Neris Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 W przerwach między posikiwaniem i szczekaniem Synek łypie: "każe mi nieszczęsnemu na dwór iść czy się uda tym razem?" Quote
Gosiapk Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 [quote name='Neris']W przerwach między posikiwaniem i szczekaniem Synek łypie: "każe mi nieszczęsnemu na dwór iść czy się uda tym razem?" Spryciarz gra na Twojej litości :) :evil_lol: Quote
ANETTTA Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 wykorzystuje miłosc jak sie da ale jak jemu mozna odmówic a moj Dragon uwiazany na łańcuchu tak srednio na dzień jakies 2 godz zeby po płotach nie skakał ( ma dysplazje ) własnie wyje bo on chce abym w oknie siedziała i na niego patrzyła albo albo na dół i miziac piesiunia .....cały dzień na psich rozkazach do czego to dochodzi :shake::shake::shake:ale jak tej mojej kupy futra nierozpieszczac (bernardyn ) Quote
t_kasiek Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Synuś....jaki ty słodziutki jesteś :) szukasz dalej domku ?? Quote
Hakita Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Synuś jest poprostu przeuroczy...:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Gosiapk Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 ANETTTA napisał(a):wykorzystuje miłosc jak sie da ale jak jemu mozna odmówic a moj Dragon uwiazany na łańcuchu tak srednio na dzień jakies 2 godz zeby po płotach nie skakał ( ma dysplazje ) własnie wyje bo on chce abym w oknie siedziała i na niego patrzyła albo albo na dół i miziac piesiunia .....cały dzień na psich rozkazach do czego to dochodzi :shake::shake::shake:ale jak tej mojej kupy futra nierozpieszczac (bernardyn ) No ja to w ogóle :shake: nie rozumiem, co robiłaś na dogo zamiast siedzieć przy Dragonku i miziać :mad: Quote
Neris Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 W Warszawie byłam dzisiaj, i wczoraj też w świecie, więc po parę godzin towarzystwo samo zostało. Synek grzeczny, leżał sobie kulturalnie na kanapie. Reszta towarzystwa otworzyła drzwi do łazienki, wyjęła pozostawiony tam worek ze śmieciami i rozwlokła jego zawartość po całym domu. Potłukła lampioniki szklane - sztuk kilka. Otworzyła szafkę w kuchni, wyjęła płatki śniadaniowe, większość zjadła, część pozostawiła na podłodze. Na to wywaliła słoik musztardy i paczkę cynamonu. Jak weszłam do domu to zapach mnie mało nie zabił. Potem wkroczyłam do kuchni i w sumie obraz zdemolowanej kuchni towarzyszy mi często, więc nie poraziło mnie to szczególnie, jednak jak zobazcyłam że w misce na wodę jest CZERWONY płyn - mało nie zemdlałam. A to któryś ze złoczyńców skaleczył sobie gębę słoikiem od musztardy... a potem, jako że ta przekąska była dość pikantna (musztarda Dijon), postanowił popić wodą. No i... Quote
halbina Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Ty to się Neris z domu nie ruszaj lepiej... :evil_lol: Quote
takaradosna Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Neris ja mam takie pytanie.... :crazyeye: Czy ten psiak został znaleziony w okolicach Bydgoszczy, ewentualnie po drugiej stronie Wisły ?? [sugeruję się CZARNOWEM, które zostało podane w informacji...] Bo ten piesek jest bardzo podobny do takiego jednego, co uciekł z gospodarstwa Agro, w którym jeździłam konno.... po prostu był wypuszczany na noc z kojca i pewnego razu nie wrócił :( Dodam, że było to dłuuuugi czas temu... psiak mógł mieć wtedy niecałe 2,3 lata... dokładnie takiej samej maści, tylko bardziej szczupły, wręcz nawet chudy jak na swój wiek ;/ pies się nie odnalazł... był bardzo hmm jakby to powiedzieć... dziecinny... w sensie "duże szczenię" i nieporadny. Strasznie się łasił, skakał i cieszył . Możliwe że "poszedł w cug" i nie umiał wrócić do domu ;/ i się gdzieś tam zabłąkał... i całkiem prawdopodobne że go jakieś psy pożarły, bo choć duży, to się bronić nie umiał przed jamnikiem.... no taka sierota po prostu :oops: Dlatego pytam, czy to ten być może, czy tylko mi się wydawało, że podobny... Pozdrawiam. aha "nasz" reagował na imię Kajtek :) Quote
