Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Neris napisał(a):
ale może on rozszarpał opatrunek żeby się "pozbyć" niechcianej części łapki?


King obgryzał sobie SAM okaleczoną łapkę - zranioną najprawdopodobniej przez wnyki.
Ma amputowana całą przednią lewą łapę.
Żyje.
W dobrej formie.
Daje sobie doskonale radę ze wszystkim.
Tylko (i aż tylko) nie ma domu.

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Też przez to przeszłam... Mój Fox obrał sobie w nocy całą łapę, została tylko kość...

Synuś, ty się trzymaj!!! Tobie musi się udać!!!!
Zycie na trzech łapach też może byc piękne. Najważniejsze, żeby już nie bolało!

Posted

Operacja przełożona na jutro, trzeba jeszcze trochę Synka ustabilizować - dopiero w niedzielę miał jedną narkozę.

Martwię się okropnie.

Posted

Boziu :-( jak strasznie mi przykro :-(
Miałam cichą nadzieję, ze jednak jakoś się uda, że nie będzie konieczna całkowita amputacja :-(
Trzymajcie się tam wszyscy dzielnie...
Ale się spłakałam :placz:

Posted

choroba....czyli nie udalo sie... A tak sie modlilam....
Nic, Synuś, widocznie nie może być inaczej...
Miejmy nadzieję,ze wszystko sie poukłada i domek, nawet na 3 łapkach i kochający Człowiek dla wyjątkowego Psa...
Musi tak być,,, trzymam kciuki dalej, Synku....

Posted

Chart powiedziała dzisiaj, że musimy się pogodzić z tym, że walka o łapę przegrana. Dalsza walka "na siłę" mogłaby się skończyc tak, że na końcu tej łapy nie ma już psa...

Posted

Aganiok napisał(a):
niedobrze....:( ale on sobie doskonale poradzi bez łapki, trzeba mu ratować życie. NIestety czas, przez który ci podli ludzie zostawili go bez opieki - zrobił swoje.


podpisuję się... :-( :-( :-( :-( :-(

Posted

Neris napisał(a):
Chart powiedziała dzisiaj, że musimy się pogodzić z tym, że walka o łapę przegrana. Dalsza walka "na siłę" mogłaby się skończyc tak, że na końcu tej łapy nie ma już psa...


dokładnie tak...Synuś - 3mam jutro za Ciebie mocno kciuki...no i niecierpliwie będę czekać na wiadomości .....

Posted

Najważniejsze aby żył!!!
On już tak dużo wycierpiał...musi zobaczyć jeszcze co to szczęśliwe życie i modlę sie o to, że znajdzie się taki cudowny domek, który mu to wszystko da!!!!

Synku trzymamy kciuki!!! Trzymaj się kochany.

Posted

Synusiu jestem z Tobą całym sercem, oczywiście z Neris i panią Wet również.....
wierzę ze nasz Synalek sobie poradzi i zazna prawdziwego szczęścia i ogromu miłości.....:loveu:
a póki co trzymam kciuki za operację

Posted

O ktorej ta operacja, bo sie strasznie denerwuje:-(
Synulku, jeszcze tylko troche i bedzie dobrze.
Neris, wszyscy jestesmy z Wami.

Jak juz sie pozbedzie tej lapki, to wyzej juz nic sie nie "popsuje", tam nie ma martwicy i innych tragedii? Ja sie nie znam, czy taki proces martwiczy moze isc dalej???

Czekamy...

Posted

Zaraz będą wyjeżdżać...

Trzeba będzie uciąć tyle, żeby nie doszło do dalszego pogęłbiania martwicy. Czyli pewnie w stawie łokciowym. Być może się uda tyle nogi zostawić. Wtedy będzie mu łatwiej wstawać i na przykłąd przewracać się na drugi bok, wygodniej mu będzie leżeć...

Do lekarzy którzy powinni dostać dyplomy dopisujemy doktora Wlazińskiego, który w niedzielę rzucił wszystko i jechał operować łapkę Synka, i doktora Wiśniewskiego, który wcisnął jakoś Synka w napięty grafik operacji i podjął się jej wykonania za koszt materiałów - za robociznę NIE PŁACIMY!!!!

Posted

Synusiu kochany, trzymaj się!!! Wszyscy tu o Tobie myślimy i wierzymy, że będzie dobrze i nie będziesz już tak cierpiał...
Neris kochana, jesteśmy z Tobą...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...