Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='zmierzchnica']http://imageshack.us/a/img706/183/ql15.jpg
Oj, kochana przecież to robota bobrów :) Rozejrzyj się po rzece, czy nie ma na wodzie takich jakby kopców z gałązek, czyli żeremi, pewnie sobie mieszkają w okolicy... Bobry to teraz plaga, wcześniej ich było mało, a aktualnie są objęte ochroną i wchodzą nieraz w szkodę ;)

http://img834.imageshack.us/img834/9725/larp.jpg
Podobny! Ma oczy... Nos... Ogon... Uszy.. Prawie identyczny :evil_lol:
A tak poza tym, to super, że mu pomogliście :loveu: Biedak musiał swoje przeżyć... Może w schronisku będzie miał jakąś szansę na dobry dom. Uroczy psiak :)

Ooo, no proszę, a ja myślałam, że to raczej niemożliwe żeby u nas bobry były, właśnie mi się wydawało, że to chyba rzadko spotykane zwierzęta. No są są takie kopce z gałęzi właśnie :) Ale aż dziwne, że ani razu bobra nie widziałam- tylko te ślady po nich.

Haha, no i nawet kolor sierści się zgadza! :D No właśnie dobrze, że akurat tata tamtędy przejeżdżał. Właśnie przeglądam stronę naszego schroniska i patrzę czy nie wrzucili jeszcze żadnego info o tym psie, ale nic nie widzę. Ale jak się coś o nim pojawi to tu wrzucę :)

  • Replies 953
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='trabeska']Ooo, no proszę, a ja myślałam, że to raczej niemożliwe żeby u nas bobry były, właśnie mi się wydawało, że to chyba rzadko spotykane zwierzęta. No są są takie kopce z gałęzi właśnie :) Ale aż dziwne, że ani razu bobra nie widziałam- tylko te ślady po nich.

Haha, no i nawet kolor sierści się zgadza! :D No właśnie dobrze, że akurat tata tamtędy przejeżdżał. Właśnie przeglądam stronę naszego schroniska i patrzę czy nie wrzucili jeszcze żadnego info o tym psie, ale nic nie widzę. Ale jak się coś o nim pojawi to tu wrzucę :)[/QUOTE]

Z tego, co wiem, to one w nocy wyłażą raczej ;)

Wrzuć koniecznie :)

Posted

[quote name='zmierzchnica']Z tego, co wiem, to one w nocy wyłażą raczej ;)

Wrzuć koniecznie :)

No właśnie trochę o nich poczytałam i tak jak mówisz one prowadzą nocny tryb życia.

No codziennie zaglądam na stronę naszego schroniska i dzisiaj np. wrzucili psy znalezione wczoraj, a tego rudzielca akurat nie.


Ah i mam zdjęcia dosłownie sprzed chwili. Moje kundle zyskały kolejną psią koleżankę, ale tym razem o większych gabarytach (Bastera na fotkach nie ma, bo się musi jeszcze do niej przekonać). A Traper pięknie się z nią bawi i nie odstępuje jej na krok.


Posted

Ty$ka napisał(a):
Co to za koleżanka? :loveu: Wygląda na sporą ;ppp


A to jest pies kolegi mojego taty ;) Kilka razy już był u nas z nią, ale zawsze siedziała w samochodzie, a tym razem ją wyciągnął z auta.
A mi się właśnie wydaje, że ona jakaś taka mała. Co prawda łapy ma wielkie i sięga mi głową do pasa, ale jakaś taka wąska jest :lol:Ale może mi się wydaję, z resztą to suczka.

Z dzisiaj:










cdn

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Ależ te Twoje psiaki dobrze się mają :loveu: Koleżanka ładna, choć osobiście psów w typie husky nie lubię ;) Ważne, że Traperowi się spodobała ;)


Ja też nie ;) Zupełnie do mnie te psy nie "przemawiają".
No i dlatego mam nadzieję, że ta suczka będzie nas częściej odwiedzać ;) I wtedy może bardziej zapozna się z Basterem, bo jak na razie to rudy na nią szczekał i się jej bał.


