jola_li Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Zaglądam po wieści... Bidulka maleńka :(.... Jeszcze nie pokonała strachów, a tu takie straszne rzeczy się dzieją. Dobrze, że to najgorsze ma już za sobą... Quote
Ewa Marta Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Idziemy do samochodu: Chciała wracać do domu: Quote
Mattilu Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Sliczna malenka, nie boj nic, wszystko bedzie dobrze. odsypiajcie teraz dzisiejszy stres Wszystkie Trzy! Quote
Ewa Marta Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 jola_li napisał(a):Zaglądam po wieści... Bidulka maleńka :(.... Jeszcze nie pokonała strachów, a tu takie straszne rzeczy się dzieją. Dobrze, że to najgorsze ma już za sobą... Gdyby nie obawa przed cieczką, dałybyśmy jej więcej czasu, ale teraz już po wszystkim i może dochodzić do siebie w miejscu, które jest dla niej azylem. Quote
Ewa Marta Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Mattilu napisał(a):Sliczna malenka, nie boj nic, wszystko bedzie dobrze. odsypiajcie teraz dzisiejszy stres Wszystkie Trzy! Pięć, a nie trzy Mattilu;-) Bianka, Ania, Ela, Ja i Łatka, która bardzo na mnie szczekała, kiedy zabierałam kontener z Bianką i zupełnie nie wydała dźwięku, kiedy przywiozłam jej koleżankę. Wąchała tylko ją przez kratkę i była spokojna... Ona też się denerwowała. Zapomniałam dodać, że Bianka jest cudownie wyczesana przez Anię. I utyła 30 dkg! Waży 5,10. Zważyłam ją najpierw w kontenerku, a potem kontenerek bez niej. Quote
Ellig Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Nie udalo mi sie zasnąc. To byl ciezki dzien, ostatni raz rozmawialam z Ania po godz.22 malutka juz spokojna spala w swoim poslanku. Quote
Ellig Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Bianka do godz.3 nie spala, chodzila, narzekala, wymiotowala ( efekt narkozy). Ania chciala z nia wyjsc kilka razy ale malutka nie chciala, nie zalatwila sie tez w domu. Teraz jest bardziej ozywiona , juz nie wymiotuje. Zaraz wyjda na spacer i moze malutka cos zje, dostanie tez lek przeci bolowy. Quote
Ellig Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Bianka na spacerze zrobilo sioo i koo ale tez niestety jeszcze zwymiotowala....Teraz śpi na łóżku przytulona do Ani. Quote
Gusiaczek Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Teraz już będzie coraz lepiej. Odpoczywaj Maleńka:) Zuch Dziewczynka jesteś Quote
jola_li Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Ellig napisał(a):Nie udalo mi sie zasnąc. To byl ciezki dzien, ostatni raz rozmawialam z Ania po godz.22 malutka juz spokojna spala w swoim poslanku. Dziś już będzie lepszy dzień dla Bianusi. Elu, jak możesz to spróbuj nadrobić te nieprzespane godziny, Tobie też sen jest bardzo potrzebny... Quote
Nutusia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Ech, jak ja dobrze znam te wszystkie opisane przez Ewę zachowania... Bianka to taki mix zachowań Pchełki i Gapci :( Dobrze, że już po wszystkim. Fizycznie to już za chwilę będzie świetnie - psychicznie na świetność trzeba będzie poczekać trochę dłużej... Quote
Ewa Marta Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Nutusia napisał(a):Ech, jak ja dobrze znam te wszystkie opisane przez Ewę zachowania... Bianka to taki mix zachowań Pchełki i Gapci :( Dobrze, że już po wszystkim. Fizycznie to już za chwilę będzie świetnie - psychicznie na świetność trzeba będzie poczekać trochę dłużej... Mnie ona też wczoraj bardzo przypominała Gapcię... Tyle, że Bianka zachowuje się tak w stosunku do ludzi. Wyjście poza teren jej nie przeraża. Nawet dzisiaj rano wolała wyjść poza ogródek i szła w szeregu za Łatką i Anią, które jej robiły korytko w śniegu do przejścia. Niestety narazie nie ma mowy o podaniu leku, bo maleńka odwraca główkę na widok czegokolwiek do jedzenia. Musimy zaczekać, rano znowu przysnęła, więc może potem zgłodnieje. Quote
