Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Neris']Synek będzie szukał domu. Mam nadzieję że jego historia jest na tyle wzruszająca że złapie kogoś za serce.

Synek jest przepięknym psem, sporym i już pokazuje złoty charakter. Kiedy zabiegi pięlęgnacyjne za bardzo go bolą zaczyna głośno protestować ale nie reaguje agresją.

Wetka podejrzewa traumatyczne przeżycia związane ze smyczą, obrożą lub linką zaciskającą się na szyi - na próbę założenia smyczy Synek reaguje koszmarną histerią. Miejmy nadzieję że chodzi tylko o strach przed na przykład uwiązaniem na łańcuchu, a nie - jak mówi wetka - tym że Synek mógł być duszony. To by było za wiele na jednego SYnka...
Sadze ze ten strach przed uwiezieniem, na smyczy jest strachem przed brakiem mozliwosci obrony, lub ucieczki przed psami, ktore go gryzly!

Posted

Sledze watek Synka od poczatku.Odzywam sie w jego nowym watku po raz pierwszy,gdyz nie chce zasmiecac ;)

Synku 3 maj sie dzielnie.Neris i Pani weterynarz robia wszystko abys mogl powrocic do normalnego zycia.Czekam na dzien w ktorym udasz sie do nowego domku gdzie bedziesz kochany i rozpieszczany przez swojego nowego wlasciciela :lol:

Posted

Kaukaz którego miałam na tymczasie a który był przywiazany do drzewa też panikował przy póbie prowadzenia na smyczy . Nawet obroży nie dał sobie założyć....
Któż wie jaką historię ma za soba Synuś...

Posted

[quote name='Kora']Sadze ze ten strach przed uwiezieniem, na smyczy jest strachem przed brakiem mozliwosci obrony, lub ucieczki przed psami, ktore go gryzly!


w Uciechowie byl Radar ktory przez miesiac nie chodzil na spacery bo uciekal panicznie i wciskał się w kąt boksu na widok smyczy
dlugo trwalo zanim się bidul przekonał, nie wiem jakie byly powody lęku bo pies był porzucony i przywiązany do płota w upale :-(

Posted

Neris napisał(a):
Roxanko, Ciebie raportowałam w zeszłym tygodniu.


A to pewnie jeszcze na tamtym wątku a ja tam w pewnej chwili się kompletnie pogubiłam i napewno poprostu przeoczyłam :roll:

Posted

Najnowsze zdjęcia sprzed położenia srebrnego opatrunku.
Wiecie co, to podobno jest "lepiej", ale popłakałam się jak je zobaczyłam.
Mniej już jest gnilnego zapachu, a to czerwone to ziarnina.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c56501348ce7e617.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/966c42f78e0321d2.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fb7a804e200fd3f5.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4b48c3f680d3b102.html

Tym razem to naprawdę wygląda strasznie, tylko dla osób o mocnych nerwach. Ja wymiękłam.

Posted

Roxana napisał(a):
A to pewnie jeszcze na tamtym wątku a ja tam w pewnej chwili się kompletnie pogubiłam i napewno poprostu przeoczyłam :roll:


Wejdę zaraz do banku i jeszcze raz sprawdzę.

Posted

Neris napisał(a):
Tym razem to naprawdę wygląda strasznie, tylko dla osób o mocnych nerwach. Ja wymiękłam.
Boże, jak TO się ma zagoić???????:placz::placz::placz:

Posted

Jego NIC nie boli. Dostaje leki przeciwbólowe. Dla mnie najważniejsze jest żeby nie cierpiał.
Gdyby łapka była nie do uratowania, decyzja o amputacji już by zapadła... ale pani doktor już dwa takie przypadki miała jak jeszcze pracowała na SGGW i wtedy zalecono amputację a łapki są i działają.


Roxanko, wpłat od Ciebie dotarła 12 kwietnia.

Posted

Neris czy on dostaje jakieś środki przeciwbólowe albo znieczulające? Taka rana dość boli :roll:
Tak poza tym porównując do poprzedniego zdjęcia ma dużo bardziej odsłoniętą kość, Czy martwica dalej postępuje?

edit: juz widzę, że mnie ubiegłaś z odpowiedzią :lol:

Posted

Miejmy nadzieję że te opatrunki zdziałają cuda... będzie przerwa w zdjęciach na 3 dni, ale po dzisiejszym chyba nikt nie ma ochoty na więcej.

Posted

Mam wielką nadzieję że tak jest... w końcu on nie mówi. Ta wymartwiała część nie boli bo wszystko obumarło. Podobno boli POWYŻEJ, tam gdzie jest ziarnina i gdzie rana "pracuje". Dlatego musi dostawać zastrzyki.

Posted

Mój Miodzio nie imał skóry na caluteńkiej nodze, pośladku, wewnętrznej i zewnętrznej stronie uda i planowalismy przeszczep, ale skóra narosła. Nie wiem jak to się stało.
Liczę że tu też tak będzie.

Posted

Zdjęcia faktycznie makabryczne, ale tak naprawdę pocieszające. Bo ziarninuje bardzo ładnie, widać, że łapka żyje mimo wszystko...
Jak się ciut pozbieram ze Skorkiem, zrobię bazarek, nic więcej niestety nie mogę:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...