.Labradore. Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Bura napisał(a):No, tu się nie zgodzę... Kości?? Z obiadu?? Może tylko po to, żeby sobie biedy napytać jak taka gotowana kość psa zatka albo sperforuje mu jelita. Ziemniaki uważam jako generalnie zbędny, ale czasem potrzebny dodatek. tu głównie o kości z udek... mój pies zajada sie nimi od 3-4 lat i nie narzeka :evil_lol: te drobniejsze kosteczki jednak mogą psa zabić... to wiem:eviltong: Quote
puli Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Asiqs napisał(a):tu głównie o kości z udek... mój pies zajada sie nimi od 3-4 lat i nie narzeka :evil_lol: :crazyeye: Akurat kości z udek sa najbardziej niebezpieczne. te drobniejsze kosteczki jednak mogą psa zabić... to wiem:eviltong:A skąd ta wiedza? Saint napisał(a):Mała ciekawostka: Jeden z moich psów, któremu zdiagnozowane zostało powiększenie nerki jest właśnie na diecie ziemniaczanej (jeden z elementów leczenia).. Ziemniaki sa tez podstawa diety eliminacyjnej przy alergiach. Wchodza w skład niektórych karm. Adam Janowski w "Tajemnicach psich wystaw" wspomina o puree ziemniaczanym jako o starym i skutecznym sposobie na poprawe wygladu siersci. Quote
ma Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 po dwoch kosciach wlasnie z udek- takich pachnacych z obiadu piesek mojej mamy wielkosc 8-9 kg wyladaowal w cizkim stanie u weta. Trzeba bylo mu wydlubywac kamyki z odbytu. Krew tryskala jelita byly poranione odpryskami kosci strasznie. Ledwie przezyl to. Widzialam wiec wiem jak to moze zadzialoac. Od tego momentu ja nie daje zadnych godowanych kosci z drobiu mojemu stadu. Za to ziemniaczki wsuwaja i najwyzej kupka jest wieksza ale za to sliska i latwo wychodzi:):) Quote
Pandisia Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Asiqs napisał(a): Tak czy inaczej: Ziemniaki = stanowczo NIE! Lecz inne domowe jedzonko typu "kości z obiadu, mięsko" są jak najbardziej na miejscu. Ziemniaki zdecydowanie TAK pod warunkiem że potłuczone, bez dodatków i świeże. Mięso z obiadu typu kotlet smażony czy pieczeń stanowczo NIE Kości szczególnie gotowane z drobiu stanowczo NIE Pozdrawiam. Quote
darusia Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Jestem tego samego zdania ,że resztki z obiadu to :shake: jedzenie dla psa. Pies jest żywą istotą tak jak człowiek :p więc ciekawe,który człowiek zjadłby np.resztki jedzenia od psa. Quote
wire fox Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Uwierz mi,że pies bardzo chętnie zjadłby resztki z Twojego obiadu i wcale nie czułby się tym dotkniety :lol: - przyczyna leży w przyprawach stosowanych w "ludzkich" posiłkach, które szkodzą psom,ale bardzo im smakują :evil_lol: - tak jak nam. W sprawie ziemniaków podzielono już włos na czworo wielokrotnie, więc się nie odzywam. Quote
łamAga Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 ja czytałam w "psiej" gazecie , nazwy tutaj nie wymienię żeby mnie nie posądzono o reklamę :lol: że psy mogą jeść ziemniaki tylko rozgotowane , czyli gotowane 15 minut dłużej niż zwykle i pogniecione na purre (oczywiście bez dodatku soli ) ;) Quote
mysza201 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 A ja mam też problem ziemniaczany, mój owczarek Kora do tej pory jadła ryż +marchew+mięsko drobiowe+karma Royala skin suppord, po jakimś czasie zaczęły się problemy z żołądkiem, biegunki z dużą ilością śluzu, białe kropki tak jakby nie strawiony ryż, wet+antybiotyk i na chwile spokój, potem znowu. A teraz zmiana weta i zmiana żywienia- ziemniaki gotowane (oczywiście bez żadnych przypraw) + filet z indyka + karma Royal dla wrażliwych żołądków. I od dwóch tygodni spokój żadnych sensacji jalitowych, kopki super ładniejsze nigdy nie były tylko że gadzina głodna wiecznie, dzisiaj w nocy próbowała dostać się do piekarnika gdzie mój mąż upiekł sobie boczek, czego do tej pory nie było. Boję się że za mocno mi się utuczy a ma jakby niebyło juz 8 lat. Quote
mysza201 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 No własnie od dwóch dni wprowadzamy suchą karmę Royal Sensitivity Control Quote
Matuth Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą Quote
ma Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Matuth napisał(a):Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą to wszyscy juz umieramy na cukrzyce. Czy jestes diabetologiem ze tak twierdzisz? Ziemniaki wywoluja cukrzyce- bzdura totalna Quote
