gosiaczek1984 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Dzwoniłam do transportu Baxterka ,maja jeszcze 140km przed soba Quote
Poker Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='Alex13']My już czekamy na Baxterka:)[/QUOTE] Dobrze go zabezpieczcie,żeby nie nawiał. Macie naszykowaną adresatkę? I obrożę ciasno zapnijcie tak ,żeby ledwie palec wchodził między nią , a skórę nie sierść. I uważajcie przy przejmowaniu go.Jak dziewczyna będzie otwierała drzwi od samochodu, to pilnujcie dobrze.Najlepiej przejąć go na ręce. Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Dziewczyny Baxterek ma byc za jakies 2 godz moze szybciej. Pierwszy raz udalo mi sie przeczytac caly jego watek choc ze3 godz czytalam :-) Obiecuje, ze opisze wszystko i dodam fotki do konca tyg jak sie ma psineczka. Kupilam mu juz karme na najblizsze dni i nic wiecej bo jakies zabawki i smyczka ma dojechac. Jak jakies dodatkowe pytania to pisac dziewczyny :-) Pare slow nim baksio dotrze. Elzunia chyle czola glownie tobie :-) ty dalas baksowi serce i milosc bo inaczej nikt by go ze schronu nie wyciagnal. Podziwiam ze wytrzymalas ta dyskusje o kasie i rozliczeniach ja na pewno bym sie wkurw...na maxa na twoim miejscu. Szczyt bezczelnosci. Na pocieszenie moge ci napisac, ze moja tymczaska ktora byla chora i po operacji i musiala stosowac specjalna diete itd dostala przez 3 mc uwaga ok 15 puszek najtansze hipermarketowej karmy. A zebrali na nia przez facebooka duze pieniadze. Juz po kilku dniach miala grubo ponad 1000zl i ludzie caly czas wplacali. Ja wtedy bez kasy bylam i musialam czywiscie na psisko wydawac. Tak dla pocieszenia pisze. Na szczescie dobrze ja wyadoptowalam ale dt u mnie olali wszyscy a kase na psisko podobno wydali na witaminy dla szczeniakow. Wiec czasem takie akcje sa :-) Szkoda, ze wczesniej nie weszlam na caly watek Quote
kora78 Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 przepraszam bardzo, ale Alex13, czy Ty pijesz do mnie? Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 W kazdym badz razie czekamy na baxterka i doczekac sie nie mozemy :-) kociska juz uswiadomione, ze koniec ich panowania bo rozpieszczone sa niemilosiernie. Corka czeka i nie chce spac. Uswiadomilam ja z tym wychodzeniem i podbieganiem itp i e na poczatek tylko na smyczy kochany baksiu przybywaj Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Nie konkretnie do ciebie kora bo przeciez cie nie znam. do calego watku kasy. Skoro dziwczyna pomogla powinna dostac ok 100 zl miesiecznie i nie tracic czasu na rozliczanie wszystkiego zdjecia itd ja bym na jej miejscu tego nie robila. Ona robila. Baksio najtanszej karmy jesc nie moze wiec mysle 100 zl mniej niestety ciezko by bylo. Ona ma 3 zieci i pewnie czasu brak. Ja nie krytykuje tylko mam na mysli to, ze ja bym sie nie rozliczala tak ja elzunia. I po prostu bym napisala ile potrzeba albo karme juz kupiona Quote
marta0731 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Super, że nowy domek Baksia jest na dogo :) Będą relacje na bieżąco :) Och mogliby juz dojechać... Quote
Poker Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Myślę ,że nie ma wracać do przeszłości na wątku.ważne ,że Baksiu ma domek. Alex13, cy dołożysz sie do transportu Baksia? Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Teraz to juz baz znaczenia zreszta po prostu nie czytalam wczesniej watku i nie wiedzialam, ze takie akcje z ta kasa. Ja pisalam wczesniej jakie jaja byly u mnie na dt :-) chora psina po operacji 15 puszek syfu. 3 mc byl u mnie i juz zdrowiutki i podtuczony poszedl do ds :-) Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Poker czy ja na debila wygladam :-) przeciez bede go utrzymywac od dzisiaj Quote
Poker Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='Alex13']Poker czy ja na debila wygladam :-) przeciez bede go utrzymywac od dzisiaj[/QUOTE] Nie widziałam Ciebie, to nie wiem. Ale ja pytam czy dołożysz sie do transportu, że utrzymywać go będziesz , to dla mnie jasne jak słońce na niebie w lecie. Quote
