trabeska Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Moja siostra oddała Szarkę do schroniska (miała ją na DT a nie na DS). A w schronie nawet się jej nie pytali dlaczego. Dzisiaj jest tak gorąco, że ze spaceru wróciliśmy ledwo żywi... :shake: Traper się wlekł jakieś 15m za mną i Basterem. Muszę mu podciąć sierść, bo już zarasta. Nawet jak szliśmy lasem, gdzie był cień to i tak nie szło wytrzymać w tym upale. Quote
Aleksa. Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Czemu ją oddali ? :/ biedny pies, miała nagle dom i oddali znowu w straszne miejsce zamiast znaleźć jej dom Quote
trabeska Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Aleksandra95 napisał(a):Czemu ją oddali ? :/ biedny pies, miała nagle dom i oddali znowu w straszne miejsce zamiast znaleźć jej dom rashelek napisał(a):Dlaczego ją oddała..? Nie szło jej niczego nauczyć. W schronie jak siostra ją brała powiedzieli: "lubi inne psy, nie załatwia się w domu, nie jest agresywna do innych psów". Wszystko się okazało nieprawdą, do tego jeszcze była agresywna w stosunku do mojej siostry. A moja siostra nie należy do osób, które mają chęci na pracę z psem, uczenia jej tego wszystkiego, chciała po prostu NORMALNEGO psa. A tak swoją drogą, to wiedziałam, że jak napiszę tu coś nie po waszej myśli, to będzie wielki bunt, bo przecież wszystkie pieseczki są takie cudowne... ;) Quote
rashelek Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Ile ona ją miała? Miesiąc? I niczego nie mogła jej nauczyć? Śmieszne ;) Ale wygodne i dobra wymówka to jest. No nie po naszej myśli, bo z tego co mi wiadomo, to "DT" trzymaja psa, póki nie znajdą mu Ds ew. innego DT, a nie oddają do schronu. I nie, nie wszystkie pieseczki są cudowne, ale większości z nich należy się szansa, chyba, że ewidentnie są agresywne i rzucają się na WSZYSTKO. A takie psy łatwo poznać, bo nie pozwolą podejść nawet do kojca, a co dopiero mówić o zabraniu do domu. Quote
trabeska Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 rashelek napisał(a):Ile ona ją miała? Miesiąc? I niczego nie mogła jej nauczyć? Śmieszne ;) Ale wygodne i dobra wymówka to jest. No nie po naszej myśli, bo z tego co mi wiadomo, to "DT" trzymaja psa, póki nie znajdą mu Ds ew. innego DT, a nie oddają do schronu. I nie, nie wszystkie pieseczki są cudowne, ale większości z nich należy się szansa, chyba, że ewidentnie są agresywne i rzucają się na WSZYSTKO. A takie psy łatwo poznać, bo nie pozwolą podejść nawet do kojca, a co dopiero mówić o zabraniu do domu. Dwa miesiące. Przecież napisałam, że ona chciała normalnego psa, a skoro w schronisku jej tak powiedzieli, to siostra ją wzięła. Myślisz, że gdyby wiedziała, że ona taka jest to by ją brała? Ale dlatego też wzięła ją na DT, żeby ją oddać jak z tym nią będzie jakiś problem. A poza tym proszę się tu mnie nie czepiać, to nie był mój pies i to nie ja ją oddałam ;) Quote
rashelek Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Ale w schronisku nie oddają wychowanych piesków, idealnie ułożonych do dzieci, psów i nadających się do sportów etc, to czego ona się spodziewała? Było faktycznie wziąć psa z DT, a jak nie to szczeniaka i chować od małego. Ja się Ciebie nie czepiam, ale do szału mnie doprowadza takie zachowanie. U nas na osiedlu też była kobitka, wzięła szczeniaka, okazało sie, że bardzo aktywny. A wychodził na spacer raz na dwa (!) dni. Teraz już suni nie widać, a razem z Molową starałyśmy się psiaka trochę wychować i wybiegiwać z naszymi. Nie znoszę takiej nieodpowiedzialności i bawienia się czyimś życiem po prostu. Quote
