Peter Beny Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Agnieszko jestem z tobą , wiesz o tym ............ Quote
lupe Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Ile ten psiak się nacierpiał....Nie poddawaj się piesku! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 najwazniejsze aby Synek jadł cokolwiek-nawet serek....pamietam jak moja Milvunia w ostatnim stadium jadła tylko serek:(:( Przy takim wysokim stęzeniu krestyniny i mocznika pies moze sie poprostu zagłodzic , bo organizm nie przyjmie zadnego pokarmu....trzymam ogromnie kciuki!!!! daj znac neris jak nowe wyniki... Quote
asiaf1 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Neris napisał(a):Watroba wczoraj była dobra, na usg też bardzo ładnie wyszła, jednak ciągle drażniona mocznikiem zareagowała jak widać... Przepraszam nie mam możliwości przeczytania wszystkiego-czy pies jest w klinice czy w domu? Czy on nie powienien być stale na jakiś kroplówkach. Neris jeżeli chcesz to ja pogasdam z p. Monika żeby wzięła go do swojej kliniki tam będą robić wszystko a nawet więcej żeby go ratować. Co o tym myślisz? To jakiś horror, dlaczego los tak go cięzko doświadcza:placz: Quote
asiaf1 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Rozmawiałam z p. Monika i ona powiedziała, że taka dawka migdałów może byc dla psa trująca.:-( Neris jeżeli będzie trzeba załatwic klinike to dzwoń do mnie. Trzymaj sie jakoś Quote
Neris Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Synek jest teraz w lecznicy, ja mu ciagle robiłam kroplówki jak zalecono ale musiałam w koncu pójść spać i przekazałam Synka. Całą noc był płukany. Zaczął siusiać i już teraz solidnie leje. Podnosi głowę, już zdecydowanie kontaktuje. Jeżeli przy takim intensywnym płukaniu wyniki się nic nie poprawią będziemy wiedzieć co robić. Dzwoniłam do 2 innych lekarzy i mówą, żeby nie robić badań co chwilę bo organizm musi miec czas zareagować. Nie wiem więc czy robić jeszcze dzisiaj czy juz jutro. Quote
t_kasiek Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 może faktycznie poczekaj z badaniami do jutra ???? :( Quote
t_kasiek Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 brak wiadomości to chyba dobra wiadomość....co ???? Quote
Neris Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Bez zmian - ciągle płuczemy. Badania jednak w poniedziałek. Quote
Neris Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Ta zapaść nerek musi mieć przyczynę - bo jeżeli postępowałaby powoli niedoczynność nerek to objawy byłyby wcześniej. Migdały pożarto 18 marca, reakcja byłaby szybciej. Quote
outsi Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Neris, a jakieś inne toksyny? Jest taka możliwość? Quote
Neris Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Tak, ale nie bardzo wiadomo jakie i jak by to było możliwe - przypadkowo zjedzona trutka (ale skąd???) dałaby raczej objawy żołądkowe. A zaczęło się od bólu nogi. Quote
Aleksandra59 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Neris - bardzo mocne kciuki za zdrowie Synka Synek - chłopie trzymaj się, dasz radę Quote
outsi Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Neris, jeszcze jedna myśl: przy poniedziałkowych badaniach może warto byłoby sprawdzić poziom żelaza. Gdyby okazał się zbyt wysoki, mogłoby to wskazywać za jakąś chemiczną truciznę. Przeszłam to z moimi psami - oba miały dużą niedokrwistość i podwyższone żelazo, diagnoza - zatrucie chemiczne (nie udało mi się znaleźć w domu i ogrodzie niczego podejrzanego - do tej pory nie wiem, co to było). Quote
Neris Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Zobaczymy jak z kreatyniną. To najważniejszy teraz wskaźnik. Quote
Kasia25 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Neris, Synek został w tej klinice? Wywnioskowałam, że tak. Jak on to znosi, gdy Ty wychodzisz? Jak Ty dajesz rade, swoje stadko i jeszcze dojazd? Może ktoś z Dogomaniaków, by Cię zastapił i mu potowarzyszył? Quote
Miki Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Jakim sposobem ktoś może zastąpić Synkowi Neris ? Szczególnie teraz? Quote
Neris Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Jest w domu u siostry Chart, to też lekarka. Przychodnia jest zaraz 50m obok więc leki donoszone są na bieżąco. Nie mogę do niego jechać bo Dofinie znowu odbiło i rzuciła się na Billie, boję się wyjść z domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.