kora78 Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 Poker, jak nie zawsze wiosna mamy snieg, tak nie zawsze latem bedzie slonce :D Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Spoko :-). Po prostu z tego co wiem baksio ma juz uskladane na transport cala te sume bo dzis zaczelam wszystko czytac itp bo wczesniej nic nie wiedzialam o Panie Baxterze Quote
gosiaczek1984 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Dziewczyny,nie było mowy o dokładaniu się do dojazdu ze strony Alex,a więc nie stawiajcie jej teraz w takiej sytuacji,przecież są pieniądze na transport,Ela mówiła,żejest około 440zł,a transport kosztuje 420zł,a wy dalej po kasie,wiem,że jest ważna,ale Baksiu ma domek,na transport jest,to w czym problem? Quote
gosiaczek1984 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Nie zniechecajcie na dzień dobry nowej Pańci Baxia zapytaniem czy dołoży do transportu hellooo.... Alex smyczkę niestety trzeba będzie zakupić ,bo Baxiu z tego szoku,że go gdzieś wywożą przegryzł 2 szt he he Quote
gosiaczek1984 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Alex przygotuj sobie jakąś ala smycz,żeby mógł sobie siknąć,mocno go trzymajcie jak będzie wychodzi z samochodu,bo on jest w lekkim szoku,nie wie co się dzieje Quote
Guciek Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Spoko na spacery jakos go wyciagam to i tam damy rade :-) dojezdzamy z Panem Demolka do Mszczonowa juz, mgla jak diabli.... Quote
jo ka Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='Guciek'] ...dojezdzamy z Panem Demolka do Mszczonowa juz, mgla jak diabli....[/QUOTE] pomalutku, a do przodu-to najważniejsze! zwłaszcza przy tak 'pięknej, wiosennej pogodzie' jaką zasponsorował nam K jak kwiecień :D ciotki - co do finansów, poczekajcie z tym, $$ jest , Baksiu miał zaplecze złotówkowe + dodatkowo trwa mój drogowy bazarek; w razie czego chyba go przedłuże do końca weekendu, bo miał trwać tylko do jutra.. Teraz jest najważniejszy Bax, jego reakcja , zapoznanie się z rodzinką, z otoczeniem.. Sprawami przyziemnymi zajmiemy się później ;-) Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Mam smyczke przypomnialo mi sie :-) juz sie szykujemy z cora bo spac nie moze wcale sie nie dziwie :-) Quote
elzunia Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='jo ka']pomalutku, a do przodu-to najważniejsze! zwłaszcza przy tak 'pięknej, wiosennej pogodzie' jaką zasponsorował nam K jak kwiecień :D ciotki - co do finansów, poczekajcie z tym, $$ jest , Baksiu miał zaplecze złotówkowe + dodatkowo trwa mój drogowy bazarek; w razie czego chyba go przedłuże do końca weekendu, bo miał trwać tylko do jutra.. Teraz jest najważniejszy Bax, jego reakcja , zapoznanie się z rodzinką, z otoczeniem.. Sprawami przyziemnymi zajmiemy się później ;-)[/QUOTE] Jo Ka ja myślę ,ze trzeba by choć dołożyć za pranie,bo Baxiu zrobił niespodzianke i to nie jedną.Guciek straciła kocyk i kurtkę tak się Baxiu wściekł w klatce.Alex błagam trzymaj go na dobrze zapiętej obroży on ciągnie do domu(jedynego jaki zna)on na pewno i Tobie pokarze złość ,że go zabrali.Serce mi pęka a dusza się cieszy ,że domek czeka tak niecierpliwie.Baxiu zrobił na popołudniowym spacerku mnie też niespodziankę(wytarzał mi się w qpie)nie kąpałam malucha bo nie cała godzina i jechał a przeziębienie czy zapalenie płuc mu nie potrzebne.Ale nie jest najgorzej.On w kąpieli spokojnie stoi ale jak nie będzie xle odczekaj dzień czy dwa.Przepraszam ,że tak piszę jak byś nie wiedziała ale to przez prawie dwa mieszki był mój synek.U mnie nie pogryzł nigdy nic poza zabawkami kocha pruć pluszaki kocha swoją piłeczkę i zabrał ją w spadku.Swoją i Gućki smych wiem,ze pogryzł.Jest po prostu przerażony.Daj mu proszę buziaka w nocha ode mnie:loveu: Quote