trabeska Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 rashelek napisał(a):Ale w schronisku nie oddają wychowanych piesków, idealnie ułożonych do dzieci, psów i nadających się do sportów etc, to czego ona się spodziewała? Było faktycznie wziąć psa z DT, a jak nie to szczeniaka i chować od małego. Ja się Ciebie nie czepiam, ale do szału mnie doprowadza takie zachowanie. U nas na osiedlu też była kobitka, wzięła szczeniaka, okazało sie, że bardzo aktywny. A wychodził na spacer raz na dwa (!) dni. Teraz już suni nie widać, a razem z Molową starałyśmy się psiaka trochę wychować i wybiegiwać z naszymi. Nie znoszę takiej nieodpowiedzialności i bawienia się czyimś życiem po prostu. Ale dlaczego w schronisku zwyczajnie KŁAMIĄ?! Jeśli nie byli pewni (a jak widać nie byli) to mogli powiedzieć, że po prostu nie wiedzą czy np. ona nie załatwia się w domu. Człowiek uczy się na błędach, teraz on już jest pewna, że nigdy nie weźmie już psa ze schroniska, a już na pewno nie dorosłego ;) Mi też jest szkoda tego psa, ale moja siostra zrobiła co chciała ;) Quote
rashelek Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 No bo w schronach psy załatwiają się w kojcu? Zresztą, tam nikt nie jest z psem 24/7, a pies jak poczuje się pewniej w domu to może pokazać rogi. I w tej sytuacji jest mi szkoda Szarki, ale nie Twojej siostry ;) Quote
trabeska Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 rashelek napisał(a):No bo w schronach psy załatwiają się w kojcu? Zresztą, tam nikt nie jest z psem 24/7, a pies jak poczuje się pewniej w domu to może pokazać rogi. I w tej sytuacji jest mi szkoda Szarki, ale nie Twojej siostry ;) No właśnie, więc po co kłamią? I ona właśnie pokazała rogi... ;) Quote
Aleksa. Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 No dziwne, mogli chociaż znaleźć DT, a nie znowu do schronu.. bedzie miala masakryczne przejscia nie, nie wszystkie psy są super! ba nawet ja nie mam super psów. Jeden mimo ze od kilku lat ma ćwiczone przywoływanie, to ma swoje ścieżki i trzyma swoją odległość, a drugie też boi się psów innych na poczatku i strasznie szczeka.. Quote
rashelek Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Mogli spróbować ją wychować na przykład :hmmmm: Nie chce mi się dyskutować, bo widzę, że to jałowe ;) Rozumiem, że bronisz siostry, ale najwyraźniej z klapkami na oczach. Quote
trabeska Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 [quote name='Aleksandra95']No dziwne, mogli chociaż znaleźć DT, a nie znowu do schronu.. bedzie miala masakryczne przejscia nie, nie wszystkie psy są super! ba nawet ja nie mam super psów. Jeden mimo ze od kilku lat ma ćwiczone przywoływanie, to ma swoje ścieżki i trzyma swoją odległość, a drugie też boi się psów innych na poczatku i strasznie szczeka.. No ale tak jak piszę, moja siostra nie brała dorosłego psa po to, żeby uczyć go wszystkiego od początku jak szczeniaka. Ona taka jest- wszystko by chciała mieć gotowe i od razu tak jak by chciała. A myślisz, że ja mam? Moje psy nie są nawet w 50% idealne. Również wkurza mnie strasznie jak ktoś szczyci się swoim psem (na dogo jest to zdecydowanie a_niusia) [quote name='rashelek']Mogli spróbować ją wychować na przykład :hmmmm: Nie chce mi się dyskutować, bo widzę, że to jałowe ;) Rozumiem, że bronisz siostry, ale najwyraźniej z klapkami na oczach. Mi też nie ;) Quote
