mikaimage Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Mamy problem, z naszą kochaną Majeczką (udana adopcja - wątek na dogomanii). Jest u nas rok i 3 mce, jest kochaną ciapeczką, ale codziennie przy wychodzeniu z domu, zaczynają się śpiewy, gruchania i szczekania naszej milusińskiej. I wierzcie, mi jak to dobrze że mieszkam na parterze i nie schodzę z np. trzeciego piętra bo ludzie by chyba całkiem zgłupieli. Mamy 2 psy, druga to stara kundelka i na ogół wyprowadzane są pojedynczo, bo jedna drugą bardziej ekscytuje. Majka ma ok. 5 lat i jest łagodnym psem, ale nie mam pojęcia co mam robić, aby ją trochę uciszyć. Pomóżcie, pliiiiiiiiz. Quote
Beatrx Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 jak wychodzicie z domu to każ jej trzymać np. piłkę w pysku, wtedy nie będzie miała możliwości szczekać. Quote
mikaimage Posted February 5, 2013 Author Posted February 5, 2013 Beatrx napisał(a):jak wychodzicie z domu to każ jej trzymać np. piłkę w pysku, wtedy nie będzie miała możliwości szczekać. Oki, spróbuję, bo już o tym myślałam:). Quote
Beatrx Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 tylko pamiętaj, żeby ją najpierw tego nauczyć, bo może być też tak że wsadzisz coś do pyska, ale ekscytacja z wyjścia będzie tak wielka, że wyłamie komendę;) Quote
zmierzchnica Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Beatrx napisał(a):jak wychodzicie z domu to każ jej trzymać np. piłkę w pysku, wtedy nie będzie miała możliwości szczekać. Moje młode szczeka z piłką albo butem w pysku :diabloti: No ale działa to jak tłumik trochę, więc ok... ;) A może odczaruj trochę to wychodzenie? Pewnie macie pewien ustalony rytuał - bierzesz smycz, zakładasz buty, ubierasz płaszcz itd. Jakbyś zmieniła zwyczaje, sunia mogłaby nie zorientować się, że to już moment ukochanego wyjścia ;) Np. ubierz się cała w łazience albo w swoim pokoju i dopiero potem wyjdź, smycze zapnij trochę wcześniej, zanim zaczniesz się zbierać itd. U mnie to czasem działało, gdy brałam psy na spacer "znienacka", nie zdążyły się podekscytować ;) Moja sunia bardzo energicznie reaguje na spacer, też poszczekuje. I u niej działają komendy "statyczne", czyli siad, leżeć + zostań. Najpierw każę chwilę leżeć w przedpokoju, nagradzam. Wychodzimy na schody, każę usiąść, chwilę czekamy, wytrzyma - nagradzam. Robimy dwa kroki, znowu siad, potem kolejne dwa kroki, siad... Itd. Sunia skupia się na mnie (i na fajnych nagrodach), zapomina wtedy o szczekaniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.