliwości tak żeby rozpoznać problem od razu - może twój psiak cierpi i zachowuje się tak z tego powodu. Quote
xandra22 Posted February 20, 2013 Author Posted February 20, 2013 Już odpowiadam na pytania- przeprowadzka była 3 lata temu, więc nie sądzę, żeby była przyczyną. Pies sika normalnie na dworze- chodzi na smyczy, bo jest agresywny w stosunku do innych zwierząt. W domu wygląda sikanie tak, jakby robił to specjalnie- niby psy czegoś takiego nie robią, ale dzisiaj np. zjadł połowę drzwi od szafy, jak nie było nas godzinę w domu i jak weszliśmy to zachował się jak pies maltretowany, ja na niego krzyknęłam, a on zaczął sikać- nie sądzę, żeby ze strachu, tylko wyglądało to tak- nie było was w domu to się nudziłem, więc zjadłem drzwi, a skoro wam nie pasuje to również pobrudzę podłogę. Był badany, weterynarz twierdzi, że jest zdrowy, nie ma tak, że sika codziennie, kilka razy dziennie, ale potrafi być tak, że jest to trzy razy pod rząd, albo np. przez miesiąc nie zdarza się w ogóle. Potem jeszcze kładzie się w siki. zasikał tak swój fotel, koc, i masę innych rzeczy. Nie daję już rady, po każdym sikaniu muszę go kąpać, co też nie jest zbyt dobre dla niego, szczególnie teraz w zimie. Quote
xandra22 Posted February 20, 2013 Author Posted February 20, 2013 Dodam, że nie jest bity, czasem dostanie po tyłku gazetą, jak już całkowicie opadnę z sił. Czasem po prostu chciałabym go oddać na kilka dni i odpocząć, może wtedy nabiorę dystansu, bo tak to nie mam już siły. Pies, który kiedyś się bawił bez problemu, uwielbiał głaskanie, teraz przy każdej próbie zabawy rzuca się na człowieka, nie z agresją, ale potrafi zrobić krzywdę, bo wiadomo malutki nie jest. Ma możliwość wybiegania się średnio raz w tygodniu- ale tak było zawsze; nie mamy warunków, ale jeździmy raz w tygodniu do rodziny lub lasu, u rodziny pobiega jakieś pięć minut po ogrodzie i siada pod drzwiami i piszczy, żeby go wpuścić, w lesie nie biega idzie przy nas. Zachowanie w ogrodzie- obojętnie czy jesteśmy w domu czy przy nim. Mam wrażenie, że on zaczął się panicznie bać, że go zostawimy- nie wiem dlaczego tak jest, ja jestem prawie cały czas w domu, wychodzę z nim rano, wieczorem i na zawołanie- ale to rzadko się zdarza, że chce wyjść w dzień. Kiedyś nie było problemu by wyjść np. na parę godzin z domu, wtedy szedł sobie na łóżko- normalnie mu nigdy nie pozwalaliśmy- wykorzystywał fakt, że nie ma nas w domu; teraz nie wysiedzi sam godziny, dwóch, czego przykładem jest zachowanie z dziś; a jest to ogromny problem, bo wiadomo, że nie mogę go wszędzie zabrać ze sobą. Quote
moris1001 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Spróbuj może napisać na amstafowym forum.Tam chyba bardziej będą wiedzieli co doradzić.Albo może spróbuj porozmawiać z jakimś szkoleniowcem.Nie wiem z jakiej miejscowości jesteś i czy masz taką możliwość. Quote
MARI0121 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Psy nie robią na złość nikomu i za nic, nie można tak myśleć - wiem że to trudne - ale mnie, nasz doberman zjadł cale mieszkanie, włącznie z parapetami, więc wiem co czujesz... naprawdę rozumiem. Z twojego opisu wynika, że twój pies jest dominujący i jednocześnie nie pewny siebie i lękliwy - nie daje sobie rady z że tak powiem " byciem przywódcą stada". Na mojego dobermana podziałało oddanie na szkolenie - podziałało w ciągu 3 dni ! to znaczy szkoleniowiec zabrał psa do siebie na tydzień, a po 3 dniach gdy go odwiedziliśmy, to nie był ten sam psiak - no ale szkolony był w towarzystwie starszej suczki ( w której się zakochał) i przez osobę bardzo dominującą. Naprawdę polecam pomoc behawiorysty - kogoś kto pokaże twojemu psu, że nie musi was pilnować i wpadać w szal, kiedy wychodzicie. Może się uśmiechniesz jak czytasz to, co piszę - ale spróbuj poczytać o stadach psów czy wilków a zobaczysz dlaczego czasem samce tak dziwnie się zachowują. bardzo ważnym jest to co napisałaś.... że pies robi pod siebie i na swoje legowisko - jestem pewna ze jest chory .... proszę zmień weterynarza i poproś o pomoc w sprawdzeniu czy sikanie nie jest wynikiem choroby nerek.... lub co gorsza innych dolegliwości. Zaraz ci napiszę z jakiego powodu ciebie o to proszę... nasz starszy psiak ( nie ma go już z nami), czyli ten co zjadł nam mieszkanie... w wieku 9 lat zaczął kuleć... jakiś czas chodziłam z nim do weterynarza jednego - zalecił akupunkturę bo ponoć były to stawy , potem do drugiego, trzeciego, czwartego - nikt nie pomógł a wręcz przeciwnie, psu się pogarszało... zaczął nie trzymać moczu, bez tabletek przeciw bólowych nie był w stanie nawet wstać.... pojechaliśmy do kliniki weterynaryjnej do Wrocławia. Tam zostały zrobione naprawdę dogłębne badania na cito i ... i okazało się że pies miał raka kości miednicy ..... prawdopodobnie przerzut z prostaty bo nie był wykastrowany. To sikanie twojego psa powinno naprawdę dać do myślenia i tobie i weterynarzowi, bez względu na rasę.... Quote
Poker Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 (edited) Może nabył lęk separacyjny , może jakaś postać depresji. Trzeba się pytać behawiorystów. Pies jest wykastrowany ? Edited February 20, 2013 by Poker Quote
MARI0121 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Dodam jeszcze że tez tonęłam ostatnio ( pisałam wyżej o tym ) w obsikanych kocach i w ogóle i naprawdę rozumiem, przez dłuższy czas myślałam że to skutek uboczny sterylizacji, więc faszerowałam ją różnymi dziwnymi specyfikami, tez od weterynarza - a potem po zbadaniu siuśków i podanie przez 2 tygodnie antybiotyku, wszystko minęło ... jak ręką odjął ... i pies jest szczęśliwy. No bo pomyśl... twojemu psu nie jest też z tym dobrze, że się na niego gniewasz, że musi z jakiegoś powodu sikać w swoim legowisku ... powalcz o jego lepsze samopoczucie bardzo ciebie proszę. Quote
MARI0121 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Może warto tez pomyśleć o kastracji ?? Pies jest po niej spokojniejszy ... no bo tak to go natura ciągnie ... że tak powiem ... do lasu co tez wpływa na jego psychikę... Quote
MARI0121 Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 poczytaj ten wątek http://www.dogomania.pl/forum/threads/232167-doros%C5%82y-pies-zacz%C4%85%C5%82-sika%C4%87-w-domu-pod%C5%82o%C5%BCe-l%C4%99kowe-czy-inne-prosz%C4%99-o-ew-porady Quote
MARI0121 Posted February 24, 2013 Posted February 24, 2013 i czemu się właścicielka tego wątku nie odzywa? co słychać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.