Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 953
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Aleksandra95']Super fotki :) :)[/QUOTE]

[quote name='cockermaister']Fajne macie tereny :)[/QUOTE]

[quote name='zmierzchnica']Śnieżne foty, super! :loveu: A mi tak brakuje śniegu, taką mamy błotnistą szarugę :roll:[/QUOTE]

Dzięki :)
My już śniegu nie mamy, standard.
A wczoraj byli myśliwi i znowu przywieźli stado psów, w tym oczywiście cudownego złotego spaniela i nawet, co mnie bardzo zdziwiło, jeden miał springera. Ale wołałam go to stanął tylko i się patrzył zamiast podejść, heh. A ostatnim razem jak byli to podobno im dzik jednego psa rozszarpał, no cóż.
Ale trochę mnie wczoraj zdenerwowali, bo urządzili sobie polowanie, no kurde prawie, że na naszym podwórku i to jeszcze w niedzielę i straszyli mi psy. Stałam za domem i widziałam całą akcję (i oczywiście słyszałam to całe "nawoływanie" (?)) i jak psy w kamizelkach latały po lesie a za nimi myśliwi, jakieś 20 strzałów i już wrócili.

Posted

[quote name='trabeska']Dzięki :)
My już śniegu nie mamy, standard.
A wczoraj byli myśliwi i znowu przywieźli stado psów, w tym oczywiście cudownego złotego spaniela i nawet, co mnie bardzo zdziwiło, jeden miał springera. Ale wołałam go to stanął tylko i się patrzył zamiast podejść, heh. A ostatnim razem jak byli to podobno im dzik jednego psa rozszarpał, no cóż.
Ale trochę mnie wczoraj zdenerwowali, bo urządzili sobie polowanie, no kurde prawie, że na naszym podwórku i to jeszcze w niedzielę i straszyli mi psy. Stałam za domem i widziałam całą akcję (i oczywiście słyszałam to całe "nawoływanie" (?)) i jak psy w kamizelkach latały po lesie a za nimi myśliwi, jakieś 20 strzałów i już wrócili.[/QUOTE]

Nie byłabym zachwycona z takiego towarzystwa... Nie boisz się o swoje psy?

Posted

[quote name='zmierzchnica']Nie byłabym zachwycona z takiego towarzystwa... Nie boisz się o swoje psy?[/QUOTE]

Tzn. moje psy nie latają luzem jak przyjeżdżają myśliwi, bo jeszcze nie mamy ogrodzenia i wolę uniknąć obszczekiwania myśliwych albo spin z innymi psami ze strony moich kundli, no i oczywiście tego, żeby sobie poszły z nimi na polowanie. Ale no kurde według mnie to już jest przegięcie. A w dodatku ostatnio od myśliwych dowiedziałam się, że z psem pod żadnym pozorem nie wolno w ogóle wchodzić do lasu. No ciekawe, bardzo ciekawe. Tak mnie wkurzyli. Tym bardziej, że ja tak na prawdę mieszkam w lesie, to przepraszam bardzo, gdzie mam chodzić z psami na spacery? Jeździć do miasta? I w dodatku w lesie miałam psa na smyczy.

Posted

[quote name='trabeska']Tzn. moje psy nie latają luzem jak przyjeżdżają myśliwi, bo jeszcze nie mamy ogrodzenia i wolę uniknąć obszczekiwania myśliwych albo spin z innymi psami ze strony moich kundli, no i oczywiście tego, żeby sobie poszły z nimi na polowanie. Ale no kurde według mnie to już jest przegięcie. A w dodatku ostatnio od myśliwych dowiedziałam się, że z psem pod żadnym pozorem nie wolno w ogóle wchodzić do lasu. No ciekawe, bardzo ciekawe. Tak mnie wkurzyli. Tym bardziej, że ja tak na prawdę mieszkam w lesie, to przepraszam bardzo, gdzie mam chodzić z psami na spacery? Jeździć do miasta? I w dodatku w lesie miałam psa na smyczy.[/QUOTE]

Chyba uznali, że trafili na nieuświadomioną osobę i mogą sobie jej bajeczki pociskać :evil_lol: Las nie jest własnością myśliwych, mogłaś zapytać, na jaki przepis się powołują, bo to co mówią, jest niezgodne zupełnie z prawem, nawet z konstytucją. Ale myśliwi to bardzo specyficzna grupa ludzi i przez takie akcje, jak mówisz, mam ich za zadufanych i irytujących, oprócz tego niebezpiecznych ludzi. Mój brat jechał przez las na rowerze to myśliwi kazali mu wyp..., bo dostanie kulkę w łeb. Mój brat oczywiście posłuchał, bo grzeczny jest, ja bym na policję dzwoniła od razu, że mi grożą :diabloti:

