AnkaG Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Neris strasznie przykro z powodu Synka. :-( (*) Ile ty masz psów na stanie??? Quote
Ewusek Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Neris napisał(a):w Nowym Dworze Mazowieckim jest lecznica Mastiff - dwoje lekarzy stamtąd mogę polecić do niezbyt skomplikowanych rzeczy. Pod Pomiechówkiem pani Małgorzata Szmurło - ma ogromną wiedzę, ale w tej nowej przychodni żacnyh możliwości diangostycznych więc wysyła z badaniami do Warszawy a potem je interpretuje. dzieki ! Zalezy mi na sprawdzonych wetach, bo niedawno kupilismy dzialke i wyjezdzamy tam na cale wakacje. W razie problemow chce miec sprawdzonego weta, bo do mojej lecznicy bede miala 70 km. Czy ci lekarze przyjezdzaja na wizyty domowe ? Quote
Neris Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 Pani Małgosia do mnie przyjeżdża, ale trzeba mocno prosić :cool3:. Z Mastiffa bez problemu ale troszkę sobie za to liczą. Quote
Neris Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 AnkaG napisał(a):Neris strasznie przykro z powodu Synka. :-( (*) Ile ty masz psów na stanie??? Jakoś już nie liczę. Quote
Ewusek Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Neris napisał(a):Pani Małgosia do mnie przyjeżdża, ale trzeba mocno prosić :cool3:. Z Mastiffa bez problemu ale troszkę sobie za to liczą. dzieki :-) Quote
Dinka Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Neris- wspolczuje Ci.. Synus- [*] Pamietam.. :(:(:( Quote
Ola164 Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Sunku byłeś bardzo dzielny Neris trzymaj się, buziaki! Quote
agata51 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Oj, Synku, tak opornie idą adopcje psiaków. Może wstawisz się za nimi u psiego Pana Boga? Ty przynajmniej masz problem z głowy. Quote
Neris Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 Tęsknota... To dziwne kiedy palce pamiętają jeszcze dotyk jego sierści. Kiedy nimi poruszę - prawie czuję jak ta jedwabna sierść przesypuje się między moimi palcami. Mógł jeszcze żyć, ale coś zrobiłam źle. Tylko nie wiem co... Quote
t_kasiek Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Neris - nie wolno Ci tak mysleć !!!! ja wiem, ze to trudne bo ja cały czas mam wrazenie, ze to ja zawiniłam i dlatego Beruś nie żyje :( mogłam zabrać go do innego weterynarza....mogłam sie nie zgodzic na operacje....mogłam....ale nie zrobiłam tego :( ale Ty zrobiłas dla Synka wszystko co bylo w ludzkiej mocy !!!!! Quote
magdawi Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Neris nie zadręczaj się . Zrobiłaś dla Synka bardzo dużo- dałaś mu MIŁOŚĆ, której tak bardzo potrzebował, DOM o którym marzył ,poczucie bezpieczeństwa i wiele innych rzeczy. TO NAJWAŻNIEJSZE. Byłaś jego światełkiem , dzięki TOBIE poczuł się potrzebny, kochany , miał dla kogo żyć na tym świecie, pokazałaś mu najlepszą stronę człowieka i o tym zawsze musisz pamiętać.Ja wiem jak ciężko jest po stracie zwierzęcia.... , jak człowiek szuka swojej winy, ale czasami nie wiemy jakie choróbska się czają gdzieś w głębi zwierzęcych ciałek i czasami przegrywamy tą nierówną walkę... Trzymaj się jesteśmy z Tobą Neris , chociaż wirtualnie , ale zawsze.... Pozdrawiam. Quote
Neris Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Wczoraj rozmawiałam o Tobie z wetką która Cię usiłowała ratować... Też uważa, że byłeś Psem przez wielkie P. Quote
agata51 Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Byłeś wielki i zawsze taki będziesz w naszej pamięci. Synku, możesz - z tej chmurki, na której się wylegujesz - dać jakiś znak Neris, żeby przestała się zadręczać? Ty najlepiej wiesz, jak było Quote
nescca Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Widzisz Droga Neris...to wątek Synusia sprawił ,że jestem częstym gościem na dogo. Zaglądałam tu bardzo często...ponieważ.....Ty sama wiesz najlepiej... takich mądrych oczu jak oczy Synka nie spotyka się często. To był "PIES" . Proszę Cię.... nie zadręczaj się pytaniami co zrobiłaś źle...a czego może nie zrobiłaś. Rozumiem Twoje obawy....ponieważ straciłam już kilku przyjaciół w swoim życiu i zachowywałam się identycznie. Ale to nie pomaga....uwierz. Zrobiłaś dla niego tak dużo.....dałaś mu tak wiele.....Miłość. A może On żył po to tylko....aby Go ktoś pokochał? A teraz ...... jest kochany i szczęśliwy za TM. I myślę ,że jedyna "rzecz" jakiej mu brakuje to...Ty. A po za tym .....szaleje po zielonych łąkach , na czterech łapkach , ze zdrowymi nerkami :) I pewnie drze japę ile wlezie..... a razem z nim wszyscy nasi kochani przyjaciele ,którzy przeszli już na Drugą Stronę...... -Bąbel.... -Malwinka... -Diadem... -Iskra... -Barma.... -itd,itd,itd.......................... Trzymaj się Neris.... dla innych ,które Cię potrzebują Syneczku...(*)(*)(*) Quote
Miki Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 A jak tu nie ryczeć.......ja ryczę codziennie i tak mi już zostanie, ale tak właśnie jest jak napisała Nescca....... Quote
Neris Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 To naprawdę był wyjątkowy PIES. Chociaż czasami mnie wkurzał tym ciągłym darciem japy, teraz tak tu cicho... Quote
nescca Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 najpiękniejszej i najmądrzejszej japy na świecie :) Teraz ją drze na przelatujące anioły nad jego majestatem :) Ciekawe co na to wszyscy święci.... podejrzewam ,że w niebie zabraknie zatyczek do uszu :) Quote
agata51 Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Synku, od dzis mamy w domu piekna sunie z chora lapka. Przednia. Wstawisz sie darciem japy za Egida? A pobiegniesz z nami na spacer? Quote
agata51 Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Synku, od tego sie zaczelo. Pokochalam cie od tego kla. Dziekuje. Quote
ecci Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Moja pierwsza historia na dogo...siedziałam całą noc czytałam i ryczałam...później cichaczem niemal codziennie zaglądałam co u Syneczka nowego...:-( Quote
Kasia Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Ja przez Synka poznałam blizej Agę. Synku dziękuje Ci za to... Quote
anbra Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Synku, choć minęło już tyle dni, nie mogę Ciebie zapomnieć... trafiłam na wątek przypadkiem, czytałam regularnie.... zdjęcia, opowieści Neris.... niemalże namacalny Ty... brak mi tutaj Ciebie... Neris, dałaś mu najwspanialszy dom na świecie... kochał, był kochany i szczęśliwy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.