Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

iza_szumielewicz napisał(a):
Tyle słów żalu już tu napisano....

Śledziłam wątek tego spiaka do czasu amputacji i znalezienia przystani. Nie mogę uwierzyć, że po takiej batalii jeden incydent odebrał mu życie. Ale jest to jakaś paralela do tego, co ja przeżyłam 3.01.br. Mój Malutki 3,5 roku zmagał się z zapaścią tchawicy. ostatnie pół roku życia był już na koncentratorze tlenu, nebulizatorze, wzieewnych sterydach i kroplówkach. W domu miałam istny szpital. Ostatnia deską ratunku - jak zwykle - bylo wywiezienie go z warszawy do Olsztyna, do moich rodizców. nie weim, co tam takiego działało - może świeże powietrze, ale zawsze w sytuacjach krytycznych Olszytn mu pomagał. no i znów pomógł. Wyjechałam spokojna na urkop, a tu w dniu mojego powrotu mama dzwoni, ze nagła zapaść, ze charczy, i że ... umarł. ot, tak. Nagle! Mam dziś już noweog psiaka od cioteczek z Kielc, ale nadal - CODZIENNIE - wylewam łzy za Malutkim. Tak bardoz doświadczył go los. Tak go kochałam.

Neris, bardzo Ci współczuję. Bardzo. I świetnie Cię rozumiem.

Żal Syneczka. Żal Aniołka....



jaki incydent bo nie mogę znaleźć, na co odszedł od nas Synuś
bo już zgupiałam

Posted

Trzymaj się. Byłaś na pewno najlepszym co go mogło spotkać.

Ostatnio miałam taką sytuację w NDM. Facet potrącił psiaka na ulicy i nawet się nie zatrzymał. Udało mi się go zwieźć do lekarza, ale mimo reanimacji odszedł. Znałam go zaledwie 15 minut. To wystarczyło żeby się w nim zakochać i rozstroić na dłuższy czas po śmierci. Pocieszam się tylko że zrobiłam co mogłam. I Ty też.

Posted

Przypominam sobie pierwsze zdjęcia Synka, które ujrzałam na dogo. Zwisający kieł, pochlastane uszy i ta potworna rana na łapie. To była jedna z moich pierwszych wizyt na dogo. Nie mogłam uwierzyć, że coś takiego jest możliwe. Teraz, po mniej więcej roku , wiem, że możliwe jest niewyobrażalne zło. Ale wiem też, że możliwe jest niewyobrażalne dobro, które psie piekło zmienia w psi raj. Dziękuję Synku. Dziękuję Neris.

Posted

Nie....................:-(:-(:-(
Śmierć:placz::placz:
Dlaczego?
Dlaczego On?
Dlaczego u Neris?
Za wcześnie.
Bez potrzeby.
To nie tak miało być :-(:-(

Syneczku

Posted

O Boże, śledziłam wątek Synka od początku.
Smutno. I to kiedy zaznał miłości i poczucia bezpieczeństwa.
Neris, współczuję.
Synku śpij spokojnie. [']

Posted

Boże....! :-(
Nawet nie wiem co napisać..... co powiedzieć.....!!!!!!

Synuś był jednym z pierwszych psów na dogo, który ujął moje serce!! Wiedziałam, że dla TAKICH psów warto działać..... Dla TAKICH psów warto zakładać TAKIE wątki:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106526&highlight=Trzy%C5%82apki

Synusiu!!! Słoneczko!!!
Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy za Cudownym Tęczowym Mostem!!!
Wiem, że jak przyjdzie mój czas ..... będę mogła na Ciebie liczyć!!

Nic więcej nie mogę pisać.......

  • :-(

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...