Posted

[quote name='zmierzchnica']Chyba uznali, że trafili na nieuświadomioną osobę i mogą sobie jej bajeczki pociskać :evil_lol: Las nie jest własnością myśliwych, mogłaś zapytać, na jaki przepis się powołują, bo to co mówią, jest niezgodne zupełnie z prawem, nawet z konstytucją. Ale myśliwi to bardzo specyficzna grupa ludzi i przez takie akcje, jak mówisz, mam ich za zadufanych i irytujących, oprócz tego niebezpiecznych ludzi. Mój brat jechał przez las na rowerze to myśliwi kazali mu wyp..., bo dostanie kulkę w łeb. Mój brat oczywiście posłuchał, bo grzeczny jest, ja bym na policję dzwoniła od razu, że mi grożą :diabloti:[/QUOTE]

No właśnie. Kiedyś lubiłam jak przyjeżdżali, wydawali się fajnymi ludźmi, ale teraz jak ich przyjeżdża sztuk 30 i szwędają nam się przed domem (hubertówkę mamy na przeciwko domu) i zaczynają tutaj jakieś swoje zasady wprowadzać, no to sory, nie dzięki. I jeszcze jak nieżywe sarny, dziki, lisy itp. leżą u nich, pełno krwi to już w ogóle obrzydzenie mnie bierze. A dzisiaj na spacerze z psami znalazłam kupę sierści, krew (?) tak jakby ciągnęli jakieś zwierzę za samochodem. I w dodatku Baster chciał się w tym wytarzać. Fuj.

[quote name='Ty$ka']Ale dawno Was widziałam :loveu:[/QUOTE]

Przeczytałam "Nie dawno Was widziałam" i już myślałam, że się gdzieś w naszych rejonach pojawiłaś, haha :lol:
No właśnie, ale dawno Cię tu nie było, na odwyk a nie :diabloti: A tak serio to zapraszamy, zapraszamy :loveu::loveu: Może jutro jakieś nowe foty będą :cool3:

Posted

Piękne psiaki na swobodzie :loveu: Ja w takich warunkach w życiu bym psiarni nie puściła, bo trzy sekundy później by wypatrzyły jakąś sarnę i tyle bym je widziała :mad: Także zazdroszczę terenów (ale na pewno nie myśliwych).

Posted

[quote name='zmierzchnica']Piękne psiaki na swobodzie :loveu: Ja w takich warunkach w życiu bym psiarni nie puściła, bo trzy sekundy później by wypatrzyły jakąś sarnę i tyle bym je widziała :mad: Także zazdroszczę terenów (ale na pewno nie myśliwych).[/QUOTE]

No moje już się trochę ogarnęły jeśli chodzi o ganianie zwierzyny (albo może raczej zwierzyna się za dobrze przed nami ukrywa :diabloti:).

[quote name='Ty$ka']Zazdroszczę terenów :D Tej swawoli :PPP[/QUOTE]

Ja też je lubię, no ale kurde, już mnie nudzą :D Bo jak można patrzeć na te same lasy i pola codziennie, od urodzenia :lol: Jeśli tylko byłby jakiś sposób na znalezienie się po drugiej stronie rzeki, to byłabym w siódmym niebie :loveu: Jakiś mostek, cokolwiek. No bo przecież nie przeskoczę rzeki szerokiej na 6 metrów. A tam bardziej nad nią nie przefrunę :lol:

Ahh i życzymy wszystkim Wesołych Świąt! :tree1: :x-mas:

Posted

[quote name='zmierzchnica']A nie masz dostępu do map okolicy? Może gdzieś jest mostek :) Poszukaj tutaj: http://geoportal.gov.pl/

Wesołych! :)

Oh, dzięki Ci bardzo, ale kurcze i tak nie znalazłam tam nic konkretnego :-( Ale za to odnalazłam swój dom (tak swoją drogą, to nie wiedziałam, że aż na takim zadupiu mieszkamy :diabloti:). Ale jutro (tzn. tak właściwie to już dzisiaj) chyba aż poszukam z psami czy aby na pewno nie da się dostać na drugą stronę rzeki, może jakieś drzewo się przewróciło.

[quote name='phase']Ale macie piękny teren!!! http://img713.imageshack.us/img713/8927/4eeg.jpg Pozazdrościć!



