Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to bardzo przykre. Z Maksem sie dogadywał, on chyba cały czas nie moze zrozumieć co sie dzieje. Dla 10 letniego psa takie zmiany :shake:. A może to kwestia charakteru.

  • Replies 666
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pajuniu, a ten psi psycholog o ktorym wspominalas, moze on dostarczy cennych rad i pomoze ujarzmic nieco Kacperka? Mnie po glowie rozne mysli chodza....wlacznie z opcja ze Kacper cierpi odkad zostal oddany i nie potrafi sie odnalezc mimo dobrej woli ze strony czlowieka........moze brakuje mu tego co stracil:shake: i nie godzi sie na to co ma teraz/ a ma przeciez tak dobrze u ciebie/, a moze potrzebuje czasu by zaufac. Starych drzew sie nie przesadza.....cierpia starsi ludzie oddawani do DOS przez swoich najblizszych i wszyscy wiemy ze wowczas obie strony mowia zupelnie innym jezykiem....a coz nam w takim razie o zrozumieniu psiej mowy rozwazac?:-(

Posted

cisza,bo nie mam czasu.Wszystko w porządku.Maksio słodziak :loveu: Dziś odstawiał tańce przed Dolarem i zachęcał go do zabawy ,skakał, :sweetCyb:robił przysiady i miny z serii a goń mnie.Ale ten czołg nie zrozumiał i chciał go zjeść :angryy:
Mały się trochę wystraszył:shocked!: i szukał ratunku u mnie.Mój mąż stwierdził,że jeszcze trochę i nie wywiezie go do tej Holandii.W ogóle to go dopieszcza,łącznie z całusami.:multi: i pomyśleć ,że jeszcze niedawno nie zgadzał się na Dt :eviltong:Kropla drąży skałę,chociaz mąż nie jest skałą.Maksio zachowuje już czystość,ładnie je i dużo rozumie.Na szczęście nie ma objawów poschroniskowych, myślę,że dzięki pracy Sebastiana i Ani.

Posted

Sz[quote name='Poker']cisza,bo nie mam czasu.Wszystko w porządku.Maksio słodziak :loveu: Dziś odstawiał tańce przed Dolarem i zachęcał go do zabawy ,skakał, :sweetCyb:robił przysiady i miny z serii a goń mnie.Ale ten czołg nie zrozumiał i chciał go zjeść :angryy:
Mały się trochę wystraszył:shocked!: i szukał ratunku u mnie.Mój mąż stwierdził,że jeszcze trochę i nie wywiezie go do tej Holandii.W ogóle to go dopieszcza,łącznie z całusami.:multi: i pomyśleć ,że jeszcze niedawno nie zgadzał się na Dt :eviltong:Kropla drąży skałę,chociaz mąż nie jest skałą.Maksio zachowuje już czystość,ładnie je i dużo rozumie.Na szczęście nie ma objawów poschroniskowych, myślę,że dzięki pracy Sebastiana i Ani.

szkoda ze moj tz nie pozwala na dt:-( i na dowoz tez,przykre to,ze chce pomoc,a nie moge:shake:

Posted

mój tez raz ostro zareagował :angryy: i nie wyrażał zgody,ale uznałam, że nie jestem :shake: mała dziewczynką i nie bede sie prosić. Podjęłam decyzję i było ciężko :angryy:,ale chyba przełamałam w ten sposób impas i teraz jest juz nieźle:evil_lol: .Berę też zawsze wypieści ,pogada z nią jak przebywa u nas.Nawet koo i sioo posprzata jak się przytrafi,czy rzyganko.Nasze stałe psy uwielbia,kota też.Nawet mrówki nie zabije.:shake:

Posted

szkoda ze moj tz nie pozwala na dt i na dowoz tez,przykre to,ze chce pomoc,a nie moge
__________________


A co to za problem, zmienic TZ i problem z glowy.

Wracajac do Kacpra, zaczyna byc lepiej. Kacperek zaczyna sie przelamywac, juz mniej agresju ( lub wcale) na inne psy nie pokazuje. Zaczyna sie cieszyc obecnoscia czlowieka i zaczyna lubic mizianko. Teraz dziewczyny domku trzeba szukac. ja tez zaczynam.
Poker, Ty sie nie wyglupiaj, niech Maksioi jedzie juz do tej Holandii, a Ty po przyjezdzie, szybciutenko nastepnego na tymczas bierz, aby TZ -a calkowicie przyzwyczaic do tych niespodzianek.:evil_lol:

Posted

tz nie zmienię za nic w świecie,bo lepszego ze świecą nie :shake: znajdę. W sprawie Maksia nie protestował .Maksio pojedzie oczywiście.Cieszę się,że Kacperek lepiej.

Posted

no,no ,nie wolno :shake: tak pieska stresować :placz:.Już się przyzwyczaiła do Pańci najukochańszej :loveu:.A poza tym dlaczego mam zabierac cI TWOJEGO psa :evil_lol:?

