Aga_Mazury Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 dusje napisał(a):Najswiezsze wiesci:multi: Czlonek rodziny Pana Gienka chcacego zaadoptowac Maksa wyjezdza we wtorek z woj. gdanskiego do NL:multi: Chce zabrac Maksa. Podjedzie do schroniska. Wydajcie mu psa prosze. On sam zalatwi reszte formalnosci u weta. Prosilam na pw pajunie o wziecie Kacpra na jej ranczo w PL. Odpowiedzi jeszcze nie mam ale jesli sie zgodzi to mozecie byc pewni ze bedzie tam mial jak u Pana Boga za piecem a my dalej w PL i NL poszukamy domku. Holandia go utrzyma finansowo.Oby pajunia wyrazila zgode. Na juz potrzebny nr telefonu do Aga Mazury lub kogokolwiek koordynujacego akcje. Kochani blagam nie tracmy tej szansy:lol: Umowe adopcyjna z Panem Gienkiem zalatwie i przesle na wasze rece a pan Gienek to super facet:loveu: Sam do mnie zadzwonil z ta informacja. matko Boska, zeslij nam wiecej panow Gienkow :hmmmm: do najprostszych zadań to nie będzie należało... konkretnie kiedy Pan chce zabierać Maxa?... trochę się martwię gdyż Max nie jest najpokorniejszym i nagrzeczniejszym pieskiem i z tym moga być problemy....nie chciałabym aby ktos został pogryziony... oczywiście jeżeli ktoś podejmuje się "wyzwania" niekt nie będzie robił trudności... musze jednak wiedzieć kiedy konkretnie ma być zabierany ze schroniska... wtedy Pan Gienek będzie musiał podpisac chwilowo umowę adopcyjną schroniskową (wyłożyć 15 zł)....bo bez żadnego papieru nie możemy dac Maxa...rozumiecie?... no i faktycznie wszelkie formalności spadną na Pana...Gienka...a kiedy będzie opuszczał Polskę?...pytam bo nie pamiętam kiedy Max był szczepiony na wściekliznę...i czy był edit: pisząc Pan Gienek maiąłam oczywiście na myśli Pana który będzie zabierał Maxa :oops:
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Aga, troche mnie przerazilas. Czy Maks taki agresywny? A moze to tylko warunki schroniskowe spowodowaly ze psiak zwyczajnie sie asekuruje wiec klapie zebami i co tam jeszcze. Podam termin przyjazdu do schronu najpozniej do jutra a ciebie prosze o nr komorki, ja naprawde nie jestem w stanie dzialac w ten sposob:shake:
Zalosia Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Dusje, gdzie ty spotykasz takich ludzi, mnie coś chyba w życiu omija, bo ja nijak nie mogę namierzyć psiarzy w terenie, a co do pieniędzy, podejrzewam, że max 100zł (na moje konto wpływa co miesiąc suma ta razy 9 i stąd tylko tyle)
Aga_Mazury Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 [quote name='dusje']Aga, troche mnie przerazilas. Czy Maks taki agresywny? A moze to tylko warunki schroniskowe spowodowaly ze psiak zwyczajnie sie asekuruje wiec klapie zebami i co tam jeszcze. Podam termin przyjazdu do schronu najpozniej do jutra a ciebie prosze o nr komorki, ja naprawde nie jestem w stanie dzialac w ten sposob:shake: Niestety a ja niestety nie jestem w stanie sama "obsługiwać" wszystkich wątków i ponad 300 psów...też nie wyrabiam na zakrętach i niestety z tym odbieraniem telefonu w tej chwili także bywa róznie....(spędzam kilka godzin dziennie na rozmowach telefonicznych związanych z dogo...)...więc nie wiem na ile to Ci ułatwi kontakt...ale prosze bardzo... mój numer jest jest oficjalnie dostępny na stronach fundacji www.afn.pl więc nie jest żadną tajemnicą.. proszę bardzo 505222207 co do Maxa... tak jak było pisane na wątku...najpierw przezywał depresję...nie wychodząc z budy....a teraz ma etap rzucania się na siatkę z zębami...(chcieliśmy kolejno etapami go do nas przekonywać...jak inne psiaki...trudno mi zatem powiedzieć czy to charakter ma taki czy to raczej schroniskowa przypadłość....ale tak czy siak...cokolwiek to jest....to jest...jednak...i na obecnym etapie nie ustalone czy da radę psiaka ... dlatego jeszcze nie zabieran były na spacery bo robiliśmy to , żeby nie robić "nic na siłę".... ale skoro jest dom... teraz do Was należy decyzja.... można też zadzwonić bezpośrednio do schroniska (jezli chcesz podam Ci numer na priw do Pani kierownik na komórkę...chętnie napewno porozmawia...)... Niestety wróciłam po macierzyńskim do pracy zawodowej i nie moge juz być tak często na dogo...czy pod telefonem...sorki :oops:
