Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 889
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fajnie Bożenko, że zrobiłaś wydarzenie Baxterkowi, może ktoś Go zauważy, pokocha, pomoże...
Jestem już na wydarzeniu, będę udostępniać Maluszka:)
A w ogóle to dziękuję, że zareagowałaś na moje zaproszenie i pojawiłaś się tutaj... Dziękuję:)

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Fajnie Bożenko, że zrobiłaś wydarzenie Baxterkowi, może ktoś Go zauważy, pokocha, pomoże...
Jestem już na wydarzeniu, będę udostępniać Maluszka:)
A w ogóle to dziękuję, że zareagowałaś na moje zaproszenie i pojawiłaś się tutaj... Dziękuję:)


I bardzo super. Też udostępniam.

elzunia napisał(a):
A gdzie on jest ?może ja bym go wzięła ale tylko na DT


Wstrzymuję oddech

Posted

elzunia napisał(a):
A gdzie on jest ?może ja bym go wzięła ale tylko na DT


Ło Jesoo, ale propozycja!!!!!!!!!
Elzuniu, dałabyś szansę Baxterkowi na nowe życie i pozwoliłabyś zapewne uwierzyć Mu w człowieka!!!
Jakoś sprężylibyśmy się tutaj i bazarkami np wspomoglibyśmy Cię... tak myślę....

Posted

Malutki bardzo, bardzo, bardzo potrzebuje szansy na normalne życie. Na 100 % nikt go nie zaadoptuje ze schroniska, w takim stanie jakim jest. Ponadto nawet jeśli zdarzyłby się cud i ktoś by go chciał, kto odwiedza schronisko, odradzono by mu lub nie wydano biedaka, bo za duże ryzyko, za niebezpieczny... taką ma opinie, a mały jest po prostu przerażony, jak go karmiłyśmy i głaskałyśmy cały się naprężał i sztywny był ze strachu. Walczył sam z sobą, żeby wziąść smaczek, walczył z całych sił, żeby jednak ktoś zauważył, że jest szansa, żeby stał sie normalnym pieskiem, żeby go ktoś uratował. Powinien trafić do domu doświadczonego, w pełni świadomego, że piesek wymaga pracy, cierpliwości i duuuuużo miłości. Wy jesteście jego jedyną szansą :(

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Ło Jesoo, ale propozycja!!!!!!!!!
Elzuniu, dałabyś szansę Baxterkowi na nowe życie i pozwoliłabyś zapewne uwierzyć Mu w człowieka!!!
Jakoś sprężylibyśmy się tutaj i bazarkami np wspomoglibyśmy Cię... tak myślę....

no na pewno będę potrzebowała wsparcia ale jest jeszcze jedno ale....dzieci mam córę 7lat .Jak do dzieci pomału ale nie gryzie to mogę go wziąć na DT i już by nie marzł nikt by go nie gryzł no i jest mały nie kudłaty takie kocham

Posted

Dominika84 napisał(a):
Malutki bardzo, bardzo, bardzo potrzebuje szansy na normalne życie. Na 100 % nikt go nie zaadoptuje ze schroniska, w takim stanie jakim jest. Ponadto nawet jeśli zdarzyłby się cud i ktoś by go chciał, kto odwiedza schronisko, odradzono by mu lub nie wydano biedaka, bo za duże ryzyko, za niebezpieczny... taką ma opinie, a mały jest po prostu przerażony, jak go karmiłyśmy i głaskałyśmy cały się naprężał i sztywny był ze strachu. Walczył sam z sobą, żeby wziąść smaczek, walczył z całych sił, żeby jednak ktoś zauważył, że jest szansa, żeby stał sie normalnym pieskiem, żeby go ktoś uratował. Powinien trafić do domu doświadczonego, w pełni świadomego, że piesek wymaga pracy, cierpliwości i duuuuużo miłości. Wy jesteście jego jedyną szansą :(

Wiem jak to jest znam te bidy już tyle się napatrzyłam i próbowałam ratować.Ostatnio miałam rękę do dobrych wizyt PO to może i z maluchem się uda?miłości ci u nas dostatek

Posted

elzunia napisał(a):
no na pewno będę potrzebowała wsparcia ale jest jeszcze jedno ale....dzieci mam córę 7lat .Jak do dzieci pomału ale nie gryzie to mogę go wziąć na DT i już by nie marzł nikt by go nie gryzł no i jest mały nie kudłaty takie kocham


Elzuniu, w tej kwestii muszą się już wypowiedzieć dziewczyny, które znają Baxterka....
Naprawdę fajnie byłoby, gdyby udało się chłopaka wyciągnąć i dać Mu szansę.....
Bardzo jestem ciekawa, jak dziewczyny oszacują Jego szanse w takich okolicznościach...
Musimy też mieć na uwadze to, że jak psiak opuści schroniskowy kojec, to nie koniecznie musi się tak panicznie bać i być - nazwijmy to "niepewny"...
Dom i spokój mogą Go zupełnie zmienić...
Ale wiadomo, podjęta decyzja musi być przemyślana i dobrze rozważona...
W każdym razie - ja trzymam kciuki:)

