Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ita

A skąd jesteś ?

To ja Cię sprowokowałam ??? :o :lol: Nareszcie jakiś dobry uczynek :lol:

Gocha, ita

Ja też chcem coursing, ja też chcem coursing, ja też chcem.... :angel:

A moje piesy ja chcą ;) :lol:

  • Replies 137
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A wracając do coursingu, ja się boję ze moj młody pobiegnie za psami a nie za przynętą, ale i tak chcę go wypróbować......ja chcę biegów dla psisków... :D

Posted

Też bym chciała coursing !!!!!!

A więc moji kochani protestujemo o coursing :

MY CHCEMY COURSING :multi:

MY CHCEMY COURSING :sweetCyb: ............... itd. itd.

____________

Pozdrówka :D

Dominisia & Ariczka & Bidabliu

Posted

Gocha

Bo "najsampierw" trzeba go będzie samego puścić. Wtdey będziesz miała pewność, że nie leci za pieskami :)

Borys chyba nie będzie miał problemów z "polowaniem". On bardzo chętnie goni wszystko co się rusza - listki, papierki, worki foliowe... :lol: Najpierw jest zdziwienie i postawienie uszu, a potem heja... :lol:

Posted

Rotti

Ja z Warszawy jestem, już gdzieś pisałam :lol:

Wrocław mi nie straszny, wiesz ja już w tym roku byłam w Budapeszcie i Rzeszowie. :lol: :lol:

Posted

A powiedzcie mi jeszcze - jak sie ma puszczanie chartów w crousingach do codziennego posłuszeństwa - tzn. jeżeli chart biega "zawodowo", to za każdy pościg jest chwalony. To jak mu potem wytłumaczyć, że na polu, w lesie, to nie to samo? I na zawołanie ma wrócić???

Posted

Aleksandra

Moim zdaniem wracamy do punktu wyjścia, czyli odwoływania z pogoni. To jest wyższa szkoła jazdy. Nawet bordera trzeba tego długo uczyć, a co dopiero charta :) Chciaż niektóre pewnie mają takie zdolności bez uczenia. Niemniej ja takich nie spotkałam :)

Gocha

Jak on reaguje na te czarne pieski, bo wiesz, mój afgan... jakby to powiedzieć jest.... hmmm.... czarny :lol:

ita

Czyli dla Ciebie Wrocław to małe piwo ;)

Posted

To jest problem przy "zawodowym" bieganiu ale u nas nikt na dobra sprawe nie robi tego zawodowo, bo nie mozna tego powiedziec o psach biegajacych po kilka razy w roku.

Posted

Acha, to już rozumiem.

I jeszcze jedno pytanie (Marcin wysłałam do Was maila, ale mam zwrotkę, coś nam serwer w pracy siada :-? )

- jak jest z tymi pozwoleniami na charta??? czy to tylko teoria urzędnicza, czy faktycznie trzeba mieć coś takiego?

kupiłam książkę p. Szmurło i się uczę :wink: tak na wszelki wypadek....

Posted

Nie dostalismy tego maila z pytaniem o pozwolenie. Jedyne co moge powiedziec to to ze my mamy pozwolenie i czujemy sie z tym bezpiecznie. Ale moge Ci wyznac ze zadko kto posiada takowy dokument w miastach. My dostalismy ten dokument w Urzedzie Wojewodzkim w Poznaniu i byl to drugi taki papier wydany w historii tego urzedu, wiec dopowiedz sobie ile psow w Wielkopolsce radzilo sobie bez niego. Dokument tan na pewno jest istotny w terenach gdzie klusjuje sie z chartami w innych okolicach urzedy nie maja nawet pojecia co to jest i na jakiej podstawie to wydac. My zlozylismy podanie z opinia zwiazku Kynologicznego i to wystarczylo. W tej chwili wydanie takiego dokumentu przesunieto w gestie gmin. Jesli chodzi o szczegoly to taki temat mielismy tu jakis czas temu , wiec mozesz sobie go odszukac.

Posted

To ciekawe, bo z tego co przeczytałam jasno wynika, że o pozwolenie się się człowiek stara jak już MA psa.

Czyli, że nie ma opcji typu "odmowa"???

No to po co pozwolenie???