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Aga, dzieki za nr tel.:lol: ja wiem ze jestes mamunia blizniakow, przeciez sledze ten temacik na ktoryms z watkow i serdecznie z calego serca gratuluje tak slicznych chlopczykow. Sa cudoooowni:loveu: Niech nam rosna zdrowo na pocieche i rodzinki i dogo:loveu: Naprawde urocze bobasy. A zbaczajac z watku i przepraszajac za offa pragne zauwazyc ze nasza dogomaniaczka zlota czyli romenka przebywa obecnie na patologii i termin porodu wyznaczony na 15 sierpnia. Zalozylam watek bo szukamy ubranek dla malenstwa> Aga nie denerwuj sie, to nie jest jakby skierowane personalnie do ciebie ha ha:lol: Ot, rozglaszam wszedzie gdzie sie da:lol:
Aga_Mazury Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 ...a ja się nie denerwuje i bardzo chętnie podeślę kilka rzeczy jak faktycznie zbieracie... :loveu: i to z wielka przyjemnością :)
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 To cudownie:loveu: zaraz postaram sie wkleic zdjecie malucha ktory mieszka sobie w brzuszku romenki i nawet nie wie jescze jaka mamuska dostanie:evil_lol: zwariowana na tle bezdomnych psow romenke:lol: Oj, czeka go ciezkie zycie:lol:
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72887 Oto watek romenki, niestey nie udalo sie skopiowanie zdjecia usg ale w 1 watku jest nasz bobas:multi: :multi: :multi: Slicznosci i takie niewinne:evil_lol: Co on tam knuje? Czyzby mial zamiar byc aktywnym i wkrotce "da popalic romence"?:lol:
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Przed chwila rozmawialam z pajunia:loveu: Pajunia jest gotowa pomoc Maksowi i zalatwic formalnosci zwiazane z jego wyjazdem u znajomego weta:multi: :multi: Kacper niech pakuje plecak bo we wtorek lub srode ma okazje pojechac z Sebastianem na ranczo pajuni i tam oczekiwac na domek:loveu: pajuniu z calego serca dziekuje i klaniam sie pieknie:loveu: Holandia zapewni Kacprowi zarelko i co mu tam jeszcze trzeba:eviltong: Pozostaje wdzieczna ci do konca moich dni za twoja wielkodusznosc, dziekuje w swoim i Holandii Imieniu. Niech Bog ci blogoslawi i czuwa nad Toba.
Evelin Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: I ja się dołączam do podziekowań .... Bardzo sie cieszę :multi: :multi: :multi: i trzymam kciuki,żeby wszystko się udało... Cuda na dogo też się zdarzają i to wcale nie tak rzadko...
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Kobitki, po rozmowie z pajunia:loveu: odetchnelam bo naprawde bylam bliska zalamania nerwowego:shake: To ja podsunelam panu fotki Maksa i Kacpra i to ja przyczynilam sie do nieszczescia:-( Dzieki pajuni moge troche odetchnac i zebrac sily na szukanie mu domku:lol: pajuniu jescze raz: dozgonne wyrazy wdziecznosci za wyratowanie mnie od pobytu na psychiatrii:evil_lol: a wodeczke stawiam ty zas zaopatrzysz mnie w dobre piwko:evil_lol: Ciesze sie ogromnie ze Kacper opusci schron. Pod opieka Sebastiana z ranczo pajuni on odzyje i poczuje ze jest ktos kto go kocha i nie obawia sie bakterii:diabloti:
Evelin Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Widzisz Dusje niewdzięcznik jestem bo dziękuje Pajuni..a Tobie tez należą się ogromne podziękowania...Nawet gdyby z Kacperkiem nie wyszło... Bo jesli nawet tylko Maksowi by się udało...to lepiej że tylko Jemu niż żadnemu z Nich.. Holandia-jw Razem z Pajunią właśnie naprawiacie krzywdy wyrządzone przez bezmózgi niewinnym psiakom.. Bardzo,bardzo się cieszę i wielkie dzięki!!!!Choć jeszce bardziej będę się cieszyła jak się dowiem ,że Kacper i Maks są na miejscu ...poza schroniskiem..
