Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam od kilku dni mam nowego członka rodziny :smile: Jest nim Dollar :smile: mieszaniec goldena z labradorem. szczeniak ma 8 tygodni i jest słodki jak cukierek. bardzo lubi używać swoich malutkich ząbków do zabawy przez co mam pokaleczone ręce, ale nie w tym rzecz :smile:

mianowicie podczas jedzenia kiedy się go głaska bądź przeszkadza w jedzeniu to warczy, raz chciałem mu nawet zabrać to mnie postraszył, po czym złapał się za jedzenie dalej tak jakby świat się nie liczył.

liczę na waszą pomoc :smile: pozdrawiam.

Posted

Zasada nr 1: psu nie przeszkadza sie w jedzeniu, nie straszy się go tym, że mu się zaraz zabierze michę i dba o to żeby pies miał komfort psychiczny podczas jedzenia.

Warto zacząć ćwiczyć, żeby mały nie miał skłonności do pilnowania zasobów w postaci miski, bo może to się źle skończyć.
Niech jedzenie dostaje najpierw z ręki przez kilka dni. Potem stopniowo wrzucaj małe porcje do miski, czekaj aż pies zje, dorzucaj kolejne, część daj z ręki itd. Trzeba psu pokazać, że ręka głównie daje i że nie oznacza nic złego. Jakby dostawał coś do żucia to działaj podobnie- żuć może, ale tylko gdy ty trzymasz żujkę w ręce- np. kurza łapka- ty trzymasz za jeden koniec, on z drugiego sobie ciumka

Z czystej ciekawości- szczyl jadł z jednej michy z rodzeństwem czy każdy z maluchów miał swoją?

Posted

nie mam pojecia czy jadl z miski sam czy z bracmi. ma 2 miesiace i troszke mnie przestraszyl kiedy dostal kosc. podano mu do pyska a on taki podekscytowany wzial i polecial na dywan. mozna bylo wszystko robic bo nic innego go nie obchodzilo w tym momencie. zblizylem do niego tylko reke to zawarczal i postraszyl. mialem wczesniej amstaffa i byl o wiele mniej energiczny i zywiolowy, oraz nigdy czegos takiego mi nie zrobil dlatego wolalem zapytac tutaj bo z goldenem nie mialem do czynienia. w domu jest od piatku juz sie dobrze czuje, na dworze plochliwy bardzo w stosunku do otoczenia i ludzi ale w domu ok wiec myslalem ze nie bedzie sie martwic o jedznie a tu taka niespodzianka.

Posted

ramzes01 napisał(a):
nie mam pojecia czy jadl z miski sam czy z bracmi. ma 2 miesiace i troszke mnie przestraszyl kiedy dostal kosc. podano mu do pyska a on taki podekscytowany wzial i polecial na dywan. mozna bylo wszystko robic bo nic innego go nie obchodzilo w tym momencie. zblizylem do niego tylko reke to zawarczal i postraszyl. mialem wczesniej amstaffa i byl o wiele mniej energiczny i zywiolowy, oraz nigdy czegos takiego mi nie zrobil dlatego wolalem zapytac tutaj bo z goldenem nie mialem do czynienia. w domu jest od piatku juz sie dobrze czuje, na dworze plochliwy bardzo w stosunku do otoczenia i ludzi ale w domu ok wiec myslalem ze nie bedzie sie martwic o jedznie a tu taka niespodzianka.


Pytałam o te miski bo ma to duże znaczenie, przynajmniej ja to widzę obserwując różne psy i ich zachowania. W przeważającej części (ale nie wszystkie!) problemy właśnie na tle miski i żarcia mają psy które były zmuszone walczyć o żarcie. Karmienie szczeniąt z jednej miski to nic innego jak wzbudzanie w nich niepotrzebnej rywalizacji- kto zje szybciej i zabierze pozostałym ten bardziej nażarty.


Szczyl cię ostrzegł na swój psi sposób, że masz mu dac święty spokój. Musisz to uszanować, ale jednocześnie zacznij wprowadzać określone zasady żeby potem nie miała miejsca sytuacja, że nikt nie będzie mógł przebywać w jednym pomieszczeniu z dorosłym już psem bo jaśnie pan sobie właśnie obiad je.