Eh, te nasze przepisy... :-?

Posted

Aleksandra

Pozwolenie na charta jest raczej wydawne po to, by monitowac stan chartów i ewentualnie zapobiegać kłusownictwu, tutuaj nie przechodzisz żadnych testów, masz tylko spełnić jakieś wymogi (wysoki płot jeśli masz dom itd.), ale pozwolenie dostajesz zawsze (no chyba, że jesteś słynnym kłusownikiem ;) )

Nie powinnam tak na forum, ale przyznam się, że kiedyś Siwas poszedł mi za sarnami. Czułam się pewnie, bo nie oddalał się zbytnio... Gdy spacerujemy polami i czasem mijamy takie małe laski to siwy zapuszcza się nam w te lasy i na każde zawołanie wraca. To dziwne, ale w domu gdy go wołam to mnie olewa i musze się nagimnastykować, by wykonał komendę, a na ogromnych polach na każde zawołanie wraca do nas.

Wspomnę tylko, że mam trochę nietypowego polaka, praktycznie do 8 m-ca życia nikt go nie wychowywał, więc przyszedł do nas jako olewator, agresor i maczo, który niczego się nie boi, a mimo wszystko bez uczenia pilnuje sie nas na dworze.

Oczywiście chart jak każdy pies - zdarza się bardziej lub mniej "wracający", ale wydaje mi się, że generalnie ta rasa ma we krwi te powroty :D

Posted

Wirka

Nie myl powrotu z odwoływaniem z pogoni czy przychodzeniem na komendę. To nie to samo. Każdy pies kiedyś wraca.

A przychodzenia na komendę należy uczyć każdego psa. Nawet ONa :)

Posted

Wirka - pocieszające co piszesz :wink:

Ramzes ma też dosyć silny instynkt gonienia, ale u niego to jest raczej tylko ten pierwszy zryw. Dalej mu się nie chce - tylko wystartowanie go bawi.

Posted
Wirka

Nie myl powrotu z odwoływaniem z pogoni czy przychodzeniem na komendę. To nie to samo. Każdy pies kiedyś wraca.

Rotti

Niczego nie mylę, to Ty mnie chyba nie doczytałaś. Napisałam, że polaki ładnie się pilnują w terenie, mój nawet gdy zobaczy zwierzynę to goni ją do bezpiecznej odległości i wraca.

Posted

Aleksandra

To jest akurat cecha Siwego, olewa ludzi, bo nie był z nimi chowany w bliskim kontakcie, ale wraca zawsze i chętnie. Są psy, które robią to chętniej i takie, które wracają z mniejszym entuzjazmem i po dłuższym czasie. Ale z tego co rozmawiam z właścicielami cp to raczej każdy z ich psów wraca po dość krótkim czasie. Gorzej, gdy są dwa charty, wtedy zabawa jest już fajniejsza i gorzej z tym wracaniem. Na pewno trzeba włożyć w to dużo pracy.

To, co piszę to są oczywiście tylko moje spostrzeżenia, nie jakieś mądrości szkoleniowe...

Posted

Wirka

Zwróc uwagę, że Aleksandra pierwotnie pytała o odwołanie z pogoni.

A mądrości szkoleniowe niestety się przydają. Ja mam charty od 15 lat, więc trochę dziwnych zdarzeń już miałam. Dlatego obecnie stawiam na posłuszeństwo ( cokolwiek to znaczy ;) ).

Prawdopodobnie CP są bliższe charakterem borzojowi niż afganowi. I dobrze, ale nauki psa nigdy nie należy lekceważyć, co z resztą sama wiesz.

Posted

Aleksandra

Widze, ze o każdy szczegół chcesz się dowiedzieć i "bardzo dobrze :D ".

Moge ci powiedzieć coś o Afrodycie (ale nie o suni, tylko o mitycznej bogini).

"Pewnego pięknego dnia Pigmalion wyrzeźbił posąg kobiety. Rzeźba była piękna i zachwycająca. Po pewnym czasie Pigmalion zakochał się nieszczęśliwie w swojej rzeźbie.

Marmurowy posąg ożywiła łaskawa Afrodyta."

_____________

Pozdrówka :D

Dominisia & Ariczka & Bidabliu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...