beam6 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Neris napisał(a):ale może on rozszarpał opatrunek żeby się "pozbyć" niechcianej części łapki? King obgryzał sobie SAM okaleczoną łapkę - zranioną najprawdopodobniej przez wnyki. Ma amputowana całą przednią lewą łapę. Żyje. W dobrej formie. Daje sobie doskonale radę ze wszystkim. Tylko (i aż tylko) nie ma domu. Quote
akucha Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Też przez to przeszłam... Mój Fox obrał sobie w nocy całą łapę, została tylko kość... Synuś, ty się trzymaj!!! Tobie musi się udać!!!! Zycie na trzech łapach też może byc piękne. Najważniejsze, żeby już nie bolało! Quote
Neris Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Operacja przełożona na jutro, trzeba jeszcze trochę Synka ustabilizować - dopiero w niedzielę miał jedną narkozę. Martwię się okropnie. Quote
shirrrapeira Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Tak mi przykro biedny Synus, biedna lapulka. A jak jego pysio? Quote
Roxana Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Boziu :-( jak strasznie mi przykro :-( Miałam cichą nadzieję, ze jednak jakoś się uda, że nie będzie konieczna całkowita amputacja :-( Trzymajcie się tam wszyscy dzielnie... Ale się spłakałam :placz: Quote
kaLOlina Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 synus trzymaj sie chlopcze!!!!!!! neris jak sobie radzisz?? usciski dla ciebie!!! Quote
niekarolinka Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 choroba....czyli nie udalo sie... A tak sie modlilam.... Nic, Synuś, widocznie nie może być inaczej... Miejmy nadzieję,ze wszystko sie poukłada i domek, nawet na 3 łapkach i kochający Człowiek dla wyjątkowego Psa... Musi tak być,,, trzymam kciuki dalej, Synku.... Quote
maciaszek Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Synek, Ty się nie dawaj, Ty zdrowiej. Ty ciotek nie martw, Neris nie smuć. NIe dawaj się choróbsku !!!! Quote
Neris Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Chart powiedziała dzisiaj, że musimy się pogodzić z tym, że walka o łapę przegrana. Dalsza walka "na siłę" mogłaby się skończyc tak, że na końcu tej łapy nie ma już psa... Quote
halbina Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Aganiok napisał(a):niedobrze....:( ale on sobie doskonale poradzi bez łapki, trzeba mu ratować życie. NIestety czas, przez który ci podli ludzie zostawili go bez opieki - zrobił swoje. podpisuję się... :-( :-( :-( :-( :-( Quote
Tootiki Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 :-(:-(:-( Najważniejsze żeby Synuś żył............ musi być dobrze!!!! Synku, walcz!!!! Quote
nata od jadzi Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 to nic. bez łapki też będziemy kochać Synka. ratujcie jego, nie łapkę, Neris. on musi żyć... Quote
Nadja23 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Podnosze! Mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze. Dalej nie moge sobie wyobrazic tego jak mozna bylo nie pomoc temu psiakowi:( a tu na dole jest link o filmiku o naprawde niesamowitym psie! I o jego cudownej Pani! http://www.smog.pl/wideo/2316/niesamowity_pies Quote
t_kasiek Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Neris napisał(a):Chart powiedziała dzisiaj, że musimy się pogodzić z tym, że walka o łapę przegrana. Dalsza walka "na siłę" mogłaby się skończyc tak, że na końcu tej łapy nie ma już psa... dokładnie tak...Synuś - 3mam jutro za Ciebie mocno kciuki...no i niecierpliwie będę czekać na wiadomości ..... Quote
solito Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 [quote name='Nadja23']... a tu na dole jest link o filmiku o naprawde niesamowitym psie! I o jego cudownej Pani! http://www.smog.pl/wideo/2316/niesamowity_pies NIesamowite!!! Quote
justynavege Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Synuś bez łąpki tez bedziesz szczesliwy zeby tylko Cie nie bolalo Quote
Kasia Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Najważniejsze aby żył!!! On już tak dużo wycierpiał...musi zobaczyć jeszcze co to szczęśliwe życie i modlę sie o to, że znajdzie się taki cudowny domek, który mu to wszystko da!!!! Synku trzymamy kciuki!!! Trzymaj się kochany. Quote
asiak Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Synusiu jestem z Tobą całym sercem, oczywiście z Neris i panią Wet również..... wierzę ze nasz Synalek sobie poradzi i zazna prawdziwego szczęścia i ogromu miłości.....:loveu: a póki co trzymam kciuki za operację Quote
dorota412 Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 O ktorej ta operacja, bo sie strasznie denerwuje:-( Synulku, jeszcze tylko troche i bedzie dobrze. Neris, wszyscy jestesmy z Wami. Jak juz sie pozbedzie tej lapki, to wyzej juz nic sie nie "popsuje", tam nie ma martwicy i innych tragedii? Ja sie nie znam, czy taki proces martwiczy moze isc dalej??? Czekamy... Quote
monita Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Ojej :shake: Ale wieści :-( Ile on musi cierpieć, przez ludzką głupotę i znieczulicę :-( Quote
Neris Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 Zaraz będą wyjeżdżać... Trzeba będzie uciąć tyle, żeby nie doszło do dalszego pogęłbiania martwicy. Czyli pewnie w stawie łokciowym. Być może się uda tyle nogi zostawić. Wtedy będzie mu łatwiej wstawać i na przykłąd przewracać się na drugi bok, wygodniej mu będzie leżeć... Do lekarzy którzy powinni dostać dyplomy dopisujemy doktora Wlazińskiego, który w niedzielę rzucił wszystko i jechał operować łapkę Synka, i doktora Wiśniewskiego, który wcisnął jakoś Synka w napięty grafik operacji i podjął się jej wykonania za koszt materiałów - za robociznę NIE PŁACIMY!!!! Quote
dorota412 Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 BRAWO i niskie uklony dla PRAWDZIWYCH lekarzy!!!! Boze, jakie nerwy, obgryze paznokcie, moze pomoze. Quote
Hakita Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Synusiu kochany, trzymaj się!!! Wszyscy tu o Tobie myślimy i wierzymy, że będzie dobrze i nie będziesz już tak cierpiał... Neris kochana, jesteśmy z Tobą... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.