dusje Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Czesc druga Pelni emocji wyszlismy na spotkanie Poker, Jej Meza i Maksia. Poker wyniosla go na raczkach a my patrzylismy oniemiali z wrazenia na to malenkie cudo:loveu: Maksio przytulal sie do Poker tak ufnie ze lza sie zakrecila w oku. Przywital sie z nami, oczywiscie wycalowal i rozgladal sie po nowej okolicy, he he. Byl bardzo spokojny i wesoly, naprawde nie okazywal zdenerwowania. Zachowywal sie tak jakby przez cale zycie nie robil nic innego jak podrozowanie po swiecie i poznawanie nowych ludzi:loveu: :lol: Poker opowiedziala nam o podrozy o tym ze Maksio byl bardzo grzeczny i nie sprawial klopotow. Nie chcial nic jesc ani pic ale wiadomo:multi: najadl sie przed wyjazdem i pewnie uznal ze nie wolno sie przejadac. Jescze jakies pol godziny rozmawialismy o tym i owym, ustalalismy szczegoly istotne dla Maksia i nadeszla pora pozegnania:-( Poker i Jej maz byli juz bardzo zmeczeni i pragneli chyba tylko jednego....dlugiego snu. Zatem nie zatrzymywalismy ich dluzej, choc tak naprawde widzialam jak trudno bylo rozstac sie Poker z Maksiem, Jej Maz rowniez bardzo przezywal. Maksio pozegnal sie pieknie i mialam wrazenie ze bardzo chcial Jej powiedziec, ze jest Im wdzieczny za milosc, za wszystko co dla niego zrobili. On ma tak madre oczy ktore mowia wszystko..........wystarczy w nie spojrzec:lol:
dusje Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Czesc trzecia Odjezdzajacej Poker i Jej Mezowi pomachalismy lapkami i czekalismy dopoki kontury samochodu nie zniknely w czelusci nocy. Maksio byl dzielny choc patrzyl za odjezdzajaca Poker ale wtulony w ramiona Eweliny byl spokojny Ewelinka pochodzila z Maksiem ktory dzielnie podlal niemieckie krzaczki, po czym Maksi wykazal chec na popitke i jedzonko:loveu: ktore ciotka dusje zabrala ze soba tak na wszelki wypadek. Chlopczyk zjadl pasztecik z kurki taki dla psow tylko, popil pieknie woda i postanowilismy wyruszyc w droge do domu. Zanim jednak to nastapilo, z Mc Donalda wyszla para malzenska, Niemcy i z zachwytem przygladali sie Maksowi a w nas duma rosla:multi: :multi: :multi: Maksio lezal sobie obok Eweliny glowka w glowke, pod rodze zatrzymalismy sie jeszcze 2 razy na wyprowadzenie syneczka i wkrotce rozstalismy sie z nadzieja ze ten dzien bedzie najpiekniejszym prezentem dla Maksia i dla nas wszystkich juz na cale zycie:lol: Dzisiaj wieczorkiem bede rozmawiac z panstwem Maksia i zdam znow relacje:lol: Poker i jej Mezu:loveu: Dziekujemy z calego serca za wszystko, dziekujemy za trud, opieke, wasze serca i milosc dla Maksia Juz na koniec dopisek. Prosilam bardzo pana Genka aby dbal o Maksia i czuwal nad nim i taka obietnica zostala mi dana. To bardzo porzadny czlowiek i budzacy zaufanie. Prosilam rowniez, ze jesli jednak Maksio z roznych powodow nie moglby pozostac u niego, to chce o tym wiedziec i Maksio ma zawsze miejsce u mnie. Pan Genek dal slowo ze jakby co to tak sie stanie, ale od razu wykluczyl takie zle opcje, he he. On sie zakochal w nim na zaboj PS Poker, dziekuje pieknie za pysznosci ktore podarowalas mi z serca. Pychotka taka, ze brzusio nawet nie protestuje, he he. Chyba poprosze Cie o wpisanie mnie na liste stalych odbiorcow, he he
BIANKA1 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Cieszę się , że Maksio szczęśliwy i że Poker z TZem dojechali bez przygód :loveu:
dusje Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 My zas cieszymy sie:multi: ze Maksio otrzymal szanse na godne psa zycie:lol: Cieszymy sie, ze tyle osob o dobrych sercach zaangazowalo sie w pomoc Maksiowi i ze te dobre dusze robily wszystko aby Maksio odnalazl swoje szczescie na ziemi:loveu: Bylo duzo nerwow, duzo pogawedek, ale oplacalo sie:lol: Maksio ma DOM:multi: :multi: Teraz pozostaje nam szukac miejsca na ziemi dla Kacpra, odnalezc jego sczesliwa przystan........prosze nie zapominajmy o nim, pomozmy mu na miare naszych sil i mozliwosci. Kacper zasluguje na to bardzo bardzo. Kacperku, ciotka trzyma kciuki za dobry domek dla ciebie i wierzy w magie:oops: Uda sie syneczku, musi sie udac:lol:
Asia_M Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Dusje, powinnaś książki pisać ;) :)Dziewczyny, jesteście wspaniałe!!!Maksio, żyj długo i szczęśliwie!!!
pajunia Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Kacperek mieszka teraz z malym kolega Barim z Suwalk i bardzo sie polubili.
