Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czesc druga

Pelni emocji wyszlismy na spotkanie Poker, Jej Meza i Maksia. Poker wyniosla go na raczkach a my patrzylismy oniemiali z wrazenia na to malenkie cudo:loveu: Maksio przytulal sie do Poker tak ufnie ze lza sie zakrecila w oku.
Przywital sie z nami, oczywiscie wycalowal i rozgladal sie po nowej okolicy, he he. Byl bardzo spokojny i wesoly, naprawde nie okazywal zdenerwowania. Zachowywal sie tak jakby przez cale zycie nie robil nic innego jak podrozowanie po swiecie i poznawanie nowych ludzi:loveu: :lol:

Poker opowiedziala nam o podrozy o tym ze Maksio byl bardzo grzeczny i nie sprawial klopotow. Nie chcial nic jesc ani pic ale wiadomo:multi: najadl sie przed wyjazdem i pewnie uznal ze nie wolno sie przejadac.
Jescze jakies pol godziny rozmawialismy o tym i owym, ustalalismy szczegoly istotne dla Maksia i nadeszla pora pozegnania:-( Poker i Jej maz byli juz bardzo zmeczeni i pragneli chyba tylko jednego....dlugiego snu. Zatem nie zatrzymywalismy ich dluzej, choc tak naprawde widzialam jak trudno bylo rozstac sie Poker z Maksiem, Jej Maz rowniez bardzo przezywal. Maksio pozegnal sie pieknie i mialam wrazenie ze bardzo chcial Jej powiedziec, ze jest Im wdzieczny za milosc, za wszystko co dla niego zrobili. On ma tak madre oczy ktore mowia wszystko..........wystarczy w nie spojrzec:lol:

  • Replies 666
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czesc trzecia

Odjezdzajacej Poker i Jej Mezowi pomachalismy lapkami i czekalismy dopoki kontury samochodu nie zniknely w czelusci nocy. Maksio byl dzielny choc patrzyl za odjezdzajaca Poker ale wtulony w ramiona Eweliny byl spokojny

Ewelinka pochodzila z Maksiem ktory dzielnie podlal niemieckie krzaczki, po czym Maksi wykazal chec na popitke i jedzonko:loveu: ktore ciotka dusje zabrala ze soba tak na wszelki wypadek. Chlopczyk zjadl pasztecik z kurki taki dla psow tylko, popil pieknie woda i postanowilismy wyruszyc w droge do domu.
Zanim jednak to nastapilo, z Mc Donalda wyszla para malzenska, Niemcy i z zachwytem przygladali sie Maksowi a w nas duma rosla:multi: :multi: :multi:
Maksio lezal sobie obok Eweliny glowka w glowke, pod rodze zatrzymalismy sie jeszcze 2 razy na wyprowadzenie syneczka i wkrotce rozstalismy sie z nadzieja ze ten dzien bedzie najpiekniejszym prezentem dla Maksia i dla nas wszystkich juz na cale zycie:lol:
Dzisiaj wieczorkiem bede rozmawiac z panstwem Maksia i zdam znow relacje:lol:

Poker i jej Mezu:loveu: Dziekujemy z calego serca za wszystko, dziekujemy za trud, opieke, wasze serca i milosc dla Maksia

Juz na koniec dopisek. Prosilam bardzo pana Genka aby dbal o Maksia i czuwal nad nim i taka obietnica zostala mi dana. To bardzo porzadny czlowiek i budzacy zaufanie. Prosilam rowniez, ze jesli jednak Maksio z roznych powodow nie moglby pozostac u niego, to chce o tym wiedziec i Maksio ma zawsze miejsce u mnie. Pan Genek dal slowo ze jakby co to tak sie stanie, ale od razu wykluczyl takie zle opcje, he he. On sie zakochal w nim na zaboj

PS Poker, dziekuje pieknie za pysznosci ktore podarowalas mi z serca. Pychotka taka, ze brzusio nawet nie protestuje, he he. Chyba poprosze Cie o wpisanie mnie na liste stalych odbiorcow, he he

Posted

My zas cieszymy sie:multi: ze Maksio otrzymal szanse na godne psa zycie:lol: Cieszymy sie, ze tyle osob o dobrych sercach zaangazowalo sie w pomoc Maksiowi i ze te dobre dusze robily wszystko aby Maksio odnalazl swoje szczescie na ziemi:loveu: Bylo duzo nerwow, duzo pogawedek, ale oplacalo sie:lol: Maksio ma DOM:multi: :multi:

Teraz pozostaje nam szukac miejsca na ziemi dla Kacpra, odnalezc jego sczesliwa przystan........prosze nie zapominajmy o nim, pomozmy mu na miare naszych sil i mozliwosci. Kacper zasluguje na to bardzo bardzo. Kacperku, ciotka trzyma kciuki za dobry domek dla ciebie i wierzy w magie:oops: Uda sie syneczku, musi sie udac:lol:

