mdk8 Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 no właśnie- HOTELIK po prostu nas lekceważy!!!!!!! Bardzo nieładnie. Za takie pieniądze coś nam się należy- jakieś wieści chociaż raz na 2 tygodnie. Quote
mdk8 Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 właśnie przejrzałam wątek hoteliku i powiem Wam, że tam też bardzo niepokojąca cisza. Doczytałam, że kraty są stalowe, więc trochę chyba przesadzili z tym ,że Majk przegryzał i wyginał kraty. To jakaś ściema. Może znaleźć jakąś ciotkę w pobliżu tego hoteliku i poprosić aby sprawdziła co tam się dzieje? Quote
Diabełek Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 (edited) Niepokojaca jest cisza , nikt nie dzwoni w sprawie chłopaka. Napisłamam maila do Elizy , bo nie docierałay do niej smsmy . Nie odpowiedziała, bo chciałam sie umówić na płacenie za hotelik co 2 tygodznie, bo jakby łud szczęścia sprawił ze ktoś by go adoptował, to wtedy moze jakies pieniądze zostana na wyprawkę. Ale mamy ciszę... żeby na hotelik, nam starczyło kaski, bo nie wiem jak to bedzie dalej... Edited April 3, 2013 by Diabełek Quote
Diabełek Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 [quote name='mdk8']właśnie przejrzałam wątek hoteliku i powiem Wam, że tam też bardzo niepokojąca cisza. Doczytałam, że kraty są stalowe, więc trochę chyba przesadzili z tym ,że Majk przegryzał i wyginał kraty. To jakaś ściema. Może znaleźć jakąś ciotkę w pobliżu tego hoteliku i poprosić aby sprawdziła co tam się dzieje?[/QUOTE] Było by dobrze by ktos zajrzał do hoteliku ... ja niestety z centralnej Polski nie dotre tam :( Quote
bela51 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='Diabełek']Było by dobrze by ktos zajrzał do hoteliku ... ja niestety z centralnej Polski nie dotre tam :([/QUOTE] U nas znowu sypie od rana.:angryy: Trudno teraz kogos prosic, aby wybrał sie do Wieliczki. Najbardziej obawiam sie, ze moja niedzielna wyprawa tez na razie stoi pod znakiem zapytania, jesli warunki drogowe sie nie poprawia. Kasiu, dzwon do tego hotelu, do skutku, wreszcie kiedys wishina odbierze telefon.:mad: Quote
bela51 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Sprawdziłam, ze wishina była na dogo 25 marca, jednak nie weszła na watek Majka aby cos napisac. Mysle, ze to jest nie w porządku. Quote
magdyska25 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Masakra jakaś- i nie piszę tylko o pogodzie. Bela- jak będzie tak to nie jedź...na drogach nie jest za ciekawie. Quote
Kama79 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 (edited) Targa mną... na razie tylko wewnętrznie. 30 km trasy poślizgiem, 2 godz. w korku, 30 km powrotu poślizgiem... podjazd do domu nie do pokonania. Efekt - cofka na poślizgu, zadek auta na choince u sąsiada. Mam nadzieję, że hotelik się odezwie szybko. Edited April 3, 2013 by Kama79 Quote
Diabełek Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 Dziewczyny na razie hotelik jest zapłacony do 6 kwietnia ( zmieniłam w poście pierwszym i podliczyłam wydatki i wpływy), tez nie mam kontaktu z Elizą, pisane maile sa bez odpowiedzi, nie docierają do niej smsmy, nie mam czasem jak dzwonie sygnału. Sama się martwię i zabezpieczyłam kwotę, bo sma nie wiem czy Majk ma się dobrze czy tez nie od ostatnich zdjęć, nie miałam kontaktu z Elizą :( Podaje publicznie nr tel. może którejś się uda dodzwonić. 606 280 972 Eliza Quote
Diabełek Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 Dodzwoniła się Kama79 :multi:- napisze co u naszego chłopaka słychać. :) Quote
Kama79 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 (edited) Rozmawiałam przed chwilką z Elizą, Majk ma się świetnie. Komplikacje po kastracji już poszły w zapomnienie :) Majk uwielbia szaleć w ogrodzie z suczkami rezydentkami i kocha wszystkich ludzi, którzy odwiedzają Elizę. Nawet koty już kocha, nie muszą przed nim zwiewać na drzewa. Sierść sporo odrosła, brzusio przytyło, docelowo może być ok. 50 kilogramowym misiem. Majk nie je łapczywie, jeśli ktoś jest przy nim podczas jedzenia, a potem próbuje odejść, to on zostawia michę i idzie za człowiekiem. Sąsiedzi hoteliku myśleli o adoptowaniu Majka, ale ich pies dość niechętnie podszedł do tego pomysłu, stwierdził, że dziewczyny mogą z nim mieszkać, ale kolegów w domu nie toleruje ;) W najbliższych dniach mamy dostać filmik z Majkiem w roli głównej :sweetCyb: Psiak na pewno nie nadaje się do mieszkania, musi mieć dom z porządnym ogrodzeniem, lub taki, w którym nie będzie zostawał sam (lęk separacyjny). Edited April 3, 2013 by Kama79 Quote
bela51 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Dobrze, ze są wiadomosci i to calkiem niezle:lol: A na czym polega ten lęk saparacyjny i jak został sprawdzony ? Majki przeciez nie przebywa w mieszkaniu ? A w schronisku ten lek sie nie ujawnił . Quote
Kama79 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='bela51']Dobrze, ze są wiadomosci i to calkiem niezle:lol: A na czym polega ten lęk saparacyjny i jak został sprawdzony ? Majki przeciez nie przebywa w mieszkaniu ? A w schronisku ten lek sie nie ujawnił .[/QUOTE] Ponoć jak zostaje sam to włącza mu się szczekacz... Quote