Neris Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 Synek koczował przy hurtowni materiałów budowlanych koło Pomiechówka. To od Bydgoszczy pewnie jakieś 200 km. Jest bardzo zrównoważony i nie atakuje innych psów. Kiedy się zawoła Kajtek podnosi głowę. Ale połowa moich psów też podnosi... Quote
izulkabu Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 takaradosna napisał(a):Neris ja mam takie pytanie.... :crazyeye: Czy ten psiak został znaleziony w okolicach Bydgoszczy, ewentualnie po drugiej stronie Wisły ?? [sugeruję się CZARNOWEM, które zostało podane w informacji...] Bo ten piesek jest bardzo podobny do takiego jednego, co uciekł z gospodarstwa Agro, w którym jeździłam konno.... po prostu był wypuszczany na noc z kojca i pewnego razu nie wrócił :( Dodam, że było to dłuuuugi czas temu... psiak mógł mieć wtedy niecałe 2,3 lata... dokładnie takiej samej maści, tylko bardziej szczupły, wręcz nawet chudy jak na swój wiek ;/ pies się nie odnalazł... był bardzo hmm jakby to powiedzieć... dziecinny... w sensie "duże szczenię" i nieporadny. Strasznie się łasił, skakał i cieszył . Możliwe że "poszedł w cug" i nie umiał wrócić do domu ;/ i się gdzieś tam zabłąkał... i całkiem prawdopodobne że go jakieś psy pożarły, bo choć duży, to się bronić nie umiał przed jamnikiem.... no taka sierota po prostu :oops: Dlatego pytam, czy to ten być może, czy tylko mi się wydawało, że podobny... Pozdrawiam. aha "nasz" reagował na imię Kajtek :) A może znalazłby tam dom ? Może to jakieś przeznaczenie, że o niego zapytałaś... Synku po domek Quote
takaradosna Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 IZULKABU niestety, ale nie da rady z domkiem... bo już zostały przygarnięte na jego miejsce 2 psiaki... też ze schronu.... szkoda. Tak zapytałam, bo wydał mi się bardzo podobny :( Quote
justynavege Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Neris u Ciebie podobnie jak u ulv :evil_lol: nie sposob się nudzić :eviltong: Quote
Gosiapk Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Neris, jak znosisz towarzystwo 19 piesów? Quote
Neris Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 Czasem się nadrę na któregoś... Ten na przykład ciągle szczeka. Jak sie głaszcze innego psa to z oburzeniem z daleka nadaje. Quote
justynavege Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Synek jest boski :multi: Neris czy zostaje u Ciebie ( na razie ) w domu czy budujesz kojec?? jak finansowo ? potrzebna pomoc?? Quote
Neris Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 Zamówiłam materiały na 2 kojce - takie spawane ramy z siatką. Zobaczymy, jak to się sprawdzi... Niestety muszę mieć możliwość izolowania samców, bo się zrobiło tak, że jak ja tylko wstaję w fotela to któryś na któregoś skacze z aferą. Quote
justynavege Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Nerisku w takim razie fundusze an pewno potrzebne Bardzo proszę kto moglby wspomóc bazarkowo Synka ja wyprzedalam z yewcia juz prawie wszystko co się dalo..........na rozne psie potrzeby prosimy ............. Quote
Gosiapk Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Wystarczy pieniążków Synka na choć 1 kojec? Quote
Neris Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 To na pewno! I wystarczy mu jeszcze na kastrację (ale on o tym nie wie) i na ewentualne tfu tfu choroby... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.