eurydyka Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 mam prosbe o zdjecie mojego nr telefonu z ogloszen bo od jutra bede zagranica znowu i komorka wylaczona, a szkoda irytowac ludzi Quote
Justa74 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Mam chwilkę, mogę skrobnąć parę słów o naszym Jerrusiu. Maluch jest niesamowity, większość dnia śpi, ale jak wstaje, daje głos i już wie, gdzie jego miska. Sam idzie coś zjeść no i w międzyczasie załatwia swoje potrzeby. Ale bardzo łatwo rozpoznać jego sygnały, co zamierza robić, więc w przyszłości chyba nie będzie dużych problemów z nauką czystości. Tym bardziej, że bardzo szybko nauczył się, jaki jest rozkład mieszkania. Nawet nasza kicia powoli go zaakceptowała, dziś rano już się fajnie bawili i nie uciekała przed nim. Martwiły mnie trochę ogromne ilości jajeczek w jego kupkach (było ich więcej niż samej kupki), ale na szczęście sytuacja ulega poprawie - jest ich coraz mniej. Wygląda na to, że rodzina Eurydyki, która znalazła go i w porę odrobaczyła, uratowała mu życie, bo gdyby z tych jajeczek się to wszystko wykluło - chyba by tego nie przeżył, jest jeszcze taki malutki. No i jedzenie się unormowało - nie pochłania takich ilości jedzenia jednorazowo i nie puchnie po tym jedzeniu. Wygląda na to, że wszystko jest na dobrej drodze. :multi: :multi: :multi: Ale i tak dziś pójdziemy do weterynarza, żeby go jeszcze obejrzał. Jestem Eurydyce i jej rodzinie wdzięczna za uratowanie tego malucha i chyba jestem jej winna co najmniej kawę ;) . Quote
eurydyka Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 kawa latte jesli mozna:))) skoro sie pojawily robaki to pogadaj jeszcze z wetem, zeby powtorzyc w tym tygodniu okolo srody odrobaczenie raz jeszcze, bo on dostal vetminth 2 razy (zapisalam Ci na kartce ktora dalam mezowi) on jest czaderski:) i domyslam sie ze juz troche urosl Quote
Justa74 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Mam iść na ponowne odrobaczanie 26 kwietnia, dostałam też szampon dla niego na ten łupierz i witaminki, bo ma krzywicę. To na który weekend się umawiamy? Quote
eurydyka Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 teraz weekendy beda trudne, bo mam troszke wyjazdow, ale moze sie jakos uda spotkac:) a jak maluch? rosnie? Quote
Justa74 Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 No tak, ja też za bardzo nie mogę się ruszyć z domu ze względu na malucha, na razie nie chcę go zostawiać samego... No niestety nie mogę wkleić zdjęć, ale przesłałam Ci je pocztą Quote
eurydyka Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 zaraz postaram sie obrobic fotki i wrzucic Justa naprawde pokochala maluszka:), ale mu sie udalo, ciesze sie z cala moja rodzina Quote
eurydyka Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 spimy...z brzuszkiem do gory bo ciezki:) Quote
Justa74 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Z maluchem jest coraz lepiej, niedobitki robaków w kupkach (mam nadzieję, że niedlugo to się zupełnie skonczy), łupieżu też coraz mniej. Wszystko jest na dobrej drodze. Za tydzień drugie odrobaczenie, a potem 7 maja pierwsze szczepienia. Najśmieszniejsze jest zgadywanie rasy, jakiej jest, ponieważ nikt nie zna jego matki i ciężko ogdadnąć nawet jakiej wielkości będzie. Eurydyka pisała, że jej weterynarz mówił, że będzie jakiś wilkowaty, a mój - że jamnik ;) . Ciekawe co z niego wyrośnie? Charakter ma co najmniej dobermana :razz: . Zaczyna nieźle gryźć, co dzien coraz mocniej, wcześniej mu dawałam rękę do wyżycia się, teraz już nie, bo to staje się to coraz bardziej bolesne. Tylko się obudzi, od razu otwiera paszczę, żeby coś pogryźć. Dziś rano (o 6) poszłam na łatwiznę i dałam mu trochę grubiej pokrojone mięsko z ryżem i wiecie co zrobił? Wyjadł mięsko, a ryż zostawił. Mała bestyjka, ale kochana, jeszcze taka nieporadna. Fajnie mają hodowcy mogąc obserwować takie maluchy, jak z tygodnia na tydzień się zmieniają i są coraz bardziej samodzielne. Quote
