gosikf & dogs Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Synek... Kiedyś nie miał nadzieji na lepsze jutro... Pożócony, pogryziony, cierpiący leżał przy drodze szesc dni! Spokojnie odchodził, czekał tylko na śmierc... Jednak udało się odnaleźc w jego oczach nadzieję! Został uratowany, otoczony opieką! Dzięki dobrym ludziom zaczął się uśmiechac! Znów uwierzył w naszą rasę! Niestety na skutek odniesionych ran, jedna z jego przedniach łap została amputowana. Mimo to dobrze radzi sobie na trzech, a do szczęścia potrzebny jest mu kochający Pan, nie łapa. Jednak nie ma nikogo kto chciałby psa inwalidę... On znów traci nadzieję... Czy przeszedł to wszystko tylko po to żeby dowiedziec się, że nie ma dla niego miejsca w żadnym ludzkim sercu??? Synek to imię wspaniałego psa, który ciągle na coś czeka. Na śmierc, potem na powrót do zdrowia... Teraz czeka na swojego Pana, który już nigdy go nie opuści! Czeka na miłośc! Na prawdziwą miłośc! Quote
t_kasiek Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Teraz czeka na swojego Pana, który już nigdy go nie opuści! Czeka na miłośc! Na prawdziwą miłośc! Jakie to :( :( :( Synuś zasługuje na domek...wszystkim tym, co udało mu się juz w życiu przejść....nie powinien byc juz NIGDY sam !!!!!!!!!! Quote
Neris Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 Mój tata zastanawia się nad adopcją Synka albo Dofi. Ma w domu 2 samce - boksera i wyadoptowanego z Dogomanii KIKO. Po niedzieli będzie u mnie. POmyślimy, pogadamy... Quote
justynavege Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 cudnie :multi: ciekawe ktorej biedzie się poszczęści Quote
Neris Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 Ja się martwię o to, że on nie jest tak nawiedzony jak ja, i że Dofi mu zwieje przy pierwszej okazji. Ona jest nieobliczalna zupełnie... Quote
justynavege Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 moze troszke Tatę uczulić by przez pierwszy okres mial psiaka baaardzo na oku Quote
ANETTTA Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 tak czy siak ..to moze którejs bidzie swiatełko zaswieci ....ja kibicuje oby dwóm ...trzymam kciuki Quote
magda222 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Hop Syneczku!!! Jestem cały czas z Tobą kochany psiaku!!! Quote
t_kasiek Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Oba psiaki zasługją na stabilizację....3mamy kciuki za spotkanie z tatą :) Quote
anbra Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 dobranoc Synku... obyś szybko znalazł ten jedyny domek Quote
t_kasiek Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dzień dobry Synku :) cioteczka z Krakowa też trzyma kciuki za domek !!!! Quote
Hakita Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dziękuję za tekścik. :loveu: Postaram się dziś pod wieczór cuś pokombinować. ;) No i trzymam kciuki za Psinki!!! Quote
magda222 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Hooooooooooooooooooooooooooooop Syneczku !!! Quote
agur Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Synku Synulku.jestem z Toba duchem. inaczej nie dam rady:oops: cmok,cmok:loveu: Quote
LittleMy Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 do gory ! a gdzie Synus jeszcze NIE ma ogloszenia? Quote
t_kasiek Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Synuś do góry bo już gdzieś chyba uciekł na koniec :( Quote
Hakita Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Nie dałam rady wczoraj wieczorem...:shake: Obiecuję, że zrobię plakaciki. Postaram się jak najszybciej, najpóźniej w weekend się tym zajmę. Quote
Diana S Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 po domeczek kochany skacz tak wysoko by cię w końcu dojrzał.... Quote
Hakita Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Gosikf & dogs, mam nadzieję, że nie będziesz zła, ale troszkę przerobiłam tekścik do plakaciku...;) Być może wymaga jeszcze jakiś poprawek, dlatego proszę Cioteczki o pomoc. :cool3: A oto tekścik: Synek... Kiedyś nie miał nadziei na lepsze jutro... Pogryziony przez inne psy, pełen ran, krwawiący, obolały, leżał na poboczu drogi... Ludzie przechodzili, nie pochylił się NIKT… Błagał o pomoc… Przeleżał tak 6 dni, rany gniły, sączyła się krew… TEN DZIEŃ się zbliżał... Spokojnie odchodził, czekał tylko na śmierć... Na szczęście pomoc nadeszła w porę i został uratowany, otoczony wielką opieką. Dzięki dobrym ludziom zaczął się uśmiechać, Udało się odnaleźć w jego oczach nadzieję… Niestety na skutek odniesionych ran, jedna z jego przednich łapek została amputowana. Mimo to Synek dobrze radzi sobie na trzech łapkach, a do szczęścia potrzebny jest mu tylko kochający Pan... Jednak do tej pory, nie pojawił się nikt, kto chciałby zaadoptować Psa inwalidę... Synek znów traci nadzieję... Czy przeżył tragedię tylko po to, żeby dowiedzieć się, że nie ma dla niego miejsca w żadnym ludzkim sercu??? Synek to imię wspaniałego Psa, który w swoim życiu cały czas na coś czekał… Na początku na śmierć, potem na powrót do zdrowia... Teraz czeka na swojego Pana, który już nigdy go nie opuści… Czeka na miłość! Na prawdziwą, jedyną miłość… Ach i dodam, że plakacik prawie gotowy. :multi: W związku z tym: - Neris proszę prześlij mi nr telefonu do siebie na pv, żebym mogła go umieścić na plakacie. ;) - proszę Cioteczki chętne do rozwieszania plakacików Synusiowych o podanie swojego mailika: na wątku, na pv lub mailikiem. ;) Quote
Neris Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Mój numer 604 55 11 17, upubliczniam go bo się nie wstydzę... Mail w razie czego neris1@wp.pl Niestety w związku z tym że nagle mam stado 20 psów, udzielać się czasu nie mam ani w necie, ani robiąc ogłoszenia... może jak mi się coś poluźni w przyszłym tygodniu to się wezmę za to. Synek wyspokojniał, już śpi do 8 rano, przestał rozpaczać za Chart i przywiązuje się do mnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.