Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 127
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No duży się robi, duży... MArtwią mnie tylko te robaki, bo wciąż wydala z siebie jajeczka i czasem jakieś małe robaczki. Dziś mam iść z nim na szczepienie, to spytam weterynarza, czy to normalne..
Szkoda, że Ci się przytrafiła choroba w wolne dni, ale to może choć odpoczęlaś w łóżku?

Posted

Byłam dziś u weterynarza. Przed wejściem Jerry obszczekał rottweilera ;) , ale potem był bardzo grzeczny - w nagrodę dostał nowe legowisko. Idę na odrobaczenie 28 maja, a 4 czerwca drugie szczepienie. Mam nadzieję, że pozbędziemy się tych paskud z jego organizmu, bo wygląda na to, że Melka też ma klopoty. Myślę, że ten środek jest skuteczny, bo po nim takie z niego wyszły glisty...., więc na nie podziałał. Niestety u takich małych szczeniaków robale szybko się odradzają i pieski powinny być odrobaczane co miesiąc, aż będą miały ok pół roku

Posted

No, ma do tego wszelkie predyspozycje, łapki mu się dość sporo powiększyły, szybko rośnie... Może rottek z niego nie będzie, ale na pewno ratlerek też nie ;) . Nie mogę mu zrobić zdjęcia, żeby było widać, jak się zmienił, bo cały czas jest w ruchu, a jak coś widzi u mnie w ręce, zaraz biegnie do mnie, więc ciężko, ale jak mi się uda go pstryknąć, jak np. będzie spał, to prześlę zdjęcia. Mam już Jerrego w walce z kicią :evil_lol:

Posted

dzis na osiedlu sasiadka wyprowadzala takie dwa maluszki z pol zabrane wolnozyjacej suni (2 szczeniaczki jeszcze jej zostawili), juz podobno maja zaklepany domek dla tych, ktore przetrzymuja w domu a beda szukac dla tej drugiej dwojki jesli przezyla (suka sie nie chce dac zlapac, rodzila w norze w lesie, wyrzucona)

okrutni sa ludzie, dobrze ze Jerremu i tym maluchom sie udalo

Posted

Jerry jest coraz silniejszy i coraz bardziej męczy moją kicię. Ale ona też u nie pozostaje dłużna, tylko teraz chyba ona coraz częściej miauczy w trakcie ich wspoólnych zabaw, i muszę Jerrego przywoływać do porządku, jak za bardzo warczy, bo to oznacza, że staje się bardzo niedelikatny. ALe z drugie strony, gdyby te zabawy przeszkadały Melce, to by go sama nie prowokowała.

Posted

Muszę jeszcze dodać, że to jest bardzo mądry pies i bardzo posłuszny. Nawet w chwili największej "agresji" podczas zabawy, jak tylko ostrzej do niego powiem Jerry spokój, zaraz przestaje gryźć kota. Ujmę to tak - głupi był ten, kto go wyrzucił, bo to naprawdę super psiak. Mam tylko nadzieję, że dobrze wykorzystamy tę jego inteligencję. Powoli zaczynam go uczyć, co wolno, a czego nie wolno - zaczynamy od nauki siusiania i jedzenia z ręki. Mam trochę poszczypane ręce, bo dawałam mu mięsko z dłoni i uczyłam, żeby tak łapczywie go nie chwytał razem z dłonią - skutkowało, ale na krótko, jak za parę minut próbowaliśmy tego samego, znów łapał mnie za rękę. Ale myślę, że szybko złapie, o co chodzi.