Od dzisiaj nie ma czegoś takiego jak dawanie mu żarcia żeby sobie sam nim się zajął- karmienie z ręki tylko i wyłącznie, po tygodniu z michy ale tez na zasadzie- chwila z ręki- potem z miski- znowu ręka itd. Jak dostaje kość to ty trzymasz za jeden koniec, pies sobie może gryźć drugi. I broń boże nie próbuj mu jej wyszarpywać czy robić cokolwiek żeby pokazac swoją siłę. Na razie to szczeniak więc za dużo ci nie zrobi, ale próba zabierania michy czy kości w przyszłości może źle się skończyć jeśli teraz nie zaczniesz nad nim pracować.


Zajmij się też tą płochliwością bo szczyl urośnie niebawem i będzie tobą targał jak się czegoś wystraszy. Plus mogą się pojawić agresywne zachowania wywołane lękiem. Mam takiego goldena na osiedlu, pies kompletnie sfiksowany, wszystkiego się boi i atakuje wszystkie psy, rzuca się na dzieci, widać, że własciciele olali sprawę socjalizacji.

Posted

dlatego też tutaj o tym napisałem :)
czyli radzisz dawanie jeść z ręki, a głaskanie podczas jedzenia też wchodzi w grę? z amstaffkiem nie było tego. mogłem w nocy o pólnocy zabrać mu miskę podczas jedzenia i było ok. w ogóle lubiał ludzi, nawet nieznajomych a zęby to tylko dla ozdoby miał. tutaj jest puki co przeciwieństwo, ale misiek mały ma 8 tygodni :)

Posted

Bo każdy piesek ma swoją własną osobowość :) jeśli szczeniak jest lękliwy to na prawdę dużo czasu poświęć na socjalizację- z psami tego typu trzeba jednak robić to bardzo ostrożnie, dawkowac mu wrażenia żeby nie wywołać jeszcze większego lęku. Psy, a szczeniaki zwlaszcza, są raczej ciekawskie- należy zachęcać je do pokonywania lęku, na początku nagradzać żarciem i głosem nawet takie bzdury tak podejście do strasznego zdaniem szczeniaka przedmiotu.
Zdecydowanie odradzam jakieś spędy przyjaciół i innych gości, którzy pewnie wpadają w odwiedziny zobaczyć szczeniaka- lepiej poumawiac ich na kilka innych dni żeby pieskowi stopniować wrażenia. Lepiej też żeby te osoby wchodziły pojedynczo, może dwójkami (a reszta niech odczeka to 5 minut na zewnątrz i dopiero niech wejdzie) i niech nie rzucają się z rękami do psa bo to jak najbardziej może go stresować. Podobnie ludzie na ulicy- często zbyt entuzjastycznie reagują na małą puchatą kulkę, a takiego szczyla łatwo wystraszyć i zrobić mu traumę na resztę życia.


Ja bym na razie nie głaskała podczas jedzenia bo piesek wyraźnie nie czuje się komfortowo i chce mieć świety spokój podczas konsumowania, opanujcie jedzenie z ręki, potem dorzucanie do michy itd, a potem można stopniowo wprowadzać głaskanie- ale tylko po bokach i to też króciutko, kilka miźnięć żeby nie czuł sie maluch zagrożony.



Z ciekawości- skąd piesek został wzięty? Wiesz coś więcej o jego rodzicach? O tym ile miał kontaktu z człowiekiem? jak zachowuje się w stosunku do obcych psów?

Posted

to jest czeski pies :) przebyl 350 km zanim do mnie dotarł. przyjechał z bratem który był bardziej odważny i ciekawski, był też od niego troszkę większy i szerszy :)
matka jest łagodna, jest normalnym psem z tego co słyszałem bo mnie tam nie było tylko brat, a on też nie miał z nią jakiegoś kontaktu. matka to golden i jakoś spotkała się z psem sąsiada labradorem i z tego powstało 8 kulek :) między innymi Dollar :)
w domu czuje się bardzo pewnie, już chodzi wszędzie, znalazł sobie miejsce do spania pod łóżkiem:) domowników już zna. jak wracamy do domu to przychodzi macha ogonem i zachęca do zabawy. z tym jedzeniem może za bardzo się pośpieszyłem bo tragedi nie ma. zdarzyło się to raz i to 2 dnia, ale lepiej zwalczać takie problemy juz w zarodku niż za rok bo potem się do Dolca nie podejdzie :)

dzisiaj kupię smakołyki i będę dawać mu z ręki i zastosuje się do zasady nagród do przełomowego zdarzenia, bo na razie to wychodze z nim na dwór jak wstanie, i po powrocie też nasika i koniec :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...