Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bura napisał(a):
No, tu się nie zgodzę... Kości?? Z obiadu?? Może tylko po to, żeby sobie biedy napytać jak taka gotowana kość psa zatka albo sperforuje mu jelita.

Ziemniaki uważam jako generalnie zbędny, ale czasem potrzebny dodatek.

tu głównie o kości z udek... mój pies zajada sie nimi od 3-4 lat i nie narzeka :evil_lol:

te drobniejsze kosteczki jednak mogą psa zabić... to wiem:eviltong:

  • Replies 163
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asiqs napisał(a):
tu głównie o kości z udek... mój pies zajada sie nimi od 3-4 lat i nie narzeka :evil_lol:
:crazyeye:
Akurat kości z udek sa najbardziej niebezpieczne.
te drobniejsze kosteczki jednak mogą psa zabić... to wiem:eviltong:
A skąd ta wiedza?

Saint napisał(a):
Mała ciekawostka:
Jeden z moich psów, któremu zdiagnozowane zostało powiększenie nerki jest właśnie na diecie ziemniaczanej (jeden z elementów leczenia)..

Ziemniaki sa tez podstawa diety eliminacyjnej przy alergiach.
Wchodza w skład niektórych karm.
Adam Janowski w "Tajemnicach psich wystaw" wspomina o puree ziemniaczanym jako o starym i skutecznym sposobie na poprawe wygladu siersci.

Posted

po dwoch kosciach wlasnie z udek- takich pachnacych z obiadu piesek mojej mamy wielkosc 8-9 kg wyladaowal w cizkim stanie u weta. Trzeba bylo mu wydlubywac kamyki z odbytu. Krew tryskala jelita byly poranione odpryskami kosci strasznie. Ledwie przezyl to. Widzialam wiec wiem jak to moze zadzialoac. Od tego momentu ja nie daje zadnych godowanych kosci z drobiu mojemu stadu.

Za to ziemniaczki wsuwaja i najwyzej kupka jest wieksza ale za to sliska i latwo wychodzi:):)

Posted

Asiqs napisał(a):

Tak czy inaczej: Ziemniaki = stanowczo NIE! Lecz inne domowe jedzonko typu "kości z obiadu, mięsko" są jak najbardziej na miejscu.


Ziemniaki zdecydowanie TAK pod warunkiem że potłuczone, bez dodatków i świeże.
Mięso z obiadu typu kotlet smażony czy pieczeń stanowczo NIE
Kości szczególnie gotowane z drobiu stanowczo NIE
Pozdrawiam.

  • 2 weeks later...
Posted

Jestem tego samego zdania ,że resztki z obiadu to :shake: jedzenie dla psa.
Pies jest żywą istotą tak jak człowiek :p więc ciekawe,który człowiek zjadłby np.resztki jedzenia od psa.

Posted

Uwierz mi,że pies bardzo chętnie zjadłby resztki z Twojego obiadu i wcale nie czułby się tym dotkniety :lol: - przyczyna leży w przyprawach stosowanych w "ludzkich" posiłkach, które szkodzą psom,ale bardzo im smakują :evil_lol: - tak jak nam. W sprawie ziemniaków podzielono już włos na czworo wielokrotnie, więc się nie odzywam.

  • 3 months later...
Posted

ja czytałam w "psiej" gazecie , nazwy tutaj nie wymienię żeby mnie nie posądzono o reklamę :lol: że psy mogą jeść ziemniaki tylko rozgotowane , czyli gotowane 15 minut dłużej niż zwykle i pogniecione na purre (oczywiście bez dodatku soli ) ;)

Posted

A ja mam też problem ziemniaczany, mój owczarek Kora do tej pory jadła ryż +marchew+mięsko drobiowe+karma Royala skin suppord, po jakimś czasie zaczęły się problemy z żołądkiem, biegunki z dużą ilością śluzu, białe kropki tak jakby nie strawiony ryż, wet+antybiotyk i na chwile spokój, potem znowu. A teraz zmiana weta i zmiana żywienia- ziemniaki gotowane (oczywiście bez żadnych przypraw) + filet z indyka + karma Royal dla wrażliwych żołądków. I od dwóch tygodni spokój żadnych sensacji jalitowych, kopki super ładniejsze nigdy nie były tylko że gadzina głodna wiecznie, dzisiaj w nocy próbowała dostać się do piekarnika gdzie mój mąż upiekł sobie boczek, czego do tej pory nie było.
Boję się że za mocno mi się utuczy a ma jakby niebyło juz 8 lat.