Posted

naucz go koniecznie siadac zanim podasz zarelko, to pomaga w roznych sytuacjach

kicia jak ja zaboli to mu przylozy, tym bym sie nie martwila patrzac na ich wielkosc (gorzej jak pies jest 3 razy wiekszy), przy dzieciach tylko trzeba bedzie inaczej sie zachowac, bo pies nie rozumie nas ludzi tak jak kotow np :)

Posted

Jerry juz sam wchodzi po schodach - ze schodzeniem trochę gorzej, ale podejrzewam, ze to kwestia kilku dni. Jest niesamowity, pilnuje mnie na każdym kroku, jak coś robie w kuchni, to kładzie mi się przy nogach. Szkoda mi go tylko, jak muszę gdzieś przejść, on posłusznie drepcze za mną i kładzie się w drugim miejscu, a ja znów musze gdzieś przejść, a on za mną. To jest niesamowite. Na dworzu szaleje, ale cwaniak nie gania cały czas za mną, tylko chwilami przystaje i patrzy, w która stronę ja biegnę, bo może będzie mógł sobie skrócić drogę... Waży już ok 3 kg (parę dni po przywiezieniu mial jakieś 1,2) Tak z wygladu, jak sobie czasem go porownuję z maluchami ze zdjęć w internecie, to chyba najbardziej podobny jest do pinczerów, ale nie miniaturek (wielkość nie ta), ale raczej do średnich (mają koło 50 cm w kłębie i on może taki urośnie). Może to jakiś skundlony pinczer średni. A ponieważ mi się bardzo podobają dobermany (zwłaszcza takie drobniejszej budowy), a pinczery średnie są bardzo do nich podobne... To prawie spełnienie moich marzeń ;) . A poza tym, jak już pisałam to bardzo mądry pies, więc jest niemal idealny - ma tylko jedną wadę - zauważyłam, że lubi kopać w ziemi. Muszę pilnować tego kopania, żeby to się nie przerodziło w uciążliwe kopanie trawnika, lub podkopywanie płota..., ale myślę, że on jest taki mlody i taki mądry, że uda się go nauczyć, że tak nie wolno. Jednym słowem Jerry jest super.

Posted

Coś ma z jamnika, bo ma trochę wydłużony tułów, no i łapki krótkie. A rozrabiak jest niesamowity. Biegnie i tylko patrzy, co tu złapać w puszczek i dać nogę. Jak się cieszy, to mu się rusza cała dupka z łapkami tylnymi włącznie :lol: .

Posted

Robaków już nie widać, ale w przyszłym tygodniu idziemy na odrobaczenie - tak na wrazie czego. A z dziećmi - różnie, młodsza córcia się chce do niego przytulać, a on tego nie traktuje jako przytulanie i czasem warknie, ale powoli chyba przekonuje się, że mała nie ma złych intencji.

  • 2 weeks later...
Posted

przepraszam, że się nie odzywałam tak długo, ale mam mały remont w domu i jestem trochę zaganiana.
U nas wszystko w porządku, Jerry rośnie, ale już nie tak szybko, raczej nie urośnie do wielkości owczarka - bliżej mu jednak do jamnika :lol: . Załatwia swoje potrzeby głównie na dworzu, niestety co rano mam kałużę w łazience, chyba jeszcze nie wytrzymije załej nocy, no a poza tym jest ciepło i pewnie też więcej pije. Muszę go trochę powstrzymywać przed zabawami z kotem, bo niestety biedna Melcia jest coraz częściej pokrzywdzona

Posted

No niestety moja kicia należy do tych bardzo spokojnych i walczy z nim dopiero, jak ją ostro atakuje. Dlatego muszę czasem interweniować
A Jerry jeść dostaje dwa razy dziennie - rano koło 7 - 8 i wieczorem koło 19. Może powinnam mu dawać jeść raz dziennie, ale on zjada wszystko w takim tempie, że nie wiem, czy nie jest głodny. No i niestety ciężko go przestawić na samą suchą karmę - musi nic nie dostać jeść przez cały dzień, żeby w ogóle się nimi zainteresować, a i tak najpierw w ruch idą kocie chrupki...

  • 4 weeks later...
Posted

No niestety Jerry pokazał ostatnio swoją kolejną złą cechę - upodobanie do zawartości kociej kuwety. Muszę pilnować, żeby tam nic nie było, bo ... żle to się kończy;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...