bela51 Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 Alez oczywiscie, ze on nie wymaga socjalizacji. BoUnTy miala z nim długi kontakt. To wspaniały psiak. Quote
bela51 Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='Kama79']Na strychu mam 320 milionów książek :) I dziękuję z góry za każdą pomoc :loveu:[/QUOTE] No to czeka Cie wyprawa na strych z aparatem fotograficznym:lol: Quote
wishina Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='bela51']Wishina, oprócz tego nieszczesnego łancucha, ktory sprawia nam ból, nikt nie mialby przeciez zastrzezen.:roll: Ale ciągle mam nadzieje, ze sytuacja niedługo na tyle sie unormuje, ze Majki odzyska troche swobody. Majk ma swobodę. W ciągu dnia jest odpięty, zapinamy go na noc, kiedy jest ryzyko, że nie usłyszymy jak gryzie kraty, albo jeśli nie ma nas w domu kilka godzin. 3 razy dziennie biega luźno po wybiegu. Aha przy okazji: podpięcie to nie jest żadna metoda szkoleniowa!!! Nie ma na celu zmiany zachowania czy nauki czegokolwiek!!! Jest to środek zapobiegawczy żeby pies nie uciekł i nie zrobił sobie krzywdy, tak jak drzwi w domu żeby pies nie uciekł na zewnątrz i się nie zgubił. Nie jest to żadna terapia, nie ma na celu wychowania psa - nie mylmy pojęć. Niewtajemniczonym: to jak smycz na spacerze żeby pies nie wpadł pod auto przy ruchliwej ulicy - niczego nie uczy, ale daje bezpieczeństwo. Tutaj jest dokładnie to samo. Wszystkie psy zawsze szkoliłam z wykorzystaniem pozytywnego wzmocnienia. Niewtajemniczonym: przez smakołyki, zabawę i inne nagrody. Tak samo Majk uczy się siadania, za nagrodę. Kojec i podpięcie to nie kara, to zabezpieczenie przed ucieczką TYLKO I WYŁĄCZNIE! Być może w sobotę po teście całkowicie zrezygnujemy z podpięcia, sprawdzimy. Majk nie potrzebuje żadnej terapii, żadnego behawiorysty. Po kilku dniach obserwacji stwierdzam, że: - każdego człowieka wita radośnie - każdego psa wita radośnie - stosunek do kotów, do końca nie znany, ale nie negatywny, raczej zainteresowany - w aucie pies spokojny - nie ciągnie na smyczy - pozwala się wszędzie dotykać, głaskać, oglądać - spokojny u weterynarza - stosunek do dzieci nieznany Według mnie pies ideał! Prawdopodobnie pozostawiony sam w domu może mieć problemy związane z separacją. Niewtajemniczonym: może szczekać, wyć, niszczyć. Zalecam dom z ogrodem i po czasie przyzwyczajenia do obecności człowieka stopniowe próby pozostawiania Majka samego, początkowo na krótko. Po tym, jak pies zaakceptuje stałą obecność człowieka w życiu być może problemy się skończą, a być może w nowym domu w ogóle się nie pojawią. Tyle ode mnie. W weekend mam 2 wolontariuszki, więc pokręcimy jakieś filmy, porobimy fotki. Przekonacie się na własne oczy jak bardzo Majkowi "jest źle" i "jak cierpi". Na moje oko z dnia na dzień jest coraz szczęśliwszy i ma coraz większe zaufanie do nas. No, ale co ja tam wiem... w końcu TYLKO przez kilka lat dokształcałam się u najlepszych specjalistów w kraju i za granicą, byłam wielokrotnym domem tymczasowym i przeprowadziłam terapię wielu psów... Idę zatem zanieść Majkowi suszone płuca, żeby chłopak w nocy się nie nudził jakby mu przyszło do głowy nie spać po dzisiejszym dniu pełnym wrażeń u weta. Wam również życzę dobrej nocy i proszę o dozę rozsądku oraz nie ocenianie kogoś zbyt pochopnie, bo można w ten sposób bardzo niesprawiedliwie osądzic pewne rzeczy po pozorach i narobić problemów tam, gdzie ich nie ma. Quote
