Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Racja, nigdy w woreczku, zamkniętym opakowaniu ze sklepu itp. W lodówce też nie polecam, bo będzie zapaszek ;) Ja stawiam na parapecie, szczególnie teraz zimą. Latem nie robię takich kuracji, bo łatwo stracić nad tym kontrolę, przynajmniej mi...
Rozumiem, że ludzie mogą mieć wstręt do takich rzeczy, ja gdy rozdzielałam ostatnio taką nadpsutą porcję straciłam apetyt na resztę dnia, ale czego się nie robi dla zwierzaków. Nieoczyszczone surowe żwacze też mają "aromat", a dla psów to super zdrowy smakołyk :lol:

Posted (edited)

uważajcie na [B]ryż [/B]ostatnio pojawil sie na rynku jakiś "trefny",na innym forum jest opisany przypadek podejrzenia zatrucia na 100% ryżem /pies miał wymioty,ślinotok,biegunkę a że bardzo łakomy to 1 raz najadł sie tego ryżu potem juz nie chciał .Pańcia spróbowala i też miala ślinotok/
Moje psy dostawały a obecny dostaje wieprzowinę i nie ma problemow.Problem Aujeszkijest wyolbrzymiony.
Czy macie jakiś pomysl czym uzasadnić ,że bardzo wybredny pies =niejadek= za łój wołowy lub wieprzowy dałby wszystko
a masełko to największy rarytas.

Edited by bejasty
Posted

[quote name='Delph']Nieoczyszczone surowe żwacze też mają "aromat", a dla psów to super zdrowy smakołyk :lol:[/QUOTE]
hihi, zapach nadpsutego mięsa to perfumy w porównani z surowym, nieczyszczonym żwaczem - dla mnie to jest rekord jeśli chodzi o smród.
Nadpsuć mięso można za oknem, zabezpieczone przed dostępem ptaków zimą, much latem, ale to trzeba mieć sąsiadów daleko ;)

Posted

Bez paniki z tą wieprzowiną. Sama daje psiakom surowe ogony czy uszy wieprzowe ;)
Aujeszkyego prawie już w PL nie ma - w 2013 kończy się program zwalczania tej choroby w naszym kraju.

Posted

hmm a nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby dawać psu surowe mięso wieprzowe czy wołowe? ja jednak bym się bała jakiś bakterii czy coś... :/ Bizowi daję mięso wołowe/drobiowe/indycze i podroby, ale zawsze podgotowane.

Posted

nie ma żadnych przeciwwskazań pod warunkiem że mięso jest z pewnego źródła i świeże ( a nie przecenione "odświezane" jak to bywa w marketach czy szemranych budkach na placykach) no i radzę kupować w kawałkach a nie mielone bo przynajmniej widac co to za cudo

Posted

[quote name='Talagia']Bez paniki z tą wieprzowiną. Sama daje psiakom surowe ogony czy uszy wieprzowe ;)
Aujeszkyego prawie już w PL nie ma - w 2013 kończy się program zwalczania tej choroby w naszym kraju.[/QUOTE]
To, że się kończy wg "prodżektu", to jeszcze nie znaczy, że nie będzie się zdarzać ;) ;)
Haczyk w tym, że wirus jest dla człowieka nieszkodliwy i nawet w ramach programu zwalczania powiatowe insp. wet. zezwalały na przekazywanie zwierząt z pozytywnym wynikiem do rzeźni. Niemniej to niewielkie ryzyko zakażenia, jeśli jest/było, to raczej z podrobów a nie z mięsa czy kości.
W każdym razie też nigdy nie panikowałam i nasz pies zjada surową wieprzowinę od co najmniej 4 lat.
Mięso, bo podrobów wieprzowych surowych nie daję.
Co do wołowiny to już naprawdę nie miałabym żadnych oporów - mięso w sklepie powinno być przebadane - w końcu nawet ludzie jedzą tatara czy krwiste befsztyki.

Posted

Nie no, jasna sprawa, że na spore psy inaczej się kalkuluje niż na jednego malucha - ten z avka Joven, która pytała o wołowinę, nie wygląda na dużego ;)
My też nie kupujemy wołowego zbyt często - zwykle jak dla siebie bierzemy, to psu dostają się te gorsze kawałki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...