eurydyka Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 to sa ogromne przemiany z dnia na dzien, a faktycznie ciekawe co z niego wyrosnie jamniki male wygladaja inaczej, w koncu sama mam dwa:), nie wierze w tego jamnika ;) Quote
Justa74 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 No ja też, wydaje mi się, że jamniki malutkie mają trochę inne proporcje. Bardziej trzymałabym się wersji Twojego weta, bo chyba łapki mu trochę zmieniły kształt i jak na nie teraz patrzę, to chyba będzie z tych średnich lub większych psów. Może ogłosimy konkurs dla znawców ras? Jaka to rasa? ;) Quote
eurydyka Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 pomysl z konkursem super tylko nagrode trzeba tez zaproponowac;) np zdjecie z Jerrym jak dorosnie Quote
Justa74 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Robimy małe postępy w uczeniu się siusiu na gazetkę - dziś dwa razy pod rząd zrobil, ale potem już mu się znudzilo. Szkoda mi go tylko, jak przez sen piszczy lub płacze. Widać, że sni mu się czasem cos niezbyt miłego. Przed chwilą nawet sprawdzalam, czy się obudził, a on szczekał przez sen. Mam nadzieję, że kiedyś przesaną mu się śnić koszmary. Szczerze mowiąc pierwszy raz spotkałam się z psem, który tak by przeżywał sny... Quote
eurydyka Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 moim psiakom sie to dosc czesto zdarza Quote
ewick Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 To chyba nie muszą być koszmary, mój pies przez sen biega - rusza łapkami :) poszczekuje czasem, ale jakoś nie dramatycznie :) Quote
eurydyka Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 za kilka dni ponowne odrobaczanie z tego co pamietam, a jak tam malenstwo? ile urosl juz? Quote
Justa74 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Kolejne odrobaczenie w czwartek. Maluch ma się dobrze, upomina się o miejsce na wersalce, rośnie (ja tego tak nie widzę, ale mój mąż wrócił po 4 dniach delegacji i stwierdził, że urósł). Jest coraz weselszy i już coraz częściej bawi się z kicią. Gania jej ogon, a ona go obserwuje, czasem go "atakuje", ale nie pazurkami, bo mały nie piszczy. Fajnie razem wyglądają, jak Mela go obejmuje łapkami i Jerrego prawie nie widać, a za chwilę on atakuje jej ogon. Czasem jak ją złapie za mocno, daje mu do zrozumienia, że zrobił coś nie tak. Wygląda na to, że są na etapie uczenia się wspólnej zabawy. Niestety jeszcze nie udalo mi się zrobić im wspólnego zdjęcia, bo jak tylko Jerry widzi, że się zbliżam z aparatem, zaraz do mnie biegnie i na zdjęciu zostaje sama kicia ;) . Jak tylko uda mi się zrobić im wspólne zdjęcie, to je wyślę. Quote
eurydyka Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 pamietam jak moj beagle bawil sie z malusienkim kotem, to sa super przezycia i lepsze niz tv :) Quote
Justa74 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 No, masz rację. Dziś Jerry zainteresowal się kocią kuwetą. Wlazł do środka i zaczął bawić się zwirkiem, wygląda na to, że mu się ta zabawa bardzo spodobała. Quote
eurydyka Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 oby mu sie tylko inna zawartosc kuwety nie spodobala...;) Quote
Justa74 Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Dziś byłam z Jerrym u weta na kolejnym odrobaczaniu. Zaczęlo działać i właśnie biedna psinka wydaliła z siebie chyba z dziesięc takich długaśnych robali splątanych razem. Widok okropny, nie wiem, jak one tam sie pomieściły w tym malutkim brzuszku. Mam nadzieję, że to naprawde już koniec z tymi robalami... Wet mi powiedział, że takiego szczeniaczka warto odrobaczać raz w miesiącu, bo te paskudy bardzo szybko się odradzają. Quote
eurydyka Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 to wszystko przez to ze pewnie nikt mamy nie odrobaczal, tak mi moj wet mowil domyslam sie jaki to widok, przezylam to jak bralismy Fenderka, ale on mial to paskudztwo mimo odrobaczania przez hodowce. powtorzcie jeszcze za miesiac uciekam na kilka dni na urlop zasluzony, raczej bez dostepu do netu Quote
Justa74 Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 To miłego urlopu Ci życzę, odpocznij sobie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.