Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pragnę umieścić tu informację o sposobie, w jaki zginął mój pies( wczoraj, 10.04.07), by ukazać jak bezsilny może być właściciel, jak życie może się zmienić w ciągu jednej minuty...:-( :

Szłam z siostrą cioteczną na przystanek autobusowy, by pojechać do domu. Miałam w jednym ręku torbę, a w drugim smycz z psem. Przechodziliśmy obok posesji na której biegały 3 mieszańce wilczurów. Jeden wysunął łeb pod bramą (źle zabezpieczoną, prowizorycznie zrobioną, załataną u spodu ruszającymi się blachami) i wciągnął moją psinkę (35 cm. w kłębie) na teren posesji i tam na moich oczach go zagryzły! Nie mogłam zrobić nic. Próbowałam wyciągnąć go za obrożę, ale ta się urwała i tamte psy wywlokły mojego 2 metry od bramy. Zadzwoniłam po policję, a onio od razu do mnie po co tak blisko bramy psa prowadziłam! Dodatkowo za 10 min. przyjechał domniemany właściciel posesji, menelek osiedlowy i nic....stał spokojnie jak gdyby nigdy nic. Policjanci spisali go (jak i mnie), niestety nie udało im się wyegzekwować szczepień psa, bo "żony nie ma w domu". Potem miałam jeszcze wymianę zdań z policjantami, ale nic nie pomogło. Ich argumenty: 1)Na furtce była tabliczka 2) za blisko psa prowadziłam 3)niedowierzanie, że taki pies mógł przełożyć głowę przez taką szczelinę (bo pewnie ja tam swojego psa wepchnęłam!:mad:) 4)Pies nie mógł wyjść poza teren posesji, więc dla nich znaczy to zabezpieczenie... Moje argumenty: Re1) Nie wchodziłam na teren posesji Re2) szłam chodnikiem i prowadziłam psa na smyczy Re3) no comment...4) Pies wysunął łeb poza teren posesji i wciągnął tam mojego psa, więc to NIE JEST ŻADNE ZABEZPIECZENIE! Równie dobrze na miejscu mojego psa mogło być dziecko... Jaki był skutek tego wszystkiego? Policjanci dostali informację na krótkofalówkę z komendy, że to moja wina, bo prowadziłam psa za blisko bramy i że oni nic w tej sprawie nie mogą zrobić!...:crazyeye: Zamurowało mnie. Dzwoniłam na szczęście do TOZ-u i oni pomogą rozwiązać problem właściciela, psów i bramy.
Ps. Świadkiem zdarzenia był 12-to letni chłopiec, sąsiad, któremu owe psy kiedyś w nocy przedarły się na posesję i rozszarpały jego dwa psy...właściciel dostał grzywnę 200 zł oraz nakaz umieszczenia psów w klatce...a trwało to 2 dni...

Tym czasem mój kamelek musiał ponieść ofiarę za brak odpowiedzilności ludzkiej...a był z nami 11 lat, moje kochanie...niech Tęczowy Most wynagrodzi mu cierpienie...

http://www.wrzuta.pl/obraz/4FFGd3QtDo/kamel


Posted

Nie odpuszczaj , to nie może być tak że idąc z psem na smyczy nie czujesz się bezpieczna , właściciel tych psów musi ponieść karę tym bardziej że to nie pierwszy zagryziony piesek . Bardzo Ci współczuję to straszne widzieć jak ginie twój pies i nic nie możesz zrobić , nawet nie umię sobie tego wyobrazić .
Dla Kamelka

Posted

Dziękuję wam za wsparcie, będę informowała w tym temacie jak toczy się sprawa. Jeśli TOZ nic nie zdziała prawdopodobnie wniosę sprawę do sądu. Umówiłam się już na przyszły tydzień do poradni prawnej, by pomogli mi sformułować wniosek. Będę trzymała go w zanadrzu. Jedyne co może ułagodzić moje cierpienie to wiara w to, że właściciel posesji zostanie należycie ukarany...

Posted

Psiulka... po prostu brak mi słów... :( bardzo Ci współczuję...
Niestety nie zawsze możemy liczyć na pomoc mundurowych.... Ale gorąco wierzę, że Ci się uda!

Maleństwo biega teraz sobie z Naszymi psiaczkami...
[*]

Posted

Dzisiaj jadę do Wołomina (bo tam miała miejsce tragedia) zrobić zdjęcia posesji,bramy, psów, jeśli mi się uda. Mam tylko małe obawy, bo słyszałam że właściciel psów to "bandzior", a wiadomo jak to w Wołominie bywa, ale może uda mi się zrobić fotki niepostrzeżenie, będą cennym dowodem. Co prawda bezpośrednio po tragedii kazałam mojej siostrze zrobić zdjęcia z aparatu komórkowego, ale są one kiepskiej jakości...

Posted

aaa. cos wiem o Wolominie, pracuje w Kobylce , i duzo pracownikow z Wolomina u nas... no badz ostrozna ale nie poddawaj sie, powodzenia! pisz tu co i jak, co sie udalo...

Posted

Byłam w piątek w Wołominie na komendzie, zapytać co mają zamiar robić w tej sprawie. Jak tylko złożę zeznanie, skierują sprawę do Sądu Grodzkiego. Na właściciela zostanie nałożona kara grzywny. Na razie wstrzymałam się z zeznaniem, bo nie miałam informacji z TOZ-u jak mam postępować. Być może T)Z połączy siły z policją.
Dodatkowo mój wujek rozmawiał z dzielnicowym w Wołominie. Podobno właściciel ma dostać karę grzywny 500 zł., ale czy to mi zwróci Kamelka, pozwoli zapomnieć o tragedii, cofnie cierpienie mojego pieska?

Wczoraj byłam w TOZ-ie i spotkałam się z przedsatwicielem na Warszawę. Dzisiaj ma spotkanie z przedstawicielką na województwo i będą jakieś ustalenia. Czekam na telefon. Teraz to już tylko napiszę jak sprawa się zakończyła, więc czekajcie na informacje i trzymajcie kciuki. Sprawiedliwości musie stać się za dość!

  • 1 year later...
Posted

Finał całej sprawy jest taki że w tym roku byłam w sądzie. Sprawa toczyła się przeciwko właścicielom psów za niedopilnowanie. Nie wiem niestety jaką sąd orzekł karę, bo nie mogłam pojawić się na odczytaniu wyroku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...