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Wlasnie zadzwonil Pan i powiedzial ze Maks niestety nie zabierze sie w podroz do Nl ze szwagrem. Podroz jest odwolana. Zatem tylko Poker 15 lipca moze wziac Maksa
auraa Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 nie wiem co napisać.:placz::placz::placz: To z radości. A tak sie o nich martwiłam. Jestescie wspaniałe:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
Zalosia Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 DUSJE, PAJUNIA, HOLANDIA, dzięki wam nie straciłam wiary w ludzi, cud kobitki, jesteście na dziś i na jutro i na każdy dzień mego życia natchnieniem :iloveyou::iloveyou::iloveyou:no i się pobeczałam z radości, odmiana po smutkowych dniach
Asia_M Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Wszystko się ułoży, Chłopaszki potrzebują do szczęścia "tylko" miłości człowieka i wierzę, że ją dostaną :)
Poker Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 nie ma sprawy,zawieziemy Psinkę tylko,żeby miał papiery na czas i dowóz do wrocławia.A może jeszcze jakąś psinkę trzeba zawiężć po drodze?
pajunia Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 ty zas zaopatrzysz mnie w dobre piwko Optymistka:evil_lol: W takim razie wyglada na to, ze oba maluchy, Kacper i Maksio do nas przyjada . Maksio bedzie do 15 lipca na wyjazd z Ciotka Pokerkiem czekal, a Kacperkowi bedziemy domku szukali, czy myle sie, czy mam racje? A moze tak Ciotka Poker w drodze do tej nieszczesnej Belgii, zahaczy o poludnie Niemiec i wpadnie do ciotki Pajuni, przy okazji przywiezie jakas polska kielbaske i Zubrowke? :evil_lol: Co Ciotka myslisz o tym pomysle? No i kochani, transport od nas, do Wroclawia trzeba zalatwiac
Poker Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 ciociu PAjuniu ,a gdzie Ty mieszkasz?bo my sie wybieramy do Antwerpii,to tak troche na polnocy jest :evil_lol:.A gdzie psiak będzie czekał w Polsce?Może jeszcze jakiś niewielki będzie do przewiezienia?
pajunia Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Mieszkam w okolicy Heidelbergu, to jest okolo 450 km od Antwerpii, wiec przystanek wypoczynkowy jest wskazany , pozadany i serdecznie zapraszam. Tak sie zastanawiam nad drugim pieskiem, mam na oku taka mala sznaucerkowata sunie z Czestochowy, ktora mi bardzo na sercu lezy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37586 moze by mozna bylo o niej cos pomyslec?
dusje Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 pajuniu a czy ty wiesz jakie pieknosci przebywaja w schronie we Wroclawiu?????:multi: Zaraz linka podrzuce, zajrzyj kochana tam i sama sie przekonasz ze nie nabieram cie:evil_lol:
Poker Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Pajuniu,nie jest wykluczone.Mieliśmy zamair jechac przez Osnabruck i wstąpić do znajomych,ale to nic pewnego.Więc ,zebyś się nie zdziwiła,jak Cie z moim męze nawiedzimy,oczywiści z psami.Kiełbaskę i żubrówkę też przywieziemy.
pajunia Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 kochana dusje. Wybacz, ale z Wroclawia pieskow nie bede brala. Wybacz, zbyt przyziemna jestem, wiem, ale bardzo mnie kiedys obrazila wolontariuszka z Wroclawia i dlatego nie chce sie tam wtracac z moja pomoca. Sorry.
pajunia Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Poker napisał(a):Pajuniu,nie jest wykluczone.Mieliśmy zamair jechac przez Osnabruck i wstąpić do znajomych,ale to nic pewnego.Więc ,zebyś się nie zdziwiła,jak Cie z moim męzem nawiedzimy i oczywiście z psami. :multi: :multi:
Recommended Posts