magdyska25 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 dlaczego nie do mieszkania? moim zdaniem nierozsądne byłoby zostawienie psa np. na ogródku bo mógłby zwiać (piszę tutaj o potencjalnym ds) a trzymanie go w domu podczas nieobecności ludzi to tak samo jak w mieszkaniu. Już nie wspominając o tym, że pies, który tak jest wpatrzony w człowieka nie powinien mieszkać w kojcu. Quote
bela51 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Nie damy Majka do kojca. Na pewno znajdzie sie dla niego odpowiedni dom, niech tylko chłopak odzyska w pełni swa urode :lol: Quote
Diabełek Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 Cioteczki miałam psa na DT z kojca, była straszna zima i wzięłam, chłopak nie dawał sobie rady sam w domu zdemolował mi fotele , dywan i ciapcie moje zjadł oraz męża jeszcze w nich da sie chodzić ale fruwaki są niesamowite, poszarpał nam wiele rzeczy .... Pozostawiony sam w mieszkaniu na 15 min - robił totalna czystkę w meblami i wył szczekał niemiłościwie, sąsiedzi mnie przeklinali na dworze czuł sie wspaniale jednak nie miałam podwórka i tylko na lince go puszczałam. {Piszę to z własnego doświadczenia} Pies z problemami w mieszakniu zaraz wraca do schroniska, bo ludzie nie chcą mieć mieszkań demolowanych. :( Pies z lękiem separacyjnym musi przechodzić terapie, musi miec na początku stały kontakt z opiekunem, później powoli być nieprzyzwyczajany do zostawania, czasem to trwa krótko czasem długo. Czasem pies lepiej sie czuje w środowisku otwartym na podwórkach, miałam takiego psa , co wył by ci agkle z nim wychodzić z mieszkania.. Dlatego warto by się zastanaowić czy dla Majka psa z nawykami- bo nie młody nie lepszy byłby dom z ogrodem.?:dog::dog: a i moze z jakąś kumpelką ;) sunia :) Quote
Kama79 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='magdyska25']dlaczego nie do mieszkania? moim zdaniem nierozsądne byłoby zostawienie psa np. na ogródku bo mógłby zwiać (piszę tutaj o potencjalnym ds) a trzymanie go w domu podczas nieobecności ludzi to tak samo jak w mieszkaniu. Już nie wspominając o tym, że pies, który tak jest wpatrzony w człowieka nie powinien mieszkać w kojcu.[/QUOTE] No właśnie chodzi o to, że on nie powinien (przynajmniej na początku)zostawać sam, więc kwestia "trzymania go podczas nieobecności" gdziekolwiek jest jakkolwiek ryzykowna. Obstaję za tym, co napisała Diabełek - najlepszy byłby dom z ogrodem i dobrym ogrodzeniem. I taki wykopiemy, choćby spod ziemi. Quote
mdk8 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 mój wył przez 2 tygodnie i trochę naniszczył a potem wszystko się uspokoiło. Trzeba czasu aby pies się przyzwyczaił. Nie skazywałabym Majka tak od razu na życie " na dworzu". Quote
Martika&Aischa Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='mdk8']mój wył przez 2 tygodnie i trochę naniszczył a potem wszystko się uspokoiło. Trzeba czasu aby pies się przyzwyczaił. Nie skazywałabym Majka tak od razu na życie " na dworzu".[/QUOTE] też tak uważam .......trzeba dać chłopakowi czas ......... Quote
Kama79 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Tak, trzeba mu dać czas, tylko, że szukamy dla niego dobrego domu i może po chwili zastanowienia twierdzenie, że dzień spędza w ogrodzie a noc w domu, nie podpada pod znęcanie się nad zwierzętami....? Nie jest sztuką wyadoptować psa, a po tygodniu dostać wiadomość, że psa trzeba zabrać, po pogryzł komuś kapcie. Nie każdy potencjalny dom realnie zdaję sobie sprawę z problemu, choćby nie wiem jak kiwali głową na wizycie przedadopcyjnej. Nie każdy jest w stanie przetrzymać takie sytuacje przez 2 tygodnie. Są ludzie, którzy mimo dobrej woli i ogromnej chęci, poprostu sobie z tym nie poradzą. Więc tak jak Bela51 napisała wcześniej: to musi być odpowiedni dom. A jeśli będzie odpowiedni, to nieważne czy Majk będzie ganiał pół dnia po ogrodzie, czy będzie miał 3 spacery dziennie... Quote
Diabełek Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 Cioteczki najpierw w sprawie Majka musi byc jakikolwiek tel. , jakiekolwiek zainteresowanie, a nie ma żadnego, totalna cisza w telefonie. Sprawa domu rozstrzygnełaby sie gdyby byli potencjalni chetni na pieska. :) a tymczasem jak makiem zasiał .... Quote
Diabełek Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 (edited) http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/krakow/czarny-owczarek-szuka-domu-471246007?Guid=13dd47d9-f450-a20b-26c5-6d5efffe6569 http://alegratka.pl/ogloszenie/szukasz-przyjaciela-na-dobre-i-zle-22028405.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/156421/Szukasz-przyjaciela-na-dobre-i-zle---daj-dom-Majkowi/ Zmieniłam ogłoszenie i inne fotki dałam :) To ogłoszenie ukazać się ma także w miesięczniku "Mój pies"" http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art30417,szukasz-przyjaciela-na-dobre-i-zle-daj-majkowi-dom-.html Edited April 4, 2013 by Diabełek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.