solito Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 BIANKA1 napisał(a):Ciekawe jak :crazyeye: Jak ja podstawiam Rokiemu słoik to przestaje sikac :mad: Ja go "dopadam" znienacka! Wychodząc z klatki /tzn. z bloku/ trzymam go na w miarę krótkiej smyczy i stoję z boku jak gdyby nigdy nic, a gdy on podnosi łapę, to ja hop od tyłu - i już ręka z pojemniczkiem podstawiona pod siuśki! Nawet nie zauważy kiedy! Ale na szczęście /dla mnie/ Łapa wysoko podnosi łapkę:evil_lol: Quote
Poker Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 ja u psów tak łapię jak solito ale z sunią,która na dodatek prawie leży siuśką na ziemi ,to nie lada wyzwanie:diabloti: Quote
Poker Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 jutro będę miała więcej informacji o Berze, a pewnie i Irysek wykaże się czymś więcej.Załozy nowy bazarek :evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Poker napisał(a):jutro będę miała więcej informacji o Berze, a pewnie i Irysek wykaże się czymś więcej.Załozy nowy bazarek :evil_lol: I co ? Są nowe wieści ? Quote
Poker Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 dziś Bera ta się rozochociła,że biegała podkakując.Poziom cukru się normalizuje.Dzis Irysek idzie w końcu ustalić termin zabiegu.Ale ,żeby sie nam nie nudziło,to do drugiej córki pod drzwi przplątał się kotek,który jest u mnie w garażu.Jest starszy,brakuje mu dużo ząbków,ma ropny katar i oczywiście przetrąconą łapkę.Chcę dziś zawieżć go do lecznicy dr Niedzielskiego i nie wiem co dalej. Quote
BIANKA1 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Gratuluję :loveu: Od przybytku głowa nie boli :evil_lol: Quote
pidzej Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Pixie przeznaczyła bazarek dla Was i innego piesia na spółkę- ona nie ma dostępu do internetu- wiec wystawiłam http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5288191#post5288191 zapraszam:) Quote
Poker Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Bardzo,bardzo dziękujemy,szczególnie,że jeszcze kotek nam przybył z połamaną lapką Quote
BIANKA1 Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 I co nowego ? Kotek ma jakieś imie ? A Bercia jak się czuje ? Jesteśmy mocno niedoinformowani :cool1: Quote
Poker Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Bercia całkiem nieźle sobie radzi.Z tą operacją to nie jest takie hop-siup,bo wymaga przygotowań oczu do niej.A kicia ma na razie na imie Kicia.Jest od wczoraj w szpitaliku,chyba uratowałyśmy ją w ostatniej chwili,bo była krańcowo odwodniona.Dziś wetka mówiła,że jest lepiej,nawodnili ją ,na szczęście płucka ma zdrowa.Jutro będą wyniki badań,bo krew była za gęsta i nie można było pobrać.Zjadła specjalna papkę.Ma świerzbowca w uszkach.Ma co najmniej 12lat.Jest bardzo słodka,próbowała mruczec i ocierać się,ale była zbyt osłabiona.Na razie zapłaciłam 140 zł.Zobaczymy co dalej.Będzie pewnie problem ze znalezieniem domku dla starej,chorej koteczki.:placz: Quote
Poker Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 dziękuję za wsparcie :lol:,przyda się.Kicia zostaje w szpitaliku,zapłace jeszcze za 2 dni,a potem zajmie się nią tutejsza kociara,z którą się skontaktowałam,może załatwi jej domek tymczasowy.Super by było,bo cały czas się zamartwiałam:placz: co z nią zrobić. Quote
irysek Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 bohaterka bercia? bo widze ze mama tu wjechala z kicia... Bercia dobrze cukier jej skacze troche, a na poneidzialek postaram sie umowic do weta na obejrzenie tych jej galek i komentarz ogolny do operacji. Quote
irysek Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 a o berci duzo by pisac, biega skacze ociera sie o nasze nogi, jak chlopak wraca z pracy szczeka pod drzwiamia potem domaga sie glaskania, regularnie zaglada do chomikow (bo mamy dzungara i syryjskiego). na szczescie ma za krotka szyje wiec nie ma jak zadnego zlapac. bo ja jej podstawiam pod mordke ktoregos z nich to capie zebami. je az za dobrze pije w zaleznosci od poziomu cukru, nie siusia juz prawie w domu. ostatnio w tym tygodniu zdarzylo jej sie raz przylgnac do dywanu w sypialni. co do badania siuskow paskami to nei takie proste, nie mowiac juz o lapaniu w pojemnicze. ona tak rozchyla nozki ze prawie siada na ziemi przy siusianiu. wiec jest to nie lada wyczyn zeby ten pasek jej podetknac a jak tylko go poczuje to sie tak smiesznie do tylu oglada co jej tam sie dzieje z tylu :) ogolnie jest przeslodka i przekomiczna. zeby tak jeszcze widziala, bo ta cukrzyca mi nie przeszkadza a widzenie przydaloby sie jej. zeby chociaz zobaczyla swoja ukochana pancie ktora ja znalazla. to na tyle chyba. Quote
BIANKA1 Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Prześmiesznie to pewnie Ciocia Irysek wygląda , jak siusiającej Beruni coś tam przy cipci majstruje :evil_lol: A co przechodnie na to wszystko ? Jakieś podsłuchane komentarze może :diabloti: Quote
irysek Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 a wiec Bercia wybiera sie do weta na ogledziny w poniedzialek na 15.15. wtedy napisze wiecej na temat operacji jej kosztow terminu itd. dziekuje wszystkim za zainteresowanie. Quote
irysek Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 paski ida w ruch o nietypowych godzinach wiec przechodniow nie ma zbyt duzo. na dodatek ludzie z sasiedztwa juz wiedza ze bercia ma cukrzyce wiec pewnie mysla sobie tylko ze to jakis etap leczenia. nikt sie narazie nie smial :) Quote
_beatka_ Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 miejmy nadzieje,ze wszystko będzie dobrze:razz: trzymam kciuki za nią:multi: Quote
Czarodziejka Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Cudownie się czyta, że ktoś się tak o Bercię troszczy, że nawet jej paseczki pod sioo własnoręcznie podkłada :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.