Kama79 Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='bela51']No to czeka Cie wyprawa na strych z aparatem fotograficznym:lol:[/QUOTE] Żaden problem ale potem musicie to wszystko kupić ;) A tak serio, póki jeszcze mam jakiś czas wolny, to chętnie się tym zajmę :) Quote
bela51 Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 Bedziemy kupowac,, moze nie wszystko, ale na pewno bedziemy:lol: Quote
piescofajnyjest Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 fajny ten nasz Majkus;) Wishina, Ty sie nie denerwuj nami....bo my juz takie psiary jestesmy;) i sie wypytujemy 150 razy....;) Quote
BoUnTy Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 [quote name='wishina'] Zapytam retorycznie czy w schronisku ktoś go wygłaskał 3 razy dziennie, czy ktoś go 3 razy dziennie wyprowadzał na spacer, czy czegokolwiek go nauczył, poczynił jakieś obserwacje, porobił zdjęcia, nakręcił filmik, obserwował dokładnie pod kątem zdrowia? Niestety, ale na wszystkie pytania odpowiedź brzmi TAK. Majk dodatkowo został w schronisku wykastrowany, wyleczony, były zrobione dzięki pracownikom zdjęcia, był obserwowany pod kątem zdrowia inaczej nie wyłoby wieści o np. kaszelku czy kulawiźnie. A swoją drogą Majk w schronisku już "siad' dawno się nauczył... Quote
Kama79 Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 Bry wszystkim! :) Mam nadzieję, że już jutro dostaniemy zdjęcia i będzie można ogłaszać Majka :) Nie sądzę, żeby były problemy ze znalezieniem domu dla naszego czarnego Aniołka ;) Quote
bela51 Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 Poprosilam Skarpete Owczarkowa o pomoc w pokryciu kosztów leczenia Majka. Quote
Diabełek Posted March 8, 2013 Author Posted March 8, 2013 [quote name='bela51']Wishina, oprócz tego nieszczesnego łancucha, ktory sprawia nam ból, nikt nie mialby przeciez zastrzezen.:roll: Ale ciągle mam nadzieje, ze sytuacja niedługo na tyle sie unormuje, ze Majki odzyska troche swobody. No i zdrowiej chłopaku, bo wiadomosci nie sa fajne.:-( Diabełku, czy Ty jestes skarbnikiem Majkiego ? Moja córka deklaruje 20 zł/m-c dla chłopaka.:lol: No i pora pomyslec nad kolejnym bazarkiem...[/QUOTE] Belo tak jestem skarbnikiem i płatnikiem za hotelik i inne wydatki na Majka :) Quote
Diabełek Posted March 8, 2013 Author Posted March 8, 2013 [quote name='bela51']Poprosilam Skarpete Owczarkowa o pomoc w pokryciu kosztów leczenia Majka.[/QUOTE] To bardzo miło Belo moze nam pomoga dziewczyny, ja wczesniej rozmawiałam a że sytuacja jest klarowna pies jest pod opieką i w hoteliku to powinny cioteczki ze skarpety pomóc jak będą miały fundusze... Quote
Diabełek Posted March 8, 2013 Author Posted March 8, 2013 [quote name='Kama79']Bry wszystkim! :) Mam nadzieję, że już jutro dostaniemy zdjęcia i będzie można ogłaszać Majka :) Nie sądzę, żeby były problemy ze znalezieniem domu dla naszego czarnego Aniołka ;)[/QUOTE] Raczej dostaniem mam słowo Elizy , więc i zdjęcia i filmik bardzo nas ucieszy. I musze liczyc paragony od weta ;) Quote
