Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 524
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ani jej w głowie frasunek. Teraz wracam (wczoraj i dziś), bo latam na przedstawienie mojego Dziecięcia. Wczoraj gdy wróciłam, jeszcze do fotela nie doszłam, jak już miałam na kolanach stęsknione potwory. Dziś może być tylko gorzej ;) No a jutro, jednego przytulańca będzie mniej wieczorem. Trochi smutno, ale... tylko trochi ;)

Posted

Ja już mogę całkiem bez ograniczeń trzymac kciuki do jutra, bo mam wolną rękę - jedna zajęta przez Amigę, a druga się wczoraj zwolniła :-( ( o nie sory :-) ) Jak ja nie lubię tych pożegnań, choć przeciez wiadomo, że tak ma być. Nutusiu, trzymam kciuki za Fraszencję no i za Twoją rękę

Posted

Nutusia napisał(a):
Dzięki :) Ja jutro beczeć nie mogę, bo mi się makijaż rozmaże, a przeca prosto od Fraszkowego domku jadę do teatru ;)


No fatalnie, musisz jakiś wodooporny makijaż nałożyć;)

Posted (edited)

Teraz to juz Fraszka pewnie wyjechana, ale Nutusia chlonie Sztuke i trzeba bedzie poczekac na wiadomosci do jutra...:roll:.a jesli internet jej padnie, to nawet do poniedzialku...:look3:

Edited by Mattilu
Posted

Takiego posta napisałam, jak to ja... i mi wcięło! :( Niech szlag trafi technikę w domu i zagrodzie :(

A poszło nawet lepiej niż dobrze! :smile:

Pani Ania mieszka w maleńkim, uroczym mieszkanku na poddaszu, więc musiałyśmy się z Fraszencją wspiąć po schodach na IV piętro. Mała dzielnie maszerowała po schodach. Miała tylko obawy przed wejściem na klatkę. W mieszkaniu zachowywała się dość swobodnie. My z p. Anią siedziałyśmy w kuchni, a Fraszka się zameldowała od razu w pokoju na kanapie!!! Niebawem wyszło na jaw dlaczego - gdy przyszła do kuchni, oblizując się zamaszyście - zwędziła "Grześka", którego p. Ania nieopatrznie zostawiła na kanapie :) W mieszkaniu zachowywała się swobodnie. Początkowo nie ośmieliła się podejść do p. Ani, a smaczki zrobiły swoje ;) Po jakimś czasie już sama do niej podchodziła i wspinała się łapkami, ale na kolanka nie chciała wejść.
Dzwoniłam już dziś oczywiście!
Wczoraj, gdy wyszłam, wielkiej rozpaczy nie było. Trochę popiszczała, ale przytulona i zasmaczkowana szybko otarła łezki. Potem odpoczywały razem na kanapie - p. Ania czytała, a Fraszka drzemała. Wieczorkiem wyszły na spacerek. Fraszka się obawiała wyjść z domu. Na domiar złego, zgasło światło na klatce. Ale jakoś się udało zejść na sam dół. Wyszła bez problemu, ale z powrotem bała się przejść przez drzwi.
W nocy spała smacznie, a o 6 rano zaliczyła wpadkę siuśkową. Wieczorem dużo piła, bo w mieszkaniu jest bardzo ciepło i stresik też pewnie zrobił swoje. P. Ania mówi, że nic się nie stało, że będzie baczniej ją obserwować. Gdy dzwoniłam, Dziewczyny były akurat na spacerku w parku, korzystając z pięknej pogody. Fraszka ślicznie chodzi na luźnej smyczy i co chwila sprawdza, czy Ania idzie z nią ;) Na pieski reaguje różnie - jedne ignoruje, większych się trochę obawia, ale ogólnie jest całkiem OK. P. Ania robiła też już próby zostawiania jej na chwilę samą. Troszkę popiskiwała, ale cicho i krótko. Potem zrobiła taki eksperyment, że wyszła z domu, usiadła na schodach z gazetką, ale zostawiła drzwi do mieszkania otwarte. Fraszka początkowo bała się przekroczyć próg, ale powoli się ośmielała. W końcu wyszła i spacerowała po piętrze, potem zeszła piętro niżej, wróciła - to były takie wprawki na oswajanie klatki schodowej :)
P. Ania mówi, że Fraszka jest bardzo grzeczna i kochana. Że jest lepiej niż się spodziewała. Że wreszcie w domu będzie ktoś na nią czekał i nie będzie zostawała niepotrzebnie dłużej w pracy ;) Na święta obie jadą do Babci i Fraszencja będzie pewnie miała okazję poznać psiaczka siostry p. Ani - Prezesa :)
A zatem - WSZYSTKO GRA I BUCZY! :multi:

Niestety, żeby nie było tak różowo i by była równowaga w przyrodzie - złe wieści płyną z domu Chmurki\Inki. Dzwoniła p. Maja - Inka gryzie Maksia :-( Wychodzi na to, że ma jakieś bardzo złe doświadczenia z dziećmi. Będziemy próbować skorzystać z porad behawiorysty na odległość. Cała Rodzina jest zdeterminowana i będzie walczyć. Trzeba jednak mieć świadomość, że różnie może być, a bezpieczeństwo dziecka jest absolutnym priorytetem!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...