Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Przedstawiam Wam historię Louisa(imię robocze wymyślone na szybko, żeby nie był ‘numerem’ ). Louis znalazł się dziś w schronisku, ponieważ został porzucony w lesie. Ma około 15 lat. Znalazł go pewien człowiek który przywiózł go do naszego schroniska. Louis, kiedy go zobaczyłam, leżał w kartonie po jabłkach, praktycznie się nie ruszał. Jest mały, myślę, że może ważyć maksymalnie 7 kilo. Toleruje inne psy, nie wiem czy jest kastrowany. Zdążyłam tylko zauważyć że ma zupełnie ślepe jedno oko. Potem pracownik przyniósł go do boksu- pies zwisał mu z rąk. Poszłam do niego, zobaczyłam tylko, że jest bardzo, bardzo słaby, jedną nóżkę tylną ma niesprawną, praktycznie nie jest w stanie chodzić, ledwo daje radę siedzieć. Nawet nie próbowałam go postawić.Nie chciał być dotykany, ale zobaczyłam tylko że ma coś nie tak z dolną szczęką (albo nie ma jej kawałka, albo nie ma kilku zębów). Nie wygląda na chorego, ale jest bardzo chudy i słaby.
Szukamy domu na CITO! W domu, do którego idzie jest dużo psów- nie może długo tam zostać, to i tak jest zupełnie awaryjny.
Więc jak zwykle zwracam się z prośbą do Was, drogie Dogomaniaczki, drodzy Dogomaniacy- POMOCY! :-(:-(:-(
A oto Louis... Zdjęcia są jakie są, musiałam uważać żeby nikt nie widział, że je robię...
kontakt w sprawie Louisa: 667758789, czupakabra@amorki.pl , vixit@poczta.onet.pl

Edited by Martuchny
  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kontaktowała się z Wami ta Pani z fb?

Dziś Louis trafił do mnie jako awaryjnego domu tymczasowego. Po pieska pojechałam o 17.00. Przed wydaniem mi go został odrobaczony i odpchlony. Jutro o 8.00 jadę na szczepienie. Jest łagodny, daje się dotykać, głaskać, przemyć oczka, nosić na rękach. Z układem pokarmowym wszystko ok, załatwia się normalnie, wieczorem zjadł miseczkę rozmoczonej karmy senior z odrobiną mięsa z puszki. Piesek nie ma siekaczy, to chyba sprawa wieku. Na czole ma ranę, chyba jakiś pies w schronie go potraktował. Na pewno nie widzi na oko prawe, słaby jest z nim kontakt, ale to może byc w dużej mierze sprawa przeżyć ostatnich dni. Chodzi powolutku, trochę niezbornie, ale kiedy wypuściłam go do ogrodu, chętnie eksplorował wąchając. Dziś większość wieczoru spedził w kennel klatce - dużej, dla labradora, w pierwszy dzień chcę mu oszczędzic stresu związanego z nawiązaniem relacji z moją ósemką psów i trzema kotami. Z czworonogami poznam go bezpośrednio jutro w ogrodzie, po południu zobaczę, jak postrzega koty. Sądzę, że piesek jest w dużo lepszej formie niż się wydaje, trzeba go trochę odkarmić i dać stabilizację. Może jeszcze dać komuś wiele radości.

Posted

tak, to pisała właśnie pani Ola, którą prosiłam o wzięcie psiaka. Dziś rano napisałam smsa co tam u pieseczka. Wszystko jest ok, byli na szczepieniu, jest z nim an pewno lepiej niż z Szadim, ale jasne, że szukamy domu.

Siekowa, dzieki za działania na FB :lol:

Posted

Wiem, wiem, chodziło mi o Panią, która pisała na fb, że go weźmie jeśli toleruje koty. Trochę się znowu pogubiłam, wybaczcie :)
Chyba mu trzeba będzie założyć wydarzenie.

Posted

myślę, ze wydarzenie może dużo dać. Mam nadzieję, że skontaktujemy się z tą panią, która chce Louisa wziąć na stałe.Pani Ola jest behawiorystką wiec zapoznanie z kotami na pewno będzie zrobione dobrze i poprawnie, żeby zwierzaki miały z tego pozytywne wrażenia.
ps. myślę, że Louisowi jest dokłądnie wszystko jedno czy koty są obok czy nie są :P

Posted

Homerka, my bylysmy w schr jak go przynieśli. To było straszne, nie poradziłby sobie raczej. z Reszta pani Ola pisała że ma teraz ranę na czole, ktorej nie miał jak przyszedł do schroniska, więc mogłoby być nie za ciekawie.
Wstawiam fotki z DT, dostałam w mailu opis zachowania i saopoczucia praktycznie taki sam jak siekowa wstawiła kilka postów wyżej, więc powtarzać się nie bedę :)
paczcie:


Posted

Martuchny napisał(a):
Homerka, my bylysmy w schr jak go przynieśli. To było straszne, nie poradziłby sobie raczej.


Dziewczyny mi opowiadały i że będzie tymczasował. Kaśka była wtedy też jeszcze sprawdzić co u niego. Dobrze, że jest teraz w dobrym miejscu. Oby tylko ten dom stały się znalazł.

Posted

Pani Ola napisała na fb:

Noc minęła spokojnie, Louis przespał ja bezproblemowo w klatce. Rano zjadł z apetytem, przytrzymywałam mu miskę - nie ma śladu jej pilnowania. Nastąpiła pierwsza integracja w ogrodzie - moje pieski wykazały się tolerancją. Jedynie w domu Szarik trochę powarkuje, gdy Louis zbliża się do jego legowiska, ale ten na to reaguje odwróceniem się. Również rano pojechałam z pieskiem do schroniska, został zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. Weterynarz go obejrzał, jego uzębienie jest mocno przerzedzone, co nie przeszkadza mu szybko czyścić miskę. Kiedy byłam w pracy, Louis spał w klatce (7 godzin), nie chciałam narażać go na ewentualne niesnaski bez mojego dozoru. Chodzi powolutku, ale bez większych problemów. Piesek jest dziś znacznie bardziej kontaktowy (jak na takiego staruszka), pozytywnie nastawiony do psów, wobec kotów - obojętny. W zasadzie nie dostrzega sierściuchów, dwukrotnie podałam mu kota pod nos, obwąchał i na tym się skończyło. Najbardziej polubił moja Dolores - taką jak i on bidę-staruszkę. Jutro go trochę wymyję i wyczeszę, obejrzę jego skórę, głaszcząc wyczułam jakieś strupki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...