carpedijem Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 ciekawe czy on tak bardzo tęskni jak Ty.... chociaż tam chyba czas nie istnieje.... i odległość też nie.... a może on sobie może ciągle biegać po Twoim podwóreczku, tylko Ty go nie widzisz. po stracie poprzedniego psa miałam przez kilka tygodni wrażenie że ciągle za mną ktoś łazi. coś łazi. takie przeświadczenie o towarzystwie, ale pozytywnym. coś w tym chyba jest. on na pewno cierpliwie czeka aż go zobaczysz, jak wszystkie nasze Czterołapne Straty (tam na pewno wszystkie mają tyle łap ile potrzeba, i jeszcze po parze skrzydeł) pozdrawiam trzymaj się cieplutko Quote
Miki Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Moje sunie odeszły ponad pół roku temu, a cały czas mam wrażenie, że są ze mną. Kiedy siedzę przy komputerze, kiedy idę na spacer z psami. Myślę - tego psa Mika lubiła, tego patyka by sobie wzięła. Idę z psem, a myślami jestem z tymi, których nie ma. Szczególnie wieczorem. Chodzę bardzo póżno, by ludzie nie widzieli, że beczę jak bóbr. O Synku też myślę, że jest tam u Neris, swojej kochanej pani, od której otrzymał wszystko, co najlepsze w życiu. I że zawsze tam będzie. Quote
Dinka Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Synus-Odszedles po tylu walkach, ale warto bylo o Ciebie walczyc, bo byles szczesliwy... [*] Quote
MagYa^^ Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Bardzo mi przykro :( Biegaj szczesliwy za Teczowym Mostem. Juz nic nie boli.. :candle: Quote
agata51 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Synku, po prostu muszę choć chwilkę z tobą pobyć. U Neris. Quote
Neris Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 Tyle mam jego zdjęć, ciągle oglądam i zastanawiam się czy COŚ było widać? Quote
madziorna Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 [quote name='Neris']Tyle mam jego zdjęć, ciągle oglądam i zastanawiam się czy COŚ było widać? NIC nie było widać... dlatego też Jego odejście jest tak bolesne... dla Ciebie, dla nas... dla wszystkich... :-( Neris... nie masz sobie nic do zarzucenia. Pamiętaj o tym... Quote
ecci Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Neris! nie zarzucaj nic sobie! Nie ma czego! To tylko Ciebie dołuje, pomyśl o tym, ile dałaś Synkowi, ile było cudownych chwil. O tym wiesz tylko Ty, to są wasze przeżycia. Pomyśl o tym pozytywnie, nie zadręczaj się, wiem jak trudno traci się przyjaciela...mój odchodzi na moich oczach, a ja już nie jestem w stanie nic zrobić...Pomyśl Neris ile osób tu jest, dookoła Ciebie i Syneczka,a ile nie ma odwagi tu nic napisać ale w duchu są z Tobą. trzymaj się cieplutko! Quote
agata51 Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Synku, zaopiekuj się starym Maksem z Dzierżoniowa, który odszedł za TM. Niech nie czuje się samotny. Quote
Neris Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 Na pewno go zagada, przecież jemu się nie zamyka gęba... Quote
Neris Posted April 23, 2008 Author Posted April 23, 2008 Tak tu cicho bez ciebie... Krzykaczu... Quote
madziorna Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 [quote name='Neris']Tak tu cicho bez ciebie... Krzykaczu... Boże... Neris... nie wiem co napisać... :-( Nie umiem Cię pocieszyć... i wiem, że nikt nie umie... Quote
Ewusek Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 (') Synku... Neris, bardzo mi przykro, wiem co czujesz... łącze sie w bólu... PS. Czy znacie godnego polecenia weta z okolic Nasielksa, Noweho Miasta ? Ewentualnie Płońska i Pułtuska ? Quote
Neris Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 w Nowym Dworze Mazowieckim jest lecznica Mastiff - dwoje lekarzy stamtąd mogę polecić do niezbyt skomplikowanych rzeczy. Pod Pomiechówkiem pani Małgorzata Szmurło - ma ogromną wiedzę, ale w tej nowej przychodni żacnyh możliwości diangostycznych więc wysyła z badaniami do Warszawy a potem je interpretuje. Quote
Neris Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 Malizna utyła, leczymy oczki Dziadek Bilbo - leczymy wątrobę, jutro ekg Starucha po 1,5 roku u mnie dostała cieczki (myślałam, że ona w schronie była sterylizowana:crazyeye:) Jagunia - jedziemy na rtg żeby zobaczyć czy są przerzuty a potem operacja/albo i nie, ona ma tysiąc lat Amelka ma cieczkę - dostała 3 dni przed planowaną sterylką. Chłopcy szaleją bo dwie cieczki w domu, więc mam oczy dokoła głowy... reszta stada zdrowa jutro kastracja Polo i Shortiego Quote
monita Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Urwanie głowy !! A cieczki u sterylizowanej suczki, współczuję. Quote
maciaszek Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Neris, to ile Ty masz tych psiaków teraz????? :crazyeye: Quote
Neris Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 Tak siedzę i myślę, że ją wezmę jutro do weta jak już hurtem jedziemy Bo przecież to może być początek ropomacicza Cieczka u 15-letniej suki? Wczoraj była wetka i szczepiła 13 psów. Naciągała do tych strzykawek, naciągała, wpisywała w książeczki, a tu jednego nie można z drugim bo się pożrą, więc trzeba było zamykać, przemykać, wprowadzać, wyprowadzać... chiński cyrk normalnie! Po jakims czasie z rezygnacją zapytała "dużo ich jeszcze?" Druga połowa stada w lipcu to sobie dziewczyna odpocznie :evil_lol:, sił nabierze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.