Evelin Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Maksio w Holandii....:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Czy miesiąc temu ktoś byłby w stanie wymyślić taki scenariusz? Kiedyś zastanawiałam się na jakimś wątku czy psy rozumieją języki obce..ale Pajunia wyjaśniła kwestię,że psiaki to urodzeni poligloci...:lol: Pisz Dusje jak będziesz coś wiedziała o Maksiu...Że Niemcy spoglądali z zachwytem,to się nie dziwię, przecież to prawdziwe cudo... Teraz pozostał Kacperek, ale lżej o tym mysleć, bo nie jest w schronisku... Może i Jemu się uda znaleźć stały domek (choc i tak Mu się udało -bo nie jest w schronisku)..
dusje Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 1 noc w nowym domku Maksio przespal w lozku wraz z Ewelina:loveu: Na razie nie slyszalam o zadnych problemach, no moze poza tym ze mial leciutka biegunke. Pewnie musi sie przyzwyczaic do innej wody biedaczyna:evil_lol: A z tym jezykiem.......:cool3: to nie musi sie chyba uczyc bo przeciez jego Panstwo sa Polakami:lol:
Evelin Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 dusje napisał(a):1 noc w nowym domku Maksio przespal w lozku wraz z Ewelina:loveu: Czyli Maksio jest we właściwym miejscu....:multi: :multi: :multi: Szczęściarz jeden i jeszcze do polskiej rodziny trafił :multi: :multi: :multi:
Kluska4 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Fantastyczne wieści :multi: :multi: :multi: :multi: Maksiu szczęśliwy :loveu:
dusje Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Klusko, fajnie ze zajrzalas do Maksia:loveu: Pewnie Poker po powrocie do domku opowie nam wiecej o Maksiu, jego pobycie u niej itd:lol: Mnie nie pozostaje nic innego jak podziekowac pieknie za pomoc Maksiowi w transporcie:loveu: i czynie to z radoscia:multi: Tak sobie mysle ze Maksio to prawdziwy turysta z krwi i kosci:lol: Idealnie przystosowuje sie do miejsca pobytu, do wspoltowarzyszy, jest bardzo komunikatywny i szybko nawiazuje przyjaznie:lol: Wspanialy dzielny Maks:multi: Tu juz trzeba nam Poker relacji na ktore czekamy z utesknieniem bo okazuje sie ze............Maks zdazyl rozkochac w sobie bardzo wielu ludzi, zanim opuscil ojczysta ziemie. Kokiet czy Gigi Amoroso?????:evil_lol:
Kluska4 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Oj zaglądam do Maksia, zaglądam zawsze jak jestem :lol: I jak się ma nasz bohater? Wiecie coś nowego, jak przebiega aklimatyzacja :p
dusje Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Z rodzinka Maksia jestem w kontakcie:lol: Maksio, jak pisalam wczesniej, zadomowil sie ale........odmawial jedzonka. Gdybalismy sobie z jego panem co robic i doszlismy do wniosku ze jesli dalej bedzie wybrzydzal to pora na wizyte u weta. Zanim jednak mialoby sie tak stac, doradzilam Panu podawanie mu jedzonka domowego czyli to co jadl u Poker iiiiiiiiii.....no tak, maly diabelek woli zdecydowanie kuchnie domowa:multi: :multi: :multi: Elegancko podjadl ryz z warzywkami i kurczakiem i wcale nie zamierza sie bronic przed takimi przysmakami. Wyglada na to ze chlopczyk nie przepada za gotowa karma ze sklepu. Pieknie sie bawi, przynosi zabaweczki panstwu i zacheca ich do szalenstw, a noce spedza dalej z Ewelinka w lozku:evil_lol: Jest taki malutki ze Pan zamowil mu w sklepie szeleczki bo wszystkie byly dla niego za wielkie he he:lol: :loveu: Zdarzylo mu sie podlac podloge i Pan go ofuknal wiec Maksiu Pana olal i poszedl sobie do lozka do Eweliny he he Co jeszcze dodam to to, ze maly moze brykac w malenkim ogrodku przydomowym, ktory na szczescie panstwo maja. Oby tylko pogoda dopisala bo ostatnio ulewy, ulewy, ulewy Takze same dobre wiesci i mam nadzieje ze juz tylko takie beda. Nie pytalam czy Pan ma cyfrowke, ale jesli tak poprosze go o kilka zdjec z nowego domku i pewnie niebawem wybiore sie do nich z wizyta
Evelin Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 :lol: :lol: :lol: Maksiu brawo,wyglada na to,że odnalazł swoje miejsce na ziemi.. A jak tam sprawa z niepokornym Kacperkiem sie przedstawia?
pajunia Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Evelin, lepiej. Kacper musi miec drugiego psa kolo siebie, psa, ktorego lubi. Czyli musimy domku dla obu razem szukac. Kacper i Bari sa nierozlaczni.
dusje Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 pajunia:lol: a fotki obu beda?:lol: a co z nasza rozmowa? jakie decyzje? nie ukrywam ze telefon dzwoni non stop:shake: i wolalabym miec juz za soba pewne sprawy:lol:
Evelin Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Cos pewnie dobrego kombinujecie...To trzymam kciuki,żeby sie udało...
Recommended Posts