Diabełek Posted March 8, 2013 Author Posted March 8, 2013 (edited) Wyglądał tak po przybyciu ze schronu - zeskrobina wynik - świerzbowiec drążący i grzybica - Leczenie trwało ponad miesiąc ale w trakcie nie ograniczałam kontaktu z moja sunia i kotka domową, bo pies spał z nami w mieszkaniu na 40 m2 biegali luźno po lesie z sunią - nie obawiałam się że ucieknie mimo, że pies miał zapędy - bo włóczył się bez opiekuna ok 7 miesięcy lub nawet rok , od roku go szukaliśmy go - gdy nie odnaleźliśmy psa w miejscu gdzie miał przebywać jego opiekun co go adoptował i on -tzw. wizyta po adopcyjna, w której brałam udział dała wątpliwości czy pies żyje - adres się zgadzał ale po facecie i psie ani sladu ( po roku okazało się że pies został porzucony) - Diablo był psem, z utrwalonym nawykiem włóczęgostwa... jednak pod opieką mojej "dobrze wychowanej" suni nie oddalał się. A po leczeniu jeszcze z łupieżem - mimo kąpania ( bo łupież schodzi po kilku a nawet kilkunastu tygodniach od zakończenia leczenia) itp, pojechał do domu gdzie zamieszkał z 2 psami i kotem i nikogo nie zaraził i żyje tam szczęśliwy spiąć na pana łóżku , gdy ten pojedzie do pracy... Diablo życzy Majkowi też takiego zakończenia :) Edit. Po kliknięciu zdjęcia zobaczycie w jakim fatalnym stanie był pies.. Majk przy nim to piękność... i jeszcze w dodatku ideał - szybko powinien znaleźć domek :) Edited March 8, 2013 by Diabełek Quote
wishina Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 Potwierdzenie wizyty i paragon na 50 zł wysłane skanem. Dziś moszna wygląda lepiej, opuchlizna jakby schodziła powoli. Jutro postaram się porobić fotki i jakiś filmik skręcić. Majk życzy dobrej nocy. Quote
Kama79 Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 Majki dobranoc :) Sprawuj się tam dobrze i jutro ładnie pozuj :) Quote
mdk8 Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 [quote name='Kama79']Na strychu mam 320 milionów książek :) I dziękuję z góry za każdą pomoc :loveu:[/QUOTE] ja bym była zainteresowana książkami- jak ruszy bazarek to będę :crazyeye:wypatrywać zaproszenia;) Quote
Kama79 Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 [quote name='mdk8']ja bym była zainteresowana książkami- jak ruszy bazarek to będę :crazyeye:wypatrywać zaproszenia;)[/QUOTE] Gosia..kocham cię :loveu: ;) Quote
DONnka Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 [quote name='bela51']Poprosilam Skarpete Owczarkowa o pomoc w pokryciu kosztów leczenia Majka. [quote name='Diabełek']To bardzo miło Belo moze nam pomoga dziewczyny, ja wczesniej rozmawiałam a że sytuacja jest klarowna pies jest pod opieką i w hoteliku to powinny cioteczki ze skarpety pomóc jak będą miały fundusze... Melduję się ze SKARPETY OWCZARKOWEJ :) Oczywiście, że pomożemy Majkiemu :iloveyou: Ile wynoszą te koszty leczenia ? Quote
wishina Posted March 9, 2013 Posted March 9, 2013 Ciotki mamy problem - Majkowi w nocy pękła moszna. Trzeba ją będzie usunąć, czyli potrzebny jest zabieg. Dzwonię do Kasi po zgodę, bo pewnie to będzie trochę kosztowało... Quote
Kama79 Posted March 9, 2013 Posted March 9, 2013 Właśnie dzwoniłam do mojej kuzynki, która jest technikiem weterynarii, według niej tak zabieg nie powinien kosztować więcej niż 100 pln - ponoć to absolutne maksimum. Potem jeszcze trzeba wykupić receptę na antybiotyki. Majk dzisiaj będzie miał ten zabieg, konkretne koszty będziemy znać "po". DONka dziękujemy! Quote