Martens Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Matuth napisał(a):Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą A może jakieś źródło tych rewelacji? :) Albo chociaż fizjologiczne uzasadnienie? Quote
mala_czarna Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Matuth napisał(a):Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą Ta, jasne. Moja sunia chora na nerki miała zalecane w diecie ziemniaki. Myślisz, że lekarz był idiotą? :cool3: Quote
łamAga Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 ziemniaki nie są polecane dla psów bo nie wnoszą nic za bardzo do jego organizmu tylko tyle że wypełnią mu żołądek ale rozgotowane i pogniecione nie są w stanie psu zaszkodzić ;) Quote
filodendron Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 A ja słyszałam (od pewnego hodowcy), że jakkolwiek ziemniak sam w sobie nie stanowi dla psa szczególnej wartości odżywczej, to jest w psim jelicie "bazą", na której rozwijają się korzystne dla flory jelitowej bakterie - taki "probiotyk". Oraz że można dawać psu świeżo ugotowane ziemniaki w rozsądnych ilościach, natomiast wychłodzone w lodówce już nie, ponieważ coś tam z czymś się wiąże i staje dla psa niestrawne. Ktoś może mi to bliżej wyjaśnić, potwierdzić/zanegować? Quote
ewtos Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Prawidłowa teoria Toffino, ważne by jak pisze Doglov ziemniaki były roztarte(w całości są nietrawione). Quote
mysza201 Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 I tak właśnie kazał nam wet podawać ziemniaczki-całkowicie rozgniecione i nie z lodówki, ale teraz już mamy więcej dawać suchej karmy i powoli stopniowo eliminowac ziemniaki.Ale za to nie mamy żadnych sensacji żołądkowych,jak dla mnie to mogę jej do końca życia obierać i gotować ziemniaki byle była zdrowa Quote
an1a Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 mysza201 napisał(a):I tak właśnie kazał nam wet podawać ziemniaczki-całkowicie rozgniecione i nie z lodówki, ale teraz już mamy więcej dawać suchej karmy i powoli stopniowo eliminowac ziemniaki.Ale za to nie mamy żadnych sensacji żołądkowych,jak dla mnie to mogę jej do końca życia obierać i gotować ziemniaki byle była zdrowa Ziemniaków się nie obiera. Gotuje w mundurkach i tak rozgniata. Quote
puli Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 an1a napisał(a):Ziemniaków się nie obiera. Gotuje w mundurkach i tak rozgniata.Stale to powtarzam Azji a ona udaje ze nie słyszy i wypluwa co wieksze strzępki skórki. Tak samo robi z marchewka i buraczkami :mad: Za to Klusia jako lepiej rozwinieta kulinarnie wsuwa wszystko jak leci :evil_lol: Quote
an1a Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 puli napisał(a):Stale to powtarzam Azji a ona udaje ze nie słyszy i wypluwa co wieksze strzępki skórki. Tak samo robi z marchewka i buraczkami :mad: Za to Klusia jako lepiej rozwinieta kulinarnie wsuwa wszystko jak leci :evil_lol: :mdleje: :evil_lol: Może... zmiksuj? :diabloti: Mój jest śmietnikiem - je wszystko... no... poza jakąś rybą, która mu kiedyś nie podpasowała i przed wypluciem oczyszczał ją z ryżu... miałam go na każdej ścianie w kuchni :roll: Quote
mysza201 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Już przerabiałam nie obieranie ziemniaków, nie chciała się gadzina czepnąć a jak juz głód ją przycisnął to owszem zjadła, pluła na wszystkie strony i obrażona chodziła. Także zostaje mi obieranie czego przyznaje szczerze - z całego serca nie cierpie. Quote
filodendron Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 mysza201 napisał(a):Już przerabiałam nie obieranie ziemniaków, nie chciała się gadzina czepnąć a jak juz głód ją przycisnął to owszem zjadła, pluła na wszystkie strony i obrażona chodziła. Także zostaje mi obieranie czego przyznaje szczerze - z całego serca nie cierpie. To może spróbuj wyszorować ziemniaki takimi metalowymi drucikami do skrobania garnków - ugotowane w tym odrapanym mundurku pachną tym "mundurkiem" mniej intensywnie. Quote
mysza201 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Spróbuje ale wet i tak kazał pomału eliminować ziemniaki i tylko sucha karma by została. Quote
an1a Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 mysza201 napisał(a):Spróbuje ale wet i tak kazał pomału eliminować ziemniaki i tylko sucha karma by została. Ja swojemu ładuję od czasu do czasu ziemniaki razem z warzywami (alergia na białko zwierzęce) i przynajmniej chwilowo nie jest głodny jak ma kartoflankę w brzuchu :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.