Neris Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Nie, ale to jest rozbójnik i histeryk i w ogóle! Na spacer NIE. Bo a widok obroży dostaje ataku paniki. Wzięty luzem idzie w ogóle w inną stronę niż wszyscy, muszę lecieć i go zawracać. Wtedy się okazuje, że WSZYSCY też juz pobiegli w tę niedozwoloną stronę. Zanim ich dowołam - stwierdzam BRAK Synka który najczęściej już siedzi pod furtką. Już się naspacerował i może wracać. Wpuszczam go na podwórko, idę z psami nad rzekę i po 30 sekundach słyszę rozpaczliwe, basowe szczekanie... jak mogłam go zostawić no jak? Kilka razy zawracałam po niego, ale powoli się uodparniam i idę dalej spacerować i pozwalam mu pogrążać się w rozpaczy. Bo jak się go weźmie to on po 4 minutach i tak wraca... Quote
izulkabu Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Neris napisał(a):Nie, ale to jest rozbójnik i histeryk i w ogóle! Na spacer NIE. Bo a widok obroży dostaje ataku paniki. Wzięty luzem idzie w ogóle w inną stronę niż wszyscy, muszę lecieć i go zawracać. Wtedy się okazuje, że WSZYSCY też juz pobiegli w tę niedozwoloną stronę. Zanim ich dowołam - stwierdzam BRAK Synka który najczęściej już siedzi pod furtką. Już się naspacerował i może wracać. Wpuszczam go na podwórko, idę z psami nad rzekę i po 30 sekundach słyszę rozpaczliwe, basowe szczekanie... jak mogłam go zostawić no jak? Kilka razy zawracałam po niego, ale powoli się uodparniam i idę dalej spacerować i pozwalam mu pogrążać się w rozpaczy. Bo jak się go weźmie to on po 4 minutach i tak wraca... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: oj synuś, synuś... :loveu: Quote
justynavege Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Synus chyba nie chce opuszczać miejsca w ktorym mu tak dobrze Quote
Gosiapk Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Chyba pierwszsy raz w życiu tak mu dobrze, to i pilnuje tego miejsca, ale tęski też za Mamusią :) Quote
justynavege Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Neris Synek to mial wielkie szczescie ze trafił na Ciebie Quote
Neris Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Łobuz to jest i się kłóci z Mateuszem... wczoraj tak się kłócił że aż dzisiaj ma na mordzie dziurę. Quote
Gosiapk Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Neris napisał(a):Łobuz to jest i się kłóci z Mateuszem... wczoraj tak się kłócił że aż dzisiaj ma na mordzie dziurę. No to się doigrał :shake: Quote
justynavege Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Synku nie kłoc sie Tobie juz ran wystarczy na nastepne kilka wcieleń ....... Quote
Neris Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Synek ma napuchniętą gębę - wczoraj chciał odebrać miskę Starej Sarze, ona go zahaczyła kłem jadowym i się zrobiło paskudztwo jakieś... Już nie wiem jak mam ich karmić - byłam pewna że Synek i Sara się nie będą kłócić, a tu taka afera się zrobiła... w sumie trwało to sekundę, bo nadarłam się na nich, ale Sara jest stara jak świat i ma na zębach wszystkie bakterie świata Quote
kaerjot Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Neris, trzeba szybciutko wyssać jad :diabloti: Quote
justynavege Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Synku nieladnie kobiecie miche zabierać Quote
Gosiapk Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 biedna Neris, same zmartwienia z tym Synkiem Quote
Hakita Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Się Synek rozkrecił, tylko chyba troszku za bardzo...:shake: Quote
Neris Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 No ciut się rozkręcił, to fakt... Ale jest słodki przy tym. Grzeczny w zasadzie. W ZASADZIE... Quote
Gosiapk Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Oprócz tych momentów kiedy grzeczny nie jest ;) A co z resztą Twoich psiaków Neris? Quote
LittleMy Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Synek to pewnie wcale nie zamierza isc do innego domu ;) za dobrze mu tu :) Quote
Neris Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 Reszta psiaków... Canon zaczął utykać, Starucha nie może wstać - muszę z nimi na prześwietlenie pojechać, ale weci nie odbierają telefonu, nie chcę ryzykować jechania ze Staruchą w ciemno bo wsadzenie jej do auta to wielka wyprawa... no i to auto trzeba najpierw znaleźć. Synek ma dzisiaj niezły humor - dał mi pospać do ósmej. W końcu sobota, prawda? Co prawda zaraz potem dostał punkty karne za nawarczenie na Dofi, dlaczgo ona ZAWSZE musi być najważniejszy? Jak zaczynam głaskać innego psa to Synek oskarżycielsko szczeka. Quote
justynavege Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Nerisku Synek chyba poczul sie najwazniejszy ze wszystkich psiakow szef wszystkich szefów ;) Quote
Gosiapk Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 LittleMy napisał(a):Synek to pewnie wcale nie zamierza isc do innego domu ;) za dobrze mu tu :) :shake: nie, on uważa że jest u siebie, dlatego tak niechętnie widzi inne psiaki wokół Neris :) Quote
t_kasiek Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 czyli domek dalej potrzebny...nikt nie pyta o Synka ?? :( Quote
ANETTTA Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 synek chyba musi zostc u Ciebie NERIS ,,,,,,bo nigdzie indziej nie bedzie miec lepiej Quote
Hakita Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Neris poprostu stała się ANIOŁEM dla Synka...i nikomu, ale to nikomu nie wolno się zbliżać do jego Anioła... Quote
Gosiapk Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Hakita napisał(a):Neris poprostu stała się ANIOŁEM dla Synka...i nikomu, ale to nikomu nie wolno się zbliżać do jego Anioła... Synek Mamusi syneczek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.