olenka_f Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 iza_szumielewicz napisał(a):Tyle słów żalu już tu napisano.... Śledziłam wątek tego spiaka do czasu amputacji i znalezienia przystani. Nie mogę uwierzyć, że po takiej batalii jeden incydent odebrał mu życie. Ale jest to jakaś paralela do tego, co ja przeżyłam 3.01.br. Mój Malutki 3,5 roku zmagał się z zapaścią tchawicy. ostatnie pół roku życia był już na koncentratorze tlenu, nebulizatorze, wzieewnych sterydach i kroplówkach. W domu miałam istny szpital. Ostatnia deską ratunku - jak zwykle - bylo wywiezienie go z warszawy do Olsztyna, do moich rodizców. nie weim, co tam takiego działało - może świeże powietrze, ale zawsze w sytuacjach krytycznych Olszytn mu pomagał. no i znów pomógł. Wyjechałam spokojna na urkop, a tu w dniu mojego powrotu mama dzwoni, ze nagła zapaść, ze charczy, i że ... umarł. ot, tak. Nagle! Mam dziś już noweog psiaka od cioteczek z Kielc, ale nadal - CODZIENNIE - wylewam łzy za Malutkim. Tak bardoz doświadczył go los. Tak go kochałam. Neris, bardzo Ci współczuję. Bardzo. I świetnie Cię rozumiem. Żal Syneczka. Żal Aniołka.... jaki incydent bo nie mogę znaleźć, na co odszedł od nas Synuś bo już zgupiałam Quote
magdawi Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Olenka u Synka wystąpiła niewydolność nerek,odszedł w czasie snu. Quote
Neris Posted April 8, 2008 Author Posted April 8, 2008 Boże, dopiero do mnie zaczyna docierać... Quote
carpedijem Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Trzymaj się. Byłaś na pewno najlepszym co go mogło spotkać. Ostatnio miałam taką sytuację w NDM. Facet potrącił psiaka na ulicy i nawet się nie zatrzymał. Udało mi się go zwieźć do lekarza, ale mimo reanimacji odszedł. Znałam go zaledwie 15 minut. To wystarczyło żeby się w nim zakochać i rozstroić na dłuższy czas po śmierci. Pocieszam się tylko że zrobiłam co mogłam. I Ty też. Quote
agata51 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Przypominam sobie pierwsze zdjęcia Synka, które ujrzałam na dogo. Zwisający kieł, pochlastane uszy i ta potworna rana na łapie. To była jedna z moich pierwszych wizyt na dogo. Nie mogłam uwierzyć, że coś takiego jest możliwe. Teraz, po mniej więcej roku , wiem, że możliwe jest niewyobrażalne zło. Ale wiem też, że możliwe jest niewyobrażalne dobro, które psie piekło zmienia w psi raj. Dziękuję Synku. Dziękuję Neris. Quote
kaLOlina Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 noz choleraaaa... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Monia70 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Nie....................:-(:-(:-( Śmierć:placz::placz: Dlaczego? Dlaczego On? Dlaczego u Neris? Za wcześnie. Bez potrzeby. To nie tak miało być :-(:-( Syneczku Quote
lupe Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 O Boże, śledziłam wątek Synka od początku. Smutno. I to kiedy zaznał miłości i poczucia bezpieczeństwa. Neris, współczuję. Synku śpij spokojnie. ['] Quote
Gosiapk Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Biedna Neris, jakkie to musi być straszne dla niej. Quote
nata od jadzi Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Synusiu... pamiętam dobrze ten dzień, kiedy Neris Cię uratowała. i pamiętam jak wątek w ciągu kilku minut rozrósł się do 10, a potem 20 stron... śpij spokojnie :( Quote
Neris Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Dopiero dzisiaj zaczęłam płakać. I nie mogę przestać. Mój Synek... Quote
GoniaP Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Neris... Ludzie piszą wiersze, a ja nie potrafię napisać w zasadzie nic, oprócz tego, że jestem z Tobą i bardzo, ale to bardzo mi przykro...:-( Quote
Kanzaj Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Neris napisał(a):Dopiero dzisiaj zaczęłam płakać. I nie mogę przestać. Mój Synek... :-(:calus::glaszcze::bigcry::glaszcze: Quote
Peter Beny Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Ostatnie dni cholernie przykre :placz::placz::placz::placz::placz: Biegaj sobie wesoło Synuś za TM [*] Neris trzymaj się .............. Quote
t_kasiek Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Neris napisał(a):Dopiero dzisiaj zaczęłam płakać. I nie mogę przestać. Mój Synek... :glaszcze::glaszcze::glaszcze::glaszcze: Quote
BIANKA1 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Tak mi przykro :-(:-(:-( Nawet nie potrafię Cię Neris pocieszyć . Quote
evita. Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Synku... ['] ['] ['] Neris- dzięki za wszystko co dla niego zrobiłaś. Trzymaj się ... :glaszcze: Quote
figa33 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Dopiero teraz przeczytałam o Synku.:-(:-( Bardzo współczuję. Odszedł szczęśliwy , w kochanym domku [*] [*] [*] Quote
Dinka Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Synku- Pamietam [SIZE="5"] Dzisiaj taki ladny dzien... Quote
Hotel KADIF Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Boże....! :-( Nawet nie wiem co napisać..... co powiedzieć.....!!!!!! Synuś był jednym z pierwszych psów na dogo, który ujął moje serce!! Wiedziałam, że dla TAKICH psów warto działać..... Dla TAKICH psów warto zakładać TAKIE wątki: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106526&highlight=Trzy%C5%82apki Synusiu!!! Słoneczko!!! Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy za Cudownym Tęczowym Mostem!!! Wiem, że jak przyjdzie mój czas ..... będę mogła na Ciebie liczyć!! Nic więcej nie mogę pisać....... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.