Neris Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 Jeszcze o tych jajkach pomyślę, ale mała szansa, żeby je ocalił... Quote
Diana S Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 [quote name='Neris']Jeszcze o tych jajkach pomyślę, ale mała szansa, żeby je ocalił... Neris nie ma co się zastanwaiać....:cool3: Quote
t_kasiek Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 nie no lepiej zeby to wet zrobil :D:D:D fachowo.... Quote
nescca Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 .......ja tam jestem kobietą i mi w zasadzie jajka niczyje do szczęścia potrzebne nie są....ale wiesz.... miałam kiedyś konia...pięknego ogiera "wielkopolanina". Ktoś wymyślił aby go wykastrować. Stracił całą chęć do życia ten mój ..nie już piękny ogier...tylko biedny wałaszek. Od tamtej pory... jeśli istnieje możliwość ... to wolę sterylizować "babki" niż kastrować "facetów". Bo to i dla ich zdrowia.... i dla zabezpieczenia przed niechcianą ciążą. I w zasadzie one zmieniają się na lepsze. A "faceci"... robią się z nich takie kluchy "bez jaj".... tracą swoje charaktery. Więc proszę Neris :) zastanów się jeszcze ...spójrz w oczy temu "wilkowi" spójrz na te jego klejnoty...i wtedy zdecyduj. Pozdrawiam Cię cieplutko.... :) Quote
Poker Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 ja też jestem tego zdania co nesca.Mam eunucha,który jest gruby,(takiego wzięłam ze schroniska),dostaje karmę wyłacznie obesity albo satiety i schudł sporo,ale jest stale głodny i cierpi z tego powodu.Wylizuje miejsce po miskach innych psów. On na szczęście jest ruchliwy,ale mam taki problem z jego sierścią w związku z przewaga estrogenów,że nawet fryzjer nie jest skuteczny.Cierpimy oboje. Miałam wiele psów -samców i odchodzili jako starzy kawalerowie.Pilnowaliśmy ich jak oka w głowie.Jest to mozliwe. Lepiej sterylizować sunie. Quote
epe Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 No,a co z prostatą i rakiem jąder? Pytam,bo mam taki problem jak Neris- jestem przed podjęciem decyzji! W mojej,a własciwie jego sytuacji to tylko sprawa zdrowia! Bo mój nie jest aż takim napaleńcem-gdy są cieczki,to owszem wącha do utraty tchu,ale- nie traci apetytu,nie wyje,nie domaga się ciągłego wychodzenia na spacer! To co mi radzicie? Suczki też nie wszystkie mu sie podobają! Taki jest zrównoważony w tych sprawach! No i zawsze chodzimy na smyczy w parku i koło bloku! Quote
Neris Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 Ja dodatkowo mam w domu moją hodowlną sukę - ostatnią. dla mnie ważne jest żeby nie dochodziło do scysji jak będzie cieczka... Quote
epe Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 No to faktycznie Neris ma problem!! Chyba chłopcy stracą jajka! Quote
Diana S Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 [quote name='nescca'].......ja tam jestem kobietą i mi w zasadzie jajka niczyje do szczęścia potrzebne nie są....ale wiesz.... miałam kiedyś konia...pięknego ogiera "wielkopolanina". Ktoś wymyślił aby go wykastrować. Stracił całą chęć do życia ten mój ..nie już piękny ogier...tylko biedny wałaszek. Od tamtej pory... jeśli istnieje możliwość ... to wolę sterylizować "babki" niż kastrować "facetów". Bo to i dla ich zdrowia.... i dla zabezpieczenia przed niechcianą ciążą. I w zasadzie one zmieniają się na lepsze. A "faceci"... robią się z nich takie kluchy "bez jaj".... tracą swoje charaktery. Więc proszę Neris :) zastanów się jeszcze ...spójrz w oczy temu "wilkowi" spójrz na te jego klejnoty...i wtedy zdecyduj. Pozdrawiam Cię cieplutko.... :) A ja się z tym w zupełności nie zgadzam...:shake: znam tyle psów po usunięciu swoich klejnotów i wcale ale to w cale się nie zmienili... Są takie same psiaki jakie były wcześniej... Neris nie ma co załowac klejnotów...:shake: Oszczędzisz sobie tylko i wyłacznie problemów. tym bardziej, że masz sunie w domu... która nie jest sterylizowana... Quote
Kanzaj Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Mój Grek został wykastrowany ze względu na dość powiększoną prostatę i kilka dni po zabiegu zaczęły się poważne problemy zdrowotne... ten zabieg rozregulował Mu całą gospodarkę hormonalną: wysiadła tarczyca, osłabło serduszko..., utył, posmutniał... - to nie ten sam chłopak...:-( Quote
epe Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 A w jakim wieku jest pies? Bo podobno kastracja ma sens zdrowotny tylko do 8 roku życia! Potem to juz nie działa podobno! Quote
Kanzaj Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 epe napisał(a):A w jakim wieku jest pies? Bo podobno kastracja ma sens zdrowotny tylko do 8 roku życia! Potem to juz nie działa podobno! Podczas zabiegu miał około 11 lat. To było w paździeniku 2006. Quote
epe Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 No to chyba owa kastracja w tym wieku mu raczej zaszkodziła! Czyli trzeba jednak robić wcześniej,tak jak mi to wet powiedział! Bo właśnie boje sie tej prostaty lub raka jąder! Kastracja te choroby eliminuje podobno w 100%. Mój ma 5 lat- trudno chłopie,chcę,abyś był zdrowy! Quote
monita Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Yyyy ... teraz to i ja, ruszę się do kastracji z psem :p Quote
Neris Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 Nawet nie. Synek marudzi jak zawsze, ale dawno nie dawał Polusiowi do zrozumienia co by z nim zrobił jakby miał zęby i 4 łapy... przepraszam, mało się udzielam ale w środę zginął mój kochany Muminek i rozpaczliwie go szukam... Quote
Neris Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 Muminek niestety nie żyje. Znalazłam go w poniedziałek na działkach, 300m od domu, z raną postrzałową. Leżał tam najwyżej 24 godziny. Sprawa jest bardzo dziwna a mnie to niestety totalnie załamało. Nie mogę sobie wybaczyć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.