BIANKA1 Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Nie mogę uwierzyć :shake: Biedna Berunia :placz: Biegaj szczęliwa za TM . Quote
frankafiranka Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Zrobiłyście wszystko, żeby jej pomóc. Po uśmiechu na mordce widać, jak była z Wami szczęśliwa. I to jest najważniejsze. Quote
solito Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 :placz: Będę pamiętać ją długo, tym bardziej, że osobiście ją poznałam... Quote
Kam Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 o matko, aż mi oddechu zabrakło...:-( dla Bery <'> dziewczyny, współczuję Wam, byłyście jej naprawdę bardzo oddane i dałyście najlepszy dom... Quote
Ponka Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Ale mi przykro, wątek Bery podesłała mi Irysek, bo miałam strzykawki insulinowe po mojej suni do oddania i tak przeczytałam cały wątek i przesłałam je dla Berci.Taka słodka Bera. Mam nadzieję, że jest zdrowa teraz za TM,szczęsliwa i biega sobie po lasach za TM.Nic ją nie boli i ma towarzystwo innych psiaków. Miała przynajmniej kilka miesięcy dobrego życia. Irysku, mam nadzieję, że się trzymasz. I może znajdziesz potrzebującego pieska na strzykawki, żałuję, że Berci się nie przydały i nie pomogły:(. Quote
MaxSta Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Przykro nam. Teraz Bera jest szczęśliwa za TM. Quote
Cangurotto Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Bardzo mi przykro <^> :sadCyber: Dla Iryska :Rose: za opieke i nadzieje. Biegaj Bero szczesliwa za TM. Napewno widzisz i czuwasz nad Swoja wybawczynia... Quote
ata Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 oj...przykro, bardzo przykro:-( [*] Irysku i Poker trzymajcie sie...... Quote
Edyta_D_R Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 tak mi przykro irysku z powodu berki-niech biega spokojnie za tm, jak bedziesz juz mogla to prosze napisz mi czy lekarz ustalil ze to byla wina operacji, a teraz trzytmaj sie cieplo. Quote
KaL Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Straszne to co siÄ stalo! Ale chyba weci czegos do konca nie wiedzieli, lub nie powiedzieli.Zaluje, ze sie nie wlaczylam wczesniej, ale nie dyskutuje zwykle z fachowcami Cukryzce znam z ludzkiej strony. Slepota jest czestym powiklaniem a operuje sie tylko po starannym i sprawdzonym wyrownaniu poziomu insuliny! A i tak czasem konczy sie to tragicznie. Rany sie nie goja, szwy puszczaja itp. Wlasnie po udanej operacji zmarla moja mama - szwy sie rozeszly wewnetrznie i skonczylo sie zapaleniem otrzewny. Biedna Berusia, ale juz nie cierpi.i Quote
oktawia6 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 [quote name='KaL'] Straszne to co siÄ stalo! Ale chyba weci czegos do konca nie wiedzieli, lub nie powiedzieli.Zaluje, ze sie nie wlaczylam wczesniej, ale nie dyskutuje zwykle z fachowcami Cukryzce znam z ludzkiej strony. Slepota jest czestym powiklaniem a operuje sie tylko po starannym i sprawdzonym wyrownaniu poziomu insuliny! A i tak czasem konczy sie to tragicznie. Rany sie nie goja, szwy puszczaja itp. Wlasnie po udanej operacji zmarla moja mama - szwy sie rozeszly wewnetrznie i skonczylo sie zapaleniem otrzewny. Biedna Berusia, ale juz nie cierpi.i dokładnie tak jak u ludzi....mądrze napisane.... Irysek pięknie się opiekowała-pięknie.......przeczytałam cały wątek od kwietnia do teraz:placz: ja też mam ślepaczkę i ma raka ale bez przerzutów-pod stałą kontrolą-leży sobie teraz pod kocykiem-też ją przykrywam... Irysku-przykro mi:placz: i jesteś wspaniałą osobą, że zareagowałaś Quote
irysek Posted August 4, 2007 Author Posted August 4, 2007 tez sie ciesze ze moglam jej pomoc, wiem ze chociaz te ostatnie chwile zycia miala super. najlepsze jedzonko, spacery, kapiele, pieszczoty. tak widac mialo byc. narazie nie chce innego psa. za bardzo to przezywam. Quote
_beatka_ Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 ırysku tak mı przykro:-( a ja myslalam ze teraz to juz bedzıe tylko lepıej... nıe ma slow ktore moga ukoıc pustke po stracıe przyjacıela,wspolczuje ,trzymajcıe sıe obıe ırysku ı poker,bercıa chocıaz przez smıercıa czula ze jest kochana,ze ma swojego czlowıeka ı na pewno chocıaz dla tego bylo warto wyrazy wspolczucıa.....(*) Quote
irysek Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 jakos sie z tym pogodzilam, po smierci mojego ukochanego pieska Iryska podalam sobie chyba reke ze smiercia. teraz juz mnie tak bardzo nie boli kiedy zegnam jakies zwierzatko. tak widocznie mialo byc. radosc daje mi to ze miala u mnie super warunki :) nie wiem teraz czy prosic moderatora o zamkniecie tego watku? czy co teraz zrobic? Quote
ulvhedinn Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Poproś o przeniesienie do działu "Tęczowy Most". Irysku, książeczka dla Ciebie czeka :cool3: Quote
MonikaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Irysku, bardzo mi przykro... Nie wiem, czy pieniądze z aukcji, które wystawiałaś, miały być przeznaczone na spłatę długu u weterynarza, ale jeśli w dalszym ciągu nimi dysponujesz, to proszę, przekaż je na potrzeby psa, który Twoim zdaniem najbardziej tego potrzebuje - a w każdym razie dotyczy to wpłaty ode mnie. Quote
dariaopole Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 irysku dopiero teraz zobaczyłam ,że Bercia za TM :-( bardzo mi przykro, dobrze ,że ostatnie dni jej życia upłynęły w spokoju i miłości. Quote
irysek Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 mysle o tobie beruniu kochana, a pana weta Niedzielskiego, ktory cie zabil, omijam szerokim lukiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.