Posted

Maksio w Holandii....:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Czy miesiąc temu ktoś byłby w stanie wymyślić taki scenariusz?
Kiedyś zastanawiałam się na jakimś wątku czy psy rozumieją języki obce..ale Pajunia wyjaśniła kwestię,że psiaki to urodzeni poligloci...:lol:
Pisz Dusje jak będziesz coś wiedziała o Maksiu...Że Niemcy spoglądali z zachwytem,to się nie dziwię, przecież to prawdziwe cudo...
Teraz pozostał Kacperek, ale lżej o tym mysleć, bo nie jest w schronisku...
Może i Jemu się uda znaleźć stały domek (choc i tak Mu się udało -bo nie jest w schronisku)..

Posted

1 noc w nowym domku Maksio przespal w lozku wraz z Ewelina:loveu: Na razie nie slyszalam o zadnych problemach, no moze poza tym ze mial leciutka biegunke. Pewnie musi sie przyzwyczaic do innej wody biedaczyna:evil_lol: A z tym jezykiem.......:cool3: to nie musi sie chyba uczyc bo przeciez jego Panstwo sa Polakami:lol:

Posted

dusje napisał(a):
1 noc w nowym domku Maksio przespal w lozku wraz z Ewelina:loveu:


Czyli Maksio jest we właściwym miejscu....:multi: :multi: :multi:
Szczęściarz jeden i jeszcze do polskiej rodziny trafił :multi: :multi: :multi:

Posted

Klusko, fajnie ze zajrzalas do Maksia:loveu: Pewnie Poker po powrocie do domku opowie nam wiecej o Maksiu, jego pobycie u niej itd:lol:
Mnie nie pozostaje nic innego jak podziekowac pieknie za pomoc Maksiowi w transporcie:loveu: i czynie to z radoscia:multi: Tak sobie mysle ze Maksio to prawdziwy turysta z krwi i kosci:lol: Idealnie przystosowuje sie do miejsca pobytu, do wspoltowarzyszy, jest bardzo komunikatywny i szybko nawiazuje przyjaznie:lol: Wspanialy dzielny Maks:multi: Tu juz trzeba nam Poker relacji na ktore czekamy z utesknieniem bo okazuje sie ze............Maks zdazyl rozkochac w sobie bardzo wielu ludzi, zanim opuscil ojczysta ziemie. Kokiet czy Gigi Amoroso?????:evil_lol:

Posted

Z rodzinka Maksia jestem w kontakcie:lol:

Maksio, jak pisalam wczesniej, zadomowil sie ale........odmawial jedzonka. Gdybalismy sobie z jego panem co robic i doszlismy do wniosku ze jesli dalej bedzie wybrzydzal to pora na wizyte u weta. Zanim jednak mialoby sie tak stac, doradzilam Panu podawanie mu jedzonka domowego czyli to co jadl u Poker iiiiiiiiii.....no tak, maly diabelek woli zdecydowanie kuchnie domowa:multi: :multi: :multi: Elegancko podjadl ryz z warzywkami i kurczakiem i wcale nie zamierza sie bronic przed takimi przysmakami. Wyglada na to ze chlopczyk nie przepada za gotowa karma ze sklepu.
Pieknie sie bawi, przynosi zabaweczki panstwu i zacheca ich do szalenstw, a noce spedza dalej z Ewelinka w lozku:evil_lol: Jest taki malutki ze Pan zamowil mu w sklepie szeleczki bo wszystkie byly dla niego za wielkie he he:lol: :loveu: Zdarzylo mu sie podlac podloge i Pan go ofuknal wiec Maksiu Pana olal i poszedl sobie do lozka do Eweliny he he
Co jeszcze dodam to to, ze maly moze brykac w malenkim ogrodku przydomowym, ktory na szczescie panstwo maja. Oby tylko pogoda dopisala bo ostatnio ulewy, ulewy, ulewy
Takze same dobre wiesci i mam nadzieje ze juz tylko takie beda.

Nie pytalam czy Pan ma cyfrowke, ale jesli tak poprosze go o kilka zdjec z nowego domku i pewnie niebawem wybiore sie do nich z wizyta

Posted

:lol: :lol: :lol: Maksiu brawo,wyglada na to,że odnalazł swoje miejsce na ziemi..
A jak tam sprawa z niepokornym Kacperkiem sie przedstawia?

Posted

Evelin, lepiej. Kacper musi miec drugiego psa kolo siebie, psa, ktorego lubi. Czyli musimy domku dla obu razem szukac. Kacper i Bari sa nierozlaczni.

Posted

pajunia:lol: a fotki obu beda?:lol: a co z nasza rozmowa? jakie decyzje? nie ukrywam ze telefon dzwoni non stop:shake: i wolalabym miec juz za soba pewne sprawy:lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...