Ellig Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Nutusia napisał(a):Ech, jak ja dobrze znam te wszystkie opisane przez Ewę zachowania... Bianka to taki mix zachowań Pchełki i Gapci :( Bianka ma nie wiele z zachowan Pchelki i Gapci, nie siusia w domu, nie boi sie spacerow, nie boi sie sasiadow, psow, chetnie wychodzi po za ogrod.Przestraszyla sie tym razem Ewy, bo Jej nie pamietala. Po za tym lubi jak sie ja bierze na rece, idealnie chodzi na smyczy, nie boi sie w lecznicy.Pozwala sie czesac, chodzi w obrozy, cieszy sie i czeka na spacer. Juz nie boi sie odglosow samochodow, autobusow, bo Ania chodzi z nia w poblize zajezdni,zeby sie oswoila z odglosami miasta. To wszystko i jeszcze troche zostalo wypracowane z malutka od 28 lutego wiec bardzo szybko robi postepy.:) Quote
Guest awaldi Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Ojej, taka zmyślna psica z poczuciem humoru :evil_lol: i tak bardzo znów przerażona? No, teraz to ja się nie dziwię, że się tak wzbraniacie z rozmowami o adopcji. Fakt, że to ciężka operacja, nawet moja "wiejska" suczka która jest dzielna i przebojowa jak ruski czołg ;) dopiero po 3-4 dniach zachowywała się normalnie. Ja sobie nie wyobrażam samodzielnej walki Bianki o przetrwanie. Głód, gwałcenie przez psy, brrr... Mogła liczyć wyłącznie na to, że ją znajdzie ktoś dobry i czuły. Quote
Mattilu Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Taki mały zwierzaczek, to i organizm gwałtowniej reaguje na narkozę. Powoli wróci do formy. Będzie dobrze, tak się nią troskliwie opiekujecie, że na pewno będzie dobrze. Quote
Nutusia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Pisząc o Pchełce i Gapci miałam na myśli strach przed obcymi (bądź dawno niewidzianymi osobami). Pchełka też już zna smycz, ulicę, autobusy, nawet luzem biega na spacerach, ale nikomu obcemu się nie da dotknąć. Gapcia da się dotknąć i będzie się wywalać do głaskania, ale pierwsza reakcja, gdy ktoś zapuka do drzwi - w nogi i się schować. Quote
Ewa Marta Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Maleńka powoli zaczyna jeść. Na krótkim spacerze załatwiła się. Głównie śpi. Ania mówi, że po powrocie do domu została przełamana kolejna bariera i pozwala się całować bez oporu:-) Quote
Ellig Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 Bianka czuje sie lepiej.Spokojnie przespala noc. Dzisiaj rano byla na krotkim spacerze bo szybko marzla. Po drodze Ania spotkala sąsiadkę i Bafinka nie przestraszyla sie jej. Teraz bedzie sniadanie, niestety nadal ma kiepski apetyt. Quote
Ellig Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 Sms od Ani:" Śniadanie bardzo ładnie zjedzone, miska wylizana. Pozdrawiamy" Quote
Gusiaczek Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 [quote name='Ellig']Sms od Ani:" Śniadanie bardzo ładnie zjedzone, miska wylizana. Pozdrawiamy" Na taką wiadomość czekałam :multi: Buziole dla Bianeczki i Aneczki:) Quote
jola_li Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Czyli samopoczucie wraca do normy - wspaniale, że maleńka ma już cierpienia za sobą i powoli zacznie zapominać o bólu i stresie :). Quote
Ellig Posted March 15, 2013 Author Posted March 15, 2013 Z wczoraj wieczorem. Bianka spala podwoziem do gory, zjadla ladnie kolacje byla tez koopa:) Quote
Gusiaczek Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Jak dobrze czyta się takie wiadomości Dzień Dobry :) Quote
Ellig Posted March 15, 2013 Author Posted March 15, 2013 Sms od Ani:" Wszystko dobrze. Na spacerze Bianka nauczyla sie siadac i brac smycz do pysia. To sygnal, ze chce na ręce. A dzisiaj bawilo ja obserowanie ogona Łatki na wietrze. Pozdrawiamy" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.