Jump to content
Dogomania

Bongo łagodny 4 letni psiak w typie astka już w SWOIM DOMKU !!!!!!!


Recommended Posts

Posted

paoiii napisał(a):
Sama kastracja raczej nie, bardziej kwestia samej narkozy do zabiegu.

Dokładnie.
Ja bym w tym wieku bokserka już nie eksperymentowała z zabiegami o ile nie są absolutnie konieczne (ratujące zdrowie lub życie).
Mizianko dla Bonga:)

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie uwierzycie ale mam wysyp telefonów o Bongo , nie usunęłam na wszystkich portalach, ale na pewno jego ogłoszenie jest już bardzo bardzo daleko.
Wczoraj 2 telefony, dzisiaj 3 :)

Posted

Mysza2 napisał(a):
Nie uwierzycie ale mam wysyp telefonów o Bongo , nie usunęłam na wszystkich portalach, ale na pewno jego ogłoszenie jest już bardzo bardzo daleko.
Wczoraj 2 telefony, dzisiaj 3 :)


A moze warto zaproponowac innego psiaka? Dość podobnego, w typie rasy, masz takiego Elu?

Posted

MALWA napisał(a):
A moze warto zaproponowac innego psiaka? Dość podobnego, w typie rasy, masz takiego Elu?

Astkowatego nie mam, ale te wszystkie telefony nie wzbudzały zaufania :shake:
Jak ktoś "normalny" dzwoni to jak tak łatwo nie odpuszczam:)

Posted

witam cioteczki ;-)
u nas wszystko ok, Bongo jest już u nas ponad miesiąc więc zdam raport :eviltong:
Bongo przybrał już 1,5 kg, nabrał ładnych mięśni na klacie i łopatach od spacerków (a pani schudła 3 kg ;-))
na spacerach jest tak że jak idę z nim sama to jest spokojny i idzie ładnie koło mnie ale jak już idzie z nami Łukasz albo ktoś inny to ciągnie i świruje :hmmmm: z innymi psami jest tak że jak widzi takiego za płotem to ciągnie i piszczy i mimo że tamte są wyraźnie agresywne pcha nochal do płotu :-o a jak jakiegoś spotykamy na smyczy czy luzem to zaczyna od przyczajki i warczenia ( w zasadzie szczylek był jedynym psem z którym się grzecznie bawił) , do kur się już przyzwyczaił że mu gdaczą za płotem, a z kotem mają zabawę bo się bawią w ganianego (kocur potrafi podejść do bonga na metr i stoją i się gapią na siebie po czym kot robi zryw i latają po placu aż kot wleci na drzewo) niestety z tajsonem dalej się nie lubią, w zasadzie to bongo go ignoruje i po prostu do niego nie podchodzi ale tajo jest nachalny i bongo zaczyna warczeć :shake:.
Ja i bongo nadal walczymy o pana, jak siedzimy czy leżymy koło siebie to bongo sie wpycha między nas często na siłę alE walczymy z tym dzielnie i już jest lepiej bo częściej siada obok choć z wyraźnym fochem :obrazic:no i wybieramy się dziś po nowe łóżeczko dla bonga bo w sypialni zrobiło się ciasno bo się bestia rozpycha jak u siebie :eviltong: a na zwykłej leżance w ogóle rzadko się kładzie.
Problem jest natomiast z autem bo strasznie szaleje podczas jazdy a jak dojeżdżamy to wypala z auta tratując wszystko, postanowiłam więc małymi krokami przyzwyczaić go do auta i o ile wskakuje do auta ochoczo to problem zaczyna się gdy odpalam auto, ostatnio odpaliłam silnik i zostawiłam otwarte drzwi bongo biegał dookoła auta szczekając i podgryzając zderzaki, opony, kierownice i ciężko mi rozgryźć w czym jest problem :huh:
Bongo pokazał mi że zna kilka sztuczek, potrafi zakręcić się w okół siebie usiąść i podać łapki na komendę :klacz: poza tym ładnie się kładzie, zostaje na miejscu, i aportuje na komendy :loveu:
Dogadał się również z naszą rodzinką i przyjaciółmi :lol:
Tak więc bardzo się cieszymy że Bongo jest z nami i wnosi w nasze życie tyle radości no i miłości :loveu::loveu::loveu:

Posted

Magda, miło czytać Twoje posty:)
Sama się zastanawiam o co chodzi z tym samochodem, może ma jakieś złe wspomnienia.
Nie ma innego wyjścia tylko oswajać go z "wrogiem"
Jak jechałyśmy z nim pierwszy raz to "śpiewał" przez całą drogę.
Ale jak drugi raz jechałyśmy na prześwietlenie do weta to był spokojny.
Ja się też bardzo cieszę, że jest z Wami.
Jakieś problemy są zawsze, ale czas pracuje na naszą korzyść:)

Posted

Przepraszam za Off, ale niech idzie w świat :)

[video=youtube;fcV56c0_kkI]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=fcV56c0_kkI[/video]

Posted

Witam cieplutko w ten ponury dzień :lol:
U nas wszystko dobrze, byliśmy wczoraj na pierwszej w tym sezonie pieszej wędrówce, z przerwą na kawkę u brata przedreptaliśmy przeszło 8 km ;-) ale Bongo się chyba zbytnio nie zmęczył bo po powrocie ganiał jeszcze z panem po ogrodzie :evil_lol:
Nowe łóżeczko się nie sprawdziło , Bongo nawet na nie nie wszedł a jak wyganiam go "na swoje" to idzie na kanapę do salonu, ale w nocy i tak wślizguje się do nas od nóg a rano mam go na poduszce, kochany Łobuz :diabloti:

Posted

[quote name='Foxy2702']Witam cieplutko w ten ponury dzień :lol:
U nas wszystko dobrze, byliśmy wczoraj na pierwszej w tym sezonie pieszej wędrówce, z przerwą na kawkę u brata przedreptaliśmy przeszło 8 km ;-) ale Bongo się chyba zbytnio nie zmęczył bo po powrocie ganiał jeszcze z panem po ogrodzie :evil_lol:
Nowe łóżeczko się nie sprawdziło , Bongo nawet na nie nie wszedł a jak wyganiam go "na swoje" to idzie na kanapę do salonu, ale w nocy i tak wślizguje się do nas od nóg a rano mam go na poduszce, kochany Łobuz :diabloti:


mádry z niego chlop :evil_lol:

Posted

A co on będzie spał na swoim jak Was musi mieć blisko ;)
Widzę, że nasz chłopak jest nie do zdarcia, ale z tego co piszesz Madziu ma tak samo jak jego pan:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...