Diabełek Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 [quote name='DONnka']Melduję się ze SKARPETY OWCZARKOWEJ :) Oczywiście, że pomożemy Majkiemu :iloveyou: Ile wynoszą te koszty leczenia ? Witaj Marzenko, faktury i paragony będą na mnie z lecznicy - wtedy dowiemy się ile mamy zapłacić. Eliza nie wiem ale nie może brac na hotel, więc skoro ja opłacam hotelik to fakturki będą na mnie. Dziękujemy :) DonNeczko :iloveyou: Znam procedury ;) skarpetowe - także prześlę skany faktur i paragonów na twojego maila , lub wkleję na skarpecie - zobaczymy ile to wszystko będzie kosztowało. Edit. A tak na marginesie to biedny Majk - ciesze sie że Eliza szybko zareagowała, ech " jak nie urok to sraczka..." Quote
Diabełek Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 (edited) * Dokument otwiera się w dużym okienku po naciśnięciu na niego Otrzymałam maila od Elizy z prośbą o opłacenie leczenia Majka( 1 etap leczenia ) : zapłacono Edited March 9, 2013 by Diabełek Quote
Diabełek Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 Eliza jest dziś bardzo zajęta - dlatego przekazuję informacje. Właśnie dzwoniła do mnie Eliza, okazało się na szczęście, że Majk nie będzie miał zabiegu. Wystarczy podawanie antybiotyku – przemywanie rany nadmanganianem potasu. Eliza zakupiła kołnierz u weterynarza naszemu pupilowi, by zabezpieczyć ranę przed ewentualnym majsterkowaniem i podrażnianiem. Od dziś Majk będzie spał w garażu w cieple, by mógł szybciej dochodzić do siebie. Z tego co wiem w środę kontrola u weterynarza. Trzymajcie za chłopaka paluszki. Quote
wishina Posted March 9, 2013 Posted March 9, 2013 Dziouchy po krótce, bo czas daje mi dziś popalić i nie wiem już jak się nazywam. Majk był u weta, lekarz obejrzał mosznę, orzekł, że póki co nie szyjemy i nie tniemy nic. Majk dostał 2 antybiotyki, kwota około 50 PLN, koszt wizyty 10 PLN, kołnierz 16 PLN. Będę w poniedziałek skanować paragony z apteki. Lekarz wystawi FV zbiorczą po zakończeniu leczenia. W środę mamy kontrolę jeśli nic nie będzie się działo. Majk na czas kuracji zamieszka w podpiwniczeniu domu (w takiej garażo-piwnicy), bo w kołnierzu bidok nawet do budy się nie schowa, a w kołnierzu nie wygryzie mi dziur w drzwiach ;) Leki podałam, ranę przemyję za chwilkę, bo Majk padł i śpi jak zabity, niech chwilę odsapnie. W aucie jechał grzecznie (oczywiście z pysiem u cioci na ramieniu, a jakże), przed apteką w aucie czekał BARDZO grzecznie, a u weta był MEGA grzeczny. Wywalił nam brzuchol i cały czas się cieszył. Kochany słodziak. Trzymajcie mocno kciuki żeby rana szybko się goiła i nie powiększała, a stan zapalny szybciutko przeszedł. Niech nam chłopak zdrowieje żeby szybciutko mógł szukać domku. Aha, w tej sytuacji to ja zdjęć raczej nie porobię, chyba że na spacerku coś pyknę i tu wrzucę, ale adopcyjne to one nie będą zważywszy na kołnierz :( Będę obserwować bacznie rankę i przemywać delikatnie nadmanganianem potasu jak kazał pan doktor. Oby juz nic się chłopakowi nie działo. Majk nie macha Wam łapką tym razem, bo śpi ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.