ASTRA 126 Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 A może ktoś z sąsiadów (w wieku szkolnym lub emeryt) zgodziłby się wyprowadzać psiaka 3 razy dziennie na spacerki za niewielką opłatą? Myślę, że to też byłoby jakieś wyjście do czasu znalezienia mu DS, a i mniejszy stres ze związany ze zmianami miejsca pobytu. Quote
asiuniab Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 ASTRA 126 napisał(a):A może ktoś z sąsiadów (w wieku szkolnym lub emeryt) zgodziłby się wyprowadzać psiaka 3 razy dziennie na spacerki za niewielką opłatą? Myślę, że to też byłoby jakieś wyjście do czasu znalezienia mu DS, a i mniejszy stres ze związany ze zmianami miejsca pobytu. każde rozwiązanie jest lepsze niż schron i dla psa i dla kochającego Go człowieka; Quote
ewu Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 ASTRA 126 napisał(a):A może ktoś z sąsiadów (w wieku szkolnym lub emeryt) zgodziłby się wyprowadzać psiaka 3 razy dziennie na spacerki za niewielką opłatą? Myślę, że to też byłoby jakieś wyjście do czasu znalezienia mu DS, a i mniejszy stres ze związany ze zmianami miejsca pobytu. Genialny pomysł..... Quote
klaudiam Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Prowadząca zbanowana za rozsyłanie wątku, jednak wszystkie info na temat Jasia miała od nas, więc mogę informować na bieżąco, jak sprawa wygląda. Jasio mieszka w Nysie, opolskie. Na tą chwilę jest osoba, która pomaga regularnie pani Ewie i wyprowadza Jasia na spacery. Ewentualny hotelik przydałby się bliżej. Wiem, że trudnu jest znaleźć BDT. Quote
asiuniab Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 szczerze powiem, że wkurza mnie to, że za chęć pomocy można być zabanwanym:( wiele osób tak robi, i moim zdaniem na szczęście dla psów; kochani, myślmy, co jeszcze można zrobić, może napisać ogłoszenie, że w tej chwili szukamy dt, to zawsze troszkę czasu, no i oczywiście docelowego też; trzeba byłoby też zrobić ogłoszenia papierowe i rozwiesić w okolicy, jak myślicie??? Quote
kiyoshi Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 asiuniab napisał(a):szczerze powiem, że wkurza mnie to, że za chęć pomocy można być zabanwanym:( wiele osób tak robi, i moim zdaniem na szczęście dla psów; kochani, myślmy, co jeszcze można zrobić, może napisać ogłoszenie, że w tej chwili szukamy dt, to zawsze troszkę czasu, no i oczywiście docelowego też; trzeba byłoby też zrobić ogłoszenia papierowe i rozwiesić w okolicy, jak myślicie??? a może dać ogłoszenie z krótkim opisem psa- (młody, grzeczny, nauczony czystości, Pani w szpitalu, piesek szuka domu) z jakimś ślicznym zdjęciem... u nas dobrze sprawdza się Dziennik Zachodni..nie wiem co w waszym regionie...koszt ogł ze zdjęciem to sporo, ale jak powiecie, że chodzi o 'bezdomnego' psa, powinna być zniżka... spróbujcie!!! no i ogłoszenia w internecie- cały czas!!! to młody pies, moim zdaniem powinien od razu iść na DS bo w DT i tak długo nie zagrzeje!! ogłaszać, ogłaszać!! Quote
klaudiam Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Jasio ma porobione ogłoszenia w necie, wydarzenie na FB, ogłoszenia w lokalnej prasie i mnóstwo porozwieszanych ogłoszeń na mieście, w moim mieście (20 km od Nysy) też. Narazie z ogłoszeń na mieście zgłosili się tylko państwo, którzy po jednym próbnum dniu oddali go z powrotem. Quote
klaudiam Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 https://www.facebook.com/events/509396332417161/ wydarzenie Jasia na FB https://docs.google.com/file/d/0B39oIjz_CW0qaHlqZDVOeGNFQ2s/edit?usp=sharing plakacik do rozwieszania Porozwieszajcie Jasia u siebie, transport nie będzie większym problemem. Quote
asiuniab Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 klaudiam napisał(a):Jasio ma porobione ogłoszenia w necie, wydarzenie na FB, ogłoszenia w lokalnej prasie i mnóstwo porozwieszanych ogłoszeń na mieście, w moim mieście (20 km od Nysy) też. Narazie z ogłoszeń na mieście zgłosili się tylko państwo, którzy po jednym próbnum dniu oddali go z powrotem. ale że się tak dopytam, robicie jakąś weryfikację, chętnych?? Quote
klaudiam Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 Oczywiście, że robimy. Sytuacja z Państwem wygladała tak, że po kontakcie telefonicznym, odwiedzili panią Ewę i Jasia. Natalia tez przy tym była. Starsi Państwo na emeryturze, ale na chodzie. Porozmawiali, pan bawił się z Jasiem i stwierdzili, że jest dla nich idealny. Potem Natalia wzięła Jasia do nich do domu, Jasiu czuł się tam dobrze, pan się z nim bawił na kanapie. Ustalili, że Jasio zostanie na próbe, potem ewentualnie spotakmy się jeszcze na kilku wizytach (podpisanie umowy, jeżeli wszystko będzie ok, i pare wizyt PA. Natalia jeszcze z nimi rozmawiała wieczorem przez telefon i wszystko zdawało się ok. Niestety rano zadzwonili, że Jasio piszczał w nocy i siedziała w kącie osowiały. Reszta bez komentarza. Były jeszcze dwie młode dziewczyny u Jasia, ale potem okazało się tato to jeszcze niezbyt zgadza się na Jasia, ale go przekonają... Oczywiście Jasia nie dostały. Nie bójcie się, nie oddamy tak po prostu, że ktoś przyjdzie i weźmie. Quote