Posted

ja też sie cieszę Kacperkiem .choć sama nie potrafiłam pomóc bardzo mi te psiaki zapadły w serce:lol:

Posted

Zbyt wczesna radosc. Juz myslalem, ze praca nad Kacprem przynosi efekty...



...udalo mi sie nawet zajrzec mu do paszczy po czym stwierdzilismy z Ansie, ze wcale nie ma tyle lat o ile go podejrzewalismy (gora 5-6 przynajmniej jak na nasze oko) a tu dzis rano przykra niespodzianka po ktorej reke mam jak moje dwie i spodnie jak po swiniobiciu. Probowalem zdjac Kacperka z kolan po tym jak pozowal do tego wlasnie zdjecia :-( i niezbyt milo sie to dla mnie skonczylo. Zglupialem dokumetnie bo nie spodziewalem sie tego po nim po tych dwoch tygodniach a tu :shake:. Probujemy jednak z Ansie dalej pracowac nad jego charakterkiem. Moze czas, powsciagliwosc i upor cos zmienia. Bedziemy informowac na bierzaco. Pozdrawiamy.

Posted

Kacperku, dlaczego tak?:-( Co za dyrdymaly siedza ci w glowce:oops: Gryziesz? A do domku chcesz pojsc? To zachowuj sie byle jak ale sie zachowuj

Pajuniu, dzwonie do ciebie...eee nikt nie odbiera a chce ustalic kilka spraw:lol:
Piatek juz coraz blizej i zeby nie bylo nieporozumien ha ha:lol: 13-ty:multi: Czekamy na spotkanie Poker:multi:

Posted

szykujemy si e do podrózy na piątek i Maksio wieczorem wyląduje już w swoim domku :placz:.Jest cudowny i przesłodki.Mam nadzieję,ze nowi Państswo zapewnią mu najlepszy domek pod słońcem.

Posted

No niechby sprobowali nie zapewnic, to:mad:
Ciotka dusje, Ty tam trzymaj w tych NL reke na pulsie, aby Maksio naprawde cudowne zycie mial, okay?

Posted

Powiem tak: trzymam kciuki za pomyslna podroz i zycze Poker oraz jej Mezowi i psiakom dobrej drogi i rownie dobrej pogody:lol:
Spodziewam sie przybycia dostojnych gosci:loveu: wieczorkiem i wraz z Panem Maksia bedziemy czekac z utesknieniem na spotkanie.
Czuje sie zaszczycona faktem, ze bede miala mozliwosc osobistego poznania Poker i Jej Meza:lol: ze bede jedna z pierwszych, ktora wysciska Maksiula i powita na obcej ziemi.
Szczesliwej drogi Poker, Jej Mezu i kochane ogonki:multi: Do zobaczenia juz wkrotce kochani:multi:

Posted

Szerokiej drogi Maksiu....Cieszę się ,że maks jedzie do domu (i jak pewnie wszyscy mam nadzieję na dalsze dobre wieści..)
A co będzie dalej z Kacperkiem? Moge tylko przesłać Mu pozytywne fluidy, żeby się zmienił...Jesli nadal będzie się zachowywał tak jak dotąd to co z Nim dalej?

Posted

Pakujemy się,smakołyki,jedzonko i michy,picie i szelki przygotowane.Będziemy tęsknić za Maksiem.Trzymajcie kciuki za podróż.

Posted

Jest juz sobota godz.4.30 rano. Wlasnie dotarlam do domu a Pan z corka i Maksiem jest w drodze do Hagi. Przed nimi jeszcze 80km. Po odespaniu zdam relacje:multi: :multi: :multi:

Posted

Czas na opowiesc:lol:

Na miejsce spotkania w restauracji MC Donald w jednym z miasteczek niemieckich, dotarlismy juz o polnocy zgodnie z wczesniejszymi ustaleniami z Poker.
W miedzyczasie bylismy z nia w kontakcie sms totez dowiedzielismy sie ze Poker ma do pokonania jeszcze kilkadziesiat kilometrow. Na uspokojenie emocji Pan Genek czyli przyszly opiekun Maksia zafundowal nam ogromniasty kubek kawy a corence Ewelince porcje frytek:lol:
Co jakis czas Ewelina spogladala na zegarek i widac bylo ze naprawde juz nie moze doczekac sie Maksia. Ja zas zauwazylam ze jest bardzo dobrze ulozona mloda panienka i niezwykle sympatyczna podobnie jak jej tatus:loveu: Rozmawialismy sobie o przyszlosci maksilulka w ich domu, o obowiazkach wb niego itd, podpisalismy umowe adopcyjna. 1 egzemplarz ma Poker i przekaze po powrocie do kraju do schroniska w Ostrodzie. Dziekuje Poker.
W prezencie ode mnie i moich czworonogow Pan maksio otrzymal adresatke a jego opiekunowie zobowiazali sie do zainstalowania tejze na szeleczkach.
Moze juz troche po godzinie 1.00 przez okno fastfoodu ujrzelismy nadjezdzajacy samochod Poker i jej Meza

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...