Dzięki :loveu::loveu::loveu:

Posted

No to jedyna rada - google maps i zdjęcia satelitarne - https://www.google.pl/maps/preview :) Znajdź swoją miejscowość i prześledź bieg tej Waszej rzeki, jeśli nie będzie widać mostku tutaj, to na 100% go nie ma :) Bo to są niedawno robione zdjęcia satelitarne... Dzięki google maps możesz pooglądać np. jak wygląda Meksyk z góry, Moskwa czy chociażby Nowy Jork... Jak mam za dużo czasu to "zwiedzam" różne miasta ;)

PS. Żeby mieć zdjęcia satelitarne, w lewym dolnym rogu trzeba kliknąć w "Earth" :) A żeby znaleźć swoją miejscowość, trzeba przybliżać w okolicy najlepiej kółkiem na myszce ;)

Posted

[quote name='zmierzchnica']No to jedyna rada - google maps i zdjęcia satelitarne - https://www.google.pl/maps/preview :) Znajdź swoją miejscowość i prześledź bieg tej Waszej rzeki, jeśli nie będzie widać mostku tutaj, to na 100% go nie ma :) Bo to są niedawno robione zdjęcia satelitarne... Dzięki google maps możesz pooglądać np. jak wygląda Meksyk z góry, Moskwa czy chociażby Nowy Jork... Jak mam za dużo czasu to "zwiedzam" różne miasta ;)

PS. Żeby mieć zdjęcia satelitarne, w lewym dolnym rogu trzeba kliknąć w "Earth" :) A żeby znaleźć swoją miejscowość, trzeba przybliżać w okolicy najlepiej kółkiem na myszce ;)

No tu już szukałam, ale kurde na taki typowy mostek nie ma co liczyć (chyba że w miastach oddalonych o 15km ode mnie), bo są tu organizowane spływy kajakowe, więc chyba z takim normalnym mostkiem to byłoby nie możliwe.

A my dzisiaj tak przy okazji długiego spaceru poszliśmy poszukać nad rzeką jakiegoś przejścia na drugą stronę, ale nic takiego nie znaleźliśmy niestety (ale to że na tych kilkuset metrach długości rzeki nic nie znaleźliśmy nie znaczy, że przejścia w ogóle nie ma, ale żeby iść ponad 80km wzdłuż rzeki to nam się nie chciało :evil_lol:). Mam fotki (znowu z telefonu).

Na początek: macie jakiś pomysł co za zwierzęta w naszych rejonach robią TO z drzewami? A w okół tych poprzewalanych i poobgryzanych drzew w ziemi pełno dziur (nor?) i to całkiem sporych. A ja już nie pierwszy raz to widzę, ostatnio się spotkałam z takimi widokami w innym miejscu rzeki.




Rudzielec podziwia widoki:






cdn

Posted

Kochane czarne :loveu:


A na koniec ja z psami wychodzę już z lasu i patrzę a jakieś sto metrów ode mnie stoi mój tata i brat. Zatrzymałam się, a oni do mnie żebym swoich psów luzem nie puszczała. Na co ja sobie myślę, przecież są na smyczach, to o co im chodzi, czy znowu myśliwi na polowanie sobie tak świątecznie przyjechali (bo czemu by nie, to do nich podobne) czy co. A mój tata, że oni znaleźli psa, podobnego do mojego Bastera i żebym dlatego nie podjeżdżała w ich stronę, bo się może z moimi ten znaleziony pogryźć. I że jak go chcieli podnieść i wsadzić do samochodu to on się na nich rzucił. No więc ja pojechałam z psami w inną stronę. Później przyjeżdżam do domu, a ich nadal nie ma, okazało się, że oni sobie z tym psem pojechali nad rzekę. No a później już przyjechali do domu z tym psiakiem nakarmili go i zadzwonili do schroniska no i im go tylko kawałek powieźli do sąsiedniej wioski, żeby nie musieli się ci ze schroniska do nas po dziurach tłuc. Ten pies był tak wychudzony, że nie mógł chodzić. A agresją zareagował tylko na początku, później sobie spokojnie u mojego taty siedział na kolanach w samochodzie. Jestem ciekawa, kto go tu na praktycznie pewną śmierć wyrzucił. Już się zaczyna, ludzie wywalają stare psy i wymieniają na lepszy model. Brak słów.
A to to właśnie rude wychudzone:


a tak btw, to ja za chiny nie widzę podobieństwa między nim a Basterem :evil_lol:

Posted

http://imageshack.us/a/img706/183/ql15.jpg
Oj, kochana przecież to robota bobrów :) Rozejrzyj się po rzece, czy nie ma na wodzie takich jakby kopców z gałązek, czyli żeremi, pewnie sobie mieszkają w okolicy... Bobry to teraz plaga, wcześniej ich było mało, a aktualnie są objęte ochroną i wchodzą nieraz w szkodę ;)

http://img834.imageshack.us/img834/9725/larp.jpg
Podobny! Ma oczy... Nos... Ogon... Uszy.. Prawie identyczny :evil_lol:
A tak poza tym, to super, że mu pomogliście :loveu: Biedak musiał swoje przeżyć... Może w schronisku będzie miał jakąś szansę na dobry dom. Uroczy psiak :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...