kiyoshi Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 klaudiam napisał(a):Oczywiście, że robimy. Sytuacja z Państwem wygladała tak, że po kontakcie telefonicznym, odwiedzili panią Ewę i Jasia. Natalia tez przy tym była. Starsi Państwo na emeryturze, ale na chodzie. Porozmawiali, pan bawił się z Jasiem i stwierdzili, że jest dla nich idealny. Potem Natalia wzięła Jasia do nich do domu, Jasiu czuł się tam dobrze, pan się z nim bawił na kanapie. Ustalili, że Jasio zostanie na próbe, potem ewentualnie spotakmy się jeszcze na kilku wizytach (podpisanie umowy, jeżeli wszystko będzie ok, i pare wizyt PA. Natalia jeszcze z nimi rozmawiała wieczorem przez telefon i wszystko zdawało się ok. Niestety rano zadzwonili, że Jasio piszczał w nocy i siedziała w kącie osowiały. Reszta bez komentarza. Były jeszcze dwie młode dziewczyny u Jasia, ale potem okazało się tato to jeszcze niezbyt zgadza się na Jasia, ale go przekonają... Oczywiście Jasia nie dostały. Nie bójcie się, nie oddamy tak po prostu, że ktoś przyjdzie i weźmie. niektórzy ludzie to powinni sobie raczej kupić psa w sklepie z maskotkami!! ...bo jak nie merda ogonem i się nie łasi...to nie znaczy, że trzeba dać mu trochę czasu- tylko, że jakiś wybrakowany! fuj z takimi ludźmi:( Quote
klaudiam Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 Rozmawiałam dzisiaj z Anią z Nysy,która jest w stanie wziąć Jasia na tymczas. W niedziele mam nadzieję uda nam się spotkać osobiście jeszcze razem z Natalią. Ania na początek mogłaby odwiedzać Jasia, wyprowadzać go na spacer, żeby się do niej przyzwyczaił. Pozostałby jeszcze problem ewentualnych wyjazdów Ani, która mieszka sama, ale to też jakoś da się rozwiązać. Zobaczymy jak się sytuacja wyklaruje, jednak nadal trzeba intensywnie szukać DS. Quote
asiuniab Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 (edited) a mój banerek się nie podlinkował:( proszę o wystawienie banerka, tak żeby się otwierał, przez naciśnięcie grafiki; o już mam:) Edited February 21, 2013 by asiuniab Quote
klaudiam Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 W niedzielę Jasio jedzie do nowego domu w Bytomiu! Quote
Maciek777 Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 [quote name='klaudiam']W niedzielę Jasio jedzie do nowego domu w Bytomiu![/QUOTE] Super........:) Quote
sybillas Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Już wtorek. Czy wszystko poszło zgodnie z planem? Quote
klaudiam Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Przepraszam wszystkich, że tak późno piszę, ale Jasio ma jeszcze dwa wątki z innych regionów i ten mi umknął. Adminowi chyba też, bo tytuł jeszcze nie zmieniony! Tak więc w niedzielę zawiozłam z mężem Jasia do Bytomia. Na miejsce przyjechała tez Karolina, która przeprowadzała PA, mieszka 7 km dalej. Wszystko przebiegło super. W domu pani Ania z córką Olą. Pańcio jest zawodowym kierowcą, więc Jasia pozna dopiero jutro:). Na Jasia czekało mnóstwo smakołyków i zabaweczek. Chłopak od razu zaczął się bawić i domagać piszczot jak to on. Zdjęcia zrobione przez nas na miejscu: Quote
klaudiam Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Rozmawiam z nowymi pańciami codziennie i Jasio nadzwyczajnie szybko zaaklimatyzował się w nowym domku. Ma tam mnóstwo uwagi i zabawy. Pani Ania nie pracuje, więc może teraz poświecić Jasiowi mnóstwo czasu. Jasiu wcale nie piszczał ani nie był smutny. Noce przesypia z pańciami w łóżku, ładnie je (żeby się nie pochorował od tych wszystkich samkołyków :) ). Pani mówi, że każdy teraz przychodzi w odwiedziny poznać Jasia z torba smakołyków i nowych zabawek. W domu jest jeszcze kot i szynszyl. Szynszyla Jasio troszkę obszczekuje, jak ten skacze po klatce, a z kotem narazie jeszcze nie było konfrontacji. Muszą się do siebie przyzwyczaić. Kot zainstalował się łazience pod wanną i wychodzi narazie w nocy i jak Jasio jest na spacerze. Jasio polubił już całą rodzinę. A z wnuczkiem pani Ani, który przychodzi od razu po przedszkolu wariuje godzinami po domu. Taki harmider ponoć, że aż panią Anię ostatnio głowa rozbolała :). A to zdjęcia, które dostałam wczoraj: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.