Przydałoby się troszkę podsumować rok 2013.
13 wbrew pozorom podobno pechowa nie jest, ale ja jednak po tym co się działo w tym roku stwierdzam, że jednak jest ;) Ten rok był chyba najgorszym w moim życiu (pomijając już ten, w którym zginął mój najcudowniejszy pies, jakiego kiedykolwiek w życiu miałam). No ale nie będę się tu rozwijać, bo to dogo, więc pod względem psim to chyba tak w miarę ok. W końcu udało mi się wyeliminować wiele złych zachowań u Bastera (choć walka trwała w sumie od 2012r). U Trapera też znaczna poprawa, co widać przede wszystkim w jego relacjach z innymi psami. W 2014 Baster skończy 3 lata, a Traper 6. Ale przez te wszystkie problemy, przez jakie przebrnęliśmy (albo i jeszcze nie do końca) mam wrażenie, jakby moje maleństwa były co najmniej dwa razy starsze.
To chyba tyle, no i cóż, mam nadzieję, że 2014 będzie lepszy (w co szczerze wątpię).

Posted

Życie lubi zaskakiwać, czasem jesteś pewna, że będzie źle, a potem nagle okazuje się, że jest super :) Ja np. w życiu bym się nie spodziewała, że poznam mojego TZa, nie było na to szans, skoro mieszkałam w małym miasteczku, wydawało się, że znam każdego i że nie ma nikogo "dla mnie". No i faktycznie, znałam go wcześniej, ale jakoś tak wyszło, że się poznaliśmy lepiej i jesteśmy razem od 3,5 rok :evil_lol: Z drugiej strony czasem ma być świetnie, a jest beznadziejnie... Ale skoro ten rok był zły, to następny musi być lepszy! :p Gratuluję pracy z psami i życzę Wam duuużo cierpliwości i radości w następnym roku :)

Posted

Ranicie dziewczyny moje serce haszcze :P
A husky nie mają być duże, one są rasy średniej ;)

Życzymy w takim razie, aby zbliżający się rok był lepszy niż poprzedni :) :loveu:

Posted

W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności,
potęgi miłości, siły młodości,
samych spokojnych, pogodnych dni
i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil.
Niech taneczny, lekki krok
będzie z Tobą cały rok.
Niech prowadzi Cię bez stresu
od sukcesu do sukcesu . :calus:

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Życie lubi zaskakiwać, czasem jesteś pewna, że będzie źle, a potem nagle okazuje się, że jest super :) Ja np. w życiu bym się nie spodziewała, że poznam mojego TZa, nie było na to szans, skoro mieszkałam w małym miasteczku, wydawało się, że znam każdego i że nie ma nikogo "dla mnie". No i faktycznie, znałam go wcześniej, ale jakoś tak wyszło, że się poznaliśmy lepiej i jesteśmy razem od 3,5 rok :evil_lol: Z drugiej strony czasem ma być świetnie, a jest beznadziejnie... Ale skoro ten rok był zły, to następny musi być lepszy! :p Gratuluję pracy z psami i życzę Wam duuużo cierpliwości i radości w następnym roku :)


Ooo to widzę, że Tobie się nieźle poszczęściło, jak widać to było przeznaczenie, że jednak spotkałaś swojego TŻa.
No niestety tak też bywa, ale mam nadzieję, że 2014 będzie lepszy.
Dziękuję bardzo i również życzę wszystkiego dobrego dla Ciebie, Twojego TŻa i całego waszego psiego stadka :loveu:

Ty$ka napisał(a):
Ranicie dziewczyny moje serce haszcze :P
A husky nie mają być duże, one są rasy średniej ;)

Życzymy w takim razie, aby zbliżający się rok był lepszy niż poprzedni :) :loveu:


