Han&Dom Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Mnie martwi, że nie sika, wcześniej podczas ataków opróżniała pęcherz, ale sama nie chciała robić... Ula poczytałaś o padaczce, tam było dużo ciekawych rzeczy, o tej ospałości też... efekty uboczne, a dostaje jakieś leki przeciw padaczce, czy tylko kroplówki i cały wysiłek skierowany, żeby ustabilizować cukier??? ale powiedz koniecznie vet-owi, że nie sika... żeby tylko z nerkami i wątrobą było wszystko ok.... bo tego to już by było za wiele, jak na jedną malutką biedną psinkę... Co tu robić... Łapką Pokera na razie się nie przejmuj, może się uderzył, albo sobie naciagnął... najwyżej jak vet przyjdzie to niech na nią zerknie, choć myślę, że to nic takiego... Quote
irysek Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 a jednak, poker ma zwichniecie krzyzowe z stawie kolanowym, jutro jedziemy na rtg. bo moze sie skonczyc operacja. bercia zrobila siku, a to bylo tak. kolo 16 usnelo mi sie na gorze o 17.30 schodze do duzego pokoju a tam 3 gigakupy i dwie gigakaluze siku. moja sztuka dedukcji sie przydala i doszlam do wniosku ze to berka :) ale jest ospala caly czas, pan wet powiedzial, ze moze to byc wynikiem zbyt niskiego poziomu cukru, teraz boimy sie zeby jej tak nie zostalo :( matko tfu tfu to by byla katastrofa, a zeby mi za malo emocji nie bylo, niedawno wezwalam policje bo wydawalo mi sie ze ktos za domem lazi. co sie okazalo, nie zamknelam drzwi za soba i kot mi czmyhnal, mam nadzieje ze wroci, bo my go tak luzem nie puszczamy i rodzice by mnie zabili ;( Quote
yewcia1 Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Irysek większoć leków na padaczkę powoduje albo ospałość albo nadmierne pobudzenie . Czekamy na wieści. Quote
Han&Dom Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 No proszę, więc wszystkie zwierzaki postanowiły wystawić na próbę Iryska... nawet kot się dołączył... A co ten łobuz Poker wyprawiał, że sobie tak łapkę uszkodził??? I konieczna aż operacja... ło matko... A więc Bera w końcu się przełamała i zaczęła robić co trzeba... to dobrze... Ale Irysku, chyba już wystarczy tych sensacji... może odrobina spokoju i stabilizacji w stadku przysługuje... Quote
irysek Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 na dzisiaj wiesci sa takie: Bera znowu hoduje ogromny brzuch-balon, ale je i pije, troche wiecej chodzi i zaczyna widziec, Zpokerkiem nie dotarłam dzis na rtg, bo mialam jazdy, ale kolo 19ej przyjedzie pan wet i da mi leki na ta jego lapke, rtg jutro, przy okazji sciagnie Berci wenflon :) Kot wrócil nad ranem do domu, zmokniety, bo okropna burza byla przeciez w nocy, skoczyl od razu do michy z chrupkami i mlekiem a potem spac kolo mnie. Dolar bez zmian, okaz zdrowia i urody hihi :) Quote
_beatka_ Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 irysku strasznie się cieszę, że u was już trochę lepiej, oby bercia ywzdrowiala szybko i znów wrócila do rytualnych mordów na kaczorku i dobrego humoru:cool3:;) Quote
irysek Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 ponownie informuje o nowym bazarku wystawionym na Berę, pare rzeczy jeszcze czeka na nowych wlascicieli :), moze akurat ktos z was sie skusi... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75541 tez mi brakuje jej szalenst, mordowania kaczorka, molestowania dolara i wyglupow w windzie, dobrze ze teraz jest u rodzicow bo tu wypuszczam ja na taras i lazi sobie po ogrodzie a jakby byla w bloku to chyba bym sie zastrzelila, bo tam za bardzo nie ma gdzie siku zrobic, chyba ze naucze ja do wc :) Quote
BIANKA1 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 A w jaki sposób Poker zwichną łapkę ? Dobrze że Beruni lepiej . Quote
irysek Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 musial chyba zeskoczyc z kraweznika, bo innej mozliowosci nie ma. Quote
BIANKA1 Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Irysku , dlaczego się nie odzywasz ? Wszystko w porządku ? Quote