Posted

Matuth napisał(a):
Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą


to wszyscy juz umieramy na cukrzyce. Czy jestes diabetologiem ze tak twierdzisz? Ziemniaki wywoluja cukrzyce- bzdura totalna

Posted

Matuth napisał(a):
Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą


A może jakieś źródło tych rewelacji? :) Albo chociaż fizjologiczne uzasadnienie?

Posted

Matuth napisał(a):
Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą


Ta, jasne. Moja sunia chora na nerki miała zalecane w diecie ziemniaki. Myślisz, że lekarz był idiotą? :cool3:

Posted

ziemniaki nie są polecane dla psów bo nie wnoszą nic za bardzo do jego organizmu tylko tyle że wypełnią mu żołądek ale rozgotowane i pogniecione nie są w stanie psu zaszkodzić ;)

Posted

A ja słyszałam (od pewnego hodowcy), że jakkolwiek ziemniak sam w sobie nie stanowi dla psa szczególnej wartości odżywczej, to jest w psim jelicie "bazą", na której rozwijają się korzystne dla flory jelitowej bakterie - taki "probiotyk". Oraz że można dawać psu świeżo ugotowane ziemniaki w rozsądnych ilościach, natomiast wychłodzone w lodówce już nie, ponieważ coś tam z czymś się wiąże i staje dla psa niestrawne. Ktoś może mi to bliżej wyjaśnić, potwierdzić/zanegować?

Posted

I tak właśnie kazał nam wet podawać ziemniaczki-całkowicie rozgniecione i nie z lodówki, ale teraz już mamy więcej dawać suchej karmy i powoli stopniowo eliminowac ziemniaki.Ale za to nie mamy żadnych sensacji żołądkowych,jak dla mnie to mogę jej do końca życia obierać i gotować ziemniaki byle była zdrowa

Posted

mysza201 napisał(a):
I tak właśnie kazał nam wet podawać ziemniaczki-całkowicie rozgniecione i nie z lodówki, ale teraz już mamy więcej dawać suchej karmy i powoli stopniowo eliminowac ziemniaki.Ale za to nie mamy żadnych sensacji żołądkowych,jak dla mnie to mogę jej do końca życia obierać i gotować ziemniaki byle była zdrowa

Ziemniaków się nie obiera. Gotuje w mundurkach i tak rozgniata.

Posted

an1a napisał(a):
Ziemniaków się nie obiera. Gotuje w mundurkach i tak rozgniata.
Stale to powtarzam Azji a ona udaje ze nie słyszy i wypluwa co wieksze strzępki skórki. Tak samo robi z marchewka i buraczkami :mad:
Za to Klusia jako lepiej rozwinieta kulinarnie wsuwa wszystko jak leci :evil_lol:

Posted

puli napisał(a):
Stale to powtarzam Azji a ona udaje ze nie słyszy i wypluwa co wieksze strzępki skórki. Tak samo robi z marchewka i buraczkami :mad:
Za to Klusia jako lepiej rozwinieta kulinarnie wsuwa wszystko jak leci :evil_lol:

:mdleje: :evil_lol:
Może... zmiksuj? :diabloti: Mój jest śmietnikiem - je wszystko... no... poza jakąś rybą, która mu kiedyś nie podpasowała i przed wypluciem oczyszczał ją z ryżu... miałam go na każdej ścianie w kuchni :roll:

Posted

Już przerabiałam nie obieranie ziemniaków, nie chciała się gadzina czepnąć a jak juz głód ją przycisnął to owszem zjadła, pluła na wszystkie strony i obrażona chodziła. Także zostaje mi obieranie czego przyznaje szczerze - z całego serca nie cierpie.

Posted

mysza201 napisał(a):
Już przerabiałam nie obieranie ziemniaków, nie chciała się gadzina czepnąć a jak juz głód ją przycisnął to owszem zjadła, pluła na wszystkie strony i obrażona chodziła. Także zostaje mi obieranie czego przyznaje szczerze - z całego serca nie cierpie.

To może spróbuj wyszorować ziemniaki takimi metalowymi drucikami do skrobania garnków - ugotowane w tym odrapanym mundurku pachną tym "mundurkiem" mniej intensywnie.

Posted

mysza201 napisał(a):
Spróbuje ale wet i tak kazał pomału eliminować ziemniaki i tylko sucha karma by została.

Ja swojemu ładuję od czasu do czasu ziemniaki razem z warzywami (alergia na białko zwierzęce) i przynajmniej chwilowo nie jest głodny jak ma kartoflankę w brzuchu :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...