Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Ellig']Bianka pojechala dzisiaj z Anią do fryzjera:)

Ania jest zachwycona zachowaniem Bianki, zero strachu a przeciez byly w samym centrum Warszawy (Grzybowska), u fryzjera tez idealnie sie malutka zachowywala.

Pani Beata, gromerka, powiedziala ,ze Bianka to jest Cairn Terier praktycznie jakby nie wiedziala,ze nie jest z hodowli to by nie uwierzyla, ze to nie jest rasowa sunia.
Nawet kolor , umaszczenie - pszeniczny ma nasza dzielna Bianka:)

Edited by Ellig
Posted

Ohohohoooooooo....... wielki świat :)
Nie ma to jak być na dogo - wciąż poznaję nowe rasy, o których nigdy w życiu nie słyszałam. I od wpadki z toyem (nie wiem czy tak się to pisze) już się nigdy nie odważę palnąć "jaki śliczniusi miksik" ;) :)

Brawo Bianko! Domku w centrum Wwy Ci nie życzę, bo mieszkałam i wiem jak tam jest niefajnie ;), ale jesteś dzielna, mądra i... piękna :)

Posted

Słodziaczku kochany..... Teraz dopiero widać, jaka jest kruchutka:-)

Widać też ogromną pracę Ani włożoną w socjalizację Bianki:-) Maleńka ufa Ani bezgranicznie i co najważniejsze umie chodzić na smyczce:-)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Słodziaczku kochany..... Teraz dopiero widać, jaka jest kruchutka:-)

Widać też ogromną pracę Ani włożoną w socjalizację Bianki:-) Maleńka ufa Ani bezgranicznie i co najważniejsze umie chodzić na smyczce:-)

Ania jechala z Bianką tramwajem i autobusem i sunia wcale sie nie bala, jak to Ania powiedziala "Nawet przezyla cyganska muzykę", bo do tramwaju weszli Cyganie i grali:)
Bianka byla spokojna, zaciekawiona i nie zestresowana.

U fryzjera, zachowywala sie jak rasowy Cairn Terier, przyjmowala tzw. pozycje jak teriery, nie bala sie nawet maszynki elektrycznej, Pani Beata nie mogla uwierzyc,ze to malenstwo ponad rok zylo jak dzikie zwierzatko.

Posted

One jednak potrafią mnie czasami zaskoczyć:-) Myślę o naszych bezdomniaczkach;-) Kiedy wiozłam ją ze sterylki samochodem, myślałam, że mi serce pęknie, tak płakała... Potem jadąc już z Anią na zdjęcie szwów w tym samym samochodzie, ale w znajomych ramionach była cichutka i wyglądała przez okno. AAle tyle bodźców naraz, a Bianuś spokojna, to naprawdę szok:-)

Czekam na telefon od przemiłego Pana, który chce z żoną pojeździć troszkę do Bianki, poznać ją i przekonać do siebie, żeby przyjąć ją do Rodziny. Ma dzwonić po środzie;-)

Eluś, byłoby cudnie, gdyby się udało, ale jak się nie uda, to też nie będziemy płakały, tylko zaczekamy, prawda?

Posted

Ewa Marta napisał(a):


Eluś, byłoby cudnie, gdyby się udało, ale jak się nie uda, to też nie będziemy płakały, tylko zaczekamy, prawda?

Prawda:)Oczywiscie, nie spieszymy sie:)

Posted

Macie już upatrzony DS dla małej? Pytam bo mam bardzo dobry dom w Wałbrzychu z kotem.Pani 60 lat , więc w domu i mieszka sama.

Posted

Poker napisał(a):
Macie już upatrzony DS dla małej? Pytam bo mam bardzo dobry dom w Wałbrzychu z kotem.Pani 60 lat , więc w domu i mieszka sama.

Pamietamy i bardzo dziekujemy.

Posted

Bianuś, przepraszam, ale sprawa jest gardłowa...

Ratunkuuuuuuu....

Mamy z Ciocią Kejciu poważny problem... U naszych Doktorów była "na przechowaniu" sunia. Dziewczyna, która ją zgarnęła z ulicy, znalazła jej miejsce w domu opieki i wszystko wyglądało ślicznie. Niestety, nie wszystkim się taki pomysł spodobał i dziś pies ma wylądować... no właśnie - nie wiadomo gdzie. Na ulicy, w lesie, w jeziorze - gdziekolwiek, ale z pewnością nie zostanie tam, gdzie jest. Do schroniska jej nie przyjmą, bo po co, skoro nikt teraz za nią nie da 2.500 zł pani kierowniczce!
Sunia wysterylizowana, młodziutka (max. 1,5 roku), zaszczepiona, sięga do kolana cały czas Kasia jej robi ogłoszenia, ale odzew zerowy :-( W lecznicy najpierw była przestraszona i pokazywała ząbki, potem radośnie szalała ze szczeniakiem, ale na psich pacjentów potrafiła "wyjechać"...
Ktoś, coś, pomysł jakiś czy wizja? I to nie na dziś nawet, ale wręcz na przedwczoraj.
Jakikolwiek kąt, kawałek kojca, ogrodzenia, cokolwiek...

Posted

Niestety nie znam takiego dt:-( A u Ciebie nie dałoby rady Nutusiu? To na szczęście dziewczynka;-)

Wpadłam, żeby nappisać Wam, że Bianka wraz z utratą części włosków pozbyła się też połowy stresu:-) Powitała mnie dzisiaj radośnie, była odważna i chętna do podchodzenia, a ogonek nie przestawał latać. Zobaczcie, jak pięknie wygląda po ostrzyżeniu:-)









Posted

[quote name='Ellig']Bianka dostaje z bazarku na swoje konto : 853,27 zł

Elu, piękny wynik, gratuluję :)
wspaniały prezent dla Ogonków, a Ty w Dzień Urodzin rozdajesz prezenty miast je przyjmować,
jesteś Wspaniałą Cioteczką :loveu:

Posted

Gusiaczek napisał(a):
Elu, piękny wynik, gratuluję :)
wspaniały prezent dla Ogonków, a Ty w Dzień Urodzin rozdajesz prezenty miast je przyjmować,
jesteś Wspaniałą Cioteczką :loveu:

Dziekuję Gusiaczku, to dla mnie najlepszy prezent, sprawianie radosci Innym tu rowniez chodzi o zwierzaki wszelakie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...