Hehe, no niestety :lol:
Serio? I oto właśnie widać jak bardzo mnie ta rasa nie interesuje... :lol:
Dziękujemy :loveu:

phase napisał(a):
W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności,
potęgi miłości, siły młodości,
samych spokojnych, pogodnych dni
i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil.
Niech taneczny, lekki krok
będzie z Tobą cały rok.
Niech prowadzi Cię bez stresu
od sukcesu do sukcesu . :calus:


Dzięki :loveu:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Ranicie dziewczyny moje serce haszcze :P
A husky nie mają być duże, one są rasy średniej ;)

Życzymy w takim razie, aby zbliżający się rok był lepszy niż poprzedni :) :loveu:

Aj tam, ranicie, to chyba dobrze, że nie wszyscy mają manię tej samej rasy ;) Ja się nie nadaję na właścicielkę husky'ego, wiem to i dlatego nie będę ściemniać, że mi się podobają, bo niestety nie ;) A uraz do rasy mam przez sukę husky, którą sąsiad zawsze szczuł na moje psy... Jak ją widzę, to mnie aż ściska i mam tak już z wszystkimi husky'mi oprócz jednego. Wyjątek to sunia mojego kumpla, rudo-biała z miodowymi oczami, znam ją od puchatej kulki i dlatego tylko ją uznaję :loveu:

trabeska - chyba przeznaczenie faktycznie, bo ja go pamiętam z czasów licealnych, jakoś zawsze mieliśmy wspólnych znajomych, zawsze coś wspólnego było, np kumplował się z moim bratem i tak dalej ;) To zabawne, bo w życiu bym nie pomyślała, że z nim będę, a teraz jestem od lat i nadal sobie to chwalę :evil_lol:

Już po fajerwerkach i kanonadzie sylwestrowej, której nie znoszę, na pewno będzie lepiej! :diabloti:

Posted

Mówiłam to z przymrużeniem oka ;). Stara miłość nie rdzewieje, bo dalej mnie pozytywnie ściska, gdy widzę biegajjącce haszczaki, a żal szczególny, gdy widzę psa zaniedbanego.. Jednak pomimo swej manii, nie zamierzam mieć haszczaka, nie ten charakter. Być może kiedyś na DT, ale na stałe nigdy :).

Wszystkiego najlepszego w tym nowym, 2014 roku :)

Posted

Ty$ka napisał(a):
Mówiłam to z przymrużeniem oka ;). Stara miłość nie rdzewieje, bo dalej mnie pozytywnie ściska, gdy widzę biegajjącce haszczaki, a żal szczególny, gdy widzę psa zaniedbanego.. Jednak pomimo swej manii, nie zamierzam mieć haszczaka, nie ten charakter. Być może kiedyś na DT, ale na stałe nigdy :).

Wszystkiego najlepszego w tym nowym, 2014 roku :)


Ja wczoraj w lesie, jak z psami biegałam, spotkałam państwo z rasowym malamutem :loveu: Pięknie te psy wyglądają w takim naturalnym otoczeniu, chociaż malamuta bym nie chciała jeszcze bardziej niż husky'ego :diabloti:
A czemu charakter nie ten? :)

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Ja wczoraj w lesie, jak z psami biegałam, spotkałam państwo z rasowym malamutem :loveu: Pięknie te psy wyglądają w takim naturalnym otoczeniu, chociaż malamuta bym nie chciała jeszcze bardziej niż husky'ego :diabloti:
A czemu charakter nie ten? :)