Ty$ka Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 Ja rozumiem dziewczyny. Bo mnie takie zachowanie do szału naprawdę doprowadza. Ponowny pobyt w schronie jest dla psa tragedią. Prawda jest taka, że jak ktoś decyduje się na psa ze schrona to musi liczyć się z tym, że będą z nim problemy. Że może się zmienić: psy w schronie spokojne mogą okazać sę kłębkiem nerwów, psy agresywne stać się cud-miód. Powód jest prosty: psy w schronie po prostu sobie nie radzą, więc zachowują się inaczej... I z tym trzeba się liczyć... A jak ktoś bierze psa na DT to musi mieć już doświadczenie, dla mnie cała ta sytuacja jest chora. Wybacz, ale DT to takie miejsce, gdzie pies UCZY się normalnego życia, a co się z tym wiąże: DT wychowuje go i wie, że może z nim dłuuugo pracować zanim wyjdzie na prostą. Praca z psem to nie takie hop siup, to nie podanie jednego dnia witaminki C i drugiego piesek jest szczęśliwy i idealny, ale to praca na parę msc, jak nie powiedziałabym, że na parę lat (ja od 4lat non stop wychowuję swojego psa i uważam, że daleko jeszcze nam do momentu, w którym mogłabym sobie odsapnąć). Sprawa się komplikuje, gdy w nasze ręce trafia szczeniak: bo on nie umie nic, on poznaje dopiero życie, jest bardzo ciekawe i jest od nas uzależnione. Tak naprawdę wymaga od nas ciągłej uwagi, pracy, pracy, pracy i jeszcze raz pracy.... Dziwię się, że Twoja siostra spodziewała się ze schroniska IDEALNEGO psa. I nie... nie uważam, że wszystkie psy są idealne. Uważam, że bez sensu są adopcje psów agresywnych, one powinny być usypiane i tyle. Jednak jeśli ktoś się już decyduje na psa musi wiedzieć z czym się to wiąże... Pies ze schrona czy szczeniak to pewniak, że będzie trzeba pracować nad nim, by się dostosował do normalnego życia. Dlatego w tym przypadku moim zdaniem Twoja siostra postąpiła nieodpowiedzialnie, a jeszcze głupiej, że nie znalazła szczeniakowi nowego domu, lecz wywaliła go do schrona... Quote
trabeska Posted May 20, 2013 Author Posted May 20, 2013 (edited) Baster wczoraj grzecznie oddawał każdą kość, którą znalazł. Nasza nauka chyba przyniosła jakieś rezultaty (choć w sumie ćwiczyliśmy to tylko dwa dni) I muszę podciąć Traperowi sierść, bo już mi moje maleństwo zarasta. Edited May 20, 2013 by trabeska Quote
Ty$ka Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 I poszedł spaniel w las :lol: Gratuluję postępów z B. ;) Quote
trabeska Posted May 22, 2013 Author Posted May 22, 2013 (edited) Edited May 28, 2013 by trabeska Quote
trabeska Posted June 5, 2013 Author Posted June 5, 2013 Aaa, bo i tak u nas mały ruch i nikt nie czyta tego co piszę :lol: Więc nie chce mi się nic pisać, ale u psów wszystko ok. Nadal walczymy z ganianiem kur i kotów przez Bastera, poprawa minimalna niestety. Żadne zwierze w jego paszczy jeszcze nie zginęło na szczęście, ale i tak ostro się szkolimy, żeby do takiej sytuacji nie musiało dojść. Narazie jesteśmy na takim etapie, że Baster przechodzi koło kota (którego szczególnie nienawidzi) w odległości 30cm nie patrząc na niego tylko na mnie. Ale do tego, żeby nie pobiegł za biegnącą kurą czy kotem jeszcze nam daleko. A Traper jak to Traper, nic nie wywinął od bardzo dawna, żyje sobie spokojnie mój prawie pęciolatek ;) A i ostatnio byłam dwa razy z moją koleżanką, jej jorkiem i Basterem na spacerku smyczowym (u cywilizacji :lol:). I było całkiem ok, młody grzecznie szedł koło suczki i nie reagował na inne psy. I z Traperem też byłam na smyczowym (niestety bez koleżanki i jej psa), na którym bardzo pozytywnie mnie mój pieseczek kochany zaskoczył, bo nie wyrywał do rowerów, przy psach też dało rade go uspokoić i ogólnie było super ;) Następnym razem jego kolej i też pójdziemy z moją koleżanką i jej psem ;) A jutro jadę na biwak, wracam w sobotę dopiero... Psy zostają pod opieką rodziców. Już się boję... :lol: Quote
