Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Synek...
Kiedyś nie miał nadzieji na lepsze jutro...
Pożócony, pogryziony, cierpiący leżał przy drodze szesc dni!
Spokojnie odchodził, czekał tylko na śmierc...

Jednak udało się odnaleźc w jego oczach nadzieję! Został uratowany, otoczony opieką! Dzięki dobrym ludziom zaczął się uśmiechac! Znów uwierzył w naszą rasę!

Niestety na skutek odniesionych ran, jedna z jego przedniach łap została amputowana. Mimo to dobrze radzi sobie na trzech, a do szczęścia potrzebny jest mu kochający Pan, nie łapa. Jednak nie ma nikogo kto chciałby psa inwalidę...

On znów traci nadzieję...
Czy przeszedł to wszystko tylko po to żeby dowiedziec się, że nie ma dla niego miejsca w żadnym ludzkim sercu???

Synek to imię wspaniałego psa, który ciągle na coś czeka. Na śmierc, potem na powrót do zdrowia...
Teraz czeka na swojego Pana, który już nigdy go nie opuści!
Czeka na miłośc!
Na prawdziwą miłośc!

Posted

Teraz czeka na swojego Pana, który już nigdy go nie opuści!
Czeka na miłośc!
Na prawdziwą miłośc!


Jakie to :( :( :( Synuś zasługuje na domek...wszystkim tym, co udało mu się juz w życiu przejść....nie powinien byc juz NIGDY sam !!!!!!!!!!

Posted

Mój tata zastanawia się nad adopcją Synka albo Dofi. Ma w domu 2 samce - boksera i wyadoptowanego z Dogomanii KIKO. Po niedzieli będzie u mnie. POmyślimy, pogadamy...

Posted

Gosikf & dogs, mam nadzieję, że nie będziesz zła, ale troszkę przerobiłam tekścik do plakaciku...;) Być może wymaga jeszcze jakiś poprawek, dlatego proszę Cioteczki o pomoc. :cool3:
A oto tekścik:

Synek...
Kiedyś nie miał nadziei na lepsze jutro...
Pogryziony przez inne psy, pełen ran, krwawiący, obolały, leżał na poboczu drogi...
Ludzie przechodzili, nie pochylił się NIKT… Błagał o pomoc…
Przeleżał tak 6 dni, rany gniły, sączyła się krew… TEN DZIEŃ się zbliżał...
Spokojnie odchodził, czekał tylko na śmierć...
Na szczęście pomoc nadeszła w porę i został uratowany, otoczony wielką opieką. Dzięki dobrym ludziom zaczął się uśmiechać, Udało się odnaleźć w jego oczach nadzieję…

Niestety na skutek odniesionych ran, jedna z jego przednich łapek została amputowana. Mimo to Synek dobrze radzi sobie na trzech łapkach, a do szczęścia potrzebny jest mu tylko kochający Pan... Jednak do tej pory, nie pojawił się nikt, kto chciałby zaadoptować Psa inwalidę...

Synek znów traci nadzieję...
Czy przeżył tragedię tylko po to, żeby dowiedzieć się, że nie ma dla niego miejsca w żadnym ludzkim sercu???

Synek to imię wspaniałego Psa, który w swoim życiu cały czas na coś czekał…

Na początku na śmierć, potem na powrót do zdrowia...
Teraz czeka na swojego Pana, który już nigdy go nie opuści…
Czeka na miłość!
Na prawdziwą, jedyną miłość…


Ach i dodam, że plakacik prawie gotowy. :multi:
W związku z tym:
- Neris proszę prześlij mi nr telefonu do siebie na pv, żebym mogła go umieścić na plakacie. ;)
- proszę Cioteczki chętne do rozwieszania plakacików Synusiowych o podanie swojego mailika: na wątku, na pv lub mailikiem. ;)

Posted

Mój numer 604 55 11 17, upubliczniam go bo się nie wstydzę...

Mail w razie czego neris1@wp.pl

Niestety w związku z tym że nagle mam stado 20 psów, udzielać się czasu nie mam ani w necie, ani robiąc ogłoszenia... może jak mi się coś poluźni w przyszłym tygodniu to się wezmę za to.

Synek wyspokojniał, już śpi do 8 rano, przestał rozpaczać za Chart i przywiązuje się do mnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...