Malamut jest fajny ;). Mniej krejzolski niż haszczak, ale różnie z nim, jeśli chodzi o inne psy. I jednak są bardziej dominujące :) Tak czy inaczej ja lubię jedne i drugie.
Bo po 8latach stwierdziłam, że wolę psa współpracującego z człowiekiem, nastawionego na pracę z nim, szybko się uczącego i takiego, o którego nie mogę się bać, że mi spieprzy ze spaceru, zje kotka, kurkę czy pójdzie robić burdel wśród psów. Oraz takiego, żebym nie bała się wracając do domu, cz zastanę pół łóżka czy tylko pierz, porozwalane śmieci z kosza, a sama przyczyna wybrała się na spacerek po okolicy, zagryzając kurki przy okazji, bo sobie otworzyła okno :diabloti:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Malamut jest fajny ;). Mniej krejzolski niż haszczak, ale różnie z nim, jeśli chodzi o inne psy. I jednak są bardziej dominujące :) Tak czy inaczej ja lubię jedne i drugie.
Bo po 8latach stwierdziłam, że wolę psa współpracującego z człowiekiem, nastawionego na pracę z nim, szybko się uczącego i takiego, o którego nie mogę się bać, że mi spieprzy ze spaceru, zje kotka, kurkę czy pójdzie robić burdel wśród psów. Oraz takiego, żebym nie bała się wracając do domu, cz zastanę pół łóżka czy tylko pierz, porozwalane śmieci z kosza, a sama przyczyna wybrała się na spacerek po okolicy, zagryzając kurki przy okazji, bo sobie otworzyła okno :diabloti:


Haha, no właśnie to mi w huskych przeszkadza najbardziej :) I to spieprzanie na własną łapę, niby fajnie, że pies "dziki, wolny i niezależny", ale dla mnie definicją psa jest chęć współpracy z człowiekiem, a nie chęć ucieczki mu w siną dal, bo chce sobie teren eksplorować.. Przecież po to łazi ze mną na spacery, żeby eksplorować :evil_lol: Jeszcze tam zwianie za sarną czy zającem i powrót po kilku minutach zrozumiem, choć tego nie znoszę, ale to jest instynkt pogoni. Ale takie zwianie na długie godziny, żeby po okolicy połazić samemu, to mi bardzo się nie podoba ;)

Posted

Niestety, znam haszczaki, które spieprzając za sarną, potrafiły coś upolować i nie mówię tu o zajączku. A w dwójkę to już trzeba się tego spodziewać, bo łatwo sobie radzą z polowaniem... Dlatego przerzuciłam się na inne rasy, bardziej ekhem.. normalne :D. I dlatego, przez ten przeklęty wygląd, tyle siedzi w schronach :(. No, ale.... spamujemy na wątku trabeski, przepraszam, bo to ja zaczęłam ;p

  • 2 weeks later...
Posted

O kurde, pierwszy raz coś piszę w swojej galerii w 2014 roku :evil_lol:
Codziennie na dogo jestem, a tu nie wchodzę, no nieładnie.

U nas niestety śniegu napadało :-( A ja już się psychicznie nastawiłam na wiosnę, myślałam, że już śniegu nie będzie. Nie cierpię zimy.
A te moje pieseły tak się fajnie bawią, że aż miło patrzeć. Rok temu nie do pomyślenia było, żeby bawili się dłużej niż 10 sekund, bo ich zabawa zawsze kończyła się na tym, że Traper za mocno ugryzł Bastera, a ten się od razu na niego rzucał z zębami i cisza. A za chwilę rudzielec Trapera przepraszał :evil_lol: A teraz to nie dość, że potrafią się ganiać i podgryzać kilka minut, to teraz nawet Traper rusza dupkę i gania Bastera, a zawsze było na odwrót, bo się czarnemu nie chciało biegać i mógł skończyć ganianie kiedy chciał i w spokoju dopaść rudego.
Ahh no i oczywiście rudzielec musiał dzisiaj dostać taki opieprz, że chyba cała sąsiednia wioska mnie słyszała... :eviltong:

Posted

Ty$ka napisał(a):
I to jest właśnie urok posiadania dwóch psów - nieraz ich zachowanie jest lepsze niż niejeden dobry film :)
A śniegu nie zazdroszczę.


No dokładnie, ale jak czasem wkurzą to dwa razy bardziej, hehe :evil_lol:
A u Ciebie nie ma śniegu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...