irysek Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 nie wiem czy mozna to nazwac ze wszystko w porzadku. bera jest teraz jak warzywko. siusia pod siebie i kupka lub jak wstanie to po domu siusia. jak ja wystawie na ogrodek to tam sie zalatwi, nie biega, nie bawi sie, nie reaguje na pozostale psy i kota. jesli juz to drepcze sobie, ale i tak zaraz sie kladzie i spi. je i pije normalnie. jestem w kropce, bo co to dla niej za zycie!? caly dzien spedza na ogordku, bo ni chcw zeby w domu siusiala, a nie jestem w stanie przewidziec, kiedy jej sie bedzie chcialo. daje jej tam ladnie jesc, jak jej chlodno to ja przykrywam, jak goraco zabieram do domu i wystawiam znowu jak slonc juz tak mocno nie swieci. po prostu warzywko, takie jak nieraz z czlowieka sie robi. i ile to bedzie sie ciagnelo jeszcze... Quote
yewcia1 Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Irysek czy to nie jest działanie leków przeciwpadaczkowych? Jezeli tak to moze skonsultować z wetem i zmniejszyć dawke? Quote
irysek Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 bera juz dawno nie bierze lekow przeciwpadaczkowych. Quote
yewcia1 Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 A czy już wiesz jaka jest przyczyna tego stanu? Moze jakieś inne leki? Quote
BIANKA1 Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Ale co się właściwie stało ? Dlaczego tak ? :crazyeye: Quote
Han&Dom Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Z tego co mi wiadomo... to przyczyną był katastrofalnie niski poziom cukru, a u cukrzyków zawsze lepiej, żeby cukier był za wysoki niż za niski... Myślę też, że nie bez znaczenia była operacja i późniejsze zapalenie rogówki... bo to duży stres dla organizmu, a różnie cukrzyk na stres może zareagować... jednemu pozim cukru skoczy do góry... gdy drugiemu bardzo spadnie... Stan Bery był bardzo zły i mogło to sie skończyć naprawdę tragicznie, ale jest silna, dzielna i się pozbierała... ale to nie jest jeszcze ten pies co przedtem... Trzeba czasu, żeby wszystko wróciło do normy, miejmy tylko nadzieję, że te ataki nie dokonały zbyt wielkich spustoszeń... bo wyglądały naprawdę bardzo, bardzo poważnie... Z tego co pamiętam, Ula mówiła, że za jakiś czas Bera będzie dostawać leki na poprawienie ukrwienia mózgu... ale kiedy to już nie wiem... na razie jeszcze chyba za wcześnie, to chyba tyle co mogę póki co napisać... Quote
irysek Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 dokldnie, dzieki dominik za wyjasnienie, bo ja jakos sama tego opisac nie umialam. dzis jedziemy do 2 wetow. w sprawie oczu do jednego a do drugiego zeby ocenil stan bery i dal tabletki na ukriwenie lepsze mozgu. jesli nic sie nie poprawi to nie wiem co. chyba tylko uspienei zostaje... Quote
BIANKA1 Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Oj .:placz:......... mama wróciła ? Trudna sprawa . Nie wiem co powiedzieć :shake: Quote
Han&Dom Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Spokojnie, poczekajmy co powiedzą lekarze, może jest szansa, żeby ten stan się jednak cofnął, może to kwestia czasu... Najważniejsze, żeby Bera nie cierpiała, a niestety ona już tyle przeszła, że nie będzie łatwo, ale jak to mówią: nadzieja umiera ostatnia. Quote
irysek Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 tak wrocila juz i dzis w lasnie na 3h jedziemy po porady do weterynarzy... zobaczymy co to bedzie. Quote
Poker Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 sa wieści,Bera biega za TM, :placz: pisze to na prośbe Iryska.Co się naryczałam ,to moje.Niech to cholera weźmie.Mam wrazenie,że to po ostatniej narkozie doszło do uszkodzenia mózgu.Żałuje ,ze się zdecydowałyśmy na operację..Niewidoma,ale by żyła i była szczęsliwa.A tak ...Szkoda słów.Pocieszam się tylko myslą,że przez te ostatnie miesiące miała dobre życie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.