zahirka11 Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 ja zawsze czytam xD tylko nie zawsze coś pisze... fajnie, że robicie postępy;-) i tak masz większy ruch niż np ja:-P Quote
trabeska Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 Tydzień temu, kiedy byłam na biwaku i siedziałam sobie na plaży, dostałam sms'a od siostry, że biedny Bastuś chodzi po domu i mnie szuka i kiedy siostra chciała jechać do domu, on z rozpaczy wskoczył jej do samochodu i chciał jechać z nią :D A kiedy na drugi dzień przyjechałam do domu, myślałam, że Baster zaraz wyskoczy z radości z tego swojego rudego futra :evil_lol: Cieszył się na mój widok jak nigdy. Traper też, ale trochę mniej. Ależ jakie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że Baster trochę schudł... :mad: :lol: Albo to tylko takie złudzenie, bo dawno go nie widziałam. Jak mnie nie było Baster się w niczym nie wytarzał, nie ganiał kur i kotów, a o Taperze to już nie wspomnę- on nigdy takich numerów nie wywija. I psy się mnie bardziej słuchają. Sytuacja z dziś: szłam po rower do garażu i rudzielec (jeszcze niewybiegany) poleciał przede mnie przebiegając koło otwartej zagrody (w której było pełno kur) i koło kilku kaczek (w tym malutkich) i nie pogonił żadnej. Jak go zawołałam to od razu przybiegł do mnie. Poza tym na spacerki jeździmy rowerem i Baster biegnie luzem koło roweru i nie ucieka za sarnami czy inną zwierzyną. Ale spokojnie, ja się z tego nie cieszę, bo wiem, że to cisza przed burzą i zaraz moje głupie psy wymyślą coś jeszcze głupszego... :diabloti: Quote
łamAga Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 hejka ;) witamy sie ;) śliczne psiaczki :loveu: Quote
trabeska Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 [quote name='dOgLoV']hejka ;) witamy sie ;) śliczne psiaczki :loveu:[/QUOTE] Witamy :) Dziękuję :loveu: Quote
trabeska Posted June 25, 2013 Author Posted June 25, 2013 (edited) Psy z wczoraj, cobyście nie zapomnieli jak wyglądają ;): A tak ogólnie to obrożomania mnie już opuściła. Dawno już nie zaglądałam do kartonu z obrożami i smyczami, psy chodzą ciągle w tych samych. I Baster żadnych numerów nie odwala od jakiegoś czasu, nawet już mu się odwidziało ganianie kur. Za to Traper znowu zaczyna ganiać rowery, wczoraj też przegiął totalnie, bo szedł drogą jakiś koleś, a ten debil do niego podleciał i pewnie chciał go już łapać za nogawki (nie widziałam dokładnie, bo drzewa zasłaniały) zawołałam go z raz czy dwa i jak przylazł dostał kundel w łeb i siedział później na uwięzi skruszony. I potem przyjechali koledzy mojego brata rowerami to ten głupek też wystartował za nimi, ale nie ugryzł żadnego. Mam dość. Kupię kaganiec plastikowy, to będzie czubek łaził nawet po podwórku w kagańcu. A na razie będzie chodził w metalowym i mu będzie ciężko. A tak ogólnie to doszły mnie słuchy, że tata chce chyba ogrodzenie robić. Edited June 26, 2013 by trabeska Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.