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Elzuniu, w tej kwestii muszą się już wypowiedzieć dziewczyny, które znają Baxterka....
Naprawdę fajnie byłoby, gdyby udało się chłopaka wyciągnąć i dać Mu szansę.....
Bardzo jestem ciekawa, jak dziewczyny oszacują Jego szanse w takich okolicznościach...
Musimy też mieć na uwadze to, że jak psiak opuści schroniskowy kojec, to nie koniecznie musi się tak panicznie bać i być - nazwijmy to "niepewny"...
Dom i spokój mogą Go zupełnie zmienić...
Ale wiadomo, podjęta decyzja musi być przemyślana i dobrze rozważona...
W każdym razie - ja trzymam kciuki:)

No ja też czekam .Mogę wziąć małego nie kudłatego pieska na DT ,a, sunię bokserkę jest sterylizowana i kota ale kota nie ma praktycznie w domu.Do domu przychodzi zjeść a zwierzakami się nie interesuje.Więc mogła bym jakiegoś uszczęśliwić.Wróciłam na dogo po przerwie przez jedną pseudo i trzeba się wziąć w garść w końcu a bid jest co nie miara to czekamy.Córa jest mądrą dziewczynką bo już mieliśmy różne pieski i wie jak postępować ale wiadomo to jednak dziecko

Posted

[quote name='elzunia']No ja też czekam .Mogę wziąć małego nie kudłatego pieska na DT ,a, sunię bokserkę jest sterylizowana i kota ale kota nie ma praktycznie w domu.Do domu przychodzi zjeść a zwierzakami się nie interesuje.Więc mogła bym jakiegoś uszczęśliwić.Wróciłam na dogo po przerwie przez jedną pseudo i trzeba się wziąć w garść w końcu a bid jest co nie miara to czekamy.
Córa jest mądrą dziewczynką bo już mieliśmy różne pieski i wie jak postępować ale wiadomo to jednak dziecko


Fajnie, że wróciłaś na dogo... wiem jak to jest, czasami ktoś potrafi skutecznie zrazić i zabić wręcz w człowieku chęć pomocy...
Jednak wiemy, jak dużo jest tych wszystkich pokrzywdzonych bied i dlatego trzeba wracać i pomagać, bo przecież jesteśmy tu przede wszystkim dla nich właśnie...
Wiadomo, dobro psiaka jest ważne i chęć pomocy z Twojej strony Elzuniu oczywiście też, jednak trzeba brać pod uwagę wszystkie okoliczności...
Bardzo bym chciała, żeby Baxterkowi się udało, a już bajką byłoby gdyby zaprzyjaźnił się z Twoją Córeczką... wg mnie wszystko jest możliwe...
Nic, czekajmy na dziewczyny i ich opinie....

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Fajnie, że wróciłaś na dogo... wiem jak to jest, czasami ktoś potrafi skutecznie zrazić i zabić wręcz w człowieku chęć pomocy...
Jednak wiemy, jak dużo jest tych wszystkich pokrzywdzonych bied i dlatego trzeba wracać i pomagać, bo przecież jesteśmy tu przede wszystkim dla nich właśnie...
Wiadomo, dobro psiaka jest ważne i chęć pomocy z Twojej strony Elzuniu oczywiście też, jednak trzeba brać pod uwagę wszystkie okoliczności...
Bardzo bym chciała, żeby Baxterkowi się udało, a już bajką byłoby gdyby zaprzyjaźnił się z Twoją Córeczką... wg mnie wszystko jest możliwe...
Nic, czekajmy na dziewczyny i ich opinie....

Ja tu miałam przejścia z panią Kasią Stec niejeden z nią tu się użerał.Wiem że spadła na CZK i dobrze ja z nią niestety wylądowałam w sądzie i w srodę mam jak sędzina mówiła ostatnią sprawę.Nie popuszczę wiedźmie a córcia sama go wybrała mówi taki biedny i do kochania.Więc cioteczki kombinujmy miejsce czeka

Posted

[quote name='elzunia']Ja tu miałam przejścia z panią Kasią Stec niejeden z nią tu się użerał.Wiem że spadła na CZK i dobrze ja z nią niestety wylądowałam w sądzie i w srodę mam jak sędzina mówiła ostatnią sprawę.Nie popuszczę wiedźmie a córcia sama go wybrała mówi taki biedny i do kochania.Więc cioteczki kombinujmy miejsce czeka[/QUOTE]
Bardzo się cieszę że malutki dostał szansę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...