analityk8 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Czytam to wszystko i ryczę, bo mnie niestety to też czeka już niedługo.Moja psiunia ma 12 lat i raczydło:placz:. Quote
ANETTTA Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 a ja dzisiaj sprzatajac znalazłam ogłoszenia synusia ..które rozwieszałam i kilka mi zostało :-(......a jego juz nie ma Quote
gosia17 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 jeśli można to wspomnę tu moją Astrę bo pewnie teraz biega razem z Synkiem po niebiańskiej łączce i nigdy jej nie zapomnę i serce krwawić mi będzie do dnia gdy i ja przejdę przez Tęczowy Most .i znów bedziemy razem. Quote
magda222 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Neris napisał(a):Tak sobie do Ciebie przyszłam... :-( :calus: Quote
izulkabu Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Neris napisał(a):Tak sobie do Ciebie przyszłam... i my pamiętamy... Quote
Neris Posted December 24, 2008 Author Posted December 24, 2008 Ja bardzo dobrze pamiętam jego szczek, taki jakby zdziwiony i pełen oburzenia. I jak odeszłam na chwilę od stołu na którym leżał do prześwietlenia a on z takim niepokojem patrzył za mną... I to głupie zdjęcie któe mu zrobiłam na Gagarina. W ogóle nie sądziłam wtedy, że to będzie jego ostatnie zdjęcie... Quote
szajbus Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 "A nadzieja znów wstąpi w nas Nieobecnych pojawią się cienie Uwierzymy kolejny raz W jeszcze jedno Boże Narodzenie I choć przygasł świąteczny gwar Bo zabrakło znów czyjegoś głosu Przyjdź tu do nas i z nami trwaj Wbrew tak zwanej ironii losu Daj nam wiarę, że to ma sens Że nie trzeba żałować przyjaciół Że gdziekolwiek są dobrze im jest Bo są z nami choć w innej postaci I przekonaj, że tak ma być Że po głosach tych wciąż drży powietrze Że odeszli po to by żyć I tym razem będą żyć wiecznie..." Wesołych Świat w tej magicznej krainie psinko Quote
agata51 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Neris napisał(a):Ja bardzo dobrze pamiętam jego szczek, taki jakby zdziwiony i pełen oburzenia. I jak odeszłam na chwilę od stołu na którym leżał do prześwietlenia a on z takim niepokojem patrzył za mną... I to głupie zdjęcie któe mu zrobiłam na Gagarina. W ogóle nie sądziłam wtedy, że to będzie jego ostatnie zdjęcie... Wiem, to wciąż boli. Z Besserem trzy dni siedziałam w lecznicy - kroplówka za kroplówką - wreszcie operacja - pamiętam, jak odchodził, słaby, przerażony, bo beze mnie, z obcymi ludźmi. Już go nie zobaczyłam. Synku, mam nadzieję, że ganiacie razem za TM, ty trzyłapek, on wyżeł - oj, dacie czadu. Quote
Kanzaj Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Ostrzeżenie ! Przekazano mi wiadomość by uważać na rodzinę prawdopodobnie romów mieszkających na południu Polski. Rodzina ta wyszukuje na portalach aukcyjnych, w schroniskach i w innych możliwych miejscach gdzie psy są oddawane praktycznie za darmo. Wyszukuje konkretnych psów: w typie amstafa. A po co? Do walk!! Mimo iż są z południa Polski szukają nawet w Warszawie. Dlatego bardzo ważne jest, by to ostrzeżenie trafiło w każdy zakątek Polski. Jedna z dogomaniaczek trafiła do tej rodziny w celu przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej. Czujna postawa i odpowiednia rozmowa wyjaśniły wszystko. Rodzina przyznała, że jak nie zaadoptują tego psa to na allegro maja upatrzone inne. Członek tejże rodziny podjął temat psich walk wykazując się na ten temat wiedzą. Wiedzą, której nie posiada osoba niemająca styczności z takimi rzeczami. To nie była wiedza czysto teoretyczna wyczytana na Internecie czy zasłyszana w radiu… Zacytuję teraz osobę, która była na tej wizycie przedadopcyjnej: „Byłam u nich na wizycie przedadopcyjnej.Rodzina tak na oko romska, mieli już 2 nakazy eksmisji. Rotacja psów w ich domu była duża. Mieli dziadka, po którego śmierci zostały dwa kundelki. Chcieli je uśpić ale dozorczyni wybłagała moją sąsiadkę zęby wzięła jedna sunię. Gdy ta tam poszła, dzieciak właśnie kopnął suńkę a ten niby amstaff psisko miało z 80 kg) o którym ci opowiadano leżał na zanieczyszczonej szmacie, robił pod siebie. Podobno ostatnio był tam jakis szczeniak ale już zniknął. Te rzeczy wiem od sąsiadki bo ona zna tę rodzinkę. Błagała mnie żeby im żadnego psa nie dawać bo psy są okropnie traktowane. A moje spostrzeżenia. Chłopak niestety wygadał się na temat kumpli którzy organizują walki psów na działkach. Opowiadał, że niby uratowali sunię amstaffke przed smiercia ale oddali ją kumplowi na rozmmażanie a gdy opowiadał o tym wielkim amstaffie jak go tresował wspomniał o biciu smyczą. A alarm wszczełam bo pokazali mi inne psy które szukaja na allegro gdyby ta adopcja nie doszła do skutku. Wyszukałam ludzi i daje wszystkim znać. A o krakowskim schronie mówil szczególnie, że tam dzwoni i pisze ale nikt nie odpowiada. uf. To zgrubsza tyle Ci ludzie bardzo dobrze grają!” Tu chodzi o życie naszych mniejszych braci. AKTYWNIE WLACZ SIE DO POMOCY PRZEKAZ TE WIADOMOSC DALEJ Osobą na tejże rozmowie przedadopcyjnej była Basia gk (nick na dogomani) z Tarnowa __________________ Quote
Neris Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Próbuję od kilku dni wejść tutaj i nie mogę. 4 lutego minął rok od dnia w którym znalazłam zastrzelonego Mumisia. Straszny to był dzień, najczarniejszy z czarnych... Synek traktował Mumisia jak muchę uprzykrzoną, jak już mały za bardzo po nim skakał to strząsał go z siebie. Ciekawe jak się TAM dogadują... Quote
agata51 Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Dogadują się. Inaczej TM nie miałby sensu. Co nie znaczy, że Mumiś przestał być uprzykrzoną muchą, od której Synek się ogania. Jakoś już to wszystko wykombinowali za tym TM. Quote
agata51 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Może ktoś z odwiedzających Synka zechce odwiedzić (a może i wesprzeć) Konga? http://www.dogomania.pl/forum/f28/dajmy-mu-wreszcie-szanse-prosimy-o-wsparcie-na-hotel-132949/index3.html Syneczku, nie obrazisz się, prawda? Quote
Neris Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 Daj mi znak Synku, potrzebuję tej wiedzy... Quote
Neris Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 Za 2 dni rocznica. Ciężko uwierzyć, że to już rok... Quote
t_kasiek Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Neris napisał(a):Za 2 dni rocznica. Ciężko uwierzyć, że to już rok... faktycznie :( :-(:-( Quote
Neris Posted April 8, 2009 Author Posted April 8, 2009 Odchodzi mąż mojej przyjaciółki. Akurat teraz, akurat dzisiaj... Kocha wszystkie zwierzęta, powitaj go Synku, niech się nie boi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.