elzunia Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Chyba czas się położyć,pewnie rano poczytamy coś o pewnym czarnym chłopcu Quote
Sarunia-Niunia Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 I ja czekam i zaglądam... życzę Baxiowi jak najlepiej i rozumiem co czujesz Elzuniu.... Wiem, że się o Niego martwisz, rozumiem to doskonale... To właśnie dzięki Tobie Baxiu dostał swoją szansę - uratowałaś Go ze schroniska i pozwoliłaś na nowo uwierzyć, zaufać... Teraz wszystko się bidulkowi zawaliło, ale zapewne Alex zrobi wszystko, żeby Baxio zaufał ponownie, teraz już na zawsze!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Alex13 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Baxterek przez godzine byl tak zafascynowany kotami, ze chyba nawet nie zauwazyl, ze w nowym domku jest. Ganial je i obserwowal ale ogonek mu chodzil. Koty zamknelismy w kuchni i baksio sie wyciszyl , zjadl potem zaczal sie bawic pluszakiem i skakac, dal mi buziaka ilapke kilka razy merdal ogonem wiec jest bardzo dobrze. Jest ok, bedzie bardzo szczesliwy zreszta bede pisac ide spac ciekawe czy B. Sound wyra wskoczy Quote
Sarunia-Niunia Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 [quote name='Alex13']Baxterek przez godzine byl tak zafascynowany kotami, ze chyba nawet nie zauwazyl, ze w nowym domku jest. Ganial je i obserwowal ale ogonek mu chodzil. Koty zamknelismy w kuchni i baksio sie wyciszyl , zjadl potem zaczal sie bawic pluszakiem i skakac, dal mi buziaka ilapke kilka razy merdal ogonem wiec jest bardzo dobrze. Jest ok, bedzie bardzo szczesliwy zreszta bede pisac ide spac ciekawe czy B. Sound wyra wskoczy[/QUOTE] Super, że Baxiuliński już u Ciebie Alex:) Oby te pierwsze chwile w domu zwiastowały spokój i na najbliższe dni... Fajnie, że chłopak jest radosny i wesoły - oby tak dalej!!!!!!!! Życzę Wam spokojnej nocki we wspólnym łóżeczku;) Quote
Guciek Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 (edited) [quote name='Poker']Dobrze go zabezpieczcie,żeby nie nawiał. Macie naszykowaną adresatkę? I obrożę ciasno zapnijcie tak ,żeby ledwie palec wchodził między nią , a skórę nie sierść. I uważajcie przy przejmowaniu go.Jak dziewczyna będzie otwierała drzwi od samochodu, to pilnujcie dobrze.Najlepiej przejąć go na ręce.[/QUOTE] Prosze Cie, a jak wysiadam na stacji albo na wysiusianie (W teorii, praktyka mówiła, że lać na dworze nie chciał, zrobił to na przednim fotelu i sam sobie wrócił na tył) to wołam kilka osób, żeby pilnowali? ;) Nie róbcie ze mnie osoby, która nigdy nie wiozła psa i nie zdaje sobie sprawy, że pies może dać drapaka. Siedział z dopiętą smyczą w razie "W" i wychodził kilka razy po drodze bez niczyjej asysty z zewnątrz... :) [quote name='gosiaczek1984']Nie zniechecajcie na dzień dobry nowej Pańci Baxia zapytaniem czy dołoży do transportu hellooo.... Alex smyczkę niestety trzeba będzie zakupić ,bo Baxiu z tego szoku,że go gdzieś wywożą przegryzł 2 szt he he[/QUOTE] Gosia, przecie to dogomaniacki rytuał, najpierw trzeba poddać próbie stłamszenia i zniechęcenia, jak przetrwa to przyjmujemy ;) Co to w ogóle za akcja żeby pierwsze co to kase wyciągać, a ustalenia z osobą decyzyjną w tej kwestii sobie mieć w głębokim poważaniu. Elzunia uprzedzała, że Baxter będzie płakał po drodze i żeby jechał na kanapie - dostał kocyk, swoje zabawki i przypięłam go smyczą żeby nie wskakiwał mi na kolana w trakcie jazdy bo to niebezpieczne. Smycz przegryzł mega szybko, bo raptem z Gosią się umówiłam na spotkanie i ciach Baxter poszedł na tył sam z siebie, gdzie dalej kontynuował piski i drapanie w szyby. Siku na spotkaniu nie zrobił, pojechaliśmy dalej. Na stacji była kolejka do kasy - przywiązałam go drugą smyczą, swoją, żeby nie zamykać w klatce - wróciłam i smycz przedziabana, Baxter latający od okna do okna i drapiący w szyby (na których jest folia przyciemniająca, tzn teraz już jej odrobine mniej :) W knajpie z psem nie wpuszczali, więc na wszelki W dałam Baksia do klatki na czas obiadu, bo szczerze obawiałam się o demolkę foteli... No cóż, po obiedzie nawet w klatce zrobił demolkę, bo ściągnął z góry koc i w dwóch miejscach wygryzł ażurowy wzorek, a z koca zjechała obok klatki kurtka - też już ażurowa :) W drogę ruszył znów na kanapie, bo się tam wyciszył i podczas jazdy było cacy. W międzyczasie przeszedł na przód, pokopał w kocyku, powąchał ciastko, położył się na chwilę i wrócił - potem sięgałam coś z fotela no i cóż - świeżo mokry - zjazd do sklepu po gąbkę, papiery i coś do czyszczenia bo zaczęło waniajet po ruszeniu kocyka ;) Wątpię, aby taki "normalny" kierowca, który jedzie sobie gdzieś tam po drodze wytrzymał bez nerwów taką podróż - w klatce piski, drapanie i szczekanie, luzem piski co jakiś czas i oblany fotel (z tyłu miał specjalną matę do zwierząt nieprzemakalną...). Pewnie by sobie kazał zwrócić za straty, albo by go gdzieś kazał odebrać... Już słyszałam historię, gość wziął psa i po 30 minutach wycia zawrócił tam skąd go wziął, bo on nie będzie w piskach jechać. A mi to lotto, niech sobie piszczy, głaskanie i drapanie nie pomagało go uspokoić. Zima się kończy to kurtka niepotrzebna, koc się przemianuje z ludzkiego na psi, a tapicerkę odda do speców, co wyczyszczą :) Najważniejsze, że psiak dojechał i jest kochany przez całą rodzinę :) Trzymam kciuki za jutrzejsze zapoznawanie :) I po tym jego zachowaniu przez te kilka godzin to mogę śmiało powiedzieć, że w jego przypadku im mniej DT po drodze, tym lepiej. Psiak by miał wodę z mózgu co się z nim dzieje, a odbiłoby się to na tych, u których miałby zostać na stałe. Dobrze, że pojechał od razu do DS. Niestety, ale DT to jest wymysł człowieka, dla którego to oczywiste, że pies jest przez jakiś czas u kogoś na przechowaniu. Psy nie myślą tymi kategoriami, dla niego to własciciel i każde kolejne przekazanie to porzucenie przez kogoś, z kim się związał. Im mniej takich 'porzuceń' tym lepiej dla psa. Tyle się ludzi negatywnie wypowiada jak właściciel oddaje psa, bo coś tam - my, ludzie, to potrafimy rozróżnić w kategorii właściciela i tymczasowego opiekuna - po prostu to samo zachowanie ma ładniejszą nazwę i dorobioną ideologię. Super, że są DT bo dużo pomagają - ale niech jeden pies nie wędruje po chwila do innych domów. Wielkie podziękowania dla Gosi i Eli, które to tak sprawnie załatwiły i psiak bez dodatkowych przerzutów trafił tam, gdzie powinien :-) Aaa jeszcze w kwestii wizyt przedadopcyjnych - każda osoba ma inną wizję idealnego domu dla psa - dla jednych to kochany dom niekoniecznie z furą pieniędzy, dla innych dobry stan portfela to podstawa. Osobiście widziałam sytuację, gdzie doświadczona dogomanka zatwierdziła dom, a potem się okazało, że nie są bogaci i żyją skromnie i były pretensje do osoby robiącej wizytę, że jak ona mogła tam dać psa... No ja też bym dała, bo ludzie psa kochali, a z powodu finansów został on odebrany.. A druga wizyta - psiak już jedzie, jest w połowie drogi i nagle od czterech osób dostaję błagania o przetrzepanie ludzi od A do Z, spisanie danych itd... Co sie okazało? Ano wizyta przed była i dom zaakceptowany, w trakcie transportu wyszły szczegóły wizyty - kobita się nie umówiła z ludźmi, przyszła kiedy jej się zachciało, nikogo nie zastała więc obejrzała dom i posesję z zewnątrz oraz działki sąsiadów. Stwierdziła, że wyglądają na kasiastych, okolica też bogata - ona by dała... Także powątpiewam w część tych wszystkich wizyt, sporo psów już przewiozłam i sporo widziałam :) I m.in. dlatego jeśli prosi mnie ktoś o wizytę to odmawiam - ja dom zaakceptuję, a tu się okaże, że ktoś ściemniał i do kogo pretensje? Do osoby robiącej wizytę, że źle sprawdziła... Nie dziwię się więc, że trudno kogoś złapać, nawet jeśli to okolice stolicy